W ubiegłym tygodniu włodawski policjant Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego wraz z rodziną uczestniczył w wyjątkowym spotkaniu w Przedszkolu Miejskim Nr 1 we Włodawie. Przedstawiciele Stowarzyszenia Rodzina Katyńska oraz przedstawiciele powiatu włodawskiego postanowili podziękować Szymonkowi Zarczukowi – 7 letniemu synowi policjanta za piękny przykład patriotycznej postawy i oddanie symbolicznego hołdu Ofiarom Zbrodni Katyńskiej.
A wszystko zaczęło się od utworu "Ostatni list", którego chłopiec lubił słuchać. Pieśń nawiązuje do tragicznych wydarzeń z wiosny 1940 roku. W utworze jeden z polskich żołnierzy zapisuje ostatnie słowa do ukochanej, wiedząc, że niedługo przyjdzie mu zginąć. Chłopiec często słuchając utworu i widząc jak tato, policjant włodawskiej komendy, który od wielu lat wchodzi w skład pocztu sztandarowego i reprezentuje Policję w różnych ważnych uroczystościach szykuje mundur na Powiatowe Obchody Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej postanowił wykonać ilustrację z tej okazji.
Następnie wspólnie z tatem, po zakończonych uroczystościach odwiedzili Cmentarz Wojenny we Włodawie, gdzie upamiętnili pamięć ofiar i złożyli rysunek chłopca przy pomniku. Po jakimś czasie obrazek przykuł uwagę Pani Marii Durys Prezes Stowarzyszenia Rodzina Katyńska, która ustaliła małego autora patriotycznej ilustracji i postanowiła wyróżnić szczególną postawę 7-latka.
Sierżant sztabowy Daniel Zarczuk mówi, że jest bardzo dumny z postawy swojego synka. Wspomina, że już jako 3-latek znał Hymn Polski. Chłopiec zawsze uczestniczy w uroczystościach, w których tato ubrany w mundur galowy w poczcie sztandarowym godnie reprezentuje Policję.
Gratulujemy takich owoców jakie przynosi wychowanie w duchu patriotyzmu. To pokazuje, jak wielką rolę odgrywają rodzice w kształtowaniu postaw dzieci. Poprzez takie działania pamięć o szczególnych momentach z historii Polski nie przeminie.
W dniu 10 maja odbyła się czwarta edycja Rajdu Braci Taraszkiewiczów, w której wzięło udział około 100 uczestników plus organizatorzy. Wydarzenie miało szczególny charakter – zbiegło się ze 100. rocznicą urodzin jednego z upamiętnianych dowódców partyzanckich anty komunistycznej. Uczestnicy przemaszerowali szlakiem przez tereny związane z działalnością oddziału zbrojnego Obwodu WiN Włodawa, który w latach 40. ubiegłego wieku walczył z komunistycznym reżimem.
Rajd rozpoczął się mszą świętą w kościele we Włodawie, po czym uczestnicy udali się na miejscowy Cmentarz Wojenny, gdzie spoczywają szczątki jednego z partyzanckich dowódców. Następnie rozpoczęła się piesza wędrówka przez miejscowości Włodawa i Orchówek – obszary, które w latach 1945–1951 stanowiły schronienie dla podziemia niepodległościowego. Trasa rajdu liczyła około 7 kilometrów i obejmowała miejsca związane z walką żołnierzy wyklętych oraz pomniki im poświęcone.
W trakcie rajdu przypomniano m.in. o jednej z najbardziej znanych akcji oddziału – opanowaniu Włodawy 22 października 1946 roku. Wtedy to przez półtorej godziny żołnierze podziemia kontrolowali miasto, zdobyli Komendę Powiatową MO oraz zaatakowali siedzibę Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa, uwalniając przetrzymywanych więźniów.
Finał wydarzenia miał miejsce na błoniach w Orchówku, gdzie zorganizowano piknik patriotyczny z koncertem pieśni w wykonaniu dzieci i młodzieży, w tym harcerzy. Rajd, oprócz aspektu historycznego i edukacyjnego, miał również wymiar wspólnotowy i integracyjny.
W przemówieniu wygłoszonym na cmentarzu przypomniano o trudnych latach powojennych, kiedy pamięć o żołnierzach wyklętych była zakłamywana, a oni sami oczerniani. Podkreślono, że dzisiejsza wolna Polska może wreszcie oddać im należny hołd. Rajd określono jako symboliczny gest wdzięczności za walkę z komunistycznym zniewoleniem i poświęcenie życia w imię wolności.
Organizatorami wydarzenia były lokalne instytucje i stowarzyszenia historyczne, a partnerem – Województwo Lubelskie w ramach programu „Warto być Polakiem”.
Uroczystości odbyły się z uwagi na rangę i znaczenie Święta Narodowego 3 maja, w kolejną rocznicę uchwalonej w 1791 r. pierwszej w Europie i drugiej na świecie ustawy rządowej spisanej – konstytucji. Ustawa zasadnicza stała się dokumentem tworzącym tożsamość polskiego, suwerennego narodu. Konstytucja regulowała organizację władz państwowych, prawa i obowiązki obywateli oraz przekształciła państwo w monarchię konstytucyjną. Obchody rozpoczęły się uroczystą mszą św. w kościele pw. św. Ludwika.
Właściwe uroczystości odbyły się w zabytkowej części Włodawy, na włodawskim Rynku, gdzie pod pomnikiem upamiętniającym Rzeczpospolitą Włodawską odbyły się wystąpienia okolicznościowe, Apel Pamięci. Następnie delegacje złożyły wiązanki pod pomnikiem. Zakład Karny we Włodawie reprezentował ppłk Marek Kudyk – Dyrektor Zakładu Karnego we Włodawie.
W uroczystościach wziął udział Poczet Sztandarowy włodawskiej jednostki. Mjr Służby Więziennej w stanie spoczynku Krzysztof Jeleński podczas uroczystości objął dowództwo pocztów sztandarowych. W obchodach uczestniczyli żołnierze 19. Chełmskiego Dywizjonu Artylerii Samobieżnej.
Z okazji zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy składamy Państwu najserdeczniejsze życzenia dużo zdrowia, radości, smacznego jajka, mokrego dyngusa, mnóstwo wiosennego słońca oraz samych sukcesów!
Wielkanoc to najstarsze i najważniejsze święto chrześcijańskie, upamiętniające zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Obchodzone jest w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca, przypadającej po 21 marca (czyli dacie kalendarzowej wiosny). To tłumaczy, dlaczego święto to jest ruchome i w każdym roku przypada w innym dniu.
Jednak nowy inwestor znalazł na to sposób! Wziął sobie do serca uwagi mieszkańców, ale przede wszystkim skupił się na turystach odwiedzających Włodawę. W miejscu kontrowersyjnej budowli ustawił automat, który nie tylko idealnie wpisuje się w charakter miasta, ale wręcz dodaje mu nowego smaku – dosłownie i w przenośni. Bo czyż może być coś bardziej wpisującego się w historię i klimat Włodawy niż automat serwujący tradycyjne włodawską macę? Teraz zamiast kontrowersji mamy chrupiącą macę, zamiast sprzeciwu – dżem awokado, a zamiast dyskusji o urbanistyce – smak dawnych czasów dostępny 24 godziny na dobę - 7 dni w tygodniu!
Co serwuje macomat?
W macomacie możemy nie tylko zamówić chrupiącą macę, ale i słodką chałwę. To zdrowe i tradycyjne włodawskie przysmaki, które teraz można dostać na wynos wprost z automatu!
Menu: Maca po włodawsku Maca rodzinna Maca na kukułczym jajku Maca na słodko Maca wegetariańska – niebawem w ofercie!
Dodatki: Czosnek Dżem jabłkowy Dżem awokado Miód
Na słodko: Chałwa czarna Chałwa biała
Gdzie go znajdziemy?
Macomat stoi przy ul. Czerwonego Krzyża, tuż przy muralu, na który należy patrzeć przez jakąś dziwną, spawaną na kolanie konstrukcję. Macomat działa 24 godziny na dobę, 366 dni w roku (tak, bo na wszelki wypadek w przestępne lata też!).
Jak zapłacić?
Tylko kartą – terminal przyjmuje płatności bezgotówkowe, przy zamówieniu na ponad 12 produktów dostępny jest rabat 3%, aby go uzyskać należy wprowadzić hasło: wlodawa.net
Mamy nadzieję, że Macomat stanie się kolejnym ważnym punktem na trasie, którą wyznacza granica dawnego żydowskiego sztetla we Włodawie. Może chrupiąc macę na kukułczym jajku, turyści poczują klimat dawnych czasów, zasłuchają się w echa przeszłości i zamiast tylko odwiedzać muzeum, klasztor i cerkiew, skuszą się na chwilę chrupiącej kontemplacji.
Bo Włodawa to nie tylko kebab za 24 złote i 6 groszy! Macomat to nowy symbol miasta, który sprawia, że turystyka we Włodawie nabiera smaku. Mamy nadzieję, że Macomat stanie się kolejnym ważnym punktem na trasie, którą wyznacza granica dawnego żydowskiego sztetla w miecie Włodawa. Bo dobra maca to nie tylko smak – to podróż w czasie, w której każde chrupnięcie może być jak krok w stronę wspomnień! I może chrupiąc macę na kukułczym jajku, turyści poczują klimat minionych czasów, zasłuchają się w echa przeszłości i zamiast tylko odwiedzać muzeum, klasztor i cerkiew, skuszą się na chwilę chrupiącej kontemplacji, przy fontannie "trzech kultur" z której miejscy urzędnicy usunęli trzy historycznych dla Miasta Trzech Kultur symbole ✝️☦️✡️
Dodatek specjalny
Drodzy Czytelnicy, tradycyjnie, pozwoliliśmy sobie na primaaprilisowy ヅ żart. Wszystkim którzy dali się nabrać, mówimy "Prima Aprilis". Tym, którzy poznali się na naszym dowcipie gratulujemy czujności i zachowania powagi gry ヅ Ale to nie zmienia faktu, że symbole trzech kultur które w przedstawionym publicznie projekcie fontanny, w finalnym wykonaniu zostały usunięte, a dokładnie krzyże symbole religii chrześcijańskich ?
Stop oszustom – nie dajmy się oszukać w sieci! – to hasło debaty społecznej, która miała miejsce w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego we Włodawie. Zainteresowanie tematem przekroczyło oczekiwania organizatorów – sala włodawskiego starostwa nie mogła wszystkich chętnych pomieścić. Organizatorem spotkania była włodawska Komenda Policji, a o sposobach oszukiwania w cyberprzestrzeni mówili specjaliści z tej jednostki.
Choć debata skierowana była przede wszystkim do osób starszych, to jednak do starostwa przyszło dużo młodzieży. Każdy bowiem może być oszukany. O groźbach czyhających na mieszkańców mówili także komendant kom. Grzegorz Kuter, starosta Mariusz Zańko i Powiatowy Rzecznik Konsumentów – Małgorzata Dejneka. Debaty społeczne ujęte w cykl spotkań „Porozmawiajmy o bezpieczeństwie – możesz mieć na nie wpływ” są istotną formą działalności profilaktycznej Policji zapewniające możliwość bezpośredniej wymiany informacji ze społeczeństwem na temat skutecznego działania na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców.
/ź/ powiatwlodawski.pl
Komentarz redakcji: Mamy na dzieją, że starosta zrobił obszerne notatki w temacie oszustw w siec i jego wiedza na ten temat zacznie się poszerzyła. I najważniejsze, czy na tym spotkaniu padło pytanie, które wielu nurtuje, nie od dziś - Czy obietnice wyborcze złożone publicznie w internecie i nie dotrzymane tej obietnicy w toteż forma oszust? Albo czy populistyczne nakłanianie do przyjmowania nie zbadanych środków medycznych to też cyberoszustwo?
Co ciekawe, dyrektorem Włodawskiego Domu Kultury jest Łukasz Zdolski, który w ostatnich wyborach samorządowych kandydował do rady powiatu właśnie z ramienia Komitetu Wyborczego Wyborców „Łączy Nas Zawsze Samorząd”. Ale to nie wszystko! Były wicestarosta Tomasz Korzeniowski, pracownik Włodawskiego Domu Kultury we Włodawie, również startował do rady powiatu i jemu udało mu się uzyskać mandat radnego powiatowego.
Idźmy dalej: zwierzchnikiem dyrektora Łukasza Zdolskiego jest obecny burmistrz miasta Włodawa, Wiesław Muszyński. On także startował z ramienia zorganizowanej grupy wyborczej o nazwie „Łączy Nas Zawsze Samorząd” jako kandydat do pełnienia funkcję burmistrza z ramienia Łączy Nas Zawsze Samorząd. Można by rzec, że był liderem listy tzw. wyborczą lokomotywą do której zostały podczepienie urzędnicze wagoniki.
Rodzi się pytanie: jak to się stało, że jednostka, która utrzymuje się z pieniędzy samorządowych – czyli nas wszystkich – kupuje domeny internetowe, aby wspierać w kampanię wyborczą lokalnych urzędników?
Dyrektor, który powinien dbać o transparentność finansową podległej mu placówki, wydaje Twoje pieniądze na domenę internetową strony www, na której nie znajdują się informacje kulturalne związane z Włodawą, ale znajdują się informacje związane z komitetem wyborczym urzędników, z którego on sam startował, oraz koledzy i znajomi z pracy i grupy wyborczej.
Więcej! Na stronie, za której adres internetowy Włodawski Dom Kultury zapłacił TWOIMI pieniędzmi, możemy znaleźć wielu innych włodawskich urzędników, którzy również startowali do rady miasta i rady powiatu. Jest ich tam cała lista. Wygląda na to, że teraz łączy ich nie tylko wspólna lista wyborcza, ale i domena internetowa zakupiona za Twoje pieniądze!
Pytanie, które nasuwa się samo, brzmi: czy zakup domeny internetowej, dokonany za nasze pieniądze, miał na celu wspieranie konkretnych kandydatów? Czy było to ordynarne wykorzystanie pieniędzy publicznych w celach wyborczych? Cała sytuacja wydaje się być nie tylko niefortunna, ale wręcz skandaliczna i nieetyczna! Wykorzystanie środków publicznych, które powinny służyć rozwojowi kulturalnemu naszego miasta, na cele polityczne - nie można nazwać inaczej jak skandalicznym wydawaniem grosza publicznego!
Co zrobią teraz trzej radni opozycji, którzy zasiadają w radzie miasta: Krzysztof Steć, Arkadiusz Iwaniuk (obaj reprezentujący PRAWO i Rodzinę) oraz Krzysztof Flis? Czy radny Steć znów zaproponuje premię i podwyżkę dla pracowników WDK Włodawa, jak to ostatnio czynił na jednej z sesji rady miasta? Czy może zada oficjalne pytanie na radzie miasta w sprawie wykorzystania publicznych pieniędzy przez Włodawski Dom Kultury w kampanii wyborczej, w której on i inni mieszkańcy miasta brali udział, ale nie byli tak hojnie wspierani jak grupa wyborcza laczynaszawszesamorzad.pl?
Pełna lista kandydatów którzy, być może skorzystali lub nie z trampoliny wyborczej jaką była domena wyborcza lnzs.pl zakupiona przez Włodawski Dom Kultury Kandydaci do Rady Powiatu Włodawskiego (Okręg nr 1): Tomasz Korzeniewski, Joanna Szczepańska, Teresa Zaleńska-Sak, Tadeusz Łągwa, Sławomir Kazuro, Anna Skibińska, Łukasz Zdolski, Kandydaci do Rady Powiatu Włodawskiego (Okręg nr 2): Marta Wawryszuk, Aleksandra Budner, Tomasz Kuszneruk, Hubert Ratkiewicz, Andrzej Rysz, Kandydaci do Rady Powiatu Włodawskiego (Okręg nr 3): Stanisław Artymiuk, Justyna Brożek, Paweł Zawadewicz, Dorota Winiarczyk, Małgorzata Mazowiecka, Konstanty Wnuczuk, Kandydaci do Rady Powiatu Włodawskiego (Okręg nr 4): Edyta Barczuk, Ryszard Bruchacki, Arkadiusz Konieczny, Mariusz Grzegorz Karpowicz, Jolanta Anna Struksa,
Kandydaci do Rady Miejskiej we Włodawie: Andrzej Bisko, Sławomir Kirszner, Marek Flis, Arkadiusz Olszewski, Jarek Bareja, Agnieszka Parczewska, Izabela Lewis, Roman Stanilewicz, Joanna Uryniuk, Łucja Pamulska, Anna Megiel, Hanna Korzeniewska, Katarzyna Grzywaczewska, Renata Kapelko, Janina Klimczuk,
Kandydaci do Rady Gminy Włodawa: Małgorzata Dejneka, Tomasz Olszewski, Andrzej Wawryszuk,
Kandydaci na Burmistrza i Wója: MUSZYŃSKI Wiesław Stefan, ZIŃCZUK Patrycja Anna, ANTONIUK Tomasz Andrzej, BŁASZCZUK Bernard
Heraldyka – dla jednych pasjonująca nauka o symbolach, dla innych nieco staroświecki temat z pogranicza historii i sztuki. A jednak okazuje się, że błędy w tej dziedzinie mogą wywołać niezły ferment. Dowód? Spójrzmy na herby gminy miejskiej Włodawa oraz powiatu włodawskiego. Czy heraldyka kiedykolwiek była tak kontrowersyjna? Raczej nie, ale w przypadku Włodawy mamy do czynienia z prawdziwą farsą!
Zbroja rycerza na zielonej trawce?
Obecny herb miasta Włodawa przypomina nieco zbyt kreatywną wariację na temat średniowiecznej symboliki. Zamiast tradycyjnej czerwonej tarczy, mamy zielone tło – jakby rycerz postanowił przenieść się na piknik. Problem w tym, że dawniej herb Włodawy wyglądał zupełnie inaczej. Przed wojną był to rycerz w srebrnej zbroi na tle czerwonej tarczy, co zresztą potwierdzają dokumenty historyczne. W latach 70. XX wieku, w wyniku nie do końca jasnych decyzji, dodano zielone tło – i tak zostało. Podobno autorem tej zmiany był lokalny regionalista z Chełma. Czy było to celowe działanie? Trudno powiedzieć, ale jedno jest pewne – z punktu widzenia heraldyki efekt jest, delikatnie mówiąc, niefortunny. Jak zauważa jeden z ekspertów cytowanych w publikacjach dotyczących heraldyki miejskiej, "zielone tło w herbie miejskim to raczej rzadkość".
Jeśli myślicie, że tylko herb miasta jest problematyczny, to poczekajcie, aż usłyszycie o herbie powiatu włodawskiego. W 2002 roku, gdy projekt ten trafił do oceny Komisji Heraldycznej, odpowiedź była krótka: "Czy wy żartujecie?" Okej, może nie dosłownie, ale krytyka była druzgocąca.
Główne zarzuty:
Brak historycznych odniesień – pieczęć z 1785 roku została całkowicie pominięta. To tak, jakby ktoś chciał zapomnieć, że historia istnieje. Symbolika z przypadku – krzyż patriarszy? Czemu nie, ale co ma do Włodawy? Nic. Rodzina Sanguszków, z którą krzyż się kojarzy, nie miała aż tak dużego wpływu na ten region. Znacznie ważniejsi byli Zamoyscy, ale ich już w herbie nie uświadczymy. Podział tarczy jak na lekcji geometrii – dwie pobocznice, trzy kopie – wygląda efektownie, ale sensu brak. Komisja Heraldyczna w swojej opinii wskazała, że takie rozwiązania są "heraldycznie nieuzasadnione" i zasugerowała powrót do historycznych wzorców. Zainteresowani mogą znaleźć szczegółowe informacje w dokumentacji Komisji Heraldycznej oraz w materiałach dostępnych w archiwach regionalnych.
Flaga, czyli dwa pasy i trochę chaosu
Flaga powiatu włodawskiego również zasłużyła na kilka gorzkich słów. Składa się z dwóch pionowych pasów – żółtego i zielonego, a w środku dumnie prezentuje się wspomniany herb. Problem? Kolory i układ kompletnie nie pasują do historycznej symboliki regionu. Według specjalistów z dziedziny heraldyki, "flaga powinna nawiązywać do herbu, ale również zachowywać spójność z tradycją regionalną".
Heraldycy radzą: zmieńcie to, póki czas
Komisja Heraldyczna zasugerowała poważne zmiany, w tym stworzenie nowego projektu herbu. Zalecenia były jasne:
Opracować symbolikę nawiązującą do historii miasta i regionu.
Wykorzystać dawny herb miasta jako inspirację.
Unikać zbędnych komplikacji, takich jak dziwaczne podziały tarczy.
Warto wspomnieć, że podobne problemy miały miejsce w innych miastach w Polsce. Na przykład w 2015 roku w jednym z miast na Pomorzu dokonano całkowitej rewizji symboli miejskich po krytycznych uwagach Komisji Heraldycznej. Może więc warto, aby Włodawa poszła ich śladem?
Herb na nowo – co możemy zyskać?
Zmiana herbu i flagi to nie tylko kwestia estetyki czy zgodności z zasadami heraldyki. To także szansa na budowanie lokalnej tożsamości w oparciu o prawdziwą historię i tradycję. Jak zauważa jeden z historyków związanych z badaniami nad symboliką miejską, "odpowiednio zaprojektowany herb może stać się ważnym elementem promocji regionu". Warto też dodać, że proces zmiany symboli miejskich nie jest niczym nowym. W wielu krajach Europy rewizja starych herbów była częścią szerszych działań na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego. Dlaczego więc Włodawa miałaby być wyjątkiem?
Podsumowanie: lekcja na przyszłość
Historia herbów Włodawy i powiatu włodawskiego to przykład, jak nieznajomość heraldyki może wpędzić w tarapaty – choćby poprzez stworzenie symboli, które zamiast dumy wywołują zdumienie i uśmiechy politowania. Przykładem takich 'tarapatów' jest przypadek herbu z dodanym zielonym tłem, który według publikacji z Poznania został skrytykowany jako heraldyczny absurd i powód do kolejnych nieporozumień historycznych. Chociaż wydaje się, że to tylko symbolika, odpowiednie herby są ważnym elementem tożsamości lokalnej. Warto więc zadbać, by były one zgodne z tradycją i zasadami sztuki heraldycznej – ku chwale miasta i powiatu, a nie ku uciesze krytyków.
Bo wiecie, nikt nie chce, żeby jego herb wyglądał jak żart, prawda? Jak to celnie podsumował jeden z heraldyków: "Herb to nie miejsce na dowcipy, ale na historię i dumę".
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej