Ministerstwo Cyfryzacji we współpracy z Pocztą Polską uruchomiło nową e-sługę - elektroniczny list polecony. Można w ten sposób odebrać korespondencję np. z urzędu gminy, spółdzielni czy wspólnoty mieszkaniowej. Elektronicznie nie odbierzemy pism z sądów, prokuratur, organów ścigania czy od komornika.
"To projekt, nad wdrożeniem którego pracowaliśmy od dawna. Obecna sytuacja przyspieszyła tylko jego realizację - mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. - To kolejny dowód na to, że w czasie, w jakim się znaleźliśmy - cyfryzacja jest naszym sprzymierzeńcem. To także kolejny powód, dla którego warto założyć profil zaufany" - dodaje szef MC.
eSkrzynka zostanie założona niezwłocznie po jej aktywacji. Elektroniczny odbiór poleconego w praktyce polega na otrzymaniu zeskanowanej koperty oraz jej zawartości. Dodatkowo, po miesiącu od zeskanowania przesyłka trafi do odbiorcy w swojej oryginalnej, papierowej formie (bez awizo, nie trzeba będzie iść po nią na pocztę).
Za datę doręczenia przesyłki uważany jest dzień, w którym adresat pobierze plik z eSkrzynki. Jeśli tego nie zrobi, za datę skutecznego doręczenia uznany zostanie dzień zwrotu przesyłki. To dwa tygodnie od dnia następnego od zamieszczenia dokumentu w eSkrzynce.
Ministerstwo Cyfryzacji zapewnia, że usługa jest w pełni bezpieczna.
"Po pierwsze i najważniejsze - bez Twojej decyzji i wiedzy nikt nie otworzy Twojego listu i go nie zeskanuje. Aby otrzymywać korespondencję w wersji elektronicznej musisz o to osobiście wystąpić" - zapewnia resort.
"Nasza usługa to gwarancja jakości i najwyższych standardów bezpieczeństwa. To niezwykle istotna zmiana dla wszystkich obywateli, podmiotów publicznych, ale też zmiana dla samej Poczty, która zmienia model biznesowy z tradycyjnego na elektroniczny" – mówi wiceprezes zarządu Poczty Polskiej Tomasz Janka.
Ministerstwo Cyfryzacji informuje, że usługa w opublikowanej dziś formule to rozwiązanie na czas pandemii i wychodzenia z najostrzejszych obostrzeń. Jest dostępna od dziś do 30 września 2020 r.
Zdarzenie 6/2020 - Pożar budynków gospodarczych Dańce
Dnia 25 kwietnia o godz. 21:23 dyżurny SK we Włodawie zadysponował naszą jednostkę do pożaru budynku gospodarczego w miejscowości Dańce, na terenie posesji gdzie również tydzień wcześniej mieliśmy interwencję.
Po przybyciu na miejsce zdarzenia okazało się, że płonie stodoła, budynek gospodarczy oraz znajdujący się na terenie posesji lasek.
Nasze działania w pierwszej kolejności skupiły się na ugaszeniu szalejącego żywiołu oraz niepozwoleniu na eskalację pożaru na jeszcze większą skalę.
Następne działania polegały na stopniowym rozbieraniu drewnianej konstrukcji budynków oraz dogaszaniu zarzewi ognia.
Ze względu na to, że w stodole składowane były bele że słomą, które trzeba było ręcznie przerzucić oraz dogasić akcja wymagała bardzo dużego wysiłku oraz zaangażowania od strażaków, za co należą się duże podziękowania wszystkim drugim biorącym udział w akcji za trud i wysiłek w nią włożony.
Dziś w piątek 24 kwietnia o godzinie 18.10 w jednej z sieci społecznościowej burmistrz Wiesław Muszyński zawiadamia znajomych, że "od dzisiaj od północy będzie wyłączane oświetlenie uliczne w mieście. Akcja będzie trwała do odwołania, a ma na celu poprzez oszczędności, które dzięki temu będą, pomoc w ramach walki z COVID-19." - pisze Muszyński
Czytając taki wpis można odnieść wrażenie, że albo to jest żart, albo burmistrza miasta Włodawa podejmuje ważne decyzje dla życia mieszkańców Włodawy ad hoc, a strona internetowa urzędu miasta jest urzędowni i burmistrzowi miast do niczego nie potrzebna. To tak mało profesjonalny sposób przekazywania tak ważnej informacji mieszkańcom miasta, że aż ciśnie się na usta znane powiedzenie "Szkodą, że nie powiedziałeś, tego za pięć dwunasta !!"
To jeszcze nie koniec informacji, dalej czytamy że "jest to kolejny etap oszczędności w budżecie miasta, wcześniej informowałem o odwołaniu w tym roku Dni Włodawy oraz rezygnację z tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego. Środki te przeznaczamy na pomoc mieszkańcom, w tym przedsiębiorcom” .
Czyżby środki wydane na nowy samochód, który został ostatnio zakupiony przez w Urząd Miasta, tak nadwyrężył miejską kasę, że burmistrz w ramach oszczędności z zaskoczenie gasi nam oświetlenie uliczne i nie informując nas mieszkańców o tym wcześniej? Szkoda też, że burmistrz Muszyński nie napisał w swym wpisie ile miasto "zaoszczędzi" na tej akcji, oraz czy przewidział on zagrożenia związane z wyłączeniem oświetlenia ulicznego w mieście? Miejmy nadzieję, że we Włodawie nie będzie jak w Rumunii za komuny, albo jak jest teraz w Korei Północnej. Wydaje się, że burmistrz liczy na kolejny zachwyty Brajana, czyli w piątek wpis, a w poniedziałek powiatowe gazety napiszą, że chciał dobrze, ale wyszło jak zwykle :)
Burmistrzu Muszyński - Włodawa to nie "Leningrad" i o tej porze roku we Włodawie nie ma jeszcze Białych Nocy, ale za to są Egipskie Ciemności.
10.30 – Uroczysta Msza Święta w parafii pw. NSJ we Włodawie – do 56 osób (transmisja na żywo – WDKtv)
11.45 – Złożenie wieńców pod pomnikiem T. Kościuszki w imieniu mieszkańców, instytucji, organizacji pozarządowych przez władze samorządowe, służby mundurowe oraz przedstawicieli duchowieństwa
15.00 – 20.00 “Osiedlowe Koncerty” co godzinę
15.00 – skwer Chełmska/JP2
16.00 – Wojska Polskiego
17.00 – 1000-lecia
18.00 – Zabagonie
19.00 – skwer przy Miejskim Przedszkolu nr 1.
Zagrają: Katarzyna Góras, Marcin Fidecki, Łuksasz Zdolski (Acoustic Trio)
wspólne śpiewanie hymnu narodowego
Dołącz do nas / wyjdź na balkon / wywieś flagę /przyłącz się do wspólnego śpiewania / rób zdjęcia i wrzucaj je z#patriotycznawłodawa
/ź/ wlodawa.eu
„Pieśń Konfederatów Barskich” w wykonaniu chóru Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego, Polskiego Chóru Kameralnego i Chóru „Jednego Serca Jednego Ducha”. Słowa: fragment dramatu „Ksiądz Marek” Juliusza Słowackiego. Muzyka: Andrzej Kurylewicz.
Globalne ocieplenie, deficyty wody czy nadmierna produkcja odpadów to wyzwania, których nie można ignorować. Inaczej Ziemia będzie dla kolejnych pokoleń bardzo nieprzyjaznym miejscem do życia. Co istotne, przeciwdziałać negatywnym trendom może każdy. Obchodzony 22 kwietnia Światowy Dzień Ziemi to dobra okazja, aby zmienić swoje złe przyzwyczajenia i żyć z poszanowaniem natury.
Wyzwaniem wymagającym szczególnego zainteresowania – nie tylko światowych liderów, lecz także nas samych – jest globalne ocieplenie. Aż 19 z 20 najcieplejszych okresów w historii pomiarów (od 1880 r.) miało miejsce w latach 2001-20191. Wraz z rosnącą temperaturą topnieją arktyczne i antarktyczne lodowce. Zakładając negatywny scenariusz, w perspektywie 2100 roku globalny poziom mórz i oceanów wzrośnie o 84-110 cm. Problem dotyczy zarówno odległych wysp pacyficznych, jak i naszego kraju. Należy pamiętać, że znaczna część Żuław Wiślanych to obszar depresyjny, który w niedalekim horyzoncie czasowym może zostać zalany. / I tu ciekawostką, Włodawa jak podaje Wikipedia leży na 173 metrze nad poziomem morza, może się uda- red. :) /
Jak pomóc naturze?
Globalne ocieplenie wywoływane jest przez czynniki naturalne, takie jak aktywność słoneczna czy wulkaniczna oraz działalność człowieka, czyli nadmierna emisja gazów cieplarnianych, zwłaszcza dwutlenku węgla. Właśnie z tego powodu eksperci i naukowcy apelują, by każdy z nas zadbał o ograniczenie swojego śladu węglowego. Statystyczny Europejczyk w 2018 roku wyemitował bowiem aż 7 ton gazów cieplarnianych do atmosfery (w przeliczeniu na CO2 ).
Zdrowie: Paląc śmieci trujesz własne dzieci
A szkodliwe związki chemiczne to nie tylko efekt funkcjonowania przemysłu energetycznego, ale także codziennej jazdy samochodem i… zakupu kolejnej pary butów czy nowego sprzętu elektronicznego. – Na nasz ślad węglowy wpływają różne czynniki. Musimy pamiętać, że do wyprodukowania każdego sprzętu potrzebna jest odpowiednia ilość energii. Kupując zbędne rzeczy, przyczyniamy się do nadmiernej emisji gazów cieplarnianych do atmosfery – podkreśla Radosław Żuk, prezes Fundacji BOŚ.
Ważne jest zatem m.in. oszczędzanie energii w domu, zarówno tej cieplnej, jak i elektrycznej. Dlatego istotnym działaniem jest np. niepozostawianie telewizora czy konsoli do gier w trybie czuwania i odłączanie sprzętu RTV od kontaktu podczas dłuższej nieobecności. Należy bowiem pamiętać, że w przeciwnym wypadku tego rodzaju urządzenia i tak będą pobierać energię.
[wp_ad_camp_4] Dobrym pomysłem, wpływającym na zmniejszenie udziału konwencjonalnych źródeł energii w produkcji prądu i ciepła, jest wyposażenie własnego domu w instalację fotowoltaiczną. Może ona polepszyć jakość powietrza w okolicy (mniejszy udział węgla w wytwarzaniu energii) i pozytywnie wpłynąć na zasobność naszego portfela – poza poniesieniem kosztów początkowych, późniejsze użytkowanie w zasadzie nie generuje wydatków. W ten sposób wyprodukowaną energię można zużywać na własne potrzeby, a nadwyżkę oddawać do sieci, by w okresie mniejszego nasłonecznienia (zima) również cieszyć się niższymi rachunkami.
Emisja gazów to niejedyny problem
Oprócz ograniczania śladu węglowego ważne jest również zwrócenie uwagi na inne problemy związane ze zmianami klimatycznymi. W tym kontekście należy spojrzeć na wodę. Polska to jedno z uboższych państw Europy pod względem jej zasobów. Coraz częściej mamy do czynienia ze zjawiskiem suszy atmosferycznej i rolniczej. – Woda jest najważniejsza dla człowieka, bez niej życie nie jest możliwe. Tymczasem, powtarzające się okresy niewielkich opadów nie napawają optymizmem.
Właściwego podejścia w dzisiejszych czasach wymaga również gospodarka odpadami. Jak wynika z danych GUS, przeciętny Polak co roku wytwarza 325 kg śmieci. To prawie kilogram każdego dnia. Co jednak ważne, ilość produkowanych odpadów w dużej mierze zależy od nas samych i łatwo ją ograniczyć. Wystarczy zrezygnować z używania plastikowych toreb zakupowych, nie wybierać artykułów znajdujących się w nieprzyjaznych środowisku opakowaniach czy odpowiednio segregować odpady, dbając o ich późniejsze, powtórne wykorzystanie.
O dużym szczęściu może powiedzieć mieszkaniec gm. Cyców, któremu dzisiaj rano zapaliło się auto. Włodawscy patrolowcy jadąc na inną interwencję zauważyli znajdujący się na jezdni pojazd, z którego wydobywał się gęsty dym. Mundurowi bez wahania otworzyli pokrywę silnika, chwycili za gaśnicę i ugasili pożar. Szczęśliwie nic nikomu się nie stało.
Dzisiaj rano tuż przed 7:00 włodawscy policjanci Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego zauważyli w m. Andrzejów palące się auto. Samochód m-ki Hyundai Atos znajdował się na jezdni, a spod pokrywy silnika wydobywał się gesty dym. Poza pojazdem znajdowały się dwie osoby, w tym właściciel pojazdu – mieszkaniec gm. Cyców. Policjanci widząc powagę całej sytuacji szybko chwycili za gaśnicę, otworzyli pokrywę silnika i ugasili pożar.
Szczęśliwie nic nikomu się nie stało. Pojazd został przekazany właścicielowi, który go zabezpieczył we własnym zakresie. To kolejny raz, kiedy szybka reakcja policjantów zapobiegła tragedii.
E.T
/ź/ policja.gov.pl
A tak mogła zakończyć się ta akcja, oto samochód marki Hyundai, który płonie gdzieś na ulicy Mumbai w Indiach.
tv.wlodawa.net/RufusDsouzamasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Specustawa ws. walki z koronawirusem pozwala publikować listy dzieci przyjętych do szkół i przedszkoli także na stronach internetowych tych placówek, nie jest natomiast dopuszczalne publikowanie tych list na portalach społecznościowych czy fanpage’ach placówek oświatowych - to jedna z istotnych wytycznych Urzędu Ochrony Danych Osobowych dotyczących rekrutacji w dobie epidemii.
W odpowiedzi na liczne pytania rodziców oraz inspektorów ochrony danych z sektora oświaty Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) publikuje wskazówki dotyczące trwającej obecnie rekrutacji do szkół i przedszkoli.
Przedszkolaków i uczniów przyjmuje się do szkół i przedszkoli po przeprowadzeniu rekrutacji. Na podstawie wniosku wypełnionego przez rodzica, o przyjęciu dziecka decyduje dyrektor placówki. Prawo oświatowe w art. 150 i 151 wskazuje treść wniosku i zgłoszenia o przyjęcie dziecka do przedszkola, szkoły i innych placówek oraz niezbędne załączniki. Dane te ─ wymienione w art. 150 ust. 1 ─ są przetwarzane w celu realizacji obowiązku prawnego, który ciąży na administratorze (rt. 6 ust. 1 lit. c RODO). W związku z tym administrator (szkoła /przedszkole/inna placówka oświatowa) nie musi pozyskiwać zgody rodziców dzieci na przetwarzanie danych zawartych w tych wnioskach.
Warto odnotować, że – zgodnie z przepisami oświatowymi ─ mówiąc o rodzicach, należy także rozumieć: prawnych opiekunów dziecka lubże osoby, które sprawują pieczę zastępczą nad dzieckiem.
Wyniki rekrutacji podaje się do publicznej wiadomości, podając imię i nazwisko kandydata oraz adnotację, czy został przyjęty czy nieprzyjęty do danej placówki.
Listy takie są umieszczane w widocznym miejscu, w siedzibie danego publicznego przedszkola,szkoły, czy innej placówki. Powinny one zawierać imiona i nazwiska kandydatów uszeregowane w kolejności alfabetycznej oraz najniższą liczbę punktów, która uprawnia do przyjęcia.
Dotychczas dyrektorzy placówek nie udostępniali list obejmujących wspomniane dane osobowe, np. na stronach internetowych lub na portalach społecznościowych, w tym na fanpage’ach szkoły.
W związku z obecną sytuacją epidemiczną – zgodnie z nowymi przepisami wydanymi na podstawie specustawy ws. koronawirusa ─ wyniki postępowania rekrutacyjnego w formie list kandydatów, o których mowa w art. 158 ust. 1 i 3 Prawa oświatowego, podaje się do publicznej wiadomości także na stronach internetowych tych jednostek. W ocenie UODO nie jest natomiast dopuszczalne publikowanie tych list na portalach społecznościowych czy fanpage’ach placówek oświatowych.
Administrator przed udostępnianiem danych powinien dokonać analizy ryzyka, jakie wiąże się z publikacją list w Internecie. Ważna jest zasada minimalizacji danych czy ograniczenia przechowywania. Zatem należy przetwarzać te dane, które są ograniczone oraz przez okres nie dłuższy niż jest to niezbędne do celów, w których dane są przetwarzane. UODO jednak zaleca, aby dyrektorzy korzystali z form komunikacji elektronicznej i indywidualnie informowali kandydata i jego rodziców o wynikach przeprowadzonej rekrutacji.
Jednocześnie w ocenie UODO, po zakończeniu czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty, należałby usunąć listy przyjętych kandydatów ze strony internetowej i zamieścić je na tablicy ogłoszeń w placówce.
W sobotę o godzinie 19:20 jednostka OSP Urszulin została zadysponowana do pożaru w miejscowości Wytyczno.
Po przybyciu na miejsce zdarzenia okazało się, że płoną trawy i drzewostan na działce rekreacyjnej. Przy użyciu dwóch prądów wody oraz tłumic ogień został zagaszony.
Jak podaje 14 kwietnia 2020 roku nowytydzien.pl, były prezes MLKS Włodawianka Damian Adamczyk żali się do starosty, że został bezprawnie wykluczony z członkostwa w klubie. Obecne władze tłumaczą, że nie zapłacił składki 50 zł za rok, więc nie może być członkiem Włodawianki.
Spór pomiędzy byłem prezesem klubu a obecnymi władzami toczy się od co najmniej dwóch lat. Jego istotą była walka o władzę w klubie oraz zupełnie inne wizje działalności. W tle pojawiały się też pieniądze. W odpowiedzi na to zażalenie aktualny prezes Grzegorz Klimkowicz odpiera wszystkie zarzuty, nazywając je absurdalnymi. Relacjonuje m.in., że 24 lutego zwołano posiedzenie zarządu w taki sposób, by D. Adamczyk mógł w nim uczestniczyć. Pomimo tego nie wziął w nim udziału.
Co do konieczności opłacenia składki członkowskiej, to – zdaniem G. Klimowicza – D. Adamczyk podpisał się pod stosowną uchwałą dotyczącą wykluczania tych wszystkich, którzy tego do końca stycznia tego nie uczynią. Takich osób wezwanych do zapłaty było 29. Chodziło o składkę roczną w wysokości 50 zł. Ostatecznie składki po ponagleniu nie zapłaciło tylko 9 członków, w tym D. Adamczyk. Co do możliwości zapłacenia „z góry” składek, to statut nie przewiduje tego typu możliwości. - dowiadujemy się ze strony NowyTydzien.pl
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej