„WYTYCZNO 2024” – pod takim kryptonimem odbyły się 10 października 2024 r. ćwiczenia przeciwpowodziowe doskonalące siły i środki Powiatu Włodawskiego na terenach i akwenach Poleskiego Parku Narodowego oraz gminy Urszulin. 10 października 2024 roku na terenie gminy Urszulin i Poleskiego Parku Narodowego odbyły się ćwiczenia mające na celu podniesienie poziomu i efektywności działań ratowniczych na terenach zalewowych, a także polegające na sprawdzeniu umiejętności poszukiwania i ewakuacji z terenów bagnistych i jezior.
Plan działań zakładał m.in. sprawdzenie zasad alarmowania i dysponowania siłami i środkami Państwowej Straży Pożarnej. Sprawdzono możliwości współdziałania zastępów, umiejętności podczas działań w zakresie budowania wałów przeciwpowodziowych, ewakuację ludzi z terenów zalewowych, doskonalono także dowodzenie i kierowanie dużymi działaniami ratowniczymi. Celem było również udoskonalenie systemu łączności pomiędzy jednostkami ochrony przeciwpowodziowej.
Główne założenie odbywało się na jeziorze Wytyckim, gdzie pracowały jednostki powiatu włodawskiego. W tym samym miejscu zawiązał się sztab skąd kierowano całymi ćwiczeniami. Dodatkowo sprawdzono możliwości ewaluacji poszkodowanych na noszach z wąskich kładek znajdujących się na bagiennych ścieżkach i terenach Poleskiego Parku Narodowego. Podczas ćwiczeń sprawdzono również możliwości prowadzenia działań na terenach bagnistych z użyciem pojazdów SHERP z JRG nr 2 z Chełma.
W manewrach uczestniczyło łącznie 4 zastępy oraz sztab taktyczny Państwowej Straży Pożarnej we Włodawie oraz 7 zastępów Ochotniczych Straży Pożarnych z powiatu włodawskiego z łodziami ratowniczymi. Dodatkowo w pozoracji uczestniczyło 4 zastępy OSP. Ćwiczeniom przyglądali się przedstawiciele gminy Urszulin, członkowie zespołu zarządzania kryzysowego oraz Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Lublinie. Na zakończenie wszyscy uczestnicy ćwiczeń, goście i obserwatorzy zostali z zaproszeni na skromny poczęstunek zorganizowany w altanie Poleskiego Parku Narodowego.
23 października br., w Wytycznie przy Kopcu Chwały odbyły się uroczyste obchody 85. rocznicy bitwy pod Wytycznem. Tegoroczna uroczystość odbyła się w ramach centralnych obchodów 100. rocznicy powołania Korpusu Ochrony Pogranicza. Podczas tej bitwy, na przełomie września i października 1939 r., Zgrupowanie Żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, dowodzone przez generała Wilhelma Orlik-Rückemanna, stawiło opór wkraczającym od wschodu oddziałom sowieckim. Bitwa ta była ostatnim akcentem obrony polskich Kresów wschodnich, a zarazem ostatnim starciem regularnego Wojska Polskiego z wojskiem sowieckim.
W Wytycznie, przy Kopcu Chwały, po odegraniu Hymnu Państwowego zebranych gości przywitał gen. bryg. SG Jacek Szcząchor – Komendant Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. W uroczystości uczestniczyli: gen. dyw. SG Robert Bagan – Komendant Główny SG wraz z towarzyszącą mu kadrą kierowniczą Straży Granicznej, przedstawiciele władz centralnych, wojewódzkich, samorządowych, parlamentarzyści, służby mundurowe województwa lubelskiego, służby graniczne Ukrainy, kombatanci, młodzież szkolna oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości.
„Niemal od początku istnienia współczesnej Straży Granicznej, funkcjonariusze naszej formacji otoczyli opieką miejsce bitwy pod Wytycznem oraz mogiły obrońców polskich granic. Od lat w rocznicę bitwy spotykamy się pod Kopcem Chwały, aby uczcić pamięć wszystkich naszych bohaterów walczących w obronie Ojczyzny. To bohaterowie tamtych dni wskazują nam prawdziwe wartości, to dzięki nim wiemy, co naprawdę kryje się za słowami: „Bóg, Honor, Ojczyzna.” – powiedział gen. dyw. SG Robert Bagan.
„Dzisiaj z jeszcze większym zaangażowaniem i atencją wzorujemy się na żołnierzach Korpusu Ochrony Pogranicza. Mimo, że ich bohaterstwo w obronie Kresów nie powstrzymało nawałnicy silniejszego wroga, to pozostało na zawsze pokoleniowym drogowskazem dla wszystkich, którym leży na sercu wolność i niepodległość Polski. Największym hołdem, jaki możemy złożyć naszym bohaterskim poprzednikom, jest wierność rocie złożonego Ślubowania i bezgraniczne zaangażowanie się w wykonywanie zadań.” - zaznaczył Komendant Główny SG.
Następnie odczytany został Apel Poległych, po którym złożono wieńce na grobach poległych żołnierzy. Uroczystości w Wytycznie uświetniły: Kompania Reprezentacyjna Straży Granicznej oraz Orkiestra Reprezentacyjna Straży Granicznej.
Tegorocznemu wydarzeniu, towarzyszyła wystawa poświęcona Korpusowi Ochrony Pogranicza, przygotowana przez Muzeum Ziem wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej. Na miejscu, prezentowano również stoiska edukacyjno-promocyjne: Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, Instytutu Pamięci Narodowej z Oddziału w Lublinie, Nadleśnictwa Sobibór oraz Poleskiego Parku Narodowego.
Straż Graniczna z chwilą swojego powstania w 1991 roku, obejmując służbę w ochronie granicy państwowej, stała się spadkobiercą tradycji polskich formacji granicznych. Wśród tych formacji, zwłaszcza tu na wschodzie, miejsce szczególne zajmuje KORPUS OCHRONY POGRANICZA powołany w 1924 roku jako stała ochrona granicy wschodniej. W ciągu swojego istnienia KOP, zarówno codzienną służbą jak i postawą we wrześniu 1939 roku, dał dowody wielkiego oddania sprawom RP.
UROCZYSTOŚCI ZOSTAŁY OBJĘTE PATRONATEM HONOROWYM PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
PARTNERAMI WYDARZENIA SĄ: LUBELSKI ODDZIAŁ INSTYTUTU PAMIĘCI NARODOWEJ ORAZ MUZEUM ZIEM WSCHODNICH DAWNEJ RZECZYPOSPOLITEJ
Już w najbliższą niedzielę, 27 października, Włodawski Dom Kultury rozbrzmi energetycznymi dźwiękami zespołu Łydka Grubasa! Grupa przyjedzie do Włodawy w ramach swojej trasy akustycznej, prezentując program „Dusza Janusza, czyli Witajcie w Polsce”. To doskonała okazja, aby na żywo usłyszeć kultowe utwory w wyjątkowych, akustycznych aranżacjach.
Drzwi WDK zostaną otwarte o godzinie 17:00, a koncert rozpocznie się punktualnie o 18:00.
Bilety są dostępne w cenach 79 i 99 złotych, więc warto zarezerwować sobie miejsce jak najszybciej!
Nie czekaj – zapowiada się wieczór pełen świetnej muzyki i niezapomnianej atmosfery!
Dodatkowo, zespół Łydka Grubasa w ramach informacji o koncercie przekaże za naszym pośrednictwem trzy dwuosobowych wejściówek na ten koncert.
Z autorami komentarzy, które zgromadzą największą liczbę reakcji tzn laików lub serduszek - skontaktujemy się bezpośrednio, aby przekazać dalsze szczegóły otrzymania dwuosobowej wejściówek na koncert Łydki Grubasa we Włodawie.
Nie przegap tej wyjątkowej okazji i przyjdź do Włodawskiego Domu Kultury, aby doświadczyć na żywo niezapomnianego akustycznego koncertu Łydki Grubasa!
Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu we Włodawie, zapach tytułów unosił się w powietrzu niczym świeżo skoszona trawa na gminnych boiskach. Starosta Mariusz Zańko, z dumą godną rzymskiego imperatora, zaproponował tytuł „Zasłużony dla Powiatu Włodawskiego”. I to nie byle komu – corocznie ma go otrzymywać aż 15 osób, pierwotna wersja zakładała 20 osób! Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że nagle powiat włodawski wydał na świat całą plejadę lokalnych herosów, którzy zasługują na ten szacowny tytuł. Ale zaraz, zaraz – kto tych zasłużonych ma wybrać? Oczywiście, sami zasłużeni! Radni, zarząd powiatu i starosta – czyli kolega radny, która odznacza kolegę radnego. A co z mieszkańcami powiatu?
Radni doszli do wniosku, że ten zaszczytny tytuł nie może być przyznawany jedynie przez starostę i zarząd, bo przecież zasługi można mieć nie tylko w Radzie Powiatu, ale i w stowarzyszeniach, instytucjach, a może nawet w gminnym kole wędkarskim, ale zwykli mieszkańcy nie stowarzyszenie w żadnej "grupie trzymającej pieczątkę" już nie mogą złożyć wniosku, ponieważ oni nie są godni do zaproponowania kandydata z zewnątrz tj. spoza układu. I co z tego, że liczba mieszkańców w powiecie co roku maleje, a powiat zaczyna przypominać wymarłą wioskę, gdzie zamiast firanek w oknach, wiszą szyldy wynajmę, sprzedam. Najważniejsze, żeby odznaczenia były, i to najlepiej aż 15 rocznie!
Śmieszne, ale prawdziwe – ci, którzy o tytułach decydują, raczej nie planują oddać go w ręce przeciętnego Kowalskiego. I tu pojawia się najlepsza część – podczas gdy próbowano zredukować liczbę zasłużonych do 15 osób, radny Konrad Derkacz stwierdził, że "Liczba 15 odznaczeń rocznie wydaje się trochę zawyżona”, ale jego uwaga została skorygowana stwierdzeniem starosty, że już i tak mają 25 letnie zaległości w nagradzaniu - to poważne zaległości w porównaniu do długu włodawskiego szpitala, ten argument jak tsunami zmiótł wszystkie kontrpropozycje.
Liczba mieszkańców dramatycznie spada, a uczniowie z ościennych gmin takich jak Urszulin, Wola Uhruska czy Sławatycze wolą szkoły w miejscach, do których mają lepszy dojazd – Łęczna, Chełm, Biała Podlaska. Włodawskie szkoły wypełniają za to uczniowie z Ukrainy. Ale kogo obchodzi sprawny transport do szkoły, najważniejsze, żeby każdy otrzymał tytuł! O bezrobocia i szpitalu już nawet nie warto w tym miejscu wspominać.
Chwila przerwy, kilka kolorowych rozmów (cokolwiek to znaczy) i oto wracamy na salę obrad. Starosta proponuje kompromis, odznaczeń będzie 15, to przecież "średnia 2 na gminę" brzmi całkiem logicznie. No tak, bo skoro mamy 8 gmin jedna miejska i 7 wiejskich, to wychodzi, że każda gmina może mieć swojego bohatera co pół roku – tak, żeby nikt nie poczuł się pominięty, ale za to odznaczony.
Kulminacja farsy nastąpiła w momencie, gdy starosta przypomniał o „(Ws)chodach powiatu włodawskiego” – najważniejszym odznaczeniu, które najwyraźniej nie jest wystarczająco prestiżowe, bo radni woleliby, żeby każdy, kto choć trochę przyłożył się do „rozwoju społecznego, kulturalnego, gospodarczego” (cokolwiek to znaczy w przypadku powiatu z coraz mniejszą liczbą mieszkańców), miał szansę na odznaczenie. Najciekawsze jednak było to, że debata nad liczbą odznaczeń przerodziła się w targ – jak kiedyś "Pod chomątem" - „Krakowskim targiem, może 5?” rzucił radny Derkacz, ale starosta wytrwale obstawał przy 15 zredukowanych z dwudziestu.
W końcu przyszedł czas na głosowanie. 14 radnych oddało głosy, z czego 9 poparło propozycję starosty. Czyli jednak – będzie 15 tytułów rocznie! Uff, co za ulga. Włodawa może spać spokojnie, bo nawet jeśli ludzie odchodzą, uczniowie uciekają do innych powiatów, a rozwój gospodarczy stoi w miejscu, przynajmniej radni i ich koledzy będą mieli swoje tytuły. A tak przy okazji, warto zadać pytanie – czy Starosta Mariusz Zańko posiada tytuł „Zasłużonego dla gminy Kodeń”? - z tym pytaniem pozostawiamy naszych czytelników, a dla wszystkich przyszłych „zasłużonych” ślemy gratulację – niech tytuł błyszczą, sąsiadowi będzie wstyd go pokazać, gdy szpital upadnie.
Transkrypcja wideo
Przewodnicząca I otwieram punkt 5.5 i poproszę Pana Przewodniczącego jeszcze raz o czytanie, o jakiej zmianie konkretnie tutaj będziemy głosować. Konrad Derkacz Uchwała w sprawie ustanowienia tytułu zasłużony dla powiatu włodawskiego.
Przewodnicząca Tak, chodzi o te treści.
Konrad Derkacz Jeżeli chodzi o treść, tutaj Komisja Budżetu i Rozwoju Regionalnego dyskutowała na temat osób, które są uprawnione do złożenia wniosku nadanie takiego tytułu. I tutaj w projekcie uchwały była to radni powiatowe we Włodawie w liczbie co najmniej pięciu, przewodniczące Rady Powiatu we Włodawie oraz Starosta. Komisja postanowiła rozszerzyć ten katalog osób, które są uprawnione o stowarzyszenia i instytucje działające na terenie powiatu włodawskiego. I z takim wnioskiem zwracam się tu do Pani Przewodniczącej i radnych o podjęcie takiej uchwały i rozszerzenie tego katalogu.
Przewodnicząca Dziękuję. Proszę Pana Starosta.
Starosta Dziękuję za ten wniosek. Chciałem Państwu zaproponować pewną propozycję, żeby to ukonkretyzować. Z wnioskiem o nadanie tytułu mogą wystąpić organizacje pozarządowe z terenu powiatu włodawskiego. To jest taka moja propozycja, oczywiście do rozpatrzenia przez Państwa. I też chciałem tak szerzej powiedzieć, bo ta inicjatywa uchwałodawcza trochę jest z mojej przyczyny, mamy bardzo słuszną i wyjątkowe odznaczenie (W)schody Powiatu Włodawskiego, które oczywiście będziemy chcieli kontynuować. Ono jest moim zdaniem najważniejszym odznaczeniem w powiecie włodawskim i chciałbym, żeby taką formułę dalej miało jako najbardziej prestiżowe odznaczenie. To odznaczenie chciałbym, żeby było trochę szersze, żeby tych odznaczeń rzeczywiście można było nadawać również w szerszym kontekście, na przykład zasłużonym osobom właśnie z organizacji czy samorządowcom, jak choćby byłym starostom powiatu włodawskiego, który każdy z nich czy przewodniczącym, każdy miał wkład w rozwój powiatu włodawskiego. I też proponuję jeszcze kolejną poprawkę do tej uchwały, żeby też tych odznaczeń nie było multum, bo z kolei później można to odznaczenie stracić na wartości. Dlatego proponuję też w paragrafie 4 dołożyć punkt 7. W danym roku kalendarzowym zarząd powiatu we Włodawie może przyznać maksymalnie 20 tytułów zasłużonych dla powiatu włodawskiego. Tak, maksymalnie 20 czy do 20 to jest chyba takie same brzmienie z punktu widzenia logiki prawa. A może zróbmy 5 minut przerwy i podyskutujmy sobie tak teraz bez tego.
Przewodnicząca Dobrze, ogłaszam 5 minut przerwy. I oddaję głos panu starości.
Starosta Po rozmowach kolorowych, szanowni państwo, przychylam się do wniosku komisji, którą przedstawił pan przewodniczący Derkacz. Ten swój wniosek wycofuję i jednocześnie po konsultacjach z radnymi, część radnych mówiła 20, część radnych mówiła 10. Ja proponuję ostatecznie, żeby w paragrafie 4, podpunkcie 7 użyć takiego sformułowania w danym roku kalendarzowym zarząd powiatu we Włodawie może przyznać maksymalnie 15 tytułów zasłużonych dla powiatu włodawskiego. To średnia 2 na gminie, także to nie jest za dużo, mamy 8 gmin. Także myślę, że trochę zaległości do nadrobienia i proponuję taki podpunkt wprowadzić. Ja już wniosek zaniosę, żeby...
Przewodnicząca
Dziękuję bardzo. Czy ktoś z państwa chciałby jeszcze jakiś wniosek wnieść do tego regulaminu? Nie widzę. Zapraszam państwa do głosów. A proszę bardzo. Pan, proszę bardzo, pan.
Konrad Derkacz Odnośnie liczby osób, którym chcielibyśmy przyznać. W zapisie tytuł, że zasłużony dla powiatu włodawskiego zostaje ustanowiony jako wyraz wybitnych zasług dla powiatu włodawskiego, szczególnie na jego uznanie i wyrażenie, wyróżnienia, oraz uhonorowania, osiągnięć wdzięczności za działalność na rzecz rozwoju społecznego, kulturalnego, gospodarczego. Liczba 15 odznaczeń rocznie wydaje się taką zawyżoną troszkę. Jeżeli ma być to faktycznie podniesione do rany, zasłużony dla powiatu włodawskiego. Takie jest moje zdanie. Jak to jest, zgłaszam liczbę idąc krakowskim targiem, jak to starosta mówi 5.
Przewodnicząca Proszę bardzo, pan starosta.
Starosta Znaczy jakby to w samym założeniu jest sprzeczne, dlatego że tytuł zasłużony dla, przepraszam, Wschody Powiatu Włodawskiego są przyznawane w kategorii 4 czy 5 kategoriach, więc jakby już pod tym względem ilość tych medali, znaczy tych odznaczeń jest jakby porównywalna. A poza tym mamy 25 lat opóźnień w funkcjonowaniu, w podziękowaniu tym ludziom, którzy w różny sposób nas wspierają w działalności powiatu włodawskiego, że proponuję, żeby pozostała ta liczba 15.
Przewodnicząca
Dziękuję bardzo. Czy ktoś z państwa chciałby jeszcze w tym temacie zabrać głos? Nie widzę. Przechodzimy do głosowania. W głosowaniu udział wzięło 14 radnych, 9 osób było za, 3 przeciw, 2 wstrzymało się, 0 nie oddane. Stwierdzam, że proponowany wniosek pana starosty został zaakceptowany.
20-latek odpowie za spowodowanie kolizji w stanie nietrzeźwości i złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Mieszkaniec gminy Stary Brus wsiał za kierownicę bmw mając blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Za popełnione przestępstwa będzie odpowiadał przed sądem.
Do zdarzenia doszło 24 września po godzinie 20:00 w Wincencinie, w gminie Urszulin. Z ustaleń policjantów wynika, że kierowca bmw na prostym odcinku drogi zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie doprowadził do zderzenia z citroenem, za kierownicą którego siedziała 45-latka z gminy Hańsk.
W wyniku zdarzenia citroen zatrzymał się na jezdni, zaś bmw zjechało do przydrożnego rowu. Jak się okazało 20-letni kierowca bmw nie dość, że spowodował kolizję drogową, to ma aktywny zakaz prowadzenia pojazdów i jest nietrzeźwy.
Badanie jego stanu trzeźwości wykazało, że ma on blisko 2 promile alkoholu w organizmie. W wyniku zdarzenia kobieta została przewieziona do chełmskiego szpitala celem diagnostyki. Mieszkaniec powiatu włodawskiego został zatrzymany. Za złamanie sądowego zakazu i kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Nie uniknie też dotkliwej kary za spowodowanie kolizji drogowej.
Z dniem 24 września 2024 r. płk dr Andrzej Pecka - Dyrektor Generalny Służby Więziennej powołał na stanowisko Dyrektora Zakładu Karnego we Włodawie ppłk. Marka Kudyka. Z tej okazji w naszej jednostce odbyła się dziś uroczysta odprawa z udziałem płk. Piotra Burak - Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Lublinie.
Ppłk. Marek Kudyk wstąpił w szeregi Służby Więziennej w 2004 r. Podczas dotychczasowych lat służby zajmował stanowiska: strażnika działu ochrony, wychowawcy działu penitencjarnego, kierownika działu kwatermistrzowskiego.
Od dnia 1 maja 2016 r. realizował zadania specjalisty w Okręgowym Inspektoracie Służby Więziennej w Lublinie. Od 5 czerwca 2017 r. pełnił obowiązki Zastępcy Dyrektora Zakładu Karnego w Chełmie. Z dniem 3 sierpnia 2023 r. powołany został na stanowisko Zastępcy Dyrektora Zakładu Karnego we Włodawie.
3 września 2024 r. funkcjonariusze Zakładu Karnego we Włodawie byli obecni podczas pikniku militarnego zorganizowanego przy okazji obchodów 85. rocznicy wybuchu II wojny światowej i 80. rocznicy sformowania II Warszawskiej Brygady Saperów. Uroczystości z okazji 85. rocznicy wybuchu II wojny światowej i 80. rocznicy sformowania II Warszawskiej Brygady Saperów zorganizowane zostały przez Starostę Włodawskiego, Burmistrza Włodawy oraz Zespół Szkół Zawodowych nr 1 im. II Warszawskiej Brygady Saperów we Włodawie. Wydarzenie rozpoczęło się uroczystą mszą św. W kościele parafialnym pw. św. Ludwika we Włodawie.
Następnie uczestnicy złożyli wieńce pod pomnikiem gen. Franciszka Kleeberga. Wydarzenie było okazją do promocji Służby Więziennej, pokazania sprzętu oraz zaprezentowania specyfiki służby funkcjonariuszy osobom zainteresowanym. W tym celu Zakład Karny we Włodawie udostępnił sprzęt ochronny wykorzystywany do działań i technik interwencyjnych w Służbie Więziennej oraz materiały informacyjne. Uczestnicy mieli okazję również aby zapoznać się ze specyfiką pracy funkcjonariuszy innych lokalnych służb mundurowych – Policji, Straży Granicznej, Straży Pożarnej. Była to również świetna okazja do promocji rekrutacji w szeregi naszej formacji.
Włodawa, niewielkie miasto nad Bugiem, zapisała się na kartach historii nieoczekiwanie. To właśnie tutaj, we wrześniu 1920 roku, narodziła się taktyka, która zmieniła oblicze nowoczesnej wojny – Blitzkrieg. Choć kojarzymy go przede wszystkim z niemieckimi kampaniami II wojny światowej, jego prawdziwe korzenie sięgają działań polskich żołnierzy podczas wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku. Włodawa wówczas miasto o strategicznym położeniu, stała się miejscem, gdzie major Włodzimierz Bochenek zebrał grupę żołnierzy, która miała zrewolucjonizować sztukę wojenną. Ich działania, choć nie doczekały się szerokiego uznania, zainspirowały przyszłe pokolenia strategów.
Początki wielkiej idei: Zorganizowanie Grupy Bochenka Major Włodzimierz Bochenek, dowódca o wyjątkowych zdolnościach organizacyjnych, w dniach 9-10 września 1920 roku we Włodawie zebrał improwizowaną, lecz doskonale zorganizowaną jednostkę wojskową. Składała się ona z dwóch batalionów piechoty, dwóch baterii artylerii polowej, kolumny lekkich samochodów pancernych oraz ciężarówek logistycznych. W sumie, około tysiąca żołnierzy miało za zadanie przeprowadzić śmiały manewr – zająć węzeł kolejowy w Kowlu, znajdujący się na tyłach sowieckiej 12 Armii. To nie była jednostka o imponujących rozmiarach, lecz jej siła leżała w duchu innowacji i zdolności do szybkiego działania. Bochenek, zdając sobie sprawę z kluczowego znaczenia mobilności i zaskoczenia, wprowadził nowatorskie podejście do prowadzenia działań wojennych, które później miało stać się fundamentem Blitzkriegu.
Marsz ku chwale: Atak na Kowel Rankiem 11 września, Grupa Bochenka wyruszyła z Włodawy w kierunku Brześcia. Przemieszczając się nocą, naprawiając zniszczone mosty i tocząc liczne potyczki z bolszewikami, jednostka poruszała się z niespotykaną wówczas prędkością – 12 km/h. To tempo, biorąc pod uwagę trudne warunki drogowe i technologiczne, było niezwykle imponujące i decydujące dla powodzenia operacji. Kluczową rolę w tej ofensywie odegrały lekkie samochody pancerne Ford FT-B i White-Link. Te niewielkie, ale zwrotne pojazdy, odporne na ogień karabinowy, siały zamęt w szeregach wroga. Ich szybkość i siła ognia pozwalały na przełamywanie linii obronnych oraz dezorganizację dowodzenia bolszewików. Były one forpocztą, która torowała drogę reszcie sił polskich, umożliwiając błyskawiczne przemieszczanie się po polu bitwy.
Zaskoczenie i zwycięstwo: Zdobycie Kowla 12 września rano, po nocnym marszu, Grupa Bochenka dotarła do Ratna, a późnym popołudniem wkroczyła do Kowla. Bolszewicy, nie spodziewając się ataku na swoich tyłach, zostali zupełnie zaskoczeni. Zdezorganizowani i pozbawieni jasnych rozkazów, nie byli w stanie stawić skutecznego oporu. Polacy opanowali miasto bez większych strat, przejmując kluczowe obiekty, takie jak dworzec kolejowy, co jeszcze bardziej pogłębiło chaos w szeregach wroga. Wyobraźmy sobie te sceny: nocny marsz przez nieznane tereny, odgłos silników samochodów pancernych, sporadyczne strzały i poranny świt, który przyniósł Polakom zwycięstwo. Włodawa, miejsce rozpoczęcia tej operacji, stała się świadkiem narodzin nowoczesnej wojny błyskawicznej – wojny opartej na szybkości, zaskoczeniu i mobilności.
Zapomniana rewolucja Choć atak na Kowel był spektakularnym sukcesem, to wydarzenie to nie zostało dostatecznie docenione ani przez ówczesne dowództwo, ani przez historyków. Polska, mimo zdobycia cennych doświadczeń, nadal opierała swoje siły na tradycyjnych jednostkach kawalerii, co wkrótce okazało się przestarzałe w obliczu nadchodzącej mechanizacji wojsk. Paradoksalnie, to Sowieci najlepiej zaadaptowali lekcje wyniesione z działań Grupy Bochenka. W latach 30. XX wieku utworzyli korpusy zmotoryzowane i pancerne, które odegrały kluczową rolę w ich przyszłych kampaniach.
Blitzkrieg: Teoria i praktyka Teoretyczne podstawy Blitzkriegu zostały opracowane przez Heinza Guderiana w jego książce Achtung – Panzer!, wydanej w 1937 roku. Jednak, jak pokazuje historia, praktyczne korzenie tej strategii sięgają wydarzeń z 1920 roku, kiedy to Grupa Bochenka przeprowadziła swój brawurowy marsz na Kowel. Był to pierwszy przykład zmasowanego uderzenia, wykorzystania zaskoczenia, szybkiego manewru oraz dezorganizacji przeciwnika za pomoacą spalinowych wozów bojowych – podstawowych elementów późniejszej wojny błyskawicznej.
Zakończenie: Włodawa jako świadek historii Włodawa, choć mała i niepozorna, odegrała kluczową rolę w historii nowoczesnej wojskowości. To tutaj, w 1920 roku, narodziła się taktyka, która zrewolucjonizowała sposób prowadzenia wojen. Historia o Blitzkriegu zaczyna się właśnie w tym miejscu, przypominając, że największe idee często rodzą się w najmniej oczekiwanych momentach i miejscach.
Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia do którego doszło w nocy z piątku na sobotę w gminie Włodawa. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 47-letni myśliwy po zakończeniu polowania wrócił na swoją posesję i tam podczas wyciągania broni z auta doszło do niekontrolowanego wystrzału.
47-latek z Chełma został trafiony w nogę. Z poważnymi obrażeniami został przetransportowany do szpitala. Policjanci zabezpieczyli amunicję oraz dwie jednostki broni myśliwskiej. Pod nadzorem prokuratora badane są wszelkie okoliczności tego zdarzenia.
/ź/ policja.gov.pl
Komentarz redakcji: Z wyżej przytoczonej policyjnej notatki trudno wywnioskować, co dokładnie się wydarzyło, jest to tak napisane aby była tylko napisane, 47-latek sam się postrzelił czy postrzelił w nogę rówieśnika z Chełma?
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej