Policjanci poszukują sprawcy, który przekierowując płatność za zakupy 33-latki uzyskał dane do jej rachunku bankowego i z jej konta przelał na swoje konto blisko 1700 zł. Policjanci apelują o ostrożność! Zakupy w sieci stały się powszechne, nie możemy jednak zapominać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.
33-latka na jednym z portali społecznościowych znalazła ogłoszenie o sprzedaży zabawek. Wybrała zabawki za kwotę ponad 100 zł, uzgodniła warunki i dostała od sprzedawcy link do dokonania wpłaty za koszty przesyłki. Klikając w link przeszła na stronę rzekomej firmy kurierskiej, gdzie za pośrednictwem płatności internetowych opłaciła koszty wysyłki. Ze swojego telefonu kobieta przesłała kod autoryzacji i wpisała go na stronie do której przekierował ją link i przelała na wskazane konto 17,90 zł. Gdy po jakimś czasie chciała zrobić inne opłaty okazało się, że z jej konta zniknęło blisko 1700 zł. Wówczas okazało się, że oprócz transakcji za przesyłkę dokonano z jej konta znacznie większego przelewu.
Policjanci poszukują oszusta i apelują o ostrożność. Zakupy w sieci stały się powszechne, nie możemy jednak zapominać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa – oszustów i stosowanych metod w sieci jest coraz więcej. Aby nie dać się oszukać pamiętajmy, by sprawdzić wiarygodność sprzedającego - przed kupnem przeczytajmy opinie i oceny jego poprzedniej aukcji, sprawdźmy, czy sprzedawca umożliwia opłatę przy odbiorze, czy wiadomość pochodzi od rzeczywistego sprzedawcy, zwłaszcza, gdy podany w niej jest numer konta, na który masz przelać należność. Warto też zadzwonić na podany telefon w przypadku wątpliwości. Pamiętajmy szczególnie o zabezpieczaniu i ochronie swoich danych osobowych, nie podawajmy haseł, np. po kliknięciu w linkach zawartych w wiadomościach e-mailowych, a przy dokonywaniu płatności zawsze sprawdzajmy bezpieczeństwo połączenia (zielona kłódka). A jeżeli już zostaniemy oszukani należy to zgłosić na policję!
Policjanci przypominają, że w związku z naruszeniem wprowadzonych nakazów, zakazów i ograniczeń dotyczących zapobiegania i przeciwdziałania rozprzestrzeniania się epidemii grozi nawet do 30 tys. zł kary pieniężnej.
(3 kwietnia) W sali konferencyjnej włodawskiego starostwa Wiesław Blicharski – właściciel Handbudu oraz Andrzej Romańczuk – starosta włodawski podpisali umowę na remont budynku po byłej jednostce wojskowej we Włodawie. Lokalna firma Handbud W. Blicharskiegoprzedstawiła najlepszą ofertę i kosztem 8 mln 283 tys. zł do połowy przyszłego roku wykona remont. Starostwo miało na to zabezpieczone prawie 400 tys. zł więcej.
Również W. Blicharski jest zadowolony z wyników przetargu i podpisanej umowy. – Zawsze współpracowało mi się ze starostwem bardzo dobrze i jestem przekonany, że w przypadku tej, jakże ważnej, inwestycji będzie podobnie - mówi.
Przetarg na „przebudową budynku po byłej jednostce wojskowej na potrzeby jednostek organizacyjnych pomocy społecznej” zorganizowany był w ramach unijnego projektu pt. Rewitalizacja Włodawy. Jest to tzw. część powiatowa. Do przetargu na remont budynku przystąpiły trzy firmy budowlane – dwie włodawskie i jedna z Warszawy. Najkorzystniejszą ofertę na kwotę 8 283 716,74 zł przedstawiła Firma Handlowo-Usługowa Handbud Wiesław Blicharski. Prace związane z przebudową budynku po byłem budynku administracyjnym wojska mają być zakończone do połowy przyszłego roku.
Miejsce w budynku po byłej jednostce będzie przeznaczone przede wszystkim dla osób starszych. Znajdzie się tam m.in. dzienny punkt opieki nad osobami starszymi, kompleks spacerowo-parkowy, miejsca rehabilitacji. W odremontowanym budynku i w jego otoczeniu powstanie Centrum Usług Społecznych, gdzie świadczone będą usługi społeczne o charakterze profilaktycznym, aktywizującym i interwencyjnym, a wsparciem zostaną objęte m.in. osoby starsze i niepełnosprawne. Miejsca pracy znajdzie tam kilkadziesiąt osób. Wreszcie po latach zostanie zagospodarowany budynek, który wcześniej użytkowało wojsko, a do 2013 r. ZSZ nr 1 we Włodawie. - Wsparciem w nim zostaną objęte przede wszystkim osoby starsze, niepełnosprawne, cierpiące na zaburzenia psychiczne, niepełnosprawne intelektualnie – mówi starosta Andrzej Romańczuk.
Zakres robót w ramach prac przetargowych obejmuje: roboty budowlane, roboty w zakresie instalacji i przyłączy sanitarnych; w zakresie instalacji elektrycznych i w zakresie instalacji i przyłączy teletechnicznych; zagospodarowanie terenu oraz nasadzenia zieleni.
W budynku funkcjonować będą następujące jednostki organizacyjne pomocy społecznej:
- Filia Domu Pomocy Społecznej „SENIOR” w Różance (ok 1400 m2) dysponująca 30 miejscami będzie świadczyła usługi bytowe opiekuńcze i wspomagające osobom w podeszłym wieku cierpiącym na otępienie w chorobie Alzheimera. Utworzenie domu pomocy społecznej obejmującego opieką i terapią niewielką liczbę osób (do 30 mieszkańców).
- Dzienny dom pomocy SENIOR+ (ok. 300 m2) przeznaczony dla 30 uczestników. Jednostka będzie ośrodkiem wsparcia przeznaczonym dla osób niesamodzielnych zapewniającym całodzienne usługi opiekuńcze, specjalistyczne usługi opiekuńcze oraz aktywizację w sferze fizycznej intelektualnej oraz społecznej.
- Mieszkania wspomagane (ok. 80 m2). Powstaną dwa mieszkania wspomagane przeznaczone dla osób przygotowujących się do samodzielnego życia oraz osób, dla których pobyt w mieszkaniu jest alternatywą dla pobytu w placówce zapewniającej całodobową opiekę.
- Zakład aktywności zawodowej (ok. 500 m2). Jednostka będzie prowadziła działalność z zakresu rehabilitacji społecznej i zawodowej osób niepełnosprawnych. Działalność ZAZ będzie skupiała się na świadczeniu usług dla jednostek działających na obszarze PCUS oraz innych jednostek.
- Pomieszczenia dla organizacji pozarządowych (ok. 60 m2). Organizacje pozarządowe będą mogły korzystać z pomieszczeń na potrzeby działalności szkoleniowej oraz rozwoju wolontariatu.
Budynek i jego otoczenie zostaną dostosowane do pełnienia funkcji społecznych związanych z realizacją usług opieki środowiskowej w formie wsparcia dziennego i usługi w domu pomocy społecznej o liczbie miejsc nie większej niż 30. Zdegradowany obszar po byłej jednostce wojskowej będzie ponownie wykorzystany i zostaną nadane mu nowe funkcje.
Funkcjonariusze i pracownicy Zakładu Karnego we Włodawie zorganizowali zbiórkę na rzecz Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej we Włodawie. 2 kwietnia 2020 r. Zarząd Terenowy Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa oraz funkcjonariusze i pracownicy Zakładu Karnego we Włodawie przekazali na rzecz włodawskiego szpitala artykuły potrzebne do ochrony przed rozwijającą się pandemią koronawirusa.
Płyny do dezynfekcji, mydła antybakteryjne, maseczki ochronne wielokrotnego użytku, rękawiczki i gogle ochronne zostały zakupione ze środków zebranych przez funkcjonariuszy i pracowników jednostki oraz środków wygospodarowanych przez włodawski zarząd terenowy NSZZF i PW. Koordynacja akcji prowadzona była przez st. chor. Macieja Martyniuka i była odpowiedzią na prośbę Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej we Włodawie.
Personel medyczny wykonuje swoją misję i służbę, niejednokrotnie narażając się na niebezpieczeństwo w związku z wykonywanymi obowiązkami. Pomagają i ratują. W tym trudnym okresie potrzebują wsparcia. Przekazane artykuły przydadzą się pracownikom placówki szpitalnej we Włodawie w obliczu rosnącego zagrożenia epidemicznego.
Blisko 2 promile alkoholu miała w organizmie 29-latka, która opiekowała się 3-letnim dzieckiem. Do tego wypadła z okna znajdującego się na niskim parterze. Dziecko po zbadaniu przez lekarza trafiło pod opiekę wujka. Teraz sprawą zajmie się sąd rodzinny.
Wczoraj po godzinie 8:00 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o leżącej kobiecie pod jednym z bloków we Włodawie. Policjanci na miejscu zastali 29-latkę z urazem głowy. W toku czynności ustalono, iż kobieta wypadła w trakcie mycia okien w swoim mieszkaniu (niski parter) doznając urazu głowy. Wezwane na miejsce pogotowie ratunkowe udzieliło jej pomocy.
W trakcie czynności policjanci zauważyli, że w domu zostało jeszcze 3-letnie dziecko. Mieszkanka Włodawy opiekowała się nim mając blisko 2 promile alkoholu w organizmie. O zdarzeniu powiadomiono wujka dziecka, który zaopiekował się małoletnim. Policjanci wyjaśniają zaistniałą sytuację rodzinną oraz okoliczności zdarzenia. O incydencie zostanie powiadomiony sąd rodzinny.
Od 1 kwietnia samorządy będą mogły wnioskować o pieniądze na sprzęt do zdalnej nauki dla uczniów i nauczycieli. Do podziału jest 180 mln zł; wkład własny nie jest potrzebny. Chodzi o pieniądze na laptopy, tablety – a jeśli jest taka potrzeba - także na mobilny dostęp do internetu.
„Zależy nam na czasie. Dlatego zdecydowaliśmy się na najszybszy i najprostszy tryb. Nasz cel to możliwie najmniej formalności i jak najszybsze wypłaty” – tłumaczy minister cyfryzacji Marek Zagórski. „Jeśli któryś z samorządów już dziś wie, że jego nauczyciele lub uczniowie potrzebują sprzętu lub dostępu do internetu, już teraz może je kupować. Zwrócimy pieniądze za te zakupy” – dodaje szef MC.
Jak wskazuje MC, włodarze gmin i powiatów powinni teraz przede wszystkim oszacować potrzeby. Drugi krok to rozpocząć zakupy. „Wydatki można już ponosić, wnioski zaczniemy przyjmować od 1 kwietnia. Nie wskazujemy parametrów sprzętu, zależy nam na tym, by gminy zmaksymalizowały efekty wsparcia, działając w oparciu o potrzeby mieszkańców i maksymalizując liczbę zakupionego sprzętu. Chodzi o to, by trafił do jak największej grupy potrzebujących uczniów” – podkreśla resort.
Żeby otrzymać pieniądze z MC, trzeba będzie wypełnić elektroniczny wniosek do Centrum Projektów Polska Cyfrowa (CPPC). Procedura wnioskowania i wypłata środków mają być ekspresowe.
„Nie potrzeba wkładu własnego. Złożenie wniosku to gwarancja wypłaty” – czytamy w komunikacie MC. „Kupiony sprzęt może być użyczany uczniom i nauczycielom. Kiedy lekcje wrócą do szkół, będzie dalej wykorzystywany np. podczas lekcji – dodaje minister Zagórski. Pieniądze pochodzą z Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. Aby tak szybkie wsparcie dla samorządów było możliwe, konieczna była zgoda Komisji Europejskiej na przesunięcie środków między projektami. A ta była błyskawiczna – jak informuje MC - resort otrzymał ją w jeden dzień.
Nadbużański Oddział Straży Granicznej i Krajowa Administracja Skarbowa z Lublina, udaremniły przemyt 415 tys. paczek nielegalnych papierosów. Ich wartość rynkowa to blisko 6 mln zł. Funkcjonariusze SG i KAS skontrolowali wjeżdżający z Białorusi do Polski przez przejście graniczne w Sławatyczach samochód dostawczy.
Kierowca pojazdu, 27-letni obywatel Białorusi, do odprawy zgłosił jedynie 10 felg aluminiowych. W kartonach, którymi wypełniony był cały pojazd, znajdowały się papierosy bez polskich znaków akcyzy.
Do zdarzenia doszło jeszcze przed zamknięciem przejścia granicznego w Sławatyczach z powodu COVID-19. Z uwagi na dobro prowadzonego postępowania informacja nie mogła zostać wcześniej upubliczniona. Wykryliśmy blisko 415 tys. paczek papierosów, których szacunkowa wartość rynkowa to ok. 6 mln zł.
Wartość uszczupleń z tytułu nieopłaconego podatku VAT, podatku akcyzowego i cła oszacowano na ponad 9,5 mln zł. Za tego typu przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności, a także wysoka kara grzywny.
Papierosy, przewożony ładunek oraz pojazd zostały zatrzymane do dalszego postępowania. Sprawę prowadzi Lubelski Urząd Celno-Skarbowy w Białej Podlaskiej.
tv.wlodawa.net/kas.gov.plmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Włodawscy policjanci interweniowali wczoraj u 51-latka, który zgłosił że ma nóż i popełni samobójstwo. Po przyjeździe policjantów okazało się, że mężczyzna miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Powiedział policjantom że wcale nie chciał się zabić – wezwał patrol dla żartu. Policjanci apelują do wszystkich o odpowiedzialność. Każde zgłoszenie pomocy jest weryfikowane i kiedy policjanci oraz inne służby są zaangażowane w tego typu działania ktoś może naprawdę potrzebować pomocy.
W środę przed godziną 23 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że 51-letni mieszkaniec Lacka chce popełnić samobójstwo przy użyciu noża. Na miejsce dyżurny niezwłocznie skierował policjantów. W mieszkaniu okazało się że mężczyzna nie posiada przy sobie żadnego noża, nie ma żadnych obrażeń, miał za to blisko 2 promile alkoholu w organizmie. By wytrzeźwieć - trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych. W rozmowie powiedział policjantom że wcale nie chciał się zabić – zrobił to jedynie dla żartu.
Policjanci apelują do wszystkich o odpowiedzialność. Każde zgłoszenie pomocy jest weryfikowane i kiedy policjanci oraz inne służby są zaangażowane w tego typu działania ktoś może naprawdę potrzebować pomocy.
Policjanci w całym kraju – w tym również w powiecie włodawskim w różnym czasie i w różnych miejscach patrolując ulice odtwarzają komunikaty w których przypominają o tym, by zostać w domu, nie grupować się, zachowywać dystans, unikać bezpośredniego kontaktu z innymi osobami. Komunikaty odtwarzają policjanci różnych pionów, ale również funkcjonariusze innych służb.
Pocztą elektroniczną na skrzynkę Komendanta Powiatowego Policji we Włodawie wpłynęło podziękowanie mieszkanki Włodawy za zaangażowanie i właściwą realizację zadań przez policjantów KPP we Włodawie w zakresie zapobiegania rozprzestrzeniania się epidemii koronowirusa. W swoim podziękowaniu autorka wiadomości wskazała, że „uważam, że najskuteczniejszą metodą powstrzymywania ludzi przed wychodzeniem z domu jest to, co włodawska policja zrobiła... czyli apel przez megafon z radiowozu jeżdżącego po mieście. Uważam, że takie działania powinny odbywać się codziennie”. tv.wlodawa.net
Te słowa są niezwykle ważne i potwierdzają jak właściwy jest odbiór działań służb w tym niezwykle trudnym dla wszystkich czasie. Dziękując za uznanie ponownie apelujemy do wszystkich - jeśli tylko możesz – zostań w domu. Dbaj o siebie i swoich bliskich. Tylko stosując się do zaleceń służb można przerwać albo znacznie ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa.
B.Sz.
/ź/ policja.gov.pl
wlodawa.net również otrzymaliśmy od jednej z naszych czytelniczek podobną wiadomość, oto ona:
"Proszę jezdzijcie ogłaszajcie to przez mikrofon raz slyszalam przez okno i co już nic więcej nie słychać ogłaszajcie proszę niech każdy wie błagam ja też mam męża chorego na serce i żyły boję się o niego ogłaszajcie jezdzijcie po mieście i mówcie proszę was ." - pisownia oryginalna.
Polska: Kolejne ograniczenia i nieletni zostają w domach
Polska: Rząd wyjaśnia, co wolno w związku z nowymi obostrzeniami
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej