W dniach 6-8 grudnia 2019 r. w Zespole Szkół CKR w Siennicy Różanej odbył się I TURNIEJ HALOWEJ PIŁKI NOŻNEJ KADR SZKÓŁ ROLNICZYCH o Puchar Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W zawodach wzięło udział 15 drużyn złożonych z nauczycieli, pracowników administracji i obsługi szkół prowadzonych przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi (ogółem 136 osób).
Naszą szkołę reprezentowali: Mariusz Chorąży, Marek Pajączkowski, Krzysztof Kowalik, Andrzej Rabczuk, Przemysław Tułacz, Małgorzata Kiełkowicz, Zbigniew Mojski, Tomasz Przygocki, Erwin Rybaczuk, ks. Marek Śliwa.
Była to doskonała okazja do integracji środowiska pracowników oświaty szkół rolniczych i propagowania walorów turystyczno-krajoznawczych regionu, ale przede wszystkim dobra zabawa. Zwycięzcom został wręczony Puchary Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz nagrody ufundowane przez Dyrektora Zespołu Szkół CKR w Siennicy Różanej. Wszystkie drużyny uhonorowano pamiątkowymi dyplomami. Po zakończeniu turniejowych zmagań uczestnicy udali się na wspólną kolację.
W dniu 28 stycznia odbyła się sesja Rady Gminy Wyryki, której główne punkty dotyczyły zmiany na stanowisku skarbnika gminy. Dotychczasowa skarbnik Gminy Wyryki Elżbieta Piotrowska po blisko 23 latach sprawowania stanowiska skarbnika gminy i 36 latach pracy w urzędzie zdecydowała się przejść na emeryturę.
Zastąpiła ją Małgorzata Chudaś. Nowa skarbnik ma 33 lata, mieszka w Lipówce w gminie Wyryki. Posiada tytuł magistra ekonomii, ukończyła Podyplomowe Studia Rachunkowości, posiada również Certyfikat Księgowy. Ma 14-letnie doświadczenie pracy w księgowości, od 2010 roku pracuje na stanowisku głównej księgowej.
„Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani nie ma prawa do przyszłości…” – Józef Piłsudski
Oprócz wielu zajęć dla osadzonych jakie realizuje Zakład Karny we Włodawie, te z wykorzystaniem potencjału historycznego jaki nas otacza są szczególnie ciekawe. Zajęcia takie uczą, rozwijają myślenie, pomagają w kształtowaniu społecznie pożądanych postaw oraz wpływają na sferę emocjonalną i podejście do poszanowania praw człowieka.
Historia – nauczycielka życia
Historia to nauka o przeszłości. Można jej nie lubić. Stwierdzić jednak należy z całą pewnością, że to my ją tworzymy poprzez własne czyny. Historią jako nauką zajmują się historycy, którzy ją badają poprzez analizowanie dokumentów czy innych źródeł historycznych. Daje ona również duże możliwości we współczesnym bytowaniu. To na jej podstawie możemy czerpać z doświadczeń naszych poprzedników, unikać błędów - bo zgodnie ze znanym powiedzeniem historia lubi się powtarzać. Zauważyć również należy, że jako państwo Polska posiada bogatą przeszłość historyczną. Poprzez pryzmat resocjalizacji należy również korzystać z tego bogactwa.
Resocjalizacja przez historię również możliwa
W oddziaływaniach na skazanych, przy poszanowaniu ich praw i wymaganiu wypełniania przez nich obowiązków, uwzględnia się przede wszystkim pracę, zwłaszcza sprzyjającą zdobywaniu odpowiednich kwalifikacji zawodowych, nauczanie, zajęcia kulturalno-oświatowe i sportowe, podtrzymywanie kontaktów z rodziną oraz środki terapeutyczne - art. 67 § 3 kodeksu karnego wykonawczego. Z powyższego wynika, że na pierwszym miejscu powinna być praca i nauka, kontakty z najbliższymi ale również wszelkie zajęcia, które rozwijają. Dział penitencjarny Zakładu Karnego we Włodawie często sięga po narzędzie jakim jest historia aby wykorzystać je w procesie resocjalizacji. Wychowawcy organizują programy resocjalizacyjne o charakterze historycznym, konkursy historyczne, wykłady osób zajmujących się lokalną historią, promują i wspomagają wszelką aktywność osadzonych w tym zakresie. Historia ściśle wiąże się z podejmowanymi w tym zakresie działaniami resocjalizacyjnymi a te które są realizowane tworzą nową historię – historię naszej jednostki. Nie sposób wymienić wszystkich inicjatyw podejmowanych przez funkcjonariuszy włodawskiej jednostki.
Najciekawsze programy resocjalizacyjne związane z historią
Program „Miejsca Zapomniane”. Skazani z Zakładu Karnego we Włodawie w ramach udziału w programie cyklicznie porządkują teren cmentarza wojennego oraz groby żołnierskie. Tym samym mają możliwość nie tylko poznać część historii wschodniego pogranicza i pogłębić patriotyczne wartości, ale także przyczyniają się do bezinteresownej pomocy na rzecz miasta Włodawy oraz lokalnej społeczności. Dbają przy tym o wizerunek miejsc o wartości historycznej i kulturowej,
Program „Moja Ojczyzna”. W związku z 100 rocznicą Odzyskania Niepodległości w Zakładzie Karnym we Włodawie zrodził się pomysł na stworzenie programu resocjalizacyjnego, ujmującego wartości najwyższe dla każdego patrioty. Program miał również na celu wzbudzenie wśród uczestników poczucia szacunku i poszanowania do własnej ojczyzny - narodu oraz nauczenie tolerancji. Zwieńczeniem programu „Moja Ojczyzna” był koncert patriotyczny Chóru Ziemi Włodawskiej „Vlodaviensis" pt. „Opowiedz Nam Ojczyzno", który odbył się w świetlicy centralnej na terenie Zakładu Karnego we Włodawie,
Podjęte przez jednostkę starania zaowocowały wykonaniem techniką malarską, historycznego muralu akcentującego polską wolność na frontowym murze Zakładu Karnego we Włodawie. Wykonany na północnej części muru zakładu karnego projekt przedstawia tzw. ojców niepodległości, którzy mieli swój udział w odzyskaniu niepodległości Polski oraz Żołnierzy Wyklętych.
Najciekawsze konkursy historyczne
V Konkurs Historyczny o Żołnierzach Wyklętych pod Narodowym Patronatem Prezydenta RP Pana Andrzeja Dudy, Warszawa – osadzony z ZK we Włodawie zajął 1 miejsce w kategorii „Projekt znaczków pocztowych”,
VI Konkurs Historyczny o Żołnierzach Wyklętych pod Narodowym Patronatem Prezydenta RP Pana Andrzeja Dudy, Warszawa – osadzony z ZK we Włodawie zajął 1 miejsce w kategorii projekt muralu patriotycznego,
"Historia magistra vitae, 100 lat Niepodległości" Świdnica 2018 – osadzony z ZK we Włodawie zajął III miejsce,
Imprezy o charakterze historycznym organizowane przez instytucje pozawięzienne
Corocznie w "Biegu Sobiborskim" którego celem jest uczczenie pamięci ofiar pomordowanych w hitlerowskim obozie zagłady w Sobiborze biorą udział osadzeni z ZK we Włodawie.
Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych – "Tropem Wilczym". Głównym celem imprezy jest oddanie hołdu żołnierzom polskiego podziemia antykomunistycznego działającego w latach 1944 – 1963 w obrębie przedwojennych granic RP oraz popularyzacja wiedzy na ten temat. Uczestnikami biegu są m.in. osadzeni z ZK we Włodawie.
Osadzeni z Zakładu Karnego we Włodawie pod opieką wychowawców działu penitencjarnego poznają historię w oparciu o kontakt z zabytkami, pomnikami, słuchanie opowieści czy udział w lokalnych obchodach ważnych wydarzeń historycznych. W kwietniu 2019 r. grupa osadzonych pod opieką wychowawcy była również obecna podczas obchodów uroczystości katyńskich. Powyższe działania są dla uczestników prawdziwą lekcją historii.
tekst: por. Daniel Pręciuk, wikipedia, zdjęcia: por. Daniel Pręciuk, plut. Kamil Śledziński, WDK Włodawa, archiwum jednostki
Burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński wziął udział w obchodach Międzynarodowego Dnia Pamięci o Holokauście, które odbyły się 27 stycznia 2020 roku w izraelskim mieście Kiriat Motzkin. W tym szczególnym wydarzeniu towarzyszyła Mu delegacja nauczycieli z włodawskich szkół podstawowych.
Przemawiając do uczestników uroczystości Burmistrz Włodawy podkreślał jak ważna jest troska i pamięć o wspólnej historii.
tv.wlodawa.net/fb.me
masz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
– Holokaust był jedną z najtragiczniejszych zbrodni wobec ludzkości. Pamięć o tych, którzy zginęli powinna nas łączyć, nie dzielić. To nasza wspólna historia. Pamiętajmy, że Polska ma najwięcej Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata mimo surowych kar, z karą śmierci włącznie, grożących za pomaganie Żydom. Dlatego przez tą okropną zbrodnię oba narody powinny o sobie pamiętać, współpracować ze sobą i tym samym czcić pamięć tych, których już dzisiaj z nami nie ma – apelował W. Muszyński.
W trakcie uroczystości burmistrz Wiesław Muszyński złożył wieniec pod pomnikiem Pamięci o Holokauście. Była to również okazja do spotkania z potomkami włodawskich Żydów.
Wizyta delegacji z Włodawy w Izraelu i udział w uroczystościach to efekt porozumienie o współpracy pomiędzy miastami Włodawa i Kiriat Motzkin i zaproszenia na obchodach Międzynarodowego Dnia Pamięci o Holokauście przesłanego przez Haim Zuri burmistrza Kiriat Motzkin.
Przypomnijmy. Podpisane w 2016 roku porozumienie między Włodawą i Kiriat Motzkin przewiduje współpracę w wielu dziedzinach. Szczególny nacisk kładzie na kooperację w zakresie kultury i ochrony dziedzictwa.
Zakłada również wymianę doświadczeń w obszarze edukacji poprzez wymianę młodzieży i wizyty robocze. Umowa ułatwia nawiązywanie i zacieśnianie kontaktów pomiędzy podmiotami gospodarczymi obu miast. Współpraca partnerska realizowana jest z udziałem lokalnych organizacji i stowarzyszeń.
/ź/ wlodawa.eu
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Protest czarnoskórych izraelitów na ulicach miasta Kirjat Motzkin w rejonie Hajfy, protestujący potępiają zastrzelenie młodego etiopsko-izraelskiego mężczyzny przez funkcjonariusza miejscowej policji. Zabójstwo to wywołało protesty, członkowie społeczności izraelsko-etiopskiej twierdzą, że jest wobec nich stosowana brutalna przemoc policją i rasizmem.
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
W lesie w okolicach Sobiboru leśnicy znaleźli blisko 50 centymetrowy pocisk moździerzowy. Policjanci zabezpieczali miejsce znalezienia niewybuchu, zaś saperzy bezpiecznie go usunęli. Policjanci apelują o szczególną ostrożność w przypadku znalezienia niewybuchów, które z uwagi na skorodowanie mogą wybuchnąć nawet przy niewielkim wstrząsie lub zwykłym dotknięciu.
Wczoraj dyżurny włodawskiej komendy został powiadomiony przez leśników o znalezieniu w lesie w okolicy Sobiboru niewybuchu o wielkości około 50 cm. Dyżurny skierował na miejsce policjantów, którzy zabezpieczali miejsce niewybuchu do czasu przyjazdu patrolu saperskiego, uniemożliwiając osobom postronnym dostęp do znaleziska, które mogło narażać ich na niebezpieczeństwo. Saperzy rozpoznali niewybuch jako pocisk moździerzowy z czasów II wojny światowej i bezpiecznie go usunęli.
To już kolejne tego typu znalezisko. Nasze lasy i ziemie kryją w sobie wiele pamiątek dawnych czasów, które z uwagi na skorodowanie mogą wybuchnąć przy niewielkim wstrząsie, a nawet przy zwykłym dotknięciu. By nie zrobiły nikomu krzywdy muszą się nimi zająć fachowcy. Dlatego należy pamiętać, by nigdy nie wydobywać samodzielnie z ziemi podejrzanych przedmiotów, nie próbować ich rozbierać i pod żadnym pozorem nie wrzucać do ognia. Wybuch może spowodować śmierć lub trwałe kalectwo. W każdym przypadku, gdy znajdziemy przedmiot przypominający granat lub jakikolwiek pocisk – nie należy go dotykać, a o każdym przypadku znalezienia niewybuchu lub niebezpiecznego przedmiotu należy powiadomić Policję albo Straż Pożarną tel. 112.
Przepisy w tej sprawie zawiera Uchwała Nr VIII.33.16 Zgromadzenia Międzygminnego Związku Celowego z siedzibą we Włodawie z dnia 18 lipca 2016 r. w sprawie szczegółowego sposobu i zakresu świadczenia usług w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości i zagospodarowania tych odpadów (Dz.Urz.Woj.Lubel. z 2016 r. poz. 3367).
Odpady mokre i zmieszane winny być natomiast gromadzone w szczelnych, zamykanych pojemnikach ze względu na wyziewy i ewentualne odcieki. Nie jest błędem, jeżeli odpady suche również oddajemy w pojemniku twardym odpowiednio oznakowanym. Dopuszcza się gromadzenie w workach z tworzywa sztucznego odpadów zaliczanych do frakcji mokrej jedynie w przypadku wyselekcjonowanego popiołu oraz odpadów zielonych (trawa, liście, drobne gałęzie, zwiędłe rośliny).
Zarówno worki jak i pojemniki powinny być odpowiednio oznakowane naklejkami z kodami kreskowymi. W przypadku wystąpienia sytuacji oddania zwiększonej ilości odpadów suchych, gdy ilość worków dostarczonych przez MPGK jest niewystarczająca, należy wyselekcjonowane odpady frakcji suchej gromadzić w worku nabytym we własnym zakresie, ale one również powinny być odpowiednio oznaczone. Nieprzestrzeganie powyższych zasad może narazić właścicieli nieruchomości na zarzut niewłaściwej segregacji.
Od 2600 zł brutto dla podinspektora do 5800 zł dla dyrektora. Do tego dodatek stażowy, dodatek funkcyjny i tzw. trzynastka. Co kryją oferty pracy urzędów miast? Z 14 urzędów, których oferty zweryfikowała PAP, cztery informują o przedziale wynagrodzenia zasadniczego, na jakie można liczyć, zatrudniając się w tamtejszym ratuszu.
Taka informacja zawarta jest m.in. w ogłoszeniach o naborze ukazujących się w Urzędzie Miejskim w Białymstoku. Obecnie urząd poszukuje osoby na stanowisko podinspektora w Departamencie Architektury, proponując wynagrodzenie brutto w przedziale 2600-2800 zł. Praca na tym stanowisku polega przede wszystkim na przygotowywaniu projektów postanowień i decyzji administracyjnych związanych z pozwoleniem na budowę, rozbiórką i zmianą sposobu użytkowania obiektów budowlanych.
Aby wziąć udział w naborze, należy posiadać wykształcenie wyższe na kierunku architektura, budownictwo bądź inżynieria środowiska. Dodatkowo liczyć się będzie doświadczenie w pracy w administracji publicznej oraz znajomość właściwych przepisów. Informacje o wynagrodzeniu podaje również Urząd Miejski w Gdańsku, który poszukuje obecnie dyrektora Biura ds. Nieruchomości – Inwestycji Miejskich.
Urząd oferuje wynagrodzenie zasadnicze w przedziale 5000-5800 zł brutto w zależności od posiadanego doświadczenia i kompetencji. Pracownik może też liczyć, zgodnie z rozporządzeniem w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych, na dodatek stażowy i dodatek funkcyjny. W ogłoszeniu jest także mowa o przysługującym pracownikom samorządowym dodatkowym wynagrodzeniu rocznym tzw. trzynastce.
Do obowiązków dyrektora biura będzie należało nabywanie nieruchomości przeznaczonych pod planowane inwestycje, a także wydawanie zezwoleń na czasowe zajęcia gruntów Miasta i Skarbu Państwa przeznaczonych pod działalność inwestycyjną.
/ź/ kurier.pap.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Na całym świecie produkowane są gigantyczne ilości odpadów. Powstające każdego roku wyroby z tworzyw sztucznych można liczyć w milionach ton. Szczególnie dużo wytwarzanych jest tzw. jednorazówek, które dodatkowo nie zawsze trafiają do recyklingu. Przypadający 23 stycznia „Dzień bez opakowań foliowych” to dobry moment, by samu zacząć ograniczać zużycie materiałów rozkładających się przez setki lat.
Dzięki niskim kosztom produkcji oraz wygodzie użytkowania, różnego rodzaju opakowania z tworzyw sztucznych zyskały bardzo dużą popularność na całym świecie. Jak wynika z raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych, każdego roku wytwarza się 400 milionów ton plastiku. 36 proc. przypada na opakowania jednorazowe, w tym foliowe. Szacowana liczba zużywanych rocznie toreb plastikowych, tylko w samej Unii Europejskiej, wynosi 100 miliardów. Oznacza to, że przeciętny Europejczyk w ciągu 12 miesięcy wykorzystuje aż 200 „jednorazówek”.
Realne zagrożenie dla naszej planety
Według szacunków, jedna torba foliowa rozkłada się przez 500 lat. Biorąc pod uwagę, jak wiele takich opakowań jest produkowanych, a także fakt, że „reklamówkę” użytkuje się średnio przez nie więcej niż 30 minut, można zauważyć, że skala wytwarzanych w ten sposób odpadów jest ogromna. – Tylko niewielka część produktów z tworzyw sztucznych, w tym „foliówek”, jest poddawana recyklingowi. W Unii Europejskiej ponownie wykorzystuje się ok. 30 proc. odpadów z plastiku. Reszta trafia do spalarni (39 proc.) lub na składowiska (31 proc.) – mówi Radosław Żuk, prezes zarządu Fundacji BOŚ.
Problemy związane z oficjalną utylizacją to niejedyny kłopot związany z produktami wykonanymi z tworzyw sztucznych. Zdarza się, że odpady nie trafiają do specjalistycznych zakładów, takich jak spalarnie i składowiska. Tylko w Polsce, na koniec 2018 roku, istniało 1607 „dzikich” wysypisk, przy czym w ciągu 12 miesięcy jego trwania zlikwidowano 10,5 tys. tego typu miejsc. To oznacza, że składowane w nieodpowiedni sposób odpady tworzyw sztucznych i innych mogą w negatywny sposób oddziaływać na środowisko naturalne przez setki lat. Śmieci nadal wywożone są m.in. do lasów, gdzie zanieczyszczają glebę. Z kolei na świecie część plastiku trafia do oceanów, stanowiąc zagrożenie dla zwierząt – np. żółwie spożywają „foliówki”, myląc je z meduzami, a uwięzione w torbach ryby umierają w męczarniach. Takie opakowanie znaleziono nawet w najgłębszym miejscu na Ziemi – na dnie Rowu Mariańskiego.
Jak zmniejszyć liczbę „jednorazówek”?
Działania zmierzające do ograniczenia konsumpcji opakowań foliowych są podejmowane w wielu częściach świata. W zgodzie z unijną dyrektywą, odnoszącą się do zmniejszenia zużycia lekkich plastikowych toreb na zakupy, w Polsce wprowadzono obowiązkowe opłaty za tego typu produkty. Bezpłatne pozostają tylko tzw. zrywki, czyli najcieńsze „foliówki”, przeznaczone do pakowania pieczywa, warzyw czy owoców.
Jak podkreśla Radosław Żuk, wiele zależy również od nas samych. – Powinniśmy nie tylko używać jak najmniejszej liczby toreb z tworzyw sztucznych w codziennym życiu, zastępując je np. papierowymi, ale także w ogóle rezygnować z plastiku na rzecz innych, bardziej przyjaznych środowisku produktów. Rozwiązaniem może być też wykorzystywanie opakowań wielokrotnego użytku, zamiast „jednorazówek”. Niezwykle istotnym elementem jest również odpowiednia segregacja odpadów, tak by jak najwięcej surowców, zwłaszcza tych rozkładających się przez wiele lat, mogło być przetwarzanych – tłumaczy prezes Fundacji BOŚ.
Ukraińskie media informują, że prokuratura rejonowa na Wołyniu, wszczęła śledztwo w sprawie doprowadzenia do katastrofy ekologicznej w rejonie Szackiego Parku Narodowego.
Z informacji prokuratury wynika, że lokalni urzędnicy wbrew wymogom ustawy o ocenie oddziaływania przemysłu na środowisko, nie przeprowadzili oceny ryzyka zagrożeń inwestycji w rejonie jezior.
Wszystko wskazuje na to, że to miejscowa firma dzierżawiąca teren bez odpowiednich zezwoleń i ekspertyz wybudowała kilka sztucznych zbiorników wodnych o powierzchni 230 hektarów, po to tylko aby dostarczyć wodę do 150 hektarowej plantacji borówki amerykańskiej. To właśnie zdaniem prokuratury jest przyczyną katastrofę ekologicznej w rejonie Szacka.
Podejrzanym urzędnikom postawiono zarzuty nadużycia władzy, oraz działanie w interesie osób trzecich, co zdaniem śledczych doprowadziło do gwałtownego spadku poziomu wody w jeziorach Pojezierza Szackiego, w tym również w największym z nich w jeziorze Świtaź.
Jezioro Świtaź to największe jezioro Ukrainy znajduje się na Polesiu Wołyńskim. Oddalone jest od Włodawy w linii prostej około 20 km. Jest ono nie tylko największym ale i najgłębszym jeziorem Ukrainy.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej