Dnia 18 czerwca 2021 r. przedszkolaki z Przedszkola Miejskiego nr 1 we Włodawie miały możliwość poznania tajników związanych z życiem pszczół oraz produkcją miodu. Swoją wiedzą podzielił się z dziećmi pszczelarz – pan Tomasz Nieczypor – prywatnie tata wychowanków placówki: Leny i Wojtka, który zawodowo prowadzi własną pasiekę w miejscowości Różanka. Zaproszony gość przybył do przedszkola ze swoimi przyjaciółmi – pszczołami, które przywiózł w specjalnym, szklanym ulu.
[wp_ad_camp_4] Miały przyjemność przymierzyć strój pszczelarza oraz obejrzeć przybory, których używa w swojej codziennej pracy: dymkę zwaną podkurzaczem, szczotkę, dłuto oraz różne świece wykonane z pszczelego wosku. Spotkanie zakończyło się degustacją miodu, którego dzieci z wielką przyjemnością smakowały, znając jego odżywcze właściwości i walory smakowe. Serdecznie dziękujemy Panu Tomaszowi za poświęcony dla nas czas i słodkie, przedwakacyjne spotkanie w naszym przedszkolu. Organizatorką spotkania była nauczycielka – Elżbieta Wysocka.
W internetowym wydaniu tygodnika nowytydzien.pl z dnia 21 czerwca 2021 roku czytamy, że - „Ostatnia sesja rady gminy w Urszulinie nie przejdzie do historii za sprawą absolutorium dla wójta, a z pewnością zostanie zapamiętana dzięki przewodniczącemu. Piotr Kamela bezpardonowo zaatakował dyrektora szkoły krzykiem, rządając od niego wyjaśnień w sprawie katechetki, której nie spodobała się garderoba dwóch uczennic.
Piotr Kamela, który przypuścił frontalny atak na dyrektora szkoły w Urszulinie, Sylwestra Adamskiego. Poszło o rzecz bardzo bulwersującą, a jednocześnie niezwykle delikatną. Kamela mówił, że zgłosili się do niego zbulwersowani rodzice uczniów klasy siódmej ze skargą na katechetkę. Nauczycielce religii nie spodobała się garderoba dwóch uczennic, a dokładniej emblematy na bluzach przedstawiające symbole słońca.” - nowytydzień.pl
[wp_ad_camp_4] Ale to jeszcze nie koniec, „czarującej wypowiedzi” radnego Kameli, bo - „Jak tłumaczył Kamela, katechetka uznała, że tego typu symbolika na odzieży świadczy o tym, że dziewczyny – być może nieświadomie – czczą szatana! Zdaniem przewodniczącego nie był to tylko pojedynczy incydent, bo w ubiegłym roku ta sama nauczycielka w podobny sposób zaatakowała ucznia podstawówki, który przyszedł do szkoły w bluzie z… Harrym Potterem.
– Takie głupoty przyjmują się w pana szkole – grzmiał Kamela mocno gestykulując ręką. – Jeżeli coś takiego pojawia się na lekcjach religii, no ta je nie wiem, co robić. Wydajemy miliony na szkołę w Urszulinie i ja mam słuchać od zdenerwowanych rodziców i od rozhisteryzowanej młodzieży, że ktoś im daje opierdol, bo one chodzą w bluzach ze słoneczkiem?! Proszę mnie zawiadomić, jak pan rozwiąże tę sytuację! Wydaje mi się, że przeprosiny dla uczennic i ich rodziców powinny być wskazane w tej kwestii – kontynuował przewodniczący.” - pisze nowytydzien.pl więcej w linku
Rada Gminy Urszulin VIII Kadencji 1. Kamela Piotr – Przewodniczący Rady 2. Jung Andrzej – Wiceprzewodniczący Rady 3. Waldemar Czajkowski 4. Anna Gierlińska 5. Monika Gnyp 6. Wojciech Gorajski 7. Kamila Grzywaczewska 8. Jan Hodun 9. Mieczysław Łapiński 10. Iwona Łoś 11. Anna Szymańska 12. Wiesław Szynkora 13. Mariola Szysz 14. Iwona Tchórz 15. Dariusz Warchał
tv.wlodawa.net
masz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Po tym co usłyszeliśmy i widzieliśmy wydaje się, że już czas aby wprowadzić badania psychologiczne, a może i nawet psychiatryczne dla osób sprawujących funkcje publiczne w tym radnych i posłów. "Wybryki radnych" w samorządzie, staję się ogromnym problemem lokalnej społeczność. Ludzie którzy, nie potrafią opanować furii i namiętność, a wykonują funkcje publiczne powinni dla dobra lokalnej społeczności zostać jak najszybciej usunięci z przestrzeni publicznej. Przedstawienie radnego Piotr Kameli nie tylko ośmieszyło radę gminy Urszulin, ale i cały nasz powiat. Całe szczęście, że dyrektor szkoły w Urszulinie Sylwester Adamski zgodnie ze szkolną tradycją "olał" krzykacza i "stwierdził, że jeśli przewodniczący używa takich słów, to on uważa rozmowę za zakończoną" - nowytydzień.pl
Ps. Może nastąpi dalsza część, tego gimbazowego dramatu i radny z dyrektorem zrobią ustawkę za garażami :) - to co usłyszeliśmy i zobaczyliśmy to jest drama!!
:(
^p^
/ź/ nowytydzien.pl, ug.urszulin.eu
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Kajakarze uczestniczący w spływie na rzece Bug, wbrew przepisom przekroczyli granicę polsko-białoruską. Przed zbliżającym się okresem wakacyjnym, Straż Graniczna przypomina zasady uprawiania turystyki w strefie nadgranicznej. Podczas minionego weekendu, funkcjonariusze z Placówki NOSG we Włodawie, podczas prowadzonego patrolu zauważyli, iż pięciu turystów uczestniczących w spływie kajakowym na rzece Bug, przekroczyło wbrew przepisom granicę państwową z Białorusią. Kontrolowane osoby to obywatele Polski. Przyznali się do przekroczenia granicy wbrew przepisom na rzece granicznej Bug z Polski na Białoruś i z powrotem za co zostali ukarani mandatami karnym.
Przed nami okres wakacyjny, aby uniknąć takich sytuacji, Straż Graniczna przypomina zasady uprawiania turystyki w strefie nadgranicznej.
Kwestie pobytu i organizacji wypoczynku w strefie nadgranicznej regulują przepisy Rozporządzenia MSWiA z dnia 21 kwietnia 2008 roku w sprawie warunków uprawiania turystyki, sportu, polowań i połowu ryb w strefie nadgranicznej (Dz.U. nr 80, poz. 481). Zgodnie z cytowanym wyżej rozporządzeniem, uprawianie turystyki, sportu i połowu ryb w strefie nadgranicznej na wodach granicznych przy wykorzystaniu sprzętu pływającego dozwolone jest do granicy państwowej, tylko w porze dziennej zaczynającej się pół godziny po wschodzie słońca, a kończącej się pół godziny przed zachodem słońca.
O zamiarze wykonania powyższych czynności, osoby fizyczne lub w przypadku imprez zorganizowanych – organizator, ma obowiązek powiadomić właściwego miejscowo komendanta placówki Straży Granicznej nie później niż na 2 godziny przed planowanym rozpoczęciem czynności lub imprezy. W zależności od miejsca pobytu ostatnią placówką podległą Nadbużańskiemu Oddziałowi Straży Granicznej w Chełmie na północ jest Placówka Straży Granicznej w Janowie Podlaskim a na południe Placówka Straży Granicznej w Hrebennem. Wykaz wszystkich placówek NOSG znajdziemy na stronie internetowej oddziału: www.nadbuzanski.strazgraniczna.pl są tam numery telefonów do służb dyżurnych poszczególnych placówek Straży Granicznej, którym należy podać szczegóły imprezy turystycznej.
Korzystając ze sprzętu pływającego należy pamiętać, iż granica państwowa na rzece granicznej Bug przebiega linią środkową koryta, a w miejscach żeglownych linią środkową głównego nurtu. Dodatkowo, w trakcie planowania przedsięwzięć z wykorzystaniem sprzętu pływającego należy uwzględnić, iż na wysokości m. Terespol, rzeka Bug, w rejonie znaków granicznych 139-143 przepływa w całości przez terytorium Republiki Białoruś.
Należy przestrzegać również rozporządzeń porządkowych Wojewody Lubelskiego (http://edziennik.lublin.uw.gov.pl), określających, m.in. zakaz bezpośredniego komunikowania się przez granicę państwową oraz przerzucania lub przejmowania przez linię graniczną jakichkolwiek przedmiotów, a także zwrócić uwagę na odcinki pasa drogi granicznej, na których obowiązuje zakaz przebywania a tym samym cumowania i prowadzenia postojów osób wykorzystujących sprzęt pływający.
Pamiętajmy również o tym, iż zabronione jest kąpanie się w rzece granicznej z wyjątkiem miejsc do tego wyznaczonych i oznakowanych, fotografowania obiektów, znaków i urządzeń granicznych oraz terenów poza linią granicy państwowej. Pamiętajmy o tym by nie rozniecać otwartego ognia w pasie drogi granicznej oraz pozostawiać nie wygaszonych ognisk lub tlących się przedmiotów w odległości do 300 metrów od linii granicy państwowej. (Pas drogi granicznej – obszar o szerokości 15 metrów, licząc w głąb kraju od linii granicy państwowej lub od brzegu wód granicznych albo brzegu morskiego.)
Sankcje: Art. 49a §1 kw - Kto wbrew przepisom przekracza granicę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze grzywny. Art. 54 kw. - Kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych lub karze nagany.
Dnia 16 czerwca 2021 r. Przedszkole Miejskie nr 1 we Włodawie zamieniło się w jedno wielkie laboratorium! Wszystko to za sprawą zaproszonych gości – pani Joanny Kozak – nauczycielki chemii ze Szkoły Podstawowej nr 3 we Włodawie oraz jej uczennic: Zosi Klimiuk, Mai Bury i Pauliny Jarząbek.
[wp_ad_camp_4] Dzieci z wszystkich grup przedszkolnych miały możliwość obejrzenia pokazów chemicznych i eksperymentów przygotowanych przez naszych gości. Przedszkolaki mogły podziwiać m.in. malowanie ogniem na papierze, pokaz ogni bengalskich, rosnącą trąbę słonia czy dymiącą lokomotywę. Największy entuzjazm wśród milusińskich wzbudziły jednak wybuchy wulkanu!
Nie do wiary, że przy pomocy tak prostych składników jak m.in. woda, ocet, olej, mąka, płyn do mycia naczyń, pasta do zębów można wyczarować tak niesamowite zjawiska!
Urząd Miasta we Włodawie zakupił minimum 12 prelekcji dla dzieci, które być może będą musiały odbyć się online z uwagi na wiadomo co - koszt 12 prelekcji to prawie 10 tyś złotych, a dokładnie 9 500 zł. Prelekcje są skierowane do przedszkolaków i uczniów szkół podstawowych, mają dotyczyć i tu do wyboru trzy tematy:
- Podróż na kilka kontynentów z „Wodą” jako tematem przewodnim. - Zostań podróżnikiem – Afrykańskie safari. - Jeż i inne chronione gatunki.
A na bajdurzenie, oby nie przed telewizorem, włodawscy urzędnicy z naszych czyli mieszkańców pieniędzy lekką ręką wydali 10 tyś zł – ciekawa sprawa - "za państwowe pieniądze to ja Ci Monika wszytko kupie, tylko załatw fakturę."
Bonus - Niżej dyskusja włodawskich radnych w sprawie "pielęgnacji" drzewa przy Aleja Józefa Piłsudskiego we Włodawie, gdzie trzeba wydać wydania 6 tyś złotych na dendrologa z miejskiej kasy, czyli naszej kasy.
^p^
tv.wlodawa.net
masz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Bajdurzenie,a dokładnie "przygody podróżnicze Michała i Poli dotyczące m.in. delfinów, małp, słoni, hipopotamów, niedźwiedzia polarnego czy pływania z rekinami. Opowiadane historie były przeplatane autorskimi zdjęciami i filmami." Odbyło się offline...
Przez 3 miesiące nie będzie mógł prowadzić auta 19-latek zatrzymany do kontroli przez policjantów włodawskiej drogówki. Młody kierowca pędził w obszarze zabudowanym z prędkością 107 kilometrów na godzinę. Jak się okazało uprawnienia miał od niespełna 3 miesięcy. Swoją szybką jazdę tłumaczył tym, że musiał wyprzedzić rowerzystę.
W sobotę około 16:30 policjanci włodawskiej drogówki zatrzymali w Okunince do kontroli drogowej kierującego BMW. Powodem było przekroczenie prędkości aż o 57 km/h w obszarze zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Na 19-letniego włodawianina policjanci nałożyli wysoki mandat karny oraz dopisali do konta kierowcy niechlubne 10 punktów karnych. Funkcjonariusze zatrzymali też jego prawo jazdy. Młody kierowca długo nie nacieszył się nimi, bowiem posiadał je zaledwie od 3 miesięcy. Swoją szybką jazdę tłumaczył tym, że musiał wyprzedzić rowerzystę.
Przypominamy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami kierujący, który posiada prawo jazdy przez okres krótszy niż dwa lata (tak zwany „młody kierujący”) przy 3-krotnym złamaniu przepisów: przekroczenia prędkości powyżej 30 km/hspowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym (na przykład kolizja drogowa) lub prowadzenia pojazdu w stanie po użyciu alkoholu skierowany zostanie na ponowny egzamin lub uprawnienia zostaną mu cofnięte.
[wp_ad_camp_4]
Ponadto zgodnie obowiązującymi od maja 2015 roku przepisami, w przypadku przekroczenia dopuszczalnej prędkości w obszarze zabudowanym powyżej 50 km/h, policjant ujawniający takie wykroczenie zatrzymuje kierowcy prawo jazdy już w trakcie prowadzonej kontroli drogowej. Po przesłaniu go do właściwego starosty zostaje wydana decyzja administracyjna, której skutkiem jest zatrzymanie tego dokumentu za pierwszym razem na 3 miesiące.
Przypominamy, że nadmierna prędkość może skutkować nie tylko utratą prawa jazdy, ale jest jedną z najczęściej powtarzających się przyczyn tragicznych w skutkach wypadków drogowych.
1 czerwca br zmianie ulegną poszczególne przepisy dotyczące kierowców i osób pieszych. Nowe regulacje prawne w tym zakresie mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa pieszych przekraczających jezdnię, ujednolicenie dopuszczalnych prędkości pojazdów na obszarze zabudowanym niezależnie od pory dnia, a także wprowadzenie minimalnego odstępu od poprzedzającego pojazdu podczas jazdy autostradą lub drogą ekspresową.
Dodatkowe uprawnienie dla pieszych
Pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych, a także wchodzący na „zebrę” będzie miał pierwszeństwo przed pojazdem, z wyłączeniem tramwaju.
[wp_ad_camp_4] Zakaz korzystania z telefonu na przejściu dla pieszych
Kierujący pojazdem (z wyłączeniem kierującego tramwajem) zbliżając się do przejścia dla pieszych, będzie obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wchodzącemu na to przejście.
Zabraniać się będzie pieszemu korzystania z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego podczas wchodzenia lub przechodzenia przez jezdnię, w tym również przez przejście dla pieszych lub torowisko, w sposób, który prowadzi do ograniczenia możliwości obserwacji sytuacji na jezdni, torowisku lub przejściu dla pieszych
Koniec jazdy na zderzak
Kierujący pojazdem podczas przejazdu autostradą i drogą ekspresową będzie obowiązany zachować minimalny odstęp między pojazdem, którym kieruje, a pojazdem jadącym przed nim na tym samym pasie ruchu.
Odstęp ten wyrażony w metrach określać się będzie jako nie mniejszy niż połowa liczby określającej prędkość pojazdu, którym porusza się kierujący, wyrażonej w kilometrach na godzinę.. Tak więc kierujący poruszający z prędkością 100k/h będzie musiał zachować co najmniej 50 m odległości od poprzedzającego go pojazdu. Przepisu tego nie będzie się stosować podczas manewru wyprzedzania.
50km/h w terenie zabudowanym
Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów na obszarze zabudowanym wynosić będzie 50 km/h (obecnie między 23:00 a 05:00 prędkość jest podwyższona do 60km/h). Wyjątek stanowić będzie strefa zamieszkania, gdzie prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów wynosi i nadal będzie wynosić 20 km/h.
W środku szyszki, patyki i gałęzie. To żart? Nie, to specjalny „Hotel dla Owadów”. W ogródku Miejskiej Biblioteki Publicznej we Włodawie powstała osobliwa konstrukcja z drewna. Hotele dla owadów to jedna z form ochrony owadów pożytecznych. Mogą tutaj schronić się, rozmnażać, przeobrażać i zimować. Wraz z rozrastaniem się miast, rozwojem rolnictwa i przemysłu zapylacze tracą coraz więcej naturalnych siedlisk. Dlatego tak ważna jest pomoc naturze w trudnym dla niej czasie.
Kogo zapraszamy do hotelu ? Domki, zwane też hotelami dla owadów zamieszkuje wiele gatunków owadów pożytecznych, szczególnie chętnie robią to osy i pszczoły samotnice, trzmiele, biedronki, złotooki i wiele innych.
I na koniec, bez obaw! Owady niedrażnione nie są agresywne i nie stanowią zagrożenia dla ludzi. Szczególne podziękowania składamy przyjacielowi biblioteki, Panu Jackowi Sankowskiemu, darczyńcy uli pszczelich. Drewniane ule zostały zaadaptowane na potrzeby Miejskiej Biblioteki Publicznej. Pierwszy „Ul biblioteczny” służy szerzeniu akcji bookcrossingu, drugi natomiast pełni rolę „ Hotelu dla owadów”. Wydarzenie w ramach XVIII Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek „Znajdziesz mnie w bibliotece”.
Wiadomość z ostatniej chwili ? Przed hotelem czekają już pierwsi goście ?
Rok 2020 nie był łatwy dla wielbicieli krótkich, kilkudniowych wycieczek do dużych miast, czyli tzw. city breaków. Tego rodzaju wypady popularne są między innymi wśród miłośników sztuki czy smakoszy. Jednak zamknięte z powodu pandemii COVID-19 muzea, galerie, restauracje i bary, a także obawy przed zarażeniem bądź przebywaniem na kwarantannie w obcym kraju, w znaczący sposób ograniczyły ruch turystyczny. Teraz, gdy coraz szerzej stosowane są szczepienia przeciwko tej chorobie, z nadzieją można spoglądać na kolejny sezon turystyczny. Oto kilka propozycji miejsc z niepowtarzalnym, artystycznym klimatem, które warto zobaczyć w pierwszej kolejności.
FRIEDRICHSHAIN-KREUZBERG (BERLIN)
Friedrichshain-Kreuzberg to prawdziwa mekka nie tylko niemieckich, ale także europejskich hipsterów. Alternatywny tygiel kulturowy, w którym swoje miejsce znajdują zastępy artystów. Wśród licznych muzeów i galerii z pewnością największą sławą cieszy się East Side Gallery, czyli fragment Muru Berlińskiego o długości ponad 1,3 km. Stał on się swoistą przestrzenią wystawienniczą dla ponad 100 dzieł, w tym słynnego na cały świat graffiti przedstawiającego komunistycznych dygnitarzy – Leonida Breżniewa i Ericha Honeckera. Turyści odwiedzający stolicę Niemiec z pewnością powinni również zajrzeć do znajdującego się nieopodal Muzeum Żydowskiego. Oprócz wartościowej ekspozycji, to także prawdziwa perełka architektoniczna. Jeden z gmachów, zaprojektowany został przez urodzonego w Łodzi, światowej sławy architekta Daniela Libeskinda – twórcę niezliczonych budynków w różnych częściach globu, w tym warszawskiej Złotej 44.
TRASTEVERE (RZYM) Stolica Włoch to w świadomości turystów z niemal całego świata przede wszystkim Koloseum, Panteon, Forum Romanum, Zamek Świętego Anioła czy Bazylika św. Piotra i Muzea Watykańskie. To oczywiście miejsca, których będąc w Rzymie grzechem byłoby nie zobaczyć. Ale warto wiedzieć, że kolebka europejskiej kultury oferuje inne atrakcje. Trastevere, czyli Zatybrze, to niezliczone knajpki z doskonałym jedzeniem, gwarne bary serwujące w upalne dni zimne piwo i drinki oraz lokalne, nocne życie. Ciepły klimat Wiecznego Miasta sprzyja spędzaniu wieczorów na zewnątrz, nie tylko w restauracyjnych ogródkach – jednym z miejsc, gdzie niemal codziennie spotyka się alternatywna część Rzymu jest plac Najświętszej Maryi Panny na Zatybrzu. To świetny punkt do nawiązania nowych znajomości i poznania smaku nocnego życia oraz skosztowania włoskiego wina w niepowtarzalnym otoczeniu.
[wp_ad_camp_4] MONTMARTRE, MONTPARNASSE (PARYŻ) Paryż niezmiennie kojarzy się z elegancją, szykiem, wszelkiego rodzaju sztuką i tworzącymi ją artystami, którzy na przestrzeni ostatnich dekad zamieszkiwali różne dzielnice miasta. W XIX wieku europejska awangarda skupiała się na Montmartre – do dziś można tam poczuć ducha genialnego Vincenta van Gogha czy naszego Fryderyka Chopina. Pierwsza połowa poprzedniego stulecia to z kolei rozkwit Montparnasse. To tutaj tworzyli pionierzy kubizmu – Pablo Picasso i Georges Braque – których płótna dziś sprzedawane są światowych aukcjach za dziesiątki milionów dolarów. Interesującym miejscem, istniejącym do dziś, jest zaprojektowany przez Gustawa Eiffela budynek zwany „La Ruche”, czyli po prostu ul. Przez lata tworzyli w nim tacy twórcy jak Marc Chagall czy Mosze Kisling. Obecnie zresztą nieruchomość, mieszcząca się skądinąd w Pasażu Gdańskim, nadal skupia artystów z różnych zakątków Francji i nie tylko.
UŽUPIS (WILNO) Chcąc poczuć awangardowy klimat miasta, wcale nie trzeba wybierać się za zachodnią granicę. Znajdujące się w Wilnie Užupis (Zarzecze), nazywane niekiedy litewskim Montmartre, to artystyczna kolebka naszego północno-wschodniego sąsiada. Mieszkał tam m.in. poeta Konstanty Ildefons Gałczyński czy malarz Ferdynand Ruszczyc. Przez lata zaniedbywany kwartał miasta, położony nad Wilejką, dziś znów przeżywa rozkwit. Przechadzając się po urokliwych uliczkach, nietrudno natrafić na takie perełki architektury jak kościół św. Bartłomieja czy świetne bary i knajpki, których nie brakuje w okolicy. Na Zarzeczu znajduje się m.in. restauracja Amandus, uznawana za najlepszą w całej stolicy Litwy.
PRAGA-PÓŁNOC (WARSZAWA) Poszukując nietuzinkowych, klimatycznych miejsc, warto również zwrócić uwagę na warszawską Pragę-Północ. Ta interesująca dzielnica artystyczna, położona podobnie jak rzymskie Trastevere czy wileńskie Užupis w bezpośredniej bliskości rzeki, w ostatnim czasie nabiera nowego blasku. Zaniedbywana przez lata część ścisłego centrum miasta – tylko spacer mostem Śląsko-Dąbrowskim dzieli ją od Zamku Królewskiego i Kolumny Zygmunta – obecnie przyciąga artystów i wielbicieli sztuki nie tylko ze stolicy, ale także z całej Polski. Jednym z najciekawszych miejsc na Pradze-Północ jest Centrum Praskie Koneser. To starannie odrestaurowana przestrzeń byłej Warszawskiej Wytwórni Wódek „Koneser”, w której prężnie działają liczne galerie sztuki oraz odbywają się wystawy cenionych na świecie twórców: Banksy’ego, Józefa Wilkonia czy Zdzisława Beksińskiego. W tym artystycznym zagłębiu nie brakuje też znakomitych barów i restauracji, a całości dopełnia Muzeum Polskiej Wódki. Można w nim poznać kilkusetletnią historię produkowanych nad Wisłą alkoholi, w tym znanych dziś na całym świecie marek, w przeszłości rozlewanych w Koneserze.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej