Niech magiczna moc wigilijnego wieczoru przyniesie Wam spokój i radość. Niech każda chwila świąt Bożego Narodzenia żyje własnym pięknem, a Nowy Rok obdaruje Was pomyślnością i szczęściem. Najpiękniejszych świąt Bożego Narodzenia życzy
We wtorek, 17 grudnia, we włodawskim kinie odbyło się spore widowisko, a dokładniej – koncert bożonarodzeniowy „Zatańczymy Jezuskowi Małemu”. Spektakl przygotowali wychowankowie Młodzieżowego Domu Kultury we Włodawie, a sala kina została zapełniona do ostatniego miejsca. Koncert był barwny, kolorowy, a młodzież zaprezentowała się z jak najlepszej strony. Wydarzenie – jak na świąteczny klimat przystało – pełne było emocji i wzruszeń.
Ale jak zwykle, nasi urzędnicy się nie popisali, bo ani Włodawski Dom Kultury, który był gospodarzem imprezy, ani służby prasowe miasta, czy też starosty nie przygotowały porządnych relacji z wydarzenia. Włodawski Dom Kultury nie zrobił transmisji wideo na żywo, chodź często inne spotkania relacjonował np wizytę Biedronia. Ciekawe, dlaczego?
Może dlatego, że pracownicy musieli obsługiwać „Burmistrza imieniny” w ramach nieszczęśliwie datowanej gali nadania praw miejskich Włodawie. Ktoś musiał przecież zająć się tym „ważnym” wydarzeniem, a zdjęcia i relacje z koncertu wychowanków MDKu? Kto by się tym przejmował… Na szczęście, gdyby nie hobby pana Grzegorza Wołoszuna, to do dziś nikt nie wiedziałby, jak wyglądał ten wspaniałe koncert, którym teraz chwalą się nasi notable.
A propos radnych – na jednej z ostatniej sesji Rady Miasta radny Steć z radością wychwalał dyrektora Włodawskiego Domu Kultury, mówiąc, że to on i pracownicy robi tam „dobrą robotę” i że jemu oraz jego pracownikom należy się „premia”. Trzeba przyznać, że radne z fakcji towarzysza Wiesława były lekko zdziwione tym entuzjazmem radneg. Uśmiechając się nieśmiało, wymieniały spojrzenia między sobą. W końcu, jak to bywa w takich sytuacjach, nie każdy zasługuje na „premię” za organizowanie imprez, z których nie powstała żadna relacja, a jedyne zdjęcia i to te, które mieszkaniec miasta pasjonat fotografii Pan Grzegorz zarobił, które są dziś jedyną pamiątką z tego wydarzenia które odbyło się we włodawskim kinie. Więc za co my mieszkańcy miasta płacimy urzędnikom, którzy mają w pisane w swe obowiązki pracę na rzecz promocji miasta, powiatu?
12 grudnia w Małej Synagodze Muzeum – Zespołu Synagogalnego we Włodawie miało miejsce spotkanie dotyczące rozwoju marki turystycznej Polesie. W tym arcyciekawym spotkaniu poza starostą włodawskim Mariuszem Zańko udział wzięli m.in. starosta łęczyński – Daniel Słowik, wiceprzewodnicząca sejmiku województwa – Kamila Grzywaczewska, burmistrz Włodawy i wójtowie gmin powiatu. Podczas spotkania omówiono plany marketingowe na 2025 rok. Była to również doskonała okazja do wspólnego zastanowienia się nad wizerunkiem Marki Polesie oraz nad tym, jak można wspólnie przyczynić się do jej rozwoju. Rozwój marki turystycznej jest kluczowy dla zwiększenia atrakcyjności naszego regionu, inspirowania turystów oraz wspierania lokalnej gospodarki – mówiła Dorota Lachowska, dyrektor Lubelskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej, główny organizator spotkania. – Dzięki współpracy i zaangażowaniu wszystkich uczestników, możemy stworzyć silną i rozpoznawalną markę, która będzie promować unikalne walory Polesia i przyciągać odwiedzających z różnych zakątków kraju.
Starosta włodawski w swoim wystąpieniu również podkreślił znaczenie marki dla rozwoju turystycznego regionu. – Marka Polesia zdecydowanie wpłynie na poprawę rozpoznawalności naszej nadbużańskiej ziemi. I warto dodać, że to właśnie Włodawa jest stolicą Polesia. Należy jednak odróżnić dorzecze Bugu od Polesia, które jest pojęciem szerszym i obejmuje tereny również szczególnie atrakcyjne turystycznie. Starosta przy okazji promował walory powiatu włodawskiego, korzystając z prezentacji multimedialnej oraz przedstawiając powstającą lokalną markę „Smaki Polesia”. W dyskusji bardzo ciekawy głos zabrali również m.in. prof. Grzegorz Grzywaczewski, starosta Daniel Słowik, burmistrz Wiesław Muszyński, Przewodnicząca Euroregionu Bug Anna Kusiak, Wicestarosta Piotr Gorgol, członek zarządu Wiesław Holaczuk. Uczestnicy spotkania byli zgodni, że nowa marka Polesie powinna powstać jak najszybciej, by uczynić ten unikatowy obszar jeszcze bardziej rozpoznawalnym w kraju i poza jego granicami.
/ź/ powiatwlodawski.pl
Komentarz redakcji: Jest to już kolejne z wielu bajdurzeń, czyli spotkanie dla samego spotykania i opowiadania, że coś robimy. Czy któraś z osób uczestniczących w tym spotkaniu sama coś wypromowała lub zbudowała jakąś markę? Chyba tylko markę polityczną na skalę powiatu. :) Lepsze to niż nic, najważniejsze, że przed synagogą mamy piękny herb państwa Izrael, a w budynku tarczę Dawida. Może warto czerpać przykłady z promocji żydowskich – oni są mistrzami w promowaniu religii i swojej kultury. Nawet nasi lokalni "szabes goje" wiedzą, gdzie leży pięć. A naszym promotorom lokalnej promocji życzymy w końcu efektów, ale nie tylko takich, które polegają na tym, że lokalne urzędy będą wnosiły opłaty, czyli nasze publiczne pieniądze, na rzecz promowania marek, o których nikt nic nie wie i pewnie się nie dowie.
XI sesja Rady Powiatu we Włodawie była, jak zawsze, pełna niespodzianek. Powiatowa polityka, niczym dobre kino niezależne, dostarcza emocji, komedii i czasem odrobiny grozy. Zacznijmy od głównych bohaterów tej tragikomedii.
Szpital – kredyty, audyty i nieudane programy naprawcze Wielka afera! Okazuje się, że nasz szpital, niczym sprytny biznesmen z filmów gangsterskich, brał kredyty w parabankach. To oczywiście wymagało audytu – za jedyne 60 tysięcy złotych. Wszystko po to, by dowiedzieć się, że dwa programy naprawcze SPZOZ trafiły do kosza, a teraz powstaje trzeci. Wygląda na to, że ktoś w szpitalu uważa programy naprawcze za kolekcjonerskie trofea. Pediatria została zamknięta – dzieci muszą radzić sobie bez lokalnego wsparcia. Za to na położnictwie można było znaleźć pacjentki z okolic Lublina. Kto wie, może to sposób na promocję Włodawy?
Dyrektor z wiarą w przyszłość Pani dyrektor szpitala, Elżbieta Korszla, pewna jest że pracować będzie do 2026 roku. Dobra wiadomość? Z pewnością dla niej samej to tak. Przy takim tempie wprowadzania zmian możemy spodziewać się jeszcze co najmniej jednego programu naprawczego – a może nawet dwóch!
Odznaczenia, heraldyka i mongolska tamga Odznaczenia starosty Zańko nie przeszły weryfikacji heraldycznej. Powiat pieczętuje się tamgą, która bardziej pasuje do imperium mongolskiego niż do Włodawy. Może to powód, dla którego heraldyka nie dała zgody na kolejny heraldyczny gniot w naszym powiecie?
Herb na stronie starostwa jest zupełnie inny niż ten, który widnieje na stronie Muzeum we Włodawie. Pisaliśmy o tym już kilka razy, ale w muzeum szukają jarmułki, a historia Włodawy – szczególnie ta polska – zdaje się mniej istotna dla dyrekcji. Są przecież „ważniejsze” tematy niż prawda historyczna.
Radny Holaczuk – tajemniczy pacjent Wisienką na tym powiatowym torcie był występ radnego Holaczuka. Wzorem Ryszarda Petru, postanowił wcielić się w rolę tajemniczego pacjenta i spędzić cały dzień w szpitalu. Brzmi dobrze, prawda? Problem w tym, że radny Holaczuk jest znany w całym powiecie. Można śmiało założyć, że personel szpitala przy jego obecności będzie działał na medal.
A co do kompetencji – jakie umiejętności nauczycielskie pomagają w ocenie pracy szpitala? Czy radny Holaczuk planuje przeprowadzić lekcję wychowawczą na SOR-ze? Może to nowy sposób na motywowanie pracowników?
Teatr trwa Jedno jest pewne: sesje Rady Powiatu we Włodawie to teatr na żywo. Każdy odcinek dostarcza niespodzianek i sprawia, że można się zastanawiać, czy to wszystko dzieje się naprawdę. Gdyby ktoś chciał napisać scenariusz komediodramatu, Włodawa jest gotowym materiałem. Zapraszamy na kolejną sesję – będzie, jak zawsze, zabawnie, absurdalnie i bez gwarancji happy endu.
^p^
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
W środowe popołudnie, 27 listopada 2024 roku, sala konferencyjna Urzędu Miejskiego we Włodawie zapełniła się radnymi i stałymi bywalcami sesyjnych spektakli. Rozpoczęła się IX sesja Rady Miejskiej. Na sesji poruszono m.in. kwestie podwyżek podatków od nieruchomości i środków transportu. Radny Arkadiusz Iwaniuk, nie zamierzając przepuścić okazji, zadał pytanie, które na chwilę zbiło z tropu skarbnik miasta, Agnieszkę Trybuchowicz. Zanim jednak zdążyła odpowiedzieć pełnym głosem, nowoczesna technologia przyszła nam z pomocą – mikrofon wychwycił szept skierowany do burmistrza: „Zatkało mnie”. Na szczęście to „zatkanie” trwało zaledwie moment, bo zaraz potem pani skarbnik wróciła do gry i udzieliła wyczerpującego wyjaśnienia.
Ale nie byłoby sesji Rady Miasta we Włodawie bez „kryjącej się za filarem” – legendarnej już uczestniczki. Tym razem znów zapewniła wszystkim dodatkową porcję rozrywki, komentując, dyskutując i prowadząc prawdziwe „plotkarskie show”. Gdyby ktoś miał wątpliwości, dlaczego widzowie na sali czasem zamiast na głosowaniach skupiają się na jej występach, wystarczy zerknąć na archiwalne nagrania z poprzednich sesji.
Apelujemy do Przewodniczącej aby coś zrobiła z plotkarą, która na KAŻDEJ sesji siedzi i gada! Dziś schowała się za filar.
Co zrobi z plotkarą przewodnicząca Renata Kapelko, zobaczymy, ale zachowanie tej osoby z pewnością utrudnia pracę rady i negatywnie wpływa na wizerunek obrad.
Włodawa uczciła 106. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości z wyjątkową oprawą, pełną patriotycznego ducha i lokalnej dumy. Główne uroczystości odbyły się 11 listopada 2024 r., a ich organizatorem był powiat włodawski. W obchodach wzięli udział przedstawiciele władz lokalnych, żołnierze 19. Chełmskiego Dywizjonu Artylerii Samobieżnej, harcerze, uczniowie i mieszkańcy miasta.
Harcerski „Ogień Niepodległości” Już dzień wcześniej, 10 listopada, harcerze z 1 Włodawskiej Drużyny Harcerzy „Delta” im. Augusta Emila Fieldorfa ps. „Nil” oraz zuchy z 2 Włodawskiej Gromady Zuchów „Rycerze Miecza Excalibura” zorganizowali przy włodawskim czworoboku akcję „Ogień Niepodległości”. Wieczór upłynął na wspólnym śpiewaniu pieśni patriotycznych, opowieściach przy gitarze i ognisku, budując atmosferę pamięci i wspólnoty.
Poniedziałkowe uroczystości Obchody 11 listopada rozpoczęły się uroczystą mszą świętą w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego. Po nabożeństwie kilkanaście pocztów sztandarowych, klasa mundurowa, delegacje lokalnych instytucji oraz mieszkańcy, prowadzeni przez orkiestrę dętą, wyruszyli w marszu ulicami Włodawy. Po raz pierwszy trasa pochodu zakończyła się przy pomniku gen. Franciszka Kleeberga, znajdującym się w historycznym Rynku przy zabytkowym Czworoboku.
Pod pomnikiem odbyła się podniosła ceremonia, podczas której przewodnicząca Rady Powiatu Danuta Kononiuk wygłosiła przemówienie, a następnie przeprowadzono Niepodległościowy Apel Pamięci. Delegacje złożyły wieńce i wiązanki kwiatów. W imieniu powiatu jako pierwsi oddali hołd starosta i wicestarosta.
Patriotyczne zakończenie Uroczystości zakończyły się defiladą żołnierzy z Chełma oraz programem artystycznym w sali kina. Wystąpiły tam dzieci i młodzież z ZSZ nr 1, II LO we Włodawie oraz wychowankowie Młodzieżowego Domu Kultury, którzy przygotowali występ o tematyce patriotycznej. Obchody Święta Niepodległości we Włodawie były doskonałym przykładem pielęgnowania narodowych tradycji, łączącym różne pokolenia i środowiska w duchu wspólnej historii i tożsamości.
Miasto Włodawa przygotowuje się na ważną inwestycję – budowę nowego dworca autobusowego, który ma być integralną częścią komunikacji gminno-miejskiej. Dotychczasowy plan zakłada lokalizację dworca na działce po starym tartaku, w pobliżu nowej Biedronki.
Jednak mieszkańcy oraz lokalni inwestorzy zwracają uwagę na znaczną odległość, tj. 1 km, od przyszłego dworca PKP Włodawa-Miasto, który według planów powstanie przy ulicy Lubelskiej, na wylocie z miasta w stronę Lublina. Będzie to końcowa stacja dla pociągów na trasie odnowionej linii Włodawa-Chełm. W kontekście przywrócenia regularnych połączeń kolejowych, obecna lokalizacja dworca autobusowego na działce po tartaku może nie zapewnić pasażerom odpowiedniej wygody przy przesiadkach. Pasażerowie podróżujący do miejscowości takich jak Hanna, Hańsk Urszulin, Wisznice czy Sławatycze musieliby pokonać ponad kilometr, aby zdążyć na przesiadkę.
Zamiast umiejscowienia nowego dworca autobusowego na działce po tartaku, proponujemy przeniesienie inwestycji na działkę z rezerwowym boiskiem i kortami tenisowymi przy ul. Lubelskiej. Ta lokalizacja, położona tuż obok planowanego dworca PKP, zapewniłaby bezpośrednią i wygodną przesiadkę między różnymi środkami transportu. Oddzielenie obu węzłów jedynie główną ulicą skraca dystans pieszy, co jest dużym atutem, szczególnie przy ograniczeniach czasowych.
Korzyści wynikające z nowej lokalizacji:
1. Integracja Transportu: Bliskość przyszłego dworca kolejowego ułatwi pasażerom przesiadki między pociągami a autobusami, co będzie szczególnie istotne dla osób niepełnosprawnych oraz podróżujących w kierunku Lublina, Chełma, a także Warszawy i Lizbony. 2. Optymalne Usytuowanie: Nowa lokalizacja przy skrzyżowaniu DK82 i DW812 to centralny punkt, zapewniający dogodny dostęp z różnych stron. 3. Wykorzystanie OZE: Teren dworca może pomieścić panele fotowoltaiczne, których energia mogłaby zasilać elektryczne autobusy, co wpisuje się w ekologiczne podejście miasta do transportu. 4. Bliskość Obiektów Użyteczności Publicznej: W pobliżu znajdują się centrum handlowe przy ul. Korolowskiej, a także Szkoła Podstawowa nr 3 oraz Przedszkole Miejskie nr 2. W pobliżu znajduje się również zakład karny, co nie jest bez znaczenia – wielu mieszkańców miasta odwiedza tam swoich bliskich. Burmistrz mógłby poprosić Zakład Karny we Włodawie o roczne statystyki odwiedzin, aby uzasadnić potrzebę dogodnego transportu w tej lokalizacji. 5. Rewitalizacja Terenu: Przeznaczenie działki na nowoczesny dworzec autobusowy przyczyni się do zmiany funkcji zdegradowanego terenu, przywracając mu atrakcyjność i zwiększając bezpieczeństwo pasażerów.
Wady i Sposoby Rozwiązania
1. Znaczna odległość od obecnych osiedli: Nowy dworzec byłby oddalony od obecnych osiedli mieszkalnych, jednak jest to lokalizacja perspektywiczna – położona blisko przyszłych osiedli, zgodnie z planem zagospodarowania miasta.
Nowy dworzec PKP oraz propozycja alternatywnej lokalizacji dla dworca autobusowego to strategiczne kroki na drodze do integracji publicznego transportu we Włodawie. Bliskość obu dworców we Włodawie zdecydowanie ułatwi przesiadki mieszkańcom i turystom, co bez wątpienia pozytywnie wpłynie na wizerunek oraz rozwój naszego miasta.
Warto patrzeć w przyszłość – gdy powstanie dworzec kolejowy PKP Włodawa-Miasto, nic nie stoi na przeszkodzie, aby starać się o połączenie kolejowe Włodawy z Milanowem koło Parczewa. Milanów, podobnie jak Parczew, leży na trasie kolejowej Lublin-Łuków, a Milanów ma być jedną z końcowych stacji tzw. "szprych" CPK (Centralnego Portu Komunikacyjnego). Wydaje się, że takie połączenie mogłoby zostać szybciej zrealizowane niż obiecany w kampaniach most na Bugu.
23 października br., w Wytycznie przy Kopcu Chwały odbyły się uroczyste obchody 85. rocznicy bitwy pod Wytycznem. Tegoroczna uroczystość odbyła się w ramach centralnych obchodów 100. rocznicy powołania Korpusu Ochrony Pogranicza. Podczas tej bitwy, na przełomie września i października 1939 r., Zgrupowanie Żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, dowodzone przez generała Wilhelma Orlik-Rückemanna, stawiło opór wkraczającym od wschodu oddziałom sowieckim. Bitwa ta była ostatnim akcentem obrony polskich Kresów wschodnich, a zarazem ostatnim starciem regularnego Wojska Polskiego z wojskiem sowieckim.
W Wytycznie, przy Kopcu Chwały, po odegraniu Hymnu Państwowego zebranych gości przywitał gen. bryg. SG Jacek Szcząchor – Komendant Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. W uroczystości uczestniczyli: gen. dyw. SG Robert Bagan – Komendant Główny SG wraz z towarzyszącą mu kadrą kierowniczą Straży Granicznej, przedstawiciele władz centralnych, wojewódzkich, samorządowych, parlamentarzyści, służby mundurowe województwa lubelskiego, służby graniczne Ukrainy, kombatanci, młodzież szkolna oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości.
„Niemal od początku istnienia współczesnej Straży Granicznej, funkcjonariusze naszej formacji otoczyli opieką miejsce bitwy pod Wytycznem oraz mogiły obrońców polskich granic. Od lat w rocznicę bitwy spotykamy się pod Kopcem Chwały, aby uczcić pamięć wszystkich naszych bohaterów walczących w obronie Ojczyzny. To bohaterowie tamtych dni wskazują nam prawdziwe wartości, to dzięki nim wiemy, co naprawdę kryje się za słowami: „Bóg, Honor, Ojczyzna.” – powiedział gen. dyw. SG Robert Bagan.
„Dzisiaj z jeszcze większym zaangażowaniem i atencją wzorujemy się na żołnierzach Korpusu Ochrony Pogranicza. Mimo, że ich bohaterstwo w obronie Kresów nie powstrzymało nawałnicy silniejszego wroga, to pozostało na zawsze pokoleniowym drogowskazem dla wszystkich, którym leży na sercu wolność i niepodległość Polski. Największym hołdem, jaki możemy złożyć naszym bohaterskim poprzednikom, jest wierność rocie złożonego Ślubowania i bezgraniczne zaangażowanie się w wykonywanie zadań.” - zaznaczył Komendant Główny SG.
Następnie odczytany został Apel Poległych, po którym złożono wieńce na grobach poległych żołnierzy. Uroczystości w Wytycznie uświetniły: Kompania Reprezentacyjna Straży Granicznej oraz Orkiestra Reprezentacyjna Straży Granicznej.
Tegorocznemu wydarzeniu, towarzyszyła wystawa poświęcona Korpusowi Ochrony Pogranicza, przygotowana przez Muzeum Ziem wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej. Na miejscu, prezentowano również stoiska edukacyjno-promocyjne: Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, Instytutu Pamięci Narodowej z Oddziału w Lublinie, Nadleśnictwa Sobibór oraz Poleskiego Parku Narodowego.
Straż Graniczna z chwilą swojego powstania w 1991 roku, obejmując służbę w ochronie granicy państwowej, stała się spadkobiercą tradycji polskich formacji granicznych. Wśród tych formacji, zwłaszcza tu na wschodzie, miejsce szczególne zajmuje KORPUS OCHRONY POGRANICZA powołany w 1924 roku jako stała ochrona granicy wschodniej. W ciągu swojego istnienia KOP, zarówno codzienną służbą jak i postawą we wrześniu 1939 roku, dał dowody wielkiego oddania sprawom RP.
UROCZYSTOŚCI ZOSTAŁY OBJĘTE PATRONATEM HONOROWYM PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
PARTNERAMI WYDARZENIA SĄ: LUBELSKI ODDZIAŁ INSTYTUTU PAMIĘCI NARODOWEJ ORAZ MUZEUM ZIEM WSCHODNICH DAWNEJ RZECZYPOSPOLITEJ
(22 października) W Berdyczowie (Ukraina) zostało podpisane porozumienie trójstronne pomiędzy Miastem Berdyczów, Miastem Włodawa i Powiatem Włodawskim. Oba historyczne grody są miastami trzech kultur. Porozumienie obejmuje cały wachlarz współpracy pomiędzy tymi trzema podmiotami.
W treści porozumienia, które podpisali osobiście burmistrz Włodawy – Wiesław Muszyński i starosta włodawski – Mariusz Zańko, czytamy m.in. że zostało one podpisane w celu uwzględnienia interesów wszystkich stron, pogłębiania, wzmacniania i rozwoju współpracy w obszarach: przemysł, biznes i handel; nauka, technologia, edukacja i opieka zdrowotna, kultura i sztuka; rozwój sportu i turystyki; ekologia i racjonalne wykorzystanie zasobów naturalnych; polityka młodzieżowa; środki masowego przekazu.
Przy okazji podpisane zostało również porozumienie pomiędzy Miejskim Pałacem Kultury w Berdyczowie a Muzeum – Zespołem Synagogalnym we Włodawie. Dzięki temu złożony zostanie partnerski wniosek dotyczący dofinansowania Sobótek Poleskich z programu “Synergia”.
Warto dodać, że podczas wizyty w Berdyczowie włodarze miasta i powiatu razem z merem Serhijem Orlukiem złożyli kwiaty na miejscu pamięci i cmentarzu żołnierzy ukraińskich poległych w wojnie oraz pod tablicą upamiętniającą spotkanie Marszałka Piłsudskiego i Atamana Petlury. Polska delegacja odwiedziła również liczne firmy i zakłady w Berdyczowie, poznając tamtejszy rynek pracy.
Berdyczów to m.in. siedziba Sanktuarium Matki Bożej Berdyczowskiej, trzech kościołów katolickich i rodzinne miasto polskiego pisarza Josepha Conrada. Berdyczów posiada też największą Polonię na Ukrainie, stanowiącą około 15% mieszkańców.
– Nie ulega wątpliwości, że Piłsudski życzył sobie powstania nad Dnieprem niezależnej i silnej Ukrainy. Chciał, aby Republika Ukraińska była zdolna do samodzielnego opierania się Rosji. Dziś sprawdza się koncepcja Marszałka. Piłsudski wiedział, że samodzielna Ukraina to bezpieczniejsza Polska – powiedział M. Zańko.
/ź/ powiatwlodawski.pl
Komentarz redakcji: STAROSTO, Marszałek nigdy sobie tego nie życzył. Prosimy zapoznaj się z historią II RP abyś więcej takich bajek nie pisał. Ps a oprócz tego że ta wycieczka starosty historii nic nie nauczyła to są jakieś plusy tego wypadu na Dzikie Pola?
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej