APEL DO MIESZKAŃCÓW o nieudostępnianie do odbioru odpadów szklanych
W związku z planowanym wdrażaniem Jednolitego Systemu Segregacji Odpadów (JSSO) w podziale na cztery główne frakcje + odpady zmieszane, który zacznie obowiązywać od 1 lipca 2020 roku, zwracamy się z prośbą do wszystkich mieszkańców o nieudostępnianie do odbioru odpadów szklanych (w miarę możliwości) do czasu wejścia w życie nowego systemu.
Próbę przemytu ponad osiemdziesięciu raków udaremnili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej i Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej z przejścia granicznego w Dorohusku.
Nietypowy żywy ładunek funkcjonariusze znaleźli kontrolując osobowe renault, którym do Polski wjeżdżał obywatel Ukrainy. Skorupiaki, w sumie 84 szt., znajdowały się w pojemniku z wodą, schowanym w jednym z przewożonych przez mężczyznę bagaży. Jak wyjaśnił właściciel auta - przesyłkę miał dostarczyć do Warszawy i nie wiedział co znajduje się w środku. Niewykluczone, że docelowo raki miały trafić do jakiejś restauracji.
W związku z przemytem funkcjonariusze wszczęli przeciwko obywatelowi Ukrainy postępowanie karne skarbowe. Mężczyźnie grozi grzywna. Stracił również przewożone skorupiaki.
W tym roku jest to pierwszy przemyt żywych zwierząt na granicy w woj. lubelskim. Raki trafiły do ogrodu zoologicznego w Zamościu na kwarantannę. To tam z reguły przekazywane są zwierzęta zatrzymywane na granicy w województwie lubelskim. Do zamojskiego ogrodu KAS przekazywała w ostatnich latach m.in. nielegalnie wwożone do Polski raki, pijawki lekarskie i afrykańskie ślimaki Achatina.
To największy od początku roku, przemyt papierosów udaremniony w województwie lubelskim przez funkcjonariuszy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej oraz Krajowej Administracji Skarbowej. Szczegółowa kontrola pojazdu na przejściu granicznym w Sławatyczach zakończyła się ujawnieniem aż 15 tys. paczek papierosów.
1 lutego br. do odprawy w Sławatyczach zgłosił się kierowca samochodu marki Volkswagen Transporter, przekraczający granicę z Białorusi do Polski. Funkcjonariusze Straży Granicznej oraz celno-skarbowi zdecydowali o szczegółowej kontroli pojazdu. W wyniku sprawdzenia ujawniono aż 15 tys. paczek nielegalnych papierosów. Tak duża kontrabanda ukryta była w dachu, ścianach i grodzi między przestrzenią ładunkową a kabiną pasażerską.
Kierujący pojazdem, 55-letni mieszkaniec Brześcia, nie przyznał się do próby przemytu. Mężczyzna tłumaczył, że odebrał samochód od znajomego i miał go dostarczyć do Białej Podlaskiej. Wyjaśnił, że nic nie wiedział o ukrytych w pojeździe wyrobach tytoniowych. Papierosy oraz specjalnie przystosowany pojazd zostały zatrzymane. Wartość rynkowa ujawnionej kontrabandy to ponad 210 tys. zł.
Urzędnik może stracić prawo do "trzynastki". Przypominamy przypadki, w których dodatkowe wynagrodzenie roczne przepada. Kwestie związane z "trzynastkami" reguluje ustawa o dodatkowym wynagrodzeniu rocznym dla pracowników jednostek sfery budżetowej. W przepisach przewidziano okoliczności, w których pracownik zostaje pozbawiony tego świadczenia.
Dodatkowe wynagrodzenie roczne przepada w razie nieusprawiedliwionej nieobecności w pracy trwającej dłużej niż dwa dni. W świetle ustawy "trzynastki" nie otrzyma też pracownik, który stawił się do pracy lub przebywał w niej w stanie nietrzeźwości, a także osoba zwolniona dyscyplinarnie.
"Trzynastki" nie traci natomiast osoba odchodząca na emeryturę, nawet jeśli nie przepracuje wymaganych sześciu miesięcy. Pracownik nabywa prawo do wynagrodzenia rocznego w pełnej wysokości (8,5 proc. rocznego wynagrodzenia) po przepracowaniu u danego pracodawcy całego roku kalendarzowego. Świadczenie, w proporcjonalnej wysokości, przysługuje już po sześciu miesiącach pracy. W ustawie przewidziano jednak przypadki, w których półroczny staż nie zawsze jest jednak wymagany.
Zwolnienie z obowiązku przepracowania co najmniej sześciu miesięcy dotyczy m.in. rozwiązania stosunku pracy w związku z przejściem na emeryturę, rentę szkoleniową albo rentę z tytułu niezdolności do pracy lub świadczenie rehabilitacyjne. Podobnie jest w przypadku rozwiązania stosunku pracy będącego następstwem przeniesienia służbowego, powołania lub wyboru, likwidacji pracodawcy albo zmniejszenia zatrudnienia z przyczyn dotyczących pracodawcy, a także likwidacji jednostki organizacyjnej pracodawcy lub jej reorganizacji.
Staż nie jest także wymagany w razie nawiązania stosunku pracy w trakcie roku kalendarzowego z nauczycielem i nauczycielem akademickim zgodnie z organizacją pracy szkoły (szkoły wyższej), zatrudnienia pracownika do pracy sezonowej, jeżeli umowa o pracę została zawarta na sezon trwający nie krócej niż trzy miesiące, oraz powołania pracownika do czynnej służby wojskowej albo skierowania do odbycia służby zastępczej.
Kolejną kategorią wymienioną w ustawie, wyłączającą konieczność pracy przez sześć miesięcy, jest podjęcie zatrudnienia. Ujęto w niej rozpoczęcie pracy w następstwie: przeniesienia służbowego, powołania lub wyboru, likwidacji poprzedniego pracodawcy albo zmniejszenia zatrudnienia z przyczyn dotyczących tego pracodawcy, likwidacji jednostki organizacyjnej poprzedniego pracodawcy lub jej reorganizacji oraz zwolnienia z czynnej służby wojskowej albo odbycie służby zastępczej.
Przepracowanie pół roku nie jest warunkiem niezbędnym do otrzymania „trzynastki” w przypadku korzystania z urlopów: wychowawczego, macierzyńskiego, ojcowskiego, rodzicielskiego, a także z urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego. Dotyczy to również urlopu dla poratowania zdrowia, korzystania przez nauczyciela lub nauczyciela akademickiego z urlopu do celów naukowych, artystycznych lub kształcenia zawodowego.
Ostatnią kategorią jest wygaśnięcie stosunku pracy w związku ze śmiercią pracownika. Ustawowy termin wypłaty tzw. trzynastek upływa 31 marca.
Burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński wziął udział w obchodach Międzynarodowego Dnia Pamięci o Holokauście, które odbyły się 27 stycznia 2020 roku w izraelskim mieście Kiriat Motzkin. W tym szczególnym wydarzeniu towarzyszyła Mu delegacja nauczycieli z włodawskich szkół podstawowych.
Przemawiając do uczestników uroczystości Burmistrz Włodawy podkreślał jak ważna jest troska i pamięć o wspólnej historii.
tv.wlodawa.net/fb.me
masz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
– Holokaust był jedną z najtragiczniejszych zbrodni wobec ludzkości. Pamięć o tych, którzy zginęli powinna nas łączyć, nie dzielić. To nasza wspólna historia. Pamiętajmy, że Polska ma najwięcej Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata mimo surowych kar, z karą śmierci włącznie, grożących za pomaganie Żydom. Dlatego przez tą okropną zbrodnię oba narody powinny o sobie pamiętać, współpracować ze sobą i tym samym czcić pamięć tych, których już dzisiaj z nami nie ma – apelował W. Muszyński.
W trakcie uroczystości burmistrz Wiesław Muszyński złożył wieniec pod pomnikiem Pamięci o Holokauście. Była to również okazja do spotkania z potomkami włodawskich Żydów.
Wizyta delegacji z Włodawy w Izraelu i udział w uroczystościach to efekt porozumienie o współpracy pomiędzy miastami Włodawa i Kiriat Motzkin i zaproszenia na obchodach Międzynarodowego Dnia Pamięci o Holokauście przesłanego przez Haim Zuri burmistrza Kiriat Motzkin.
Przypomnijmy. Podpisane w 2016 roku porozumienie między Włodawą i Kiriat Motzkin przewiduje współpracę w wielu dziedzinach. Szczególny nacisk kładzie na kooperację w zakresie kultury i ochrony dziedzictwa.
Zakłada również wymianę doświadczeń w obszarze edukacji poprzez wymianę młodzieży i wizyty robocze. Umowa ułatwia nawiązywanie i zacieśnianie kontaktów pomiędzy podmiotami gospodarczymi obu miast. Współpraca partnerska realizowana jest z udziałem lokalnych organizacji i stowarzyszeń.
/ź/ wlodawa.eu
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Protest czarnoskórych izraelitów na ulicach miasta Kirjat Motzkin w rejonie Hajfy, protestujący potępiają zastrzelenie młodego etiopsko-izraelskiego mężczyzny przez funkcjonariusza miejscowej policji. Zabójstwo to wywołało protesty, członkowie społeczności izraelsko-etiopskiej twierdzą, że jest wobec nich stosowana brutalna przemoc policją i rasizmem.
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
W lesie w okolicach Sobiboru leśnicy znaleźli blisko 50 centymetrowy pocisk moździerzowy. Policjanci zabezpieczali miejsce znalezienia niewybuchu, zaś saperzy bezpiecznie go usunęli. Policjanci apelują o szczególną ostrożność w przypadku znalezienia niewybuchów, które z uwagi na skorodowanie mogą wybuchnąć nawet przy niewielkim wstrząsie lub zwykłym dotknięciu.
Wczoraj dyżurny włodawskiej komendy został powiadomiony przez leśników o znalezieniu w lesie w okolicy Sobiboru niewybuchu o wielkości około 50 cm. Dyżurny skierował na miejsce policjantów, którzy zabezpieczali miejsce niewybuchu do czasu przyjazdu patrolu saperskiego, uniemożliwiając osobom postronnym dostęp do znaleziska, które mogło narażać ich na niebezpieczeństwo. Saperzy rozpoznali niewybuch jako pocisk moździerzowy z czasów II wojny światowej i bezpiecznie go usunęli.
To już kolejne tego typu znalezisko. Nasze lasy i ziemie kryją w sobie wiele pamiątek dawnych czasów, które z uwagi na skorodowanie mogą wybuchnąć przy niewielkim wstrząsie, a nawet przy zwykłym dotknięciu. By nie zrobiły nikomu krzywdy muszą się nimi zająć fachowcy. Dlatego należy pamiętać, by nigdy nie wydobywać samodzielnie z ziemi podejrzanych przedmiotów, nie próbować ich rozbierać i pod żadnym pozorem nie wrzucać do ognia. Wybuch może spowodować śmierć lub trwałe kalectwo. W każdym przypadku, gdy znajdziemy przedmiot przypominający granat lub jakikolwiek pocisk – nie należy go dotykać, a o każdym przypadku znalezienia niewybuchu lub niebezpiecznego przedmiotu należy powiadomić Policję albo Straż Pożarną tel. 112.
Przepisy w tej sprawie zawiera Uchwała Nr VIII.33.16 Zgromadzenia Międzygminnego Związku Celowego z siedzibą we Włodawie z dnia 18 lipca 2016 r. w sprawie szczegółowego sposobu i zakresu świadczenia usług w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości i zagospodarowania tych odpadów (Dz.Urz.Woj.Lubel. z 2016 r. poz. 3367).
Odpady mokre i zmieszane winny być natomiast gromadzone w szczelnych, zamykanych pojemnikach ze względu na wyziewy i ewentualne odcieki. Nie jest błędem, jeżeli odpady suche również oddajemy w pojemniku twardym odpowiednio oznakowanym. Dopuszcza się gromadzenie w workach z tworzywa sztucznego odpadów zaliczanych do frakcji mokrej jedynie w przypadku wyselekcjonowanego popiołu oraz odpadów zielonych (trawa, liście, drobne gałęzie, zwiędłe rośliny).
Zarówno worki jak i pojemniki powinny być odpowiednio oznakowane naklejkami z kodami kreskowymi. W przypadku wystąpienia sytuacji oddania zwiększonej ilości odpadów suchych, gdy ilość worków dostarczonych przez MPGK jest niewystarczająca, należy wyselekcjonowane odpady frakcji suchej gromadzić w worku nabytym we własnym zakresie, ale one również powinny być odpowiednio oznaczone. Nieprzestrzeganie powyższych zasad może narazić właścicieli nieruchomości na zarzut niewłaściwej segregacji.
Na całym świecie produkowane są gigantyczne ilości odpadów. Powstające każdego roku wyroby z tworzyw sztucznych można liczyć w milionach ton. Szczególnie dużo wytwarzanych jest tzw. jednorazówek, które dodatkowo nie zawsze trafiają do recyklingu. Przypadający 23 stycznia „Dzień bez opakowań foliowych” to dobry moment, by samu zacząć ograniczać zużycie materiałów rozkładających się przez setki lat.
Dzięki niskim kosztom produkcji oraz wygodzie użytkowania, różnego rodzaju opakowania z tworzyw sztucznych zyskały bardzo dużą popularność na całym świecie. Jak wynika z raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych, każdego roku wytwarza się 400 milionów ton plastiku. 36 proc. przypada na opakowania jednorazowe, w tym foliowe. Szacowana liczba zużywanych rocznie toreb plastikowych, tylko w samej Unii Europejskiej, wynosi 100 miliardów. Oznacza to, że przeciętny Europejczyk w ciągu 12 miesięcy wykorzystuje aż 200 „jednorazówek”.
Realne zagrożenie dla naszej planety
Według szacunków, jedna torba foliowa rozkłada się przez 500 lat. Biorąc pod uwagę, jak wiele takich opakowań jest produkowanych, a także fakt, że „reklamówkę” użytkuje się średnio przez nie więcej niż 30 minut, można zauważyć, że skala wytwarzanych w ten sposób odpadów jest ogromna. – Tylko niewielka część produktów z tworzyw sztucznych, w tym „foliówek”, jest poddawana recyklingowi. W Unii Europejskiej ponownie wykorzystuje się ok. 30 proc. odpadów z plastiku. Reszta trafia do spalarni (39 proc.) lub na składowiska (31 proc.) – mówi Radosław Żuk, prezes zarządu Fundacji BOŚ.
Problemy związane z oficjalną utylizacją to niejedyny kłopot związany z produktami wykonanymi z tworzyw sztucznych. Zdarza się, że odpady nie trafiają do specjalistycznych zakładów, takich jak spalarnie i składowiska. Tylko w Polsce, na koniec 2018 roku, istniało 1607 „dzikich” wysypisk, przy czym w ciągu 12 miesięcy jego trwania zlikwidowano 10,5 tys. tego typu miejsc. To oznacza, że składowane w nieodpowiedni sposób odpady tworzyw sztucznych i innych mogą w negatywny sposób oddziaływać na środowisko naturalne przez setki lat. Śmieci nadal wywożone są m.in. do lasów, gdzie zanieczyszczają glebę. Z kolei na świecie część plastiku trafia do oceanów, stanowiąc zagrożenie dla zwierząt – np. żółwie spożywają „foliówki”, myląc je z meduzami, a uwięzione w torbach ryby umierają w męczarniach. Takie opakowanie znaleziono nawet w najgłębszym miejscu na Ziemi – na dnie Rowu Mariańskiego.
Jak zmniejszyć liczbę „jednorazówek”?
Działania zmierzające do ograniczenia konsumpcji opakowań foliowych są podejmowane w wielu częściach świata. W zgodzie z unijną dyrektywą, odnoszącą się do zmniejszenia zużycia lekkich plastikowych toreb na zakupy, w Polsce wprowadzono obowiązkowe opłaty za tego typu produkty. Bezpłatne pozostają tylko tzw. zrywki, czyli najcieńsze „foliówki”, przeznaczone do pakowania pieczywa, warzyw czy owoców.
Jak podkreśla Radosław Żuk, wiele zależy również od nas samych. – Powinniśmy nie tylko używać jak najmniejszej liczby toreb z tworzyw sztucznych w codziennym życiu, zastępując je np. papierowymi, ale także w ogóle rezygnować z plastiku na rzecz innych, bardziej przyjaznych środowisku produktów. Rozwiązaniem może być też wykorzystywanie opakowań wielokrotnego użytku, zamiast „jednorazówek”. Niezwykle istotnym elementem jest również odpowiednia segregacja odpadów, tak by jak najwięcej surowców, zwłaszcza tych rozkładających się przez wiele lat, mogło być przetwarzanych – tłumaczy prezes Fundacji BOŚ.
Ukraińskie media informują, że prokuratura rejonowa na Wołyniu, wszczęła śledztwo w sprawie doprowadzenia do katastrofy ekologicznej w rejonie Szackiego Parku Narodowego.
Z informacji prokuratury wynika, że lokalni urzędnicy wbrew wymogom ustawy o ocenie oddziaływania przemysłu na środowisko, nie przeprowadzili oceny ryzyka zagrożeń inwestycji w rejonie jezior.
Wszystko wskazuje na to, że to miejscowa firma dzierżawiąca teren bez odpowiednich zezwoleń i ekspertyz wybudowała kilka sztucznych zbiorników wodnych o powierzchni 230 hektarów, po to tylko aby dostarczyć wodę do 150 hektarowej plantacji borówki amerykańskiej. To właśnie zdaniem prokuratury jest przyczyną katastrofę ekologicznej w rejonie Szacka.
Podejrzanym urzędnikom postawiono zarzuty nadużycia władzy, oraz działanie w interesie osób trzecich, co zdaniem śledczych doprowadziło do gwałtownego spadku poziomu wody w jeziorach Pojezierza Szackiego, w tym również w największym z nich w jeziorze Świtaź.
Jezioro Świtaź to największe jezioro Ukrainy znajduje się na Polesiu Wołyńskim. Oddalone jest od Włodawy w linii prostej około 20 km. Jest ono nie tylko największym ale i najgłębszym jeziorem Ukrainy.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej