31 października 2020 r. zakończył się rozpoczęty w sierpniu remont w Komendzie Powiatowej PSP we Włodawie. Zakres prac obejmował przebudowę oraz modernizację garażu wielostanowiskowego, pomieszczeń użytkowych, placu manewrowego zewnętrznego oraz ciągów pieszych wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną.
Wyremontowano także pomieszczenie pralni, wyposażone w urządzenia pralnicze do impregnacji, dezynfekcji oraz suszenia ubrań specjalnych i sprzętu ochrony indywidualnej ratowników. Nowoczesny sprzęt oraz lepsze warunki bytowe z pewnością poprawią bezpieczeństwa i higienę służby włodawskich strażaków.
Zadanie sfinansowane zostało ze środków Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej oraz Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej we Włodawie przy współudziale Starostwa Powiatowego we Włodawie.
Zarząd Międzygminnego Związku Celowego z siedzibą we Włodawie przypomina, że ooby zakażone koronawirusem SARS-CoV-2 (choroba COVID-19) przebywające na terenie nieruchomości zamieszkałych, w tzw. izolatoriach domowych, powinny przestrzegać zasady odrębnego zbierania odpadów bytowych (komunalnych). Odpady takie należy gromadzić, bez obowiązku segregacji, najlepiej w workach koloru czerwonego i w żadnym razie nie wolno ich udostępniać do odbioru wraz z innymi odpadami komunalnymi. W budynkach wielolokalowych odpady medyczne winny do czasu odbioru pozostać w obrębie lokalu mieszkalnego (np. balkon). Fakt posiadania takich odpadów należy zgłosić do biura MZC i udostępniać je do odbioru specjalistycznej jednostce – Utylimed Lublin, z którą zarząd związku ma zawartą umowę na odbiór i zagospodarowanie takich odpadów. Odbiór tych odpadów odbywa się w ramach miesięcznej opłaty wnoszonej do MZC.
To FAKT! Naukowcy z brytyjskiego National Marine Aquarium, Plymouth University i University of Exeter dowiedli, że regularne przyglądanie się akwariowym rybkom ma pozytywny wpływ na psychikę i ciało człowieka.
Wiele badań wskazało już, że czas spędzony na łonie przyrody owocuje lepszym zdrowiem i samopoczuciem. Zespół z National Marine Aquarium i dwóch uniwersytetów postanowił więc sprawdzić, jak działa na człowieka kontakt ze specjalnie zaaranżowanym środowiskiem wodnym. Konkretnie, badacze ocenili reakcje fizjologiczne i psychologiczne osób oglądających potężne akwarium o objętości 550 tys. litrów, w którym umieszczali kolejne ryby. „Uzyskane przez nas rezultaty pokazały korzyści zdrowotne uzyskane w ściśle kontrolowanych warunkach. Oznacza to ekscytujące możliwości dla ludzi, którzy nie mają dostępu do naturalnego środowiska” - twierdzi dr Mathew White z University of Exeter.
Przyglądanie się podwodnym krajobrazom wywoływało u badanych szereg skutków – np. spadało u nich tętno i ciśnienie krwi, co wskazuje na uspokojenie organizmu. Jednocześnie, zauważono, że większa liczba rybek na dłużej przykuwała uwagę badanych i poprawiała ich nastrój.
[wp_ad_camp_4] „Akwaria lub wyświetlające je ekrany często są stosowane jako metoda uspokojenia pacjentów w poczekalniach lekarskich, przed operacjami i u stomatologów. Badanie to po raz pierwszy dostarcza silnych dowodów na to, że ‘dawki’ ekspozycji na podwodne środowisko mogą rzeczywiście mieć pozytywny wpływ na samopoczucie ludzi” - mówi Deborah Cracknel z National Marine Aquarium. Akwaria to więc jeden z potencjalnych sposobów na redukcję stresu w dzisiejszym zabieganym świecie.
„Podczas gdy publiczne prezentacje dużych akwariów zwykle mają cele edukacyjne, nasze badanie wskazuje, że mogą one przynieść różnorodne, nieznane wcześniej korzyści. W czasie zwiększonego stresu zawodowego i życia w zatłoczonych miastach, być może akwaria mogą pomóc, tworząc oazy spokoju i relaksu” - podkreśla prof. Sabine Pahl z Plymouth University.
mat
/ź/ zdrowie.pap.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Za oszustwo odpowie 40-letni mieszkaniec Lublina, który posługując się podrobionym dyplomem ratownika medycznego zatrudnił się w służbie zdrowia. Wielokrotnie jeździł karetką pogotowia, mając w dodatku orzeczone zakazy prowadzenia pojazdów. Dzisiaj zostaną mu przedstawione zarzuty oszustwa, posługiwania się podrobionym dokumentem oraz niestosowania się do zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mężczyzna zostanie doprowadzony do prokuratury z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego.
40-letniego mieszkańca Lublina zatrzymali w środę w Chełmie policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą. W chwili zatrzymania mężczyzna kierował samochodem marki Opel Vectra, mając trzy aktualne zakazy prowadzenia pojazdów. Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna w marcu bieżącego roku zatrudnił się w jednej z placówek służby zdrowia w Chełmie jako ratownik medyczny.
[wp_ad_camp_4] Posługiwał się przy tym podrobionym dyplomem potwierdzającym kwalifikacje zawodowe, a także podawał nieprawdziwe informacje odnośnie wcześniejszych swoich doświadczeń związanych z tym zawodem. Okazało się także, że fałszywy ratownik wielokrotnie kierował karetką pogotowia mając orzeczone zakazy prowadzenia pojazdów. Dzisiaj zostaną mu przedstawione zarzuty oszustwa, posługiwania się podrobionym dokumentem oraz niestosowania się do zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Zostanie też doprowadzony do prokuratury z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego. Grozi mu za to kara pozbawienia wolności do lat 8.
Kawa, która nie ma aromatu? Cytryna, którą można jeść bez skrzywienia ust, bo nie odczuwa się jej kwasoty? Takie objawy mogą świadczyć o COVID-19. Utrata węchu lub smaku zostały uznane przez Światową Organizację Zdrowia za jeden z charakterystycznych objawów zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Jest kilka hipotez, które mogą wyjaśniać pojawienie się tego symptomu. Definitywnej odpowiedzi jednak wciąż nie ma. Z pewnością jednak nie jest to efekt pobrania wymazu z nosogardzieli.
- Nagła, częściowa, a niekiedy całkowita utrata węchu, inaczej anosmia, jest u niektórych osób pierwszym lub jednym z pierwszych, a czasem nawet jedynym z odczuwalnych symptomów zakażenia SARS-CoV-2, zgłaszanym najczęściej jeszcze zanim zostanie jeszcze wykonany wymaz. Symptom tego typu, jak wynika z badań obserwacyjnych, występuje u kilkudziesięciu procent osób zakażonych koronawirusem, częściej u kobiet. Wszystko wskazuje na to, że utrata węchu w przebiegu zakażenia koronawirusem jest odwracalna - u niektórych osób węch powraca już po kilku dniach, ale są pacjenci, u których zajmuje to kilka tygodni, a nawet kilka miesięcy – mówi ekspert dr hab. Piotr Rzymski z Zakładu Medycyny Środowiskowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
W sieci krążą informacje, że utrata węchu to nie jest efektem zakażenia koronawirusem, lecz efekt uszkodzeń, do jakich dochodzi podczas pobierania wymazów z jamy nosowej, jednak specjaliści obalają te przypuszczenia.
- Wykwalifikowany personel wie, w jaki sposób pobierać wymazy. Choć samo pobranie nie jest może najprzyjemniejszym doznaniem to jest to procedura rutynowa, szybka, prostsza niż pobranie próbki krwi, a odczuwalne, nieznaczne podrażnienie jamy nosowej bardzo szybko przemija. Wykonanie tej procedury w sposób nieprawidłowy może teoretycznie pogorszyć w sposób krótkotrwały funkcję węchową, ale tego typu sytuacje są niezwykle rzadkie. Podobnie jest z pobieraniem krwi - jeżeli dokonuje go amator to może wyrządzić pacjentowi krzywdę, dlatego zajmują się tym osoby, które wiedzą jak to zrobić, zostały przeszkolone – tłumaczy ekspert.
Skąd bierze się utrata węchu u chorych na COVID-19?
Odpowiedź na to pytanie próbują znaleźć naukowcy na całym świcie, także w Polsce.
„Nabłonek węchowy jamy nosowej jest prawdopodobnym miejscem zwiększonego wiązania SARS-CoV-2. Liczne nieneuronalne typy komórek obecne w nabłonku węchowym i dwa receptory gospodarza, proteazy ACE2 i TMPRSS2, ułatwiają wiązanie, replikację (namnażanie się – przyp. red.) i akumulację (gromadzenie się drobinek – przyp. red.) SARS-CoV-2. Może to być mechanizm leżący u podstaw ostatnio zgłoszonych przypadków zaburzeń węchu u pacjentów z COVID-19” – czytamy w pracy prof. Rafała Butowta z Katedry Biologii i Biochemii Medycznej Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Publikacja ukazała się w marcu tego roku w amerykańskim czasopiśmie „ACS Chemical Neuroscience”.
Wbrew obiegowym opiniom utrata smaku i węchu jest inna w przypadku choroby COVID-19 niż wtedy, gdy rozwija się grypa lub przeziębienie. Wtedy bowiem też może dojść do zaburzeń tych zmysłów. Odmienność pomiędzy anosmią w COVID-19 a innych chorobach rozwijających się w drogach oddechowych pozwala lepiej odróżnić zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 od innych infekcji na podstawie samych objawów. Przy czym szereg objawów COVID-19 jest takich samych jak w innych chorobach, np. kaszel czy duszność mogą występować także w grypie czy zapaleniu krtani, wysoka gorączka w szeregu rozmaitych infekcji.
„Kiedy rozwija się choroba COVID-19, utrata węchu jest nagła i poważna. Nos przy tym zwykle nie jest zablokowany i cieknący, a większość chorych nadal jest w stanie swobodnie oddychać (spłycenie oddechu występuje w bardziej zaawansowanym rozwoju stadium COVID-19). Dzieje się tak dlatego, ponieważ koronawirus SARS-CoV-2 wpływa w górnych drogach oddechowych na nerwy przewodzące zmysły smaku i węchu. Stąd ich porażenie jest większe niż w przypadku przeziębienia oraz grypy”- tłumaczy prof. Carl Philpott z University of East Anglia na łamach pisma „Rhinology”
Pamiętajmy też, że nie zawsze w przebiegu COVID-19 musi wystąpić utrata węchu, a także o tym, że pogorszenie funkcji węchowej nie musi być jednoznaczne z zakażeniem SARS-CoV-2. Pogorszenie węchu może wystąpić również w przebiegu innych infekcji układu oddechowego, choć najczęściej jest to rezultat zapchanego katarem nosa. Z kolei nieżyt nosa nie jest na ogół kojarzony z COVID-19, choć u niektórych pacjentów również jest obserwowany.
- Z powodu tego wszystkiego, by potwierdzić zakażenie SARS-CoV-2, musimy wykonać test diagnostyczny, bo posługując się tylko i wyłącznie obrazem klinicznym łatwo o postawienie błędnej diagnozy, a to może mieć później wpływ na nasze zachowania i rozprzestrzenianie się wirusa. Badanie nie jest inwazyjne i to nie ono przyczynia się do utraty węchu. Apeluję, byśmy nie bali się jego pobrania i nie ignorowali niepokojących objawów – podkreśla dr Rzymski.
A ponieważ trwa pandemia, konieczne jest też co do zasady ograniczanie bezpośrednich kontaktów oraz izolacja w razie niepokojących sygnałów świadczących infekcji, także wtedy, gdy nie mamy laboratoryjnego potwierdzenia zakażenia SARS-CoV-2.
Dziś na stronie stronie internetowej Starostwa Powiatowego we Włodawie ukazało się w formie skanu stanowisko Zarządu Powiatu we Włodawie, które jest odpowiedzią na List Otwarty Burmistrza Włodawy z 16 listopada 2020 r. skierowanego do Andrzej Romańczuk Starosta włodawski i Teresa Szpilewicz Dyrektor SPZOZ we Włodawie. Starosta sam jednak na list otwarty Burmistrza Miasta Włodawa Wiesława Muszyńskiego (ŁNS/Lewica/SLD/Razem) nie odpowiedział, ale jako Zarząd Powiatu w składzie Andrzej Romańczuk (PSL), Tomasz Jan Korzeniewski (ŁNS), Edward Łągwa (ŁNS/SLD), Adam Panasiuk (PSL), Marian Kupisz (PSL). Niżej przedstawiamy odskanowaną treść stanowiska Zarządu Powiatu, ponieważ na stronie www starostwa, pracownicy odpowiedzialni za kontakt z mediami, takich rzeczy nie potrafią poprawnie wykonać. Liczymy, że to się szybko zmieni.
[wp_ad_camp_4]
Pomimo tego raz jeszcze dziękujemy Burmistrzowi za cenne rady i wskazówki. Jeżeli w istocie zależy Burmistrzowi tak bardzo na dobru szpitala, w każdej chwili możne udzielić wsparcia: finansowego, rzeczowego, merytorycznego, a nawet w postaci wolontariatu. Może wtedy, naocznie widząc oddanie i ogrom pracy całej załogi lecznicy, który tak strasznie w Liście docenia, zrozumie, że problemy szpitala nie są spowodowane przez powiat, ale wynikają z rozwiązań systemowych oraz braku właściwego finansowania przez państwo.
Wczoraj w Krzywowierzbie doszło do zdarzenia drogowego podczas włączania się do ruchu. Policjanci ustalili, że 23-latka wyjeżdżając hondą z posesji nie ustąpiła pierwszeństwa kierującemu Iveco, który uderzył w pojazd kobiety oraz w citroen oczekujący na drugim pasie jezdni na jej wyjazd.
[wp_ad_camp_4] Wczoraj około godziny 13 doszło do zdarzenia drogowego w Krzywowierzbie na drodze wojewódzkiej nr 818. Policjanci na miejscu ustalili, że kierująca hondą 23-latka z gminy Wyryki podczas włączania się do ruchu nie ustąpiła pierwszeństwa kierującemu Iveco 53-latkowi z Parczewa. W wyniku czego kierujący uderzył swoim pojazdem w auto wyjeżdżającej z posesji oraz citroen, którego kierujący oczekiwał na drugim pasie jezdni na wyjazd kobiety.
W wyniku zdarzenia nikt nie doznał obrażeń ciała. Policjanci nałożyli mandat karny na 23-latkę za spowodowanie kolizji. Nadal apelujemy o bezpieczeństwo i rozwagę podczas poruszania się pojazdami w okresie jesienno-zimowym.
W dniu 07.11.2020 r. o godz. 12:15 jednostka OSP Urszulin została zadysponowana do wypadku w miejscowości Lejno gmina Sosnowica powiat parczewski. Z otrzymanego zgłoszenia wynikało, że pojazd osobowy uderzył w drzewo.
Na miejscu okazało się, że kierowca auta osobowego marki Volkswagen, próbował ominąć sarnę stracił panowanie nad pojazdem, następnie wjechał do przydrożnego rowu i uderzył w drzewo.Strażacy przy użyciu narzędzi hydraulicznych wydobyli kierowcę z pojazdu i przekazali zespołowi ratownictwa medycznego.
Mężczyzna został przewieziony do szpitala. W akcji brała udział jednostka OSP Urszulin, JRG Włodawa, OSP Lejno oraz zespół ratownictwa medycznego i policja.
Jak ustalili interweniujący policjanci przed pojazd, którym poruszał się mieszkaniec Chełma wybiegła na drogę sarna. Mężczyzna próbował ominąć zwierzę jednak stracił panowanie nad autem. Następnie wjechał do przydrożnego rowu i uderzył w drzewo. 66 – latek z poważnymi obrażeniami został przewieziony do szpitala. Badanie jakie na miejscu przeprowadzili mundurowi wykazało, że był trzeźwy.
Kierujący motocyklem i jego pasażer trafili do szpitala po tym, jak kierujący fordem wyprzedzając samochód ciężarowy zderzył się z jadącym z naprzeciwka motocyklem. Kierujący jednośladem zmarł w wyniku doznanych obrażeń. Pasażer motocykla w ciężkim stanie przebywa w szpitalu. Kierujący fordem został zatrzymany. Policjanci zatrzymali mu uprawnienia do kierowania. Apelujemy o rozważną i ostrożną jazdę.
Wczoraj po godzinie 16:00 dyżurny włodawskiej komendy został powiadomiony o zdarzeniu drogowym na drodze numer 812 relacji Włodawa - Chełm. Skierowani na miejsce policjanci ustalili, że w rejonie skrzyżowania do miejscowości Żłobek doszło do wypadku drogowego z udziałem motocykla i samochodu osobowego marki Ford C-Max. Policjanci ustalili, że kierujący samochodem osobowym, 56-letni mieszkaniec Włodawy jadąc w kierunku Włodawy rozpoczął manewr wyprzedzania jadącego przed nim samochodu ciężarowego. W trakcie manewru zderzył się czołowo z jadącym motocyklem marki Suzuki, 57-letnim mieszkańcem gminy Sawin. W wyniku zderzenia kierujący motocyklem oraz jego 49-letni pasażer doznali rozległych obrażeń ciała i zostali zabrani do szpitala. Kierujący motocyklem zmarł w wyniku doznanych obrażeń. Pasażer w ciężkim stanie przebywa w szpitalu.
Z wstępnych ustaleń wynika, że kierujący fordem był zobowiązany do prowadzenia pojazdów z wykorzystaniem na przykład okularów – tego dnia ich nie założył. Badanie jego stanu trzeźwości wykazało, że był trzeźwy. Mężczyzna został zatrzymany, a w związku ze spowodowaniem przez niego wypadku drogowego policjanci zatrzymali mu uprawnienia do kierowania. Dziś o jego dalszym losie zdecyduje prokurator. Za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym zgodnie z kodeksem karnym grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
Policjanci apelują o rozwagę i stosowanie się do przepisów ruchu drogowego. Pamiętajmy, że bezpieczeństwo wszystkich zależy od bardzo wielu czynników a nieostrożność, brak rozwagi, niedostosowanie prędkości do panujących warunków, brawura i alkohol to najczęstsze przyczyny wielu tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej