W dniach 09.02-10.02.2021 r. strażacy z JRG Włodawa odbyli ćwiczenia z ratownictwa lodowego, które odbyły się na zamarzniętym jeziorze Białym. Strażacy przećwiczyli techniki ratowania osób tonących w wyniku załamania się tafli lodu na zbiorniku wodnym, zasady bezpieczeństwa pracy na zamarzniętych akwenach, ewakuację osób tonących z zastosowaniem sprzętu ratowniczego i technik ratowniczych.
[wp_ad_camp_4] Apelujemy o rozwagę podczas korzystania z uroków zimy. Przebywanie na lodzie zawsze stanowi zagrożenie. Pamiętajmy, aby bez asekuracji nie przebywać na zamarzniętych akwenach!
Muzeum we Włodawie po raz kolejny „pompuje żydowską narrację historyczną” zapominając, albo i celowo pomijając polskie ofiary holokaustu. Szczególnie boli fakt, że włodawscy muzealnicy pomijają milczeniem mieszkańców Włodawy narodowości Polskiej, którzy jako pierwsi ginęli w niemieckich obozach śmierci.
Oto co dziś 27 stycznia 2020 roku na profilu społecznościowym Muzeum zamieściło:
Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Jest to święto obchodzone w rocznicę wyzwolenia byłego Niemieckiego Nazistowskiego Obozu Koncentracyjnego i Zagłady Auschwitz-Birkenau. Zostało ono uchwalone przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2005 r. Dziś pamiętamy o społeczności żydowskiej z Włodawy, ale także o przesiedleńcach z Europy, którzy zostali zgładzeni w pobliskim Niemieckim Obozie Zagłady w Sobiborze. Na fotografii Żydzi z Włodawy tuż po wojnie, którzy przeżyli Holocaust.
Notoryczne pomijanie włodawskich ofiar holokaustu polskiego pochodzenie, przez muzealników z Włodawy oraz lokalnych publicystów jest co najmniej zastanawiające, by nie powiedzieć żenujące. W kółko tylko czytamy, że jedynymi ofiarami niemieckiego terroru podczas II Wojny Światowej we Włodawie i okolicach byli tylko i wyłącznie mieszkańcy narodowości żydowskiej.
Być może jest to spowodowane niewygodnymi faktami i nie pasującymi do już utartej narracji historii XX wieku miasta i powiatu. Ponieważ w internecie są dostępne dokumenty, które w inny sposób opisują wydarzenie które miały miejsce we Włodawie i bliskiej okolicy w okresie niemieckiej okupacji.
Oto raport z dnia 23 lipca 1941 r. wysłany z okupowanej przez Niemców Polski do Londynu. Raport informuje rząd polski w Londynie o masowych aresztowaniach, egzekucjach i deportacjach Polaków do Oświęcimia/Auschwitz oraz na Pawiak w Warszawie. Tu warto zwrócić uwagę na wzmianka informującą o kolaboracji włodawskich Żydów z niemieckim okupantem.
W raporcie czytamy, że
We Włodawie aresztowano prawie wszystkich poborowych. Aresztowanych wywieziono po przesłuchaniu na Zamek Lubelski lub do Oświęcimia/Auschwitz. Szereg osób rozstrzelano. W aresztowaniu pomagali władzom niemieckim Żydzi, polepszając sobie w ten sposób warunki bytowe.
Dziwne, że mieniący się znawcami włodawskiej historii kwartalinicy przez ostatnie 10 lat nic na temat aresztowań włodawskich harcerzy i nauczycieli nie napisali. Historia bardzo ciekawa, lecz do dnie dzisiejszego szerzej nie opisana. Zapewne żydowska kolaboracja nikomu nie jest na rękę. Łącząc kropki okazuje się, że we Włodawie nie było tak różowo, jak to jest często lokalnie przedstawiane i promowane.
Prawdopodobnie na początku 1940 r. harcmistrz P. Kołodziejek zorganizował we Włodawie konspiracyjną działalność „Szarych Szeregów”[30]. Sądzić należy, że na jej czele stanęli bracia Żelaźniewiczowie. Zajęcia w zastępach miały charakter wojskowy. Prowadzono m.in. szkolenie z bronią i obserwację ruchów wojsk niemieckich. Jerzy Jagiełło dostarczał zdjęcia niemieckich funkcjonariuszy i oficerów[31].
Jednak w okresie kwiecień – czerwiec 1941 r. okupant zlikwidował cały trzon organizacji. Miał ułatwione zadanie, gdyż już jesienią 1939 r. zdobył całą przedwojenną dokumentację włodawskiego hufca[32]. Niewątpliwie do aresztowania około 50-ciu osób, głównie uczniów gimnazjum, doprowadziły też liczne błędy organizacyjne.
Włodawskie „Szare Szeregi” nie posiadały odpowiedniej siatki konspiracyjnej. Harcerze nie byli przygotowani do pracy w podziemiu. Do organizacji z łatwością mogły przenikać niewłaściwe osoby[33]. Wszystkich aresztowanych poddano wstępnym przesłuchaniom, często połączonym z biciem, w budynku miejscowego gestapo. Po czym przewieziono ich na Zamek Lubelski, a następnie chłopców osadzono w obozie w Oświęcimiu, a dziewczęta – w Ravensbrück.
Wśród wywiezionych znaleźli się następujący uczniowie[34]: 1. Bajuk Piotr - zginął 10.08.1942 r.; 2. Bartnicka Henryka; 3. Basiak[35] Zdzisław - zginął; 4. Biernacki Marian; 5. Buska Kazimierz [36] - zginął we wrześniu 1942 r.; 6. Bychawski Zbigniew - zginął 28.10.1942 r.; 7. Głogowski Zbigniew - zginął 25.09.1941 r.; 8. Iwanicki Jerzy - zginął; 9. Kosiński Henryk [37] - zginął 17.03.1942 r.; 10. Kukiełka[38] Leon - zginął 30.10.1942 r.; 11. Marciuszek Stefan - zginął; 12. Nagiel Józef - zginął; 13. Osipowski Walerian - zginął 30.07.1941 r.; 14. Ostrowski Stanisław - zginął 04.03.1942 r.; 15. Partyka Tadeusz - zginął; 16. Skrzyński Janusz - zginął 22.11.1941 r.; 17. Szyszkowski Zygmunt - zginął w październiku 1942 r.; 18. Witkowski Zdzisław - zginął; 19. Zbyszyński[39] Zbigniew - zginął 13.02.1942 r.; 20. Żelaźniewicz Bogdan - zginął 12.03.1942 r.; 21. Żelaźniewicz Jerzy - zginął 14.08.1942 r.
Kronika Szkolna do tej listy dodaje nazwisko Antoniego Gąski oraz Zbigniewa Głowackiego.
Wśród poległych i zabitych w różnych okolicznościach wojny znaleźli się ponadto: prof. Piotr Krejpowicz[40], uczniowie: Stanisław Horszczaruk, Marian Kazimierczuk, Zbigniew Kołodyński, Zygmunt Paciorkowski oraz Andrzej Matczuk, Feliks Najda, Zdzisław Serdakowski, Joanna Teratycka[41].
Liczymy, że włodawscy muzealnicy z Muzeum - Zespół Synagogalny we Włodawie oraz redakcja kwartalnika Wschód nadrobią zaległości i wydadzą większe opracowanie w formie druku. Opisujące historię niemieckich aresztowań włodawskich konspiratorów, o których mowa wyżej i wyjaśnią nie do końca jasną kartę współpracy żydowskich mieszkańców miasta z niemieckim okupantem w czasie II Wojny Światowej - liczymy ma Was.
Dodatek specjalny
Godzinę po naszej publikacji, pracownicy muzeum obudzili się, i w pospiechu na profilu fb zaczęli publikować kolejne zdjęcie mieszkańców miasta Włodawy. Mieszkańcy ci zostali aresztowanie w akacji likwidacji włodawskiej komórki "Szarych Szeregów" lub innych organizacji podziemnych wiosną 1941 roku - o czym możemy dowiedzieć się z opisów zdjęci jak i raportu wysłanego do władz polskich w Londynie. Aresztowania odbyła się wiosną - latem 1941 roku, aresztowanych wywieziono w pierwszej kolejności na Zamek Lubelski, a następnie do Auschwitz gdzie otrzymali status więźniów politycznych.
Bardzo ciekawe informacje, ale to bardzo - główne informacje dotyczące niemieckiej ekonomii zagłady znajdują się około 39 minuty audycji - KChT red. Piotr Wrońskiego
Wczoraj 25 stycznie 2021 roku trzech nowych włodawskich funkcjonariuszy uroczyście wypowiedziało słowa policyjnej roty ślubowania. Nowo przyjętych powitał Komendant Powiatowy Policji we Włodawie - młodszy inspektor Tomasz Patra. Młodzi policjanci po ukończeniu kursu podstawowego zasilą szeregi włodawskiej Policji.
Wczoraj o godzinie 10:00 w sali odpraw Komendy Powiatowej Policji we Włodawie odbyło się ślubowanie młodych policjantów. 3 funkcjonariuszy powitał w szeregach włodawskiej Policji – Komendant Powiatowy Policji we Włodawie – młodszy inspektor Tomasz Patra. Komendant w swoim przemówieniu podkreślił znaczenie wypowiadanych słów roty ślubowania. Podczas uroczystości młodym funkcjonariuszom zostały wręczone legitymacje służbowe.
[wp_ad_camp_4] Nowo przyjęci funkcjonariusze zostali wyłonieni w postępowaniu kwalifikacyjnym spośród wielu kandydatów. Rekruci musieli przejść przez kilka etapów, obejmujących test wiedzy, ocenę sprawności fizycznej, test psychologiczny, rozmowę kwalifikacyjną oraz komisję lekarską. Dodatkowe punkty kandydaci mogli uzyskać za posiadane kwalifikacje.
Teraz nowi policjanci odbędą kurs podstawowy, podczas którego będą zdobywać wiedzę z zakresu znajomości obowiązujących przepisów prawnych i procedur ich stosowania. Poznają psychologiczne aspekty pracy policjanta oraz etyki zawodowej. Po zdobyciu podstawowej wiedzy teoretycznej oraz umiejętności praktycznych zasilą szeregi włodawskiej komendy. Nowo przyjętym życzymy sukcesów, wytrwałości i wielu awansów!
Sierżant sztabowy Elwira Tadyniewicz
/ź/ policja.gov.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Ze względu na obfite opady śniegu mamy trudne warunki na drogach. Od wczoraj na drogach powiatu włodawskiego odnotowano kilka kolizji. Do trzech z nich, w Osowie, Lucie i Nowym Załuczu, doszło w wyniku drzewa, które spadło na drogę. Na szczęście w żadnym przypadku nic nikomu się nie stało i skończyło się na uszkodzeniach pojazdu. Do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło natomiast wczoraj po południu w Dołhobrodach na drodze wojewódzkiej nr 816.
Na miejscu policjanci ustalili, że 54-latka podróżująca volkswagenem wpadła w poślizg, co doprowadziło do przewrócenia się pojazdu na dach oraz wydobywanie się dymu. Zagrożenie zostało w porę opanowane, a kierująca nie odniosła obrażeń. Powody pozostałych kolizji to: zderzenie lusterkami podczas wymijania czy wymuszenie pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniu.
[wp_ad_camp_4] Obecnie trwają czynności na miejscu zdarzenia na drodze wojewódzkiej numer 812 w pobliżu miejscowości Kolonia Kaplonosy, gdzie ciągnik siodłowy z naczepą wjechał do rowu. Zablokowany jest prawy pas ruchu w kierunku Białej Podlaskiej, ruch odbywa się wahadłowo.
Przypominamy wszystkim kierowcom, aby pamiętali o:
odpowiednim przygotowaniu pojazdu – usunięciu śniegu i lodu z nadwozia oraz szyb, tak aby zapewnić kierowcy dobre pole widzenia,
zaplanowaniu podróży – w przypadku złych warunków atmosferycznych należy wyjechać wcześniej,
bezwzględnym przestrzeganiu przepisów ruchu drogowego,
dostosowaniu swoich umiejętności do warunków panujących na drodze,
zmniejszeniu prędkości,
zachowywaniu zwiększonego odstępu od poprzedzającego samochodu,
unikaniu ostrego hamowania oraz wykonywania gwałtownych manewrów;
zachowaniu szczególnej ostrożności w rejonach przejść dla pieszych.
Zwracamy się także z apelem do pieszych, aby nie przechodzili przez jezdnię w przypadku nadjeżdżającego pojazdu, bo długość drogi hamowania jest w zimowych warunkach znacznie dłuższa. Dla swojego bezpieczeństwa, każdy pieszy powinien wyposażyć się w element odblaskowy, by stać się bardziej widocznym dla innych uczestników ruchu drogowego. Policjanci apelują, aby w tych trudnych, zimowych warunkach wszyscy uczestnicy ruchu zachowali rozwagę i ostrożność, tak aby każdy mógł bezpiecznie dotrzeć do celu.
Państwowa Agencja Atomistyki uruchomiła w kraju trzynaście nowych stacji systemu wczesnego wykrywania skażeń promieniotwórczych PMS. Jedna z nich powstała we Włodawie. Włodawa znalazła się w gronie pięciu miejscowości województwa lubelskiego, w których zamontowane zostały elementy systemu wczesnego wykrywania skażeń promieniotwórczych. Pozwala on na szybsze i dokładniejsze wykrycie potencjalnego skażenia radiacyjnego. Stacje PMS zapewniają monitorowanie poziomu promieniowania jonizującego 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.
[wp_ad_camp_4] – W połowie roku odbyło się spotkanie z przedstawicielami Państwowej Agencji Atomistyki. Razem z Dyrektorem Wydziału Zarządzania Kryzysowego Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego Panem Andrzejem Odyńcem zaproponowaliśmy kilka lokalizacji. Zapadła decyzja że włodawska stacja PMS zostanie zlokalizowana przy ulicy Suchawskiej. Funkcjonowanie takiej stacji na terenie naszego miasta z pewnością wpłynie na poprawę bezpieczeństwa mieszkańców Włodawy i okolic – wyjaśnia burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński.
Rozbudowa sieci stacji i jej zagęszczenie umożliwi Państwowej Agencji Atomistyki wcześniejsze wykrywanie zdarzeń radiacyjnych oraz dokładniejsze prognozowanie ich rozwoju. Nowe stacje, które wzmocnią krajowy system wykrywania skażeń promieniotwórczych przenoszonych drogą atmosferyczną, zostały rozlokowane na terenie województw: podlaskiego, podkarpackiego i lubelskiego. W naszym województwie nowe stacje uruchomiono we Włodawie, Chełmie, Czerniczynie, Machnowie Nowym i Wólce Dobryńskiej. Na obszarze województwa lubelskiego funkcjonuje również stacja w Lublinie. Wyniki pomiarów z wszystkich stacji systemu wczesnego wykrywania skażeń promieniotwórczych znaleźć można na stronie internetowej Państwowej Agencji Atomistyki.
Uczniowie klas I-III włodawskich podstawówek, podobnie jak ich rówieśnicy w całym kraju wrócili do nauki stacjonarnej 18 stycznia. – Jeszcze przed powrotem uczniów do szkół dostarczyliśmy naszym jednostkom zapas środków do dezynfekcji oraz środki ochrony osobistej. Wszystko po to by jak najlepiej zadbać o bezpieczeństwo zarówno uczniów i pracowników szkół – mówi burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński.
Ponadto pracownicy i nauczyciele prowadzący zajęcia stacjonarne zostali przebadani na obecność COVID-19. Nie stwierdzono przypadków pozytywnych. Lekcje prowadzone są z zachowaniem wskazanego przez ministerstwo reżimu sanitarnego. Aby mieć pewność, że wszystkie procedury zostały zachowane Burmistrz Wiesław Muszyński i Kierownik Wydziału Oświaty, Kultury i Promocji Agata Zakrzewska odwiedzili podległe miastu szkoły.
[wp_ad_camp_4] – Dziękuję dyrektorom szkół i całemu personelowi za właściwe przygotowanie zajęć. Uczniowie długo czekali na możliwość spotkania z kolegami z klasy i nauczycielami. Mam nadzieję, że sytuacja epidemiczna ustabilizuje się na tyle, że niebawem możliwy będzie powrót do szkół pozostałych uczniów – dodaje W. Muszyński.
/ź/ wlodawa.eu
Chcesz aby Twoje dziecko poszło w końcu do szkoły? Napisz podanie, o którym mowa w materiale wideo niżej. Więcej na ten temat, tu https://adammazurek.blogspot.com/
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Ogólnopolska akacja #SzczepimySię ruszyła pełną parą. Pierwsze szczepionki dotarły wcześniej niż obiecana Staroście pomoc z Niemiec, ale jak to zwykle bywa we Włodawie poszło coś nie tak. I w dzisiejszych wydaniach lokalnych gazet czytamy, że tydzień temu w naszym powiecie wybuchła
Szczepionkowa afera po włodawski
We włodawskim szpitali ponoć miały zostać zaszczepione przeciw COVID-19 osoby spoza grupy zero, niebędące nawet mieszkańcami tego powiatu. Jedna podobno przyjechała aż z Warszawy, aby szybciej przyjąć szczepionkę. Szef włodawskiego PiS zapowiada, że osobiście zajmie się wyjaśnieniem sprawy. - pisze supertydzien.pl
Nowytydzien.pl sprawę pierwszych szczepień przeciwko korona wirusowi we Włodawie opisuje w artykule pod tytułem:
Lekarz chciał wymusić szczepionkę
Doniósł w zemście za pominięcie syna.
Dyrektor włodawskiego szpitala nie pozwoliła poza kolejnością zaszczepić syna jednego z lekarzy na Covid-19, więc ten w odwecie rozpętał ogólnopolską aferę. Poinformowała krajowe media, że we Włodawie akcja szczepień przebiega w sposób nie prawidłowy i wybiórczy, ale o swoim zachowaniu, groźbach i krzykach już nie wspomniał. - donosi nowytydzien.pl
Więcej na temat włodawskiej procedury szczepień, można przeczytać w wersji papierowej obu tygodni, jak i w wersji elektronicznej na ich stronach www. Niżej zamieszczamy link do artykułu, który ukazał się w lubelskim Onecie w ubiegly czwartek. Artykuł ten zapoczątkował opisane wyżej szczepionkowe perypetie włodawskich specjalistów medycznych - #szczepimySię
Bardzo ciekawy artykuł z dnia 1 sierpnia 1924 roku, który ukazał się w numerze 14 Ziemi Włodawskiej. Jak sami wydawcy o sobie wówczas pisali, pismo było organem samorządowo-społecznym wydawanym na terenie powiatu włodawskiego.
Artykuł, który przytaczamy niżej dotyczy rzekomego prześladowań mniejszości mieszkającej w powiecie włodawskim. Z perspektywy czasu widzimy, że historia kołem się toczy. Z artykułu Ziemi Włodawskiej dowiadujemy się, że nie wszyscy mieszkańcy przedwojennego powiatu włodawskiego, jak to jest dziś opisywane chcieli i żyli zgodnie. Włodawska gazeta z 1924 roku opisuje przypadek prawosławnego kowal / zapewne pochodzenie rusińskie aka ukraińskie / który miał dużo pracy i w święta katolickie czyli polskie dzwonił młotem na mszę o kowadło :) To widocznie nie spodobało się Polakom, a może Żydom, ktoś i sprawę zgłosił na Policję. Kowal odwiedził policjant i jak opisuje gazeta, po rozmowie z nim odjechał dojechał do dalszych działań służbowych.
Jednak sprawa na tym się nie nie skończyła - bo oto sprawie policyjnej interwencji w kuźni pod Włodawą i na polu w Stulnie interweniował - poseł na Sejm II RP 1919-27 Stefan Makówka ukraiński działacz "Ridnej Chaty" i Sel-Rob – ukraińska rewolucyjna chłopska partia polityczna, działająca w okresie II Rzeczypospolitej.*
Z igły — widły
Poseł Makówka wniósł interpelacja sejmowa że w drugi dzień Wielkiejnocy konny oddział policji we wsi Stulno gminy Sobibór spędzał nahajem ludność prawosławna od pracy z pola, aby nie pracowała w polskie święta. O tem spędzaniu pisało również „Nasze Zytja”.
Starostwo otrzymawszy taką interpretację, zarządzi dochodzenia. I jakżeż w świetle owych dochodzi ów ucisk prawosławnej ludności przez polski rząd wygląda?
W drugi dzień Wielkiejnocy był z Włodawy wysłany służbowo policjant, który przejeżdżając obok kuźni, ujrzał w niej pracującego kowala i zapytał go, dlaczego tenże pracuje, skoro jest święto. Kowal odpowiedział, że jest prawosławnym i oświadczył, że na podwójne świętowanie brak czasu. Kowal odpowiedział, policjant pojechał i na tem się cała historia skończyła, ale ta ciekawość policjanta wystarczyła p. Makówce do wniesienia interpelacji na temat ucisku ludności prawosławnej na ziemiach Podlasia. Za cała historja nieprawdziwa, to mniejsza, ale chodzi o to, aby zagranica z interpelacji ogłoszonych dowiadywała się, jak ludność prawosławna jest w Polsce uciskaną.
Zimowa aura sprzyja zabawom na śniegu, przez co najmłodsi chętnie spędzają wolny czas na świeżym powietrzu. Niestety co roku w całym kraju odnotowywane są wypadki związane z niebezpiecznymi zabawami właśnie w tym czasie. Wczoraj włodawscy policjanci interweniowali po zgłoszeniu dotyczącym dzieci zjeżdżających na sankach w pobliżu jezdni. W trosce o bezpieczeństwo dzieci i młodzieży prezentujemy zasady bezpieczeństwa, które powinniśmy przypominać naszym pociechom.
- Pamiętajmy, aby zjeżdżać na sankach ze wzniesień i górek z dala od jezdni i chodników, ponieważ grozi to wypadkiem.
- Ślizgawek nie należy urządzać na ulicach i chodniku, bo niesie to ze sobą poważne zagrożenie dla ludzi.
- Zabawa w śnieżki powinna być przemyślana. Należy się bawić tak, aby nie wyrządzić sobie krzywdy i innym. Należy też zwracać uwagę na mienie w pobliżu. Nikomu nie sprawiłaby radości uszkodzony samochód czy wybita szyba w oknie.
- Nie wolno rzucać w jadące pojazdy śnieżkami, gdyż takie zachowanie może być przyczyną kolizji lub wypadku drogowego.
- Podczas zabaw na śniegu i lodowisku należy pilnować swoich wartościowych przedmiotów. Jeśli to możliwe portfel lub telefon komórkowy oddać do depozytu lub pod opiekę zaufanej osobie.
[wp_ad_camp_4]
- Nie wolno wchodzić na zamarznięte akweny wodne takie jak stawy, sadzawki, jeziora i rzeki. Bez względu na to, jak duży jest mróz i jak gruby jest lód, zabrania się wchodzenia na lód. Nigdy bowiem nie wiemy w jakich miejscach pokrywa lodowa jest słabsza, bądź przepływają pod nią nurty wodne, które sprzyjają załamaniu się lodu.
Apelujemy do rodziców, aby rozmawiali ze swoimi dziećmi na temat wspomnianych zagrożeń i przypominali zasady bezpieczeństwa podczas zabaw na śniegu.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej