W dniu 20 grudnia 2025 r. od godz. 9.00 do godz. 19.00 oraz w dniu 21 grudnia 2025 od godz. 9.00 do godz. 14.00 przeprowadzana będzie konserwacja syren alarmowych należących do jednostek OSP w miejscowościach: Urszulin, Wereszczyn, Hańsk, Wola Uhruska, Uhrusk, Sobibór, Orchówek, Stawki, Dołhobrody, Hanna, Zahajki, Wyryki, Stary Brus.
Konserwacja będzie polegała na dostrojeniu syren do możliwości ogłaszania alarmów:
OSP (trzy minuty dźwięk ciągły z dwiema przerwami 30 sekund),
Ochrony ludności cywilnej (trzy minuty dźwięk modulowany o zmiennej co 6 sekund tonacji),
Odwołanie alarmu (3 minuty dźwięk ciągły).
Po prawidłowych czynnościach konserwacyjnych uruchomiony zostanie każdy dźwięk alarmu prosimy o zapamiętanie rodzaju alarmu tak by w przyszłości prawidłowo reagować w sytuacjach tego wymagających.
W sobotę wieczorem na numer alarmowy zadzwonił 13 letni chłopiec, który poinformował, że w Urszulinie spotkał starszego mężczyznę, który twierdzi, że się uderzył w głowę i nie pamięta jak ma wrócić do domu. Mężczyzna był bardzo zdezorientowany i podawał różne wersje co do tego skąd jest, co mu się stało i gdzie idzie. Dyżurny na miejsce skierował policjantów z Urszulina.
Dzielnicowy ustalił kim jest mężczyzna i gdzie mieszka, jak również że jego zachowanie wynikało ze znacznego działania alkoholu. 62 – latek nie potrzebował pomocy medycznej i został odwieziony do swojej rodziny w gminie Urszulin. Dzięki postawie 13 latka mężczyzna nie błąkał się dłużej po okolicy i bezpiecznie wrócił do domu.
Gdyby w Polsce rozdawano medale za najwyższe bezrobocie, powiat włodawski nosiłby złoto na szyi jak olimpijczyk. 15,1 procent według oficjalnych danych, a jeśli doliczyć ludzi, którzy pracy nawet nie szukają, bo uważają że nie warto pracować „na bandę osłów z cyrku na Wiejskiej”, realnie możemy dobijać do 1/4 (jednej czwartej) mieszkańców bez zatrudnienia. Region z takimi wynikami powinien już chyba trafić pod opiekę jakiegoś programu ONZ, bo to nie jest statystyka, to jest czerwony alarm obrazujący wyniki tych, którzy z uśmiechem odbierają dyplomy z napisem „Zasłużony dla powiatu włodawskiego” od starosty Mariusza Zańko.
I w tej sytuacji można by oczekiwać, że lokalna władza, samorząd i cała powiatowa rada rynku pracy zakopią się w urzędach jak w bunkrze, analizując, planując, walcząc. Można by… ale przecież istnieją rzeczy ważniejsze niż rozwój lokalnego rynku pracy, takie jak: hotele, konferencje, wyjazdy integracyjno-szkoleniowe i dobrze znane urzędnikom – „delegacja” i „refundacja”.
Turystyka szkoleniowa – nowa gałąź gospodarki powiatu?
Z dokumentów pozyskanych od Powiatowego Urzędu Pracy we Włodawie wynika jasno: nasi lokalni notable szkolili się intensywnie „podnosili kwalifikacje” w:
Kielcach – Hotel Binkowski Park ?, elegancja, basen, spa. No ale wiadomo, bez basenu nie ma dobrej polityki rynku pracy. Osoby uczestniczące: Wiesław Holaczuk, Joanna Szczepańska, Wiesława Bedenak, Joanna Kojro, Tomasz Korzeniewski, Patrycja Zińczuk, Ewa Anna Osowiec, Urszula Kazub, Michał Delekta, Michał Bądaruk Data szkolenia: 23-25.10.2024 r. Koszt całkowity szkolenia: 26 500 zł Koszt w przeliczeniu na jednego uczestnika: 2650,00 zł Tematyka szkolenia: „Rada Rynku Pracy współarmatorem nowej, lokalnej polityki rynku pracy”.
Zamościu – Hotel Renesans ?, bo kiedy bezrobocie rośnie, najlepiej poszukać renesansu gospodarki… w renesansowej starówce. Osoby uczestniczące: Andrzej Romańczuk, Wiesław Muszyński, Joanna Szczepańska, Joanna Kojro, Tomasz Korzeniewski, Wiesława Bedenak, Wiesław Gryglicki, Ewa Anna Osowiec, Urszula Kazub, Agnieszka Kuryłowicz, Krzysztof Sadowski, Tomasz Wołoszun, Anna Kolemczuk Data szkolenia: 26-27.10.2023 r. Koszt całkowity szkolenia: 24 570 zł Koszt w przeliczeniu na jednego uczestnika: 1890,00 zł Tematyka szkolenia: „Rada Rynku Pracy oraz Powiatowe Urzędy Pracy w realiach zmieniającego się rynku pracy”.
Kazimierzu Dolnym – Austeria Kazimierzowska ?, bo przecież lokalnych problemów nie rozwiązuje się lokalnie. Od tego są galerie, wąwozy lessowe i kolacje integracyjne. Osoby uczestniczące: Andrzej Romańczuk, Paweł Kołtun, Erazm Piotr Meniów, Czesław Marciocha, Tomasz Korzeniewski, Joanna Szczepańska, Joanna Kojro, Wiesława Bedenak, Ewa Anna Osowiec, Urszula Kazub, Agnieszka Kuryłowicz, Małgorzata Matczuk, Krzysztof Sadowski Data szkolenia: 20-21.10.2022 r. Koszt całkowity szkolenia: 23 010,00 zł Koszt w przeliczeniu na jednego uczestnika: 1770,00 zł Tematyka szkolenia: „Podstawy prawne funkcjonowania Rad Rynku Pracy w odniesieniu do ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy”.
Listy uczestników wyglądają jak spis treści lokalnej kroniki: urzędnicy, wójtowie, starostowie, dyrektorzy, zastępcy. A wszystko to – jakżeby inaczej – za pieniądze podatnika. Bo przecież jak szkolić się, to z rozmachem i z dala od Włodawy. Kto by tam myślał o Okunince. Czy naprawdę nie dało się tych „warsztatów” przeprowadzić nad Jeziorem Białym? Czy naprawdę trzeba było aż tak daleko jechać, żeby dowiedzieć się, że powiat ma najwyższe bezrobocie w województwie? A może chodziło o „walory szkoleniowe” menu hotelowego, noclegi, sala bankietowa?
Bezrobocie rośnie, delegacje kwitną
To, że PUP udowadnia, że robi szkolenia, programy i na portalach społecznościowych sami sobie laikują, to my już to wiemy. Problem zaczyna się wyżej. Bo ani burmistrz, ani starosta, ani rada rynku pracy nie stworzą miejsc pracy samymi wyjazdami, referatami z prezentacjami i analizą bufetu śniadaniowego. Przez lata inwestycji brak, strategii brak, współpracy z biznesem mało, a jeśli już jest – to to kończy się aferą lub karą.
W tym czasie inne powiaty:
budują strefy gospodarcze,
aktywnie podłączają się pod inwestorów,
walczą o młodych, którzy zaczynają wracać.
A u nas? U nas szkoła przetrwania, w której mieszkańcy przetrwają – albo wyjadą.
Demografia nie wybacza
Włodawa i okolice od lat wyludniają się w tempie, które powinno niepokoić nawet tych, którzy jeszcze wierzą, że „jakoś to będzie”. A „jakoś to będzie” już dawno zmieniło się w „jakoś to było”. Bez inwestycji, bez konkretnych działań, bez zmiany myślenia – będzie już tylko mniej ludzi, mniej podatków i więcej pustych okien.
Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 6.00 w miejscowości Nadrybie Wieś, gmina Puchaczów. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 39 letni mieszkaniec Łęcznej kierujący Fordem w trakcie wyprzedzania Fiata Tipo, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze a następnie do przydrożnego rowu.
Włodawscy kryminalni przeprowadzili w tym tygodniu działania wymierzone w zwalczanie przestępczości narkotykowej, podczas których zabezpieczyli na terenie powiatu prawie 1,5 kilograma zabronionych środków.
Policjanci podczas przeszukania miejsca zamieszkania 37-latka znaleźli ponad 600 gramów marihuany i prawie 850 gramów klefedronu. Funkcjonariusze zabezpieczyli zabronione środki, które poddano wstępnym badaniom oraz przyrządy służące do przygotowywania narkotyków do obrotu.
Mężczyzna miał zajmować się: przepakowywaniem, porcjowaniem i przygotowywaniem narkotyków do sprzedaży. W tą sprawę zamieszany był również 21-latek, który został także zatrzymany przez włodawskich stróżów prawa.
Obydwaj mieszkańcy powiatu włodawskiego usłyszeli zarzuty uczestniczenia w obrocie znacznych środków odurzających i substancji psychotropowych oraz ich udzielania innym osobom w celu czerpania korzyści majątkowej. Na wniosek Policji i Prokuratury Sąd Rejonowy we Włodawie zastosował wobec 37- i 21-latka tymczasowy areszt na 3 miesiące. Podejrzanym grozi do 12 lat więzienia.
W sobotę policjanci prowadzili wzmożone działania pod nazwą „Trzeźwość”. Podczas kontroli w miejscowości Rogóźno funkcjonariusze zatrzymali do kontroli kierującego Volkswagenem Passatem. Za kierowcą pojazdu siedział 41-letni mieszkaniec powiatu świdnickiego. Wstępny wynik badania na urządzeniu wskazał „czerwoną lampkę”, mogącą świadczyć o obecności alkoholu w organizmie kierowcy. W chwili, gdy mężczyzna zauważył wynik, gwałtownie ruszył pojazdem i odjechał z miejsca kontroli. Patrol ruchu drogowego używając sygnałów dźwiękowych i świetlnych natychmiast podjął pościg, informując o sytuacji dyżurnego.
Kierujący zignorował policyjne sygnały i nadal kontynuował ucieczkę w kierunku miejscowości Kaniwola, gdzie na krótko zatrzymał pojazd. Widząc jednak zbliżających się policjantów ponownie ruszył, kierując się drogą szutrową w stronę Czarnego Lasu. Patrol ruchu drogowego został wsparty przez kolejne załogi, a o działaniach poinformowano również sąsiednie jednostki policji.
W pewnym momencie, znajdując się na terenie powiatu włodawskiego, kiedy policyjny radiowóz podjął próbę wyprzedzenia uciekiniera, ten uderzył pojazdem w bok policyjnego auta. Ostatecznie policjanci wykorzystując swój pojazd służbowy, zepchnęli auto uciekiniera na pobocze, uniemożliwiając mu dalszą jazdę.
41 letni mieszkaniec Świdnika został natychmiast zatrzymany. Badanie alkomatem wykazało wynik ponad pół promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna przyznał, że przed podróżą wypił piwo.Od kierowcy pobrano również krew do badań i poddano go testowi na obecność narkotyków. Ponadto okazało się, że jego pojazd nie posiadał aktualnych badań technicznych. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej, do popełnienia których się przyznał. Grozi mu za to do 5 lat więzienia.
Ach, te nasze głodne sukcesu samorządy! Tam, gdzie realne wyniki schodzą na drugi plan, a pierwsze skrzypce grają lśniące ramki z kartką papieru. Jeśli ktoś myślał, że sukces jest bezcenny, to najwyraźniej nie widział ostatnich rachunków z Włodawy. Bo tu sukces nie tylko ma swoją cenę, ale potrafi być droższy niż sama korzyść, którą ma podkreślać.
Włodawa, perła nad Bugiem, dołączyła ostatnio do elitarnego grona samorządów z certyfikatem w ramce. Urocze grono, w którym papier jest ważniejszy od treści, a fotografia wręczenia nagrody liczy się bardziej niż jej sens. Nim jednak wypijemy lampkę szampana sukcesu, warto zerknąć na rachunek. A ten, jak się okazuje, jest bardziej widowiskowy niż sama lampka.
Zacznijmy od powiatu. Starostwo wybrało się na XXIII Samorządowe Forum Kapitału i Finansów w Katowicach po „Ramkę Sukcesu” za drugie miejsce w rankingu pozyskiwania unijnych dotacji. Drugie miejsce to oczywiście powód do dumy, choć jak słusznie zauważają mieszkańcy, jeśli to ma być szczyt, to w pozostałych powiatach chyba zbiera się już pocztówki zamiast dotacji.
Wydatki przedstawiają się dumnie: – udział Starosty i Członka Zarządu: 2 211,54 zł, – delegacja kierowcy: 113 zł, – zakwaterowanie: 732 zł.
Razem: 3 056,54 zł. A wszystko po to, by papier w ramce mógł zawisnąć w gabinecie. Choć – co ciekawe – z oficjalnej strony starostwa zniknęła osoba określana jako "prawdziwa matka sukcesu" Pani Anny Wygiery-Antoniuk, więc do zdjęcia zostali jedynie dwaj "przyszywani ojcowie". Czyżby ramka była za ciężka, by utrzymać trio?
Miejska Ramkomania: poczucie bezpieczeństwa za 6 150 zł
Potem wchodzi Urząd Miasta Włodawa, cały na biało. Tu ramki poszły hurtowo: „Bezpieczna Gmina”, „Bezpieczne Przedszkole”, a nawet „Lider z Pasją”. Certyfikatowy festiwal. Przedszkole Miejskie nr 1 miało zapłacić 1 800 zł netto, lecz – ku uldze podatników – zostało z opłaty zwolnione. Uff. Na chwilę odetchnęliśmy – budżet miasta prawdopodobnie nie był przygotowany na tak potężny cios w system finansowy edukacji. Natomiast sama gmina już takiego szczęścia nie miała. Za tytuł „Bezpieczna Gmina” i statuetkę zapłacono 6 150 zł. Do tego 438 zł za delegację do Warszawy. Bez noclegu, bo sukces nie lubi czekać, a budżet też ma swoje granice.
Zaduma mieszkańców nad takim gradem sukcesów
Komentarze mieszkańców mówią same za siebie. Jeden pyta, czy „ramka sukcesu” przypadkiem nie powinna trafić do rąk urzędniczki, która faktycznie zdobywała dotacje, zamiast finansować podróże po konferencjach. Inny zauważa, że jeśli drugie miejsce to triumf, to w jakiej kondycji są powiaty z dalszych pozycji. Jeszcze inny przypomina, że wcześniej urzędnicy wydawali publiczne środki na prenumeraty i SMS-y konkursowe, teraz zaś opłaty za certyfikat mają sięgać nawet 5 000 zł netto. Ramka ramce nierówna. Oficjalne portale informacyjne rozpisują się o „wyjątkowej dbałości o bezpieczeństwo mieszkańców”, Burmistrz dziękuje „wszystkim służbom i instytucjom”, a podatnik – jak zwykle – płaci. Bo ktoś musi w ich zabawę w SUKCES!
To nie inwestycje. To nie rozwój. To nie strategie. To ramkowe SPA dla EGO decydentów. Wszystko po to, by móc powiedzieć: „Mamy Certyfikat! Mamy Sukces!”. Czy faktycznych sukcesów przybyło? To pytanie pozostaje w zawieszeniu, podobnie jak kolejne ramki, które zapewne też wkrótce zawiśnie na ścianach. Włodawa staje się powoli stolicą certyfikowanego sukcesu. Płacimy, jeździmy, odbieramy, wieszamy.
I choć na ścianach urzędów pojawią się kolejne błyszczące certyfikaty, mieszkańcy nadal będą mieli te same pytania: – gdzie drogi, – gdzie inwestycje, – gdzie realna poprawa jakości życia?
Czterech osadzonych odbywających karę pozbawienia wolności w Zakładzie Karnym we Włodawie przyjęło w minioną sobotę (4 października br.) sakrament bierzmowana nazywany sakramentem dojrzałości chrześcijańskiej. Sakrament bierzmowania to dopełnienie chrztu, które umacnia wiarę chrześcijanina przez zstąpienie Ducha Świętego i jego darów. Jest to jeden z trzech (obok chrztu i Eucharystii) sakramentów inicjacji chrześcijańskiej.
Przyjęcie sakramentu bierzmowania umacnia wiarę, jest to także kształtowanie swojego sumienia, aby było zgodne z prawem moralnym co może stanowić również motywację do przestrzegania praw i zasad chrześcijańskich, a zatem i zasad współżycia społecznego i norm prawnych. Trudu przygotowania skazanych do przyjęcia bierzmowania podjął się kapelan tutejszej jednostki penitencjarnej - o. Dariusz Bryła.
Uroczystość odbyła się w Kaplicy Zakładu Karnego we Włodawie - Sakramentu Bierzmowania skazanym udzielił Biskup Pomocniczy Grzegorz Suchodolski. Udział we mszy św. wziął również Kapelan Ksiądz Biskup Łukasz Szczeblewski.
Włodawscy kryminalni zaplanowali i przeprowadzili realizację na terenie jednej z posesji na terenie powiatu. W efekcie policjanci znaleźli i zlikwidowali uprawę roślin konopi indyjskich, które mogły dostarczyć znacznych ilości środków odurzających. Stróże prawa podczas przeszukania natrafili na spore ilości środków odurzających. Łącznie funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 2 kg środków odurzających w postaci ziela konopii oraz olej konopny wytworzony przez 37-letniego mieszkańca powiatu włodawskiego. Wszystkie ujawnione zabronione środki zostały zabezpieczone i przewiezione do jednostki.
Stróże prawa zatrzymali 37-latka za zajmowanie się nielegalnym procederem i doprowadzili do włodawskiej jednostki. Mężczyzna w Prokuraturze Rejonowej we Włodawie usłyszał zarzuty nielegalnej uprawy konopi, która mogłaby dostarczyć znacznych ilości narkotyków oraz wytwarzania znacznych ilości środków odurzających. Sąd Rejonowy we Włodawie zadecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu na okres 3 miesięcy. 8 lat więzienia grozi za nielegalną uprawę konopi innych niż włókniste w sytuacji jeśli mogłaby ona dostarczyć znacznych ilości substancji zabronionych. Z kolei za wytwarzanie znacznych ilości środków odurzających grozi do 20 lat pozbawienia wolności.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej