Czy współczesnych uczniów można zainteresować dawnymi zwyczajami? W Szkole Podstawowej w Macoszynie Dużym postanowiono sprawdzić to w praktyce. Dzieci przygotowują tradycyjne potrawy, wykonują ludowe ozdoby, odwiedzają miejsca związane z historią regionu i uczą się dawnych tańców. Wszystko w ramach projektu „Kultura, edukacja, partycypacja”, realizowanego pod hasłem „Poznaj. Doświadcz. Przekaż dalej”.
Od początku roku szkolnego w Macoszynie Dużym odbywają się zajęcia i warsztaty, podczas których uczniowie poznają zwyczaje charakterystyczne dla Lubelszczyzny. Dużym zainteresowaniem cieszyły się warsztaty tworzenia pająków sufitowych, prowadzone przez Urszulę Panasiuk. Kolorowe konstrukcje z bibuły i słomy, które przed laty zawieszano pod sufitami wiejskich domów, powstawały tym razem w szkolnych salach.
Tradycje kulinarne również znalazły swoje miejsce w projekcie. Przedszkolaki poznawały sposób przygotowywania cebularzy lubelskich, a starsi uczniowie piekli pierogi z kaszą. Najmłodsi rozmawiali także ze swoimi dziadkami, zbierając wspomnienia o dawnym życiu na wsi.
Projektowe działania wyprowadziły uczniów również poza szkolne mury. W programie znalazły się wycieczki do Poleskiego Parku Narodowego, Muzeum Wsi Lubelskiej, gdzie dzieci uczestniczyły w Skansenadzie, oraz Chełmskich Podziemi Kredowych. Każdy z wyjazdów był okazją do bliższego poznania przyrody, historii i dziedzictwa regionu.
Ciekawym elementem przedsięwzięcia jest udział uczniów w podejmowaniu decyzji. Podczas wspólnych spotkań dzieci zgłaszały pomysły na wycieczki i zajęcia, dyskutowały nad propozycjami i wybierały te, które chciały zrealizować. Dzięki temu miały rzeczywisty wpływ na przebieg szkolnych działań.
Przed społecznością szkolną kolejne wydarzenia. 10 listopada odbędzie się szkolne podsumowanie projektu, a 21 listopada do Macoszyna Dużego przyjadą przedstawiciele sześciu szkół uczestniczących w spotkaniu regionalnym. Uczniowie przygotowują program artystyczny inspirowany dawnym życiem na wsi. Na scenie pojawią się ludowe tańce, przyśpiewki i scenki nawiązujące do tradycyjnych zwyczajów. Goście będą mogli również obejrzeć rękodzieło wykonane podczas warsztatów.
Projekt „Kultura, edukacja, partycypacja” jest częścią programu „Kompas Młodego Obywatela”, finansowanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Jego realizatorem jest Społeczno-Oświatowe Stowarzyszenie „Edukator” w Łomży, będące organem prowadzącym Szkołę Podstawową w Macoszynie Dużym. W projekcie bierze udział 20 szkół wiejskich z pięciu województw.
Przed uczniami jeszcze listopadowe prezentacje, podczas których podzielą się tym, czego nauczyli się podczas ostatnich tygodni. Będzie to również okazja, by pokazać rodzicom, mieszkańcom i gościom, jak wyglądają dawne tradycje w wykonaniu najmłodszego pokolenia.
50 pozycji w rejestrze umów i ponad 216 tys. zł. Sprawdziliśmy, ile kosztowały koncerty, spektakle, spotkania autorskie, prowadzenie wydarzeń, nagłośnienie i inne elementy XXVI Festiwalu Trzech Kultur we Włodawie. Połączyliśmy dane z Centralnego Rejestru Umów z programem imprezy, aby ustalić, za co płaciło muzeum i ile kosztowały poszczególne wydarzenia.
XXVI Festiwal Trzech Kultur odbył się we Włodawie w dniach 18–20 września 2026 roku. Miesiąc po jego zakończeniu przyglądamy się nie tylko temu, co można było zobaczyć na scenie, ale również temu, ile kosztowało przygotowanie poszczególnych atrakcji. Przeanalizowaliśmy umowy Muzeum-Zespołu Synagogalnego we Włodawie, dostępne w Centralnym Rejestrze Umów JSFP, i zestawiliśmy je z programem XXVI Festiwalu Trzech Kultur.
Z analizowanego zestawienia wyodrębniliśmy 50 pozycji związanych z festiwalem o łącznej wartości 216 611,30 zł.
To suma wartości analizowanych umów, a nie potwierdzony całkowity koszt imprezy. Rejestr nie musi obejmować wszystkich wydatków związanych z organizacją festiwalu. Niektóre umowy opisano ogólnie, bez podania nazwiska wykonawcy czy tytułu wydarzenia. Dopiero połączenie dat, godzin, miejsc i przedmiotu umowy z programem pozwala ustalić, z jakim wydarzeniem można powiązać konkretną kwotę.
Co kryje się pod opisem umowy?
Dane pochodzą z Centralnego Rejestru Umów JSFP, w którym można wyszukać umowy Muzeum-Zespołu Synagogalnego we Włodawie, posługując się numerem REGON muzeum 000900672.
Przykładem jest umowa nr 43/2026, zawarta 24 sierpnia 2026 r. na kwotę 2 128 zł. Jej przedmiot opisano jako „opracowanie, przygotowanie scenariusza i udział w spotkaniu autorskim w dniu 19.09.2026 r. o godz. 15.00 w budynku Małej Synagogi”. W szczegółach umowy nazwisko wykonawcy zostało zatajone. Rejestr wskazuje, że decyzję o wyłączeniu tych danych podjął kierownik administracyjny muzeum.
Dopiero zestawienie opisu umowy z programem XXVI Festiwalu Trzech Kultur pozwala powiązać wydatek z konkretnym punktem wydarzenia. To pokazuje, dlaczego przy analizie wydatków publicznych warto sprawdzać nie tylko pojedyncze wpisy w rejestrze, lecz także program imprezy i inne dostępne informacje. Każdy może sprawdzić te dane samodzielnie do czego zachęcamy: umowa nr 43/2026 w Centralnym Rejestrze Umów.
37 tys. zł za Melę Koteluk
Największą pojedynczą umową w zestawieniu jest 37 000 zł za organizację koncertu Meli Koteluk z zespołem. Występ odbył się 20 września o godz. 20.30 na placu synagogalnym i zamknął tegoroczny festiwal. Za niedzielny spektakl dla dzieci „Przygody Koziołka Matołka” muzeum zapłaciło według wartości umowy 15 000 zł.
Wśród kolejnych dużych pozycji znalazły się:
12 766 zł za koncert Max Klezmer Band & Urszuli Makosz w Wielkiej Synagodze;
11 702 zł za koncert Bester Quartet na placu synagogalnym;
8 500 zł za spektakl animacji piaskowej „Stworzenie świata”;
8 500 zł za spektakl teatralny dla dzieci „Legendy Wschodu”;
7 234 zł za koncert Męskiego Zespołu Muzyki Cerkiewnej Grabarka w cerkwi pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.
To jednak nie tylko wykonawcy i spektakle generowali wydatki.
Artur Żmijewski. Osiem umów związanych z koncertem
Koncert „Cohen – Po miłości kres” z udziałem Artura Żmijewskiego odbył się 19 września o godz. 20.30 na placu synagogalnym. W rejestrze znaleźliśmy osiem umów, które można powiązać z tym wydarzeniem. Ich łączna wartość wynosi 31 311,30 zł.
Na tę kwotę składają się:
7 420 zł za przygotowanie i wykonanie utworów słowno-muzycznych;
5 040,65 zł za organizację koncertu;
5 040,65 zł za transport i organizację koncertu;
4 120 zł za przygotowanie i wykonanie utworów;
3 720 zł za przygotowanie i wykonanie utworów;
dwie umowy po 2 060 zł za przygotowanie i wykonanie utworów;
1 850 zł za opracowanie koncepcji nagłośnienia.
Wartość ta wynika z dodania ośmiu umów powiązanych z koncertem na podstawie ich opisów. Bez analizy pełnej treści dokumentów nie można przesądzić, czy wszystkie świadczenia były całkowicie odrębne. Dlatego nie przedstawiamy tej sumy jako bezspornie ustalonego kosztu całego koncertu.
Ile kosztowało prowadzenie festiwalu?
W programie festiwalu jako prowadząca została wymieniona Anna Duda. W rejestrze znajduje się umowa na 10 000 zł za przygotowanie i wykonanie animacji publiczności oraz autorskiej prezentacji koncertów w dniach 18–20 września. To kolejny przykład wydatku, który łatwo przeoczyć, koncentrując się wyłącznie na honorariach gwiazd. Prowadzenie i animacja publiczności również mają swoją cenę.
W rejestrze znajdują się dwie umowy zawarte 15 września:
4 596 zł za przygotowanie, reżyserię i realizację światła na dużej scenie;
3 404 zł za przygotowanie, reżyserię i realizację dźwięku.
Łącznie daje to 8 000 zł za obsługę techniczną koncertów na dużej scenie. Nie są to honoraria artystów, lecz odrębne usługi związane z realizacją wydarzeń.
Teatr ognia, performance i koncerty na deptaku
Festiwal to również wydarzenia plenerowe. W analizowanym zestawieniu znalazły się między innymi:
6 200 zł za performance artystyczny na deptaku przed muzeum w dniach 18–20 września;
4 000 zł za przygotowanie i wykonanie teatru ognia na placu synagogalnym;
1 915 zł za koncert na deptaku 20 września o godz. 14.30;
1 064 zł za koncert na deptaku 19 września o godz. 10.30;
638 zł za opracowanie i montaż filmów festiwalowych do Kina VR „Zachęta”;
479 zł za realizację wizualizacji świetlnych podczas spektakli Festiwalu Trzech Kultur Młodych;
479 zł za przygotowanie i przeprowadzenie „Żywej lekcji historii”.
To wydatki, których nie widać na plakatach z nazwiskami gwiazd, ale które również składają się na organizację festiwalu.
Boygn Trio, Noc Bardów i koncert w cerkwi
W Małej Synagodze 18 września o godz. 14.30 odbył się koncert „Muzyka z polichromii włodawskiej synagogi” w wykonaniu Boygn Trio i gości. W rejestrze znaleźliśmy pięć umów dotyczących tego punktu programu: cztery po 3 800 zł i jedną na 5 800 zł.
Łącznie: 21 000 zł.
W przypadku Nocy Bardów, która odbyła się 19 września o godz. 19.00, pięć umów opiewało na 2 000 zł, 1 400 zł, 2 800 zł, 1 200 zł i 1 400 zł.
Łącznie: 8 800 zł.
Program wymieniał Piotra Woźniaka, Sienię i Yanistan, a wydarzenie prowadził Janusz Kasprowicz. W niedzielę o godz. 19.00 odbył się koncert „Muzyka w blasku Świątyni”. Trzy umowy dotyczące sopranu, skrzypiec i fortepianu opiewały na 1 064 zł każda, czyli 3 192 zł łącznie.
Ile kosztowały spotkania autorskie?
Festiwal obejmował również spotkania z autorami książek i rozmowy o literaturze.
W rejestrze znaleźliśmy następujące pozycje:
2 660 zł za przygotowanie scenariusza i udział w spotkaniu z Jackiem Tacikiem, autorem książki „Koniec świata na południe od Tel Awiwu”;
2 128 zł za przygotowanie scenariusza i udział w spotkaniu z Krystianem Machnikiem, związanym z wydarzeniem „Ostatni ludzie Czarnobyla”;
2 500 zł za przygotowanie scenariusza i udział w spotkaniu z Joanną Kuciel-Frydryszak, autorką „Chłopek”;
266 zł za opracowanie scenariusza i udział w spotkaniu z reżyserką Maszą Makarową po projekcji filmu „Wnuczka Naczelnej”.
Łączna wartość tych czterech umów to 7 554 zł.
Szczególnie interesująca jest umowa na 2 128 zł. W rejestrze dane kontrahenta zostały wyłączone z jawności, jednak program festiwalu pozwala powiązać datę, godzinę i miejsce umowy ze spotkaniem z Krystianem Machnikiem. Nie przesądzamy, czy zastosowane wyłączenie było prawidłowe. Pokazujemy jedynie, że zestawienie dwóch publicznych dokumentów pozwala ustalić więcej, niż wynika z samego rejestru.
Wystawy, warsztaty i kino
Wśród pozostałych pozycji znalazły się również:
3 192 zł za przygotowanie i organizację wystawy „Pamięć” Ewy Trafnej oraz udział w spotkaniu;
1 064 zł za organizację wystawy „Ikony zmącone” i spotkanie z Pawłem Wyborskim;
2 100 zł za wydarzenie „Birkat ha Bait”, czyli 1 600 zł za warsztaty plastyczne i 500 zł za wykład;
532 zł za warsztaty „Mój Dekalog: Miłość i Serce”;
900 zł za licencję na jednorazową projekcję filmu „Pojedynek”.
Wartości umów pokazują, że obok dużych koncertów finansowano także mniejsze wydarzenia edukacyjne, wystawiennicze i filmowe.
Ile kosztował festiwal? Sprawdźcie sami
Przedstawione kwoty pokazują, że na organizację koncertów, spektakli, spotkań autorskich i zaplecza technicznego składa się wiele umów. Niekiedy jeden punkt programu wiąże się z kilkoma pozycjami w rejestrze, dlatego pojedynczy zapis nie zawsze pokazuje pełny obraz wydatków. Nie przesądzamy, czy poszczególne usługi były drogie, tanie, opłacalne czy nieopłacalne. Do takiej oceny potrzebna jest znajomość zakresu świadczeń i sposobu realizacji umów. Mieszkańcy mają jednak prawo wiedzieć, ile kosztowały poszczególne elementy wydarzenia finansowanego przez publiczną instytucję i z kim została zawarta umowa.
Dlatego zachęcamy do samodzielnego sprawdzenia dokumentów:
Program pokazuje, co zobaczyliśmy na festiwalu. Rejestr umów pozwala sprawdzić, ile kosztowało przygotowanie poszczególnych elementów. Dopiero połączenie obu dokumentów daje mieszkańcom pełniejszy obraz wydatków. A czy za te pieniądze było warto? To już każdy może ocenić sam. 🤏😎
Na koniec
Jeżeli Muzeum-Zespół Synagogalny we Włodawie uważa, że w naszej analizie pojawił się błąd, chętnie opublikujemy sprostowanie. Zależy nam, żeby czytelnicy mogli sami ocenić przedstawione dane, a ewentualne nieścisłości zostały wyjaśnione.
17 września 2026 roku prezydent Karol Nawrocki odwiedził Włodawę. Wizyta związana była z obchodami 87. rocznicy agresji sowieckiej na Polskę. Prezydent wziął udział w Apelu Pamięci na Cmentarzu Wojennym Żołnierzy Wojska Polskiego, złożył wieniec, a następnie spotkał się z mieszkańcami powiatu włodawskiego. Tego dnia Włodawa znalazła się jednak w dość nietypowej sytuacji. Przed planowanym spotkaniem z prezydentem mieszkańcy otrzymali alert RCB dotyczący rosyjskiego ataku powietrznego na Ukrainę. W komunikacie poinformowano, że w przestrzeni powietrznej RP operuje polskie lotnictwo. We Włodawie uruchomiono również syreny alarmowe. Informacje te później pojawiły się również w wystąpieniu Karola Nawrockiego.
Rosja wciąż prowokuje
Prezydent podczas spotkania na placu przy Czworoboku bezpośrednio odniósł się do sytuacji, która wydarzyła się niedługo wcześniej.
„Mimo że przecież całkiem niedawno to we Włodawie słychać było syreny alarmowe (...) Rosja wciąż prowokuje, bo Rosja się nie zmienia.”
Nawrocki mówił również, że sytuacja na wschodzie Polski jest jednym z jego obowiązków jako prezydenta. Odniósł się przy tym do kolejnych incydentów w pobliżu polskiej granicy oraz do kontaktów Biura Bezpieczeństwa Narodowego z wojskiem.
Historia, granica i Włodawa
Duża część wystąpienia dotyczyła wydarzeń z 1939 roku i sowieckiej agresji na Polskę. Prezydent mówił też o wcześniejszych działaniach sowieckich na wschodnim pograniczu II Rzeczypospolitej oraz o współczesnej ochronie granicy. W tym kontekście dziękował funkcjonariuszom Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.
„Tu jest Polska, tu są nasze zasady, tu są nasze wartości.”
Prezydent wskazywał także na znaczenie Włodawy jako miasta pogranicza i miejsca, w którym od lat spotykają się różne kultury. W swoim wystąpieniu nawiązał m.in. do Festiwalu Trzech Kultur oraz do wielokulturowej historii miasta.
Całe wystąpienie prezydenta
Podczas spotkania Karol Nawrocki poruszył także kwestie NATO, relacji ze Stanami Zjednoczonymi, bezpieczeństwa wschodniej flanki oraz współczesnej polityki Rosji. Poniżej publikujemy pełne wystąpienie prezydenta we Włodawie. W materiale można usłyszeć również fragment, który po zakończeniu wizyty wywołał ogólnopolską dyskusję. Prezydent, odnosząc się do doświadczeń Polski z okresu II wojny światowej, mówił o możliwości utraty terytorium przy jednoczesnym zachowaniu państwowej i narodowej tożsamości.
Fragment wystąpienia szybko pojawił się w mediach społecznościowych. Do słów prezydenta odnieśli się między innymi przedstawiciele rządu, w tym minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Waldemar Żurek. W swoim wpisie nawiązał do art. 131 Konstytucji RP i pytał o znaczenie słów prezydenta.
Sama wypowiedź prezydenta dotyczyła jednak wydarzeń historycznych i jego szerszej refleksji na temat doświadczeń Polski związanych z utratą terytorium w XX wieku. Pełny kontekst znajduje się w nagraniu z wystąpienia zamieszczonym poniżej w sekcji wideo albo tu w linku.
Paliwo jako kolejny temat
17 września, w dniu wizyty we Włodawie, Kancelaria Prezydenta przedstawiła również założenia inicjatywy ustawodawczej „Paliwo Kosztuje Normalnie”. Projekt zakłada m.in. zwolnienie sprzedaży detalicznej paliw z podatku od sprzedaży detalicznej do 31 marca 2027 roku, możliwość elastycznej zmiany stawek akcyzy oraz ustawowy limit marż rafineryjnych, importowych i hurtowych. Według założeń przedstawionych przez Kancelarię Prezydenta projekt miał zostać skierowany do Sejmu jeszcze w tym tygodniu.
Czy inicjatywa paliwowa ma bezpośredni związek z wizytą we Włodawie? Tego oficjalne materiały nie przesądzają. Wiadomo natomiast, że oba wydarzenia miały miejsce tego samego dnia.
Włodawa na chwilę znalazła się w centrum ogólnopolskiej uwagi
Wizyta prezydenta połączyła więc kilka tematów: 87. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę, bezpieczeństwo wschodniej granicy, sytuację za Bugiem, historię Włodawy, a także bieżące kwestie polityczne, które już po spotkaniu zaczęły być szeroko komentowane. Dla miasta najważniejszy pozostaje jednak sam fakt, że 17 września uwaga ogólnopolskich mediów i najważniejszych instytucji państwa skierowana była na Włodawę.
^p^
/ź/ prezydent.pl, foto: powiatwlodawski.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Ikony zmącone – wernisaż wystawy oraz spotkanie autorskie z Pawłem Wyborskim /Mała Synagoga/
Ostatni ludzie Czarnobyla – spotkanie z Krystianem Machnikiem, autorem książki „Napromieniowani” /Mała Synagoga/
Pod tym znakiem zwyciężysz. O Krzyżu Chrystusowym w 1700 rocznicę jego odnalezienia – wykład ks. mitrata Jana Łukaszuka /Mała Synagoga/
Projekcja filmu „Diecezja Lubelsko-Chełmska jako duchowy owoc autokefalii Kościoła Prawosławnego w Polsce” (Producent: Diecezja Lubelsko-Chełmska) /Mała Synagoga/
Koncert w wykonaniu Męskiego Zespołu Muzyki Cerkiewnej Grabarka/cerkiew pw. NNMP we Włodawie/
Koncertowa Noc Bardów – Piotr Woźniak, Sienia, Yanistan (prowadzenie: Janusz Kasprowicz) /plac synagogalny/
Fusion 3K – fireshow w wykonaniu grupy tancerzy ognia MC Fire /plac synagogalny/
Cohen – Po miłości kres – Śpiewa Artur Żmijewski z udziałem Andrzeja E-Molla Kowalczyka, Shandrelici Casper & Ewy Żmijewskiej, Wojciecha Pilichowskiego /plac synagogalny/
tv.wlodawa.net
NIEDZIELA, 20 WRZEŚNIA
Liturgia z oprawą muzyczną Zespołu Kameralnego Prawosławnej Diecezji Lubelsko-Chełmskiej Octoechos pod dyrekcją Jacka Piecha /cerkiew pw. NNMP we Włodawie/
Liturgia Eucharystyczna z oprawą muzyczną w wykonaniu Miejskiej Orkiestry Dętej Andropol z Andrychowa. Po mszy św. koncert Kulturalny most – duchowa muzyka pokoleń w wykonaniu Orkiestry /kościół pw. św. Ludwika/
Przygody Koziołka Matołka – spektakl dla dzieci w wykonaniu Teatru Kubuś /Kino WDK/
Chłopki. Opowieść o naszych babkach – spotkanie z autorką książki Joanną Kuciel-Frydryszak /Mała Synagoga/
Mój Dekalog: Miłość i Serce – wspólne wartości trzech kultur – Włodawska Książka Artystyczna – warsztaty prowadzone przez Katarzynę Wawrzyniak /Mała Synagoga, Kreatywne Poddasze/
Pojedynek – projekcja filmu (2026, reż. Łukasz Palkowski) oraz spotkanie filmowe /Kino WDK/
Muzyka w blasku Świątyni – koncert w wykonaniu Anny Barskiej (sopran), Natalii Kozub (skrzypce) i Małgorzaty Zakrzewskiej (fortepian) /kościół pw. św. Ludwika/
Mela Koteluk z zespołem – koncert finałowy /plac synagogalny/
Animacje jarmarkowe w wykonaniu Zespołu Tańca Ludowego Włodawiacy z Młodzieżowego Domu Kultury we Włodawie /piątek, deptak przed Muzeum/
Jarmarkowe Granie – Kapele na Solnej:
Piątek, godz. 11.30: Miejska Orkiestra Dęta Andropol z Andrychowa
Sobota, godz. 10.30: Jezioranki – Retro
Niedziela, godz. 14.30: So Easy
Od piątku do niedzieli: Zespół Zyzula z Hanny
Animacje uliczne w wykonaniu grupy teatralnej Legendarni z Lublina
Zwiedzanie kościoła pw. św. Ludwika oraz krypt/piątek, godz. 10.00-15.00, sobota - niedziela, godz. 10.00 - 14.00/
Szlakiem legend włodawskich – oprowadzanie Katarzyna Kachniarz /sobota, godz. 13.00 – zbiórka w bramie przed Muzeum/
Jesienny spacer poetycki po mieście z przewodnikiem Grzegorzem Ostrowskim, prowadzenie: Teatr z Końca Polski /niedziela, godz. 13.00, zbiórka pod Kinem WDK/
Muzealny Salon Otwarty – promocja Zeszytów Muzealnych i nowości wydawniczych Muzeum /Wielka Synagoga – hol/
Kryminał retro we Włodawie – spotkanie z Patrycją Pelicą, autorką książki „Milczące” /sobota, godz. 15.00, Kino VR „Zachęta”/
Kino VR „Zachęta” – projekcje od piątku do niedzieli, godz. 12.00, 14.00 /Wielka Synagoga, babiniec dolny/
Żywa lekcja historii: posterunek historyczny i patrole w wykonaniu rekonstruktorów historycznych Policji Państwowej II RP: Krystyny Sobańskiej-Stępień i Sławomira Wojtczaka z Warszawskiego Stowarzyszenia Rodzina Policyjna 1939 roku
Piknik questowy i włodawskie gry miejskie/niedziela, deptak/
Krwiobus/sobota, godz. 10.00-14.00 – skwer przy Czworoboku/
Kiedy we Włodawie skończy się popelina i amatorka? Bo trudno inaczej nazwać sytuację, w której podczas uroczystości związanych z fundatorem kościoła podmienia się jego własny herb rodowy na zupełnie inny. Mówimy przecież o Ludwiku Konstantym Pocieju, Wielkim Hetmanie Litewskim i Podskarbim Wielkim Litewskim fundatorze kościoła św. Ludwika oraz klasztoru Paulinów we Włodawie. To trochę tak, jakby na pomniku Kościuszki umieścić podobiznę Piłsudskiego i oczekiwać, że nikt nie zauważy różnicy.
Najbardziej przykre jest jednak to, że nie chodzi tu o drobny szczegół czy mało istotny detal. Herb rodowy był jednym z najważniejszych symboli identyfikujących przedstawicieli dawnej szlachty i magnaterii. W efekcie zamiast oddania hołdu fundatorowi otrzymaliśmy historyczną inscenizację przygotowaną według zasady: "nie musi być zgodnie z prawdą, ważne aby wyglądało jako tako".
Co szczególnie zadziwia, że prawidłowy herb znajduje się dosłownie kilkanaście metrów dalej. Wystarczy wejść głównym wejściem do kościoła, podnieść głowę i spojrzeć na sklepienie kruchty. Tam od wieków znajduje się herb fundatora. Nie trzeba prowadzić badań archiwalnych w Wilnie, Krakowie czy Moskwie. Nie trzeba zamawiać ekspertyz profesorów heraldyki. Wystarczyło wykonać skomplikowaną czynność polegającą na spojrzeniu w górę.
Jeszcze bardziej zdumiewa cisza, jaka zapadła wokół tej pomyłki. Przecież we Włodawie nie brakuje osób, które przy każdej możliwej okazji podkreślają swoje przywiązanie do historii, patriotyzmu, tradycji narodowych i szacunku dla przodków. W mediach społecznościowych nie szczędzą biało-czerwonych flag, patriotycznych cytatów i deklaracji o obronie polskiego dziedzictwa. Tymczasem gdy podczas uroczystości poświęconej jednej z najważniejszych postaci w historii miasta dochodzi do tak karygodnej wpadki, nagle zapada zaskakująca cisza.
Rodzi się więc pytanie: czy ktokolwiek z osób przygotowujących ceremonię zadał sobie trud sprawdzenia, jak naprawdę wyglądał herb Pociejów? A może obowiązywała jak zwykle ta sama zasada: "ważne, aby coś tam było”, bo przecież z daleka każdy herb wygląda podobnie, tak jak dla niektórych każdy zamek jest zamkiem, a każdy król był królem.
W mieście Włodawie od lat lubimy podkreślać swoje bogate aż trójkulturalne dziedzictwo historyczne. Miasto organizujemy wydarzenia,wydają publikacje, stawiają tablice i chętnie fotografują się na tle zabytków. Problem zaczyna się wtedy, gdy historia przestaje być dekoracją, a wymaga choćby podstawowej wiedzy. Wówczas okazuje się, że łatwiej zamówić efektowny rekwizyt niż sprawdzić, czy ma on jakikolwiek związek z osobą, którą ma upamiętniać.
Niektórzy powtarzają złośliwie, że "Włodawa to stan umysłu". Nie, to raczej stan, w którym coraz częściej forma wygrywa z treścią, a jarmarczna inscenizacja z faktami. A przecież pamięć o fundatorach i lokalnej historii zasługuje na coś więcej niż szkolny błąd z heraldyki popełniony podczas uroczystości, która miała podkreślać szacunek dla przeszłości. Bo jeżeli nawet własnego dobrodzieja fundatora nie potrafią poprawnie przedstawić, to trudno się dziwić, że historia zaczyna się z takich ludzi po prostu śmiać.
Choć do oficjalnego startu pozostało jeszcze trochę czasu, machina organizacyjna jednej z największych inicjatyw religijnych w regionie działa już na najwyższych obrotach. Organizatorzy 46. Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej na Jasną Górę odsłonili pierwsze karty i zaprezentowali szczegółowy plan przygotowań. Pątnicy wyruszą na szlak 31 lipca 2026 roku z parafii św. Ludwika we Włodawie.
Znamy hasło i oficjalne logo
Kluczowe decyzje dotyczące tegorocznej pielgrzymki zapadły już na początku roku. W styczniu wybrano oficjalne hasło, które będzie towarzyszyć wiernym na trasie: „Uczniowie – Misjonarze”. Ma ono inspirować uczestników do pogłębiania wiary oraz aktywnego świadectwa w codziennym życiu. Rozstrzygnięto również konkurs na oficjalny znaczek (logo) pielgrzymki. Spośród nadesłanych zgłoszeń komisja konkursowa wybrała projekt Kamila Mitury z grupy 13. To właśnie ta grafika będzie towarzyszyć pątnikom na trasie oraz pojawi się we wszystkich materiałach pielgrzymkowych.
Bezpieczeństwo przede wszystkim: Ruszają szkolenia służb Organizatorzy kładą ogromny nacisk na bezpieczeństwo i z tego powodu już w najbliższych dniach odbędą się obowiązkowe szkolenia dla służb porządkowych z zakresu kierowania ruchem. Najbliższe spotkanie odbędzie się w nadchodzącą sobotę (23 maja) w Łukowie. Kolejną szansę na zdobycie uprawnień porządkowi będą mieli 30 maja w Białej Podlaskiej.
Warsztaty dla muzycznych i pielgrzymów duchowych
Ważnym punktem w kalendarzu przygotowań będą także ogólnodiecezjalne warsztaty zaplanowane na 20 czerwca 2026 roku. Wydarzenie to odbędzie się w murach Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Siedleckiej.
Spotkanie skierowane jest do dwóch grup: • osób posługujących w ramach służby muzycznej (schole, gitarzyści, bębniarze), • uczestników duchowego pielgrzymowania w poszczególnych parafiach.
Organizatorzy gorąco zachęcają do rezerwacji tego terminu i podkreślają, że profesjonalne przygotowanie artystyczne i duchowe ma kluczowe znaczenie dla atmosfery na trasie oraz w lokalnych społecznościach, które łączą się z pątnikami duchowo.
Ada Rzewuska
/ź/ pielgrzymka-podlaska.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Miała być wielka integracja, wspólne „Polesie” i jeden kalendarz dla wszystkich. Wyszło… prawie dla wszystkich. Bo choć wójtowie i burmistrz pięknie zebrali swoje imprezy w jednym miejscu, to gdzieś po drodze zgubił się powiat. Na plakacie trudno odnaleźć wydarzenia organizowane przez starostwo, bo ani herbu urzędu, ani nawet logotypu starostwa powiatowego we Włodawie. Być może bezgraniczne możliwości nie zmieściły się już na tym plakacie, a może ktoś uznał, że najlepiej będzie udawać, że tego urzędu po prostu nie ma.
Trudno powiedzieć, czy to przeoczenie, czy nowa forma regionalnej integracji samorządowców z bliskiej nam okolicy. Poniżej przedstawiamy Państwu w przystępnej formie kalendarz, który stworzyli urzędnicy piastujący funkcje wójtów w okolicznych gminach oraz burmistrza naszego miasta.
Data
Gmina / Miasto
Wydarzenie
MAJ
3 maja
Gmina Hanna
Bieg 1791 w rocznicę Uchwalenia Konstytucji 3-go Maja
Już 15 kwietnia we Włodawie zrobi się naprawdę gorąco – na scenie pojawi się Skolim, artysta który w ostatnich latach szturmem podbił polską scenę muzyczną. Autor megahitu „Wyglądasz idealnie” i niekwestionowany Król Latino przyciąga tłumy, a jego koncerty zamieniają się w prawdziwe imprezy pełne energii. Jeśli lubisz rytmy, które trudno wyrzucić z głowy, tego wieczoru po prostu nie możesz przegapić.
📅 Kiedy? 15 kwietnia 2026 (środa) 📍 Gdzie? Włodawski Dom Kultury, Włodawa ⏰ O której? Start o godz. 18:30
🎤 SKOLIM – Król Latino Konrad "Skolim" Skolimowski to jeden z najpopularniejszych artystów w Polsce. Jego kawałki już w dniu premiery stają się hitami, a teledyski zdobywają miliony wyświetleń na YouTube.
👉 Już 15 kwietnia we Włodawie usłyszycie jego największe hity: „Wyglądasz idealnie”, „Kiss me baby”, „Nie dzwoń do mnie mała”, „Temperatura”, „Palermo”, „Daj mi jedno słowo” oraz najnowsze przeboje! Tego wydarzenia nie możecie przegapić!
We Włodawie dzieją się rzeczy nowoczesne i widowiskowe. Mapping 3D, animacje, projekcje na ścianach – Europa, KPO, rozwój i multimedia. Można wręcz odnieść wrażenie, że standardami dogoniliśmy największe metropolie. Jest tylko jeden drobny szczegół: we Włodawie doczekaliśmy się właśnie nowej, niezwykle ciekawej kategorii informacji niejawnych. To już nie dokumenty wojskowe czy dane operacyjne policji, ale coś znacznie „poważniejszego”. Tajemnicą państwową stało się to, komu dyrektor Włodawskiego Domu Kultury Łukasz Zdolski, zapłacił publicznymi pieniędzmi za wyświetlanie tak zwanego wideo mapping 3D coś ala animowanych „zajączków" na ścianie Czworoboku w noc sylwestrową, albo autorska realizację światła.
Sprawa nie dotyczy wyłącznie wideo-mappingu 3D, który uświetnił „Sylwestra na końcu Polski”, ale również innych pozycji z kosztorysu tej plenerowej imprezy przy pomniku Rzeczpospolitej Włodawskiej. Koszt „wideo-zajączków” – zgodnie z uzyskanym dokumentem – wyniósł 6150 zł. Nie były to pieniądze z prywatnego portfela dyrektora, ani ze zrzutki mieszkańców. To środki publiczne pochodzące z Krajowego Planu Odbudowy, czyli w praktyce fundusze unijne NextGenerationEU obecnego cyklu unijnych Funduszy Europejskich 2021–2027. Wydatki realizowane przez Włodawski Dom Kultury rządzą się jednak dziwną logiką. Co ciekawe, przy jednej z faktur opiewającej na 55 000 zł nie było problemu z podaniem nazwy wykonawcy. Czyli można? Można! Jednak przy mniejszych fakturach i umowach o dzieło za usługi podczas tej samej imprezy, nagle pojawia się magiczna bariera: „ochrona danych osobowych”.
Mieszkańcy miasta nie mają prawa wiedzieć?
Kiedy padło pytanie, komu dokładnie wypłacono pieniądze, odpowiedź była zdumiewająca. Okazało się, że mieszkańcy miasta nie są organem kontrolnym, a wykonawcy rzekomo nie wyrażają zgody na ujawnianie ich wynagrodzeń. Interesujące! Włodawska interpretacja prawa jest prosta: pieniądze są publiczne, ale informacja o tym, do czyjej kieszeni trafiły, jest już prywatna. Najbardziej symboliczny w tym wszystkim jest właśnie mapping na Czworoboku. Z przodu mamy kolorowe animacje, efekty i „europejskość”, a w tle starą, źle kojarzącą się zasadę: „Patrzcie, jak wydajemy wasze pieniądze, ale nie pytajcie, komu za to płacimy”.
Znajomi królika czy ochrona danych?
Powstaje sytuacja absurdalna. Przy dużych kwotach przejrzystość istnieje, ale przy mniejszych nagle zapada kurtyna z napisem „tajne”. Można odnieść wrażenie, że dyrektor Zdolski usilnie próbuje ukryć, kto stał za realizacją tych „nowoczesnych zajączków”. Czyżby za projektorem stali „znajomi królika” ?
We Włodawie narodziła się nowa zasada finansów publicznych:
• Duże kwoty są jawne. • Małe kwoty są wrażliwe. • Zajączki 3D są najwrażliwsze i ściśle tajne.
Czas na ruch Samorządowego Kolegium Odwoławczego
Najbardziej ironiczny jest fakt, że wszystko to dzieje się w ramach programów, które mają promować transparentność i obywatelski dostęp do informacji. Tymczasem mieszkaniec Włodawy dowiaduje się, że jego rolą jest płacenie, a nie kontrolowanie wydatków kogoś, kto – jak sugeruje dyrektor Zdolski – „wykonawcy, nie wyrażają zgody na ujawnienie wysokości wynagrodzeń” – co akurat dyrektor Zdolski sam uczynił udostępniając nam ich wynagrodzenia, ale najwyraźniej wstydzi się polecić dobrych fachowców innym i symbolem tej „nowoczesności” na długo pozostaną poufni twórcy autorskich świateł i wiekopomnych zajączki 3D na ścianie Czworoboku, za które dyrektor zapłacił naszymi pieniędzmi osobom znanym tylko jemu.
Włodawa to nie prywatny folwark. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, komu i za co płacą. Skoro dyrektor Zdolski nie chce odpowiedzieć nam, złożyliśmy oficjalną skargę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Chełmie. Nie odpuścimy, dopóki zajączki nie wyjdą z cienia autorskiej realizacji światła.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej