11 kwietnia Gminna Biblioteka Publiczna w Sławatyczach po raz kolejny zorganizowała akcję sprzątania nawiązującą do obchodzonego 22 kwietnia Dnia Ziemi. Jednak tegoroczne sprzątanie miało wyjątkowy przebieg, ponieważ uczestniczyli w nim przedstawiciele akcji "Operacja czysta rzeka”.
Przybył do nas redaktor naczelny czasopisma "Kraina Bugu" i pomysłodawca akcji P. Daniel Parol oraz P. Dominik Stecki - reporter.
Wspólnymi siłami uprzątnęliśmy śmieci wzdłuż drogi prowadzącej z Lisznej do Mościc Dolnych. Następnie dzięki gościnności Radnej P. Barbary Szczur spędziliśmy czas przy ognisku, które odbyło się w Mościcach Dolnych.
Połączenia tanich linii lotniczych są coraz liczniejsze i bardziej przystępne dla większości z nas. Niskie ceny biletów oferowane przez przewoźników zachęcają do realizacji podróżniczych marzeń. Jednak często skuszeni niedrogimi przelotami zapominamy o dodatkowych opłatach za bagaż, które niejednokrotnie są droższe niż sam lot. Warto się z nimi zapoznać przed wiosennymi i letnimi urlopami.
W ostatnim czasie niespodziewane koszty za bagaż podręczny dały się we znaki nie tylko pasażerom, ale i przewoźnikom. W lutym włoski urząd ds. konkurencji nałożył na linie Ryanair i Wizz Air łącznie cztery miliony euro kary za ubiegłoroczną zmianę regulacji dotyczących dopuszczalnych limitów. Organ uznał te działania za niewłaściwe, dopatrując się w nich ukrytych podwyżek cen biletów. Wszystko to za sprawą praktyki rozdzielania opłat za miejsce w samolocie i za bagaż, często spotykanej wśród tanich przewoźników.
Jak nie pójść z torbami podczas podróży lotniczej?
Zarówno bagaż podręczny, jak i rejestrowany, czyli nadawany do luku bagażowego, musi spełniać określone w regulaminach przewoźników wymogi dotyczące wagi i rozmiarów – brak dostosowania się do nich oznacza dopłaty. – Zasady przewozu bagażu nie są jednolite i każda linia lotnicza stosuje inną, własną politykę. Coraz częściej podstawowy bilet lotniczy obejmuje jedynie podróż z małym bagażem podręcznym – tłumaczy Rafał Nawrocki, specjalista ds. obsługi pasażerów Portu Lotniczego Lublin. – Rygorystyczne sprawdzanie toreb, plecaków i walizek podręcznych najczęściej stosowane jest przez tanie linie lotnicze.
Na większości lotnisk pracownik reprezentujący przewoźnika poprosi nas, abyśmy włożyli przedmioty do specjalnej metalowej miarki. Nasz bagaż musi się w niej zmieścić w całości. O ile waga bagażu jest rzadko sprawdzana, tak jego rozmiar i liczba sztuk już częściej – podkreśla Rafał Nawrocki. Sprawdzanie bagażu podręcznego przez kontrolerów linii lotniczych prowadzone jest wyrywkowo. Wiele zależy bezpośrednio od skrupulatności konkretnego pracownika. Jakie wymagania stawiają zatem obecnie najpopularniejsi w Polsce tani przewoźnicy?
Wytyczne tanich przewoźników
Ryanair
Irlandzkie linie lotnicze dosyć często zmieniają swój regulamin dotyczący małego bagażu. Obecnie na pokład samolotu można wnieść bezpłatnie jedną torbę lub plecak o wymiarach do 40 x 20 x 25 cm, które należy umieścić pod fotelem przed sobą. Za niedopełnienie wytycznych Ryanair pobiera dodatkową opłatę w wysokości 107 złotych. Istnieje także możliwość dokupienia pierwszeństwa wejścia na pokład wraz z wniesieniem dodatkowego bagażu podręcznego o dopuszczalnych wymiarach 55 x 40 x 20 cm. Koszt tej usługi, w zależności od trasy i sezonu, w którym odbywa się podróż, zaczyna się od 29 złotych, a dokładne ceny zgodnie z informacjami na stronie Ryanaira mieszczą się w przedziale od 6 do 10 euro. Dopuszczalny limit wagowy wynosi 10 kg.
Wizz Air
Przewoźnik dopuszcza jedną bezpłatną sztukę małego bagażu podręcznego o maksymalnych wymiarach 40 x 30 x 20 cm i wadze do 10 kg, którą należy ulokować pod poprzedzającym fotelem lub w górnym schowku, o ile zostało tam wolne miejsce. Przy zakupie dodatkowego pakietu, oprócz pierwszeństwa wejścia na pokład, podróżny otrzymuje możliwość wniesienia ze sobą większej podręcznej walizki o wymiarach 55 x 40 x 23 cm i wadze do 10 kg. Oprócz tego każdy może zabrać także przedmioty takie jak telefon, koc czy płaszcz. Za przekroczone wymiary bagażu pasażerów czekają dopłaty – za małe torby będzie to 25 euro, a za walizki, które muszą zostać odesłane do luku – 60 euro.
Norwegian Air Shuttle
Na pokład norweskich linii lotniczych każdy pasażer może w cenie biletu wnieść jedną sztukę bagażu odręcznego. Oprócz niej ma prawo nieodpłatnie zabrać jeden niewielki przedmiot użytku osobistego. Obie rzeczy nie powinny łącznie przekraczać 10 lub 15 kg wagi – w zależności od wybranej taryfy. Maksymalne wymiary bagażu to 55 x 40 x 23 cm, a przedmiotu dodatkowego – 25 x 33 x 20 cm. Ewentualne dopłaty wahają się od 50 do 160 euro za każdą sztukę bagażu w jedną stronę przelotu.
EasyJet
Przewoźnik zezwala na podróż z jedną sztuką bagażu podręcznego. Linia nie stawia ograniczeń wagowych – jedynym wymogiem jest zdolność samodzielnego włożenia posiadanego bagażu do górnego schowka. W samolocie przewidziano miejsce określoną liczbę sztuk bagażu podręcznego – pozostałe torby zostają nieodpłatnie umieszczone w luku bagażowym. Maksymalne wymiary walizek pokładowych to 56 x 45 x 25 cm (wliczając kółka i uchwyty). Dodatkowo przy zakupie wybranych opcji dopuszczalny jest również mały bagaż (na przykład etui na laptopa), który musi mieścić się w wymiarach 45 x 36 x 20 cm. Na pokład można też wnieść rzeczy takie jak parasolka czy okrycie wierzchnie. Bagaż podręczny, który nie spełnia regulacji, traktowany jest i rozliczany tak, jak rejestrowany.
O tym warto wiedzieć
Do bagażu podręcznego należy zabrać wartościowe przedmioty, takie jak dokumenty czy sprzęt elektroniczny. W ramach opisanych limitów możemy wziąć na pokład także zakupy zrobione w strefie wolnocłowej. Podróżujący powinni pamiętać, że zawsze, gdy kontrolowany bagaż nie spełnia wymagań przewoźnika, należy nadać go do luku samolotowego, co wiąże się z dodatkową opłatą zależną od lotu. Niektóre trasy posiadają dodatkowe ograniczenia wagowe. Jednostkowe ceny za bagaż uzależnione są od tego, czy opłacamy go wcześniej online (co przeważnie jest tańsze), czy na lotnisku.
Port Lotniczy Lublin rozpoczął działalność w grudniu 2012 roku. Od tego momentu regularnie wzrasta liczba pasażerów obsługiwanych przez lotnisko, która w 2018 roku przekroczyła 455 tys. osób. Lotnisko, znajdujące się w Świdniku, obsługuje aglomerację lubelską, stanowiąc katalizator rozwoju gospodarczego regionu (m.in. rozwój turystyki przyjazdowej). Obszar oddziaływania lotniska obejmuje także Białoruś oraz Ukrainę Zachodnią. Port Lotniczy Lublin współpracuje z takimi przewoźnikami jak WizzAir, Ryanair, PLL LOT czy TUI Fly.
/ź/ CE Communication/cecpolska.pl
loading...
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
W Wielką Sobotę przy Grobie Pańskim młodzież z parafii Matki Bożej Różańcowej w Sławatyczach czynnie uczestniczyła w nocnej adoracji. Grupa wokalno – instrumentalna z miejscowego GOK-u przedstawiła słowno – muzyczne rozważania wprowadzając w nastrój sprzyjający modlitwie i refleksji uczestników adoracji by mogli oddać swoje myśli i zwątpienia Bogu; by zrozumieli jak wiele Bóg zrobił dla nas.
W rozważaniach młodzież przypomniała nam, jak ważne jest uświadomienie sobie - w jak ważnym momencie liturgicznym jesteśmy. Jezus pokonał wszystko, pokonał długą mękę, pokonał ból, pokonał śmierć, przelał swoją krew i oddał swoje życie, by mieć nasze serca.
W nocnej adoracji uczestniczył również męski chór AVE, który wyśpiewał szeroki repertuar pieśni wielkopostnych. Młodzieńcy przebrani w wojskowe mundury, trzymali straż przy Grobie Pańskim. Dziewczęta w białych sukniach prowadziły adorację modlitewną. Adorację do białego rana prowadziły również kółka żywego różańca (męskie i żeńskie).
Wytrwała modlitwa wspólnoty parafialnej przy Grobie Pańskim świadczy o żywotności tej wspólnoty. Kiedy trwamy na modlitwie przy Grobie Jezusa stajemy się prawdziwymi świadkami tego wydarzenia i w sposób świadomy bierzemy udział w największym wydarzeniu historii zbawienia.
W Niedzielę Wielkanocną sprawowana była msza św. rezurekcyjna, w której licznie uczestniczyli parafianie.
tekst: B. Szulej foto: Izabela Jaszczuk
/ź/ slawatycze.pl
loading...
tv.wlodawa.net/slawatycze.plmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Przyłącz się do ogólnopolskiej akcji i samemu posadź drzewko! Sadzonki będą rozdawane już 26 kwietnia we wszystkich nadleśnictwach w całym kraju. Leśnicy przygotowali co najmniej 100 tys. sadzonek.
W dniu 26 kwietnia 2019 r., zapraszamy wszystkich chętnych do włączenia się w akcję sadzenia drzew, której inicjatorem jest Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Pan Andrzej Duda. Od godziny 9.00 w siedzibie Nadleśnictwa Włodawa w Susznie przy ul. Wspólna 8 oraz Nadleśnictwo Sobibór pod adresem Sobibór 103 udostępniane będą sadzonki drzew, które będzie można zabrać do domu i posadzić. Serdecznie zapraszamy i prosimy o rozpropagowanie informacji wśród rodziny i znajomych.
Liczymy na Państwa obecność. Do zobaczenia w piątek
Tego samego dnia, 26 kwietnia, uroczystej inauguracji akcji #sadziMY dokona prezydent Andrzej Duda, który wraz z pierwszą damą weźmie udział w odnawianiu powierzchni w leśnictwie Jakubowo w Nadleśnictwie Rytel, jednej z wielu zniszczonych przez huragan 100-lecia w sierpniu 2017 r. Spotka się tam ponad 1000 osób, aby posadzić 100 ha nowego pokolenia lasu.
Już 26 kwietnia, w ramach ogólnopolskiej akcji #sadziMy, każdy może w siedzibie najbliższego nadleśnictwa odebrać sadzonkę i posadzić ją na własnym gruncie, aby móc później drzewko samodzielnie pielęgnować i podziwiać, jak z roku na rok rośnie. Leśnicy przygotowali co najmniej 100 tys. sadzonek.
Niżej kila ciekawych propozycji na niestandardowego wielkanocnego smsa.
Jaj przepięknie malowanych, świąt słonecznie roześmianych, w poniedziałek dużo wody, zdrowia, szczęścia oraz zgody z okazji Wielkiej Nocy życzy
Dużych jajeczek, wina pięć beczek, tłustego boczku, prostego kroczku. Dwa wiadra wody Świątecznej zgody Życzą
Gdy zaświeci słonko w niedzielny poranek, kłania Ci się wesoły baranek, dużo szczęścia, zdrówka, mokrego Dynguska i kurczątka na świątka
Dwa kurczaki w koszyku siedzą i rzeżuchę sobie jedzą. Baran w szopie zioło pali pewnie zaraz się przewali. Ksiądz za stołem już się buja Wesołego Alleluja!
Cukrowy baranek ma złociste różki pilnuje pisanek na łączce z rzeżuszki. A gdy nikt nie patrzy, chorągiewką buja i cichutko beczy Święte Alleluja.
Baranku śnieżno-biały - dokąd bieżysz kudłaczu? I Ty zajączku miły - gdzie się śpieszysz uszaty? Niesiemy upominki, okruch chleba i szynki oraz garść uśmiechu do kurczęcej chaty wkrótce wspólnie z aniołkiem co już zleciał na ląd: zaśpiewamy Wam drodzy Radosnych Świąt!
Blisko 5 hektarów traw i drzew, przyczepy kempingowe, barak, altana i ogrodzenie spłonęło wczoraj w rejonie Jez. Uśćwierz. Prawdopodobną przyczyną tego zdarzenia było wypalanie traw w tym rejonie. Trwa szacowanie strat i ustalanie okoliczności zdarzenia. Policjanci apelują o rozsądek. Za naruszenie zakazu wypalania wypalania gruntów grozi kara grzywny do 5 tys. zł i aresztu, a w sytuacji wywołania pożaru, czyn taki może stanowić przestępstwo zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności.
Przypominamy, że wypalanie traw oprócz ogromnego zagrożenia, które może wywołać pociąga za sobą ogromne zniszczenia w świecie roślinnym i zwierzęcym i obniża zawartość użytkową gleby nawet na kilka lat.
B.Sz.
/ź/ policja.gov.pl
loading...
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Osadzeni pod opieką wychowawców działu penitencjarnego mieli okazję poznać część historii wschodniego pogranicza i pogłębić patriotyczne wartości. Dali również przykład bezinteresownej pomocy na rzecz miasta Włodawy oraz lokalnej społeczności, dbając przy tym o wizerunek miejsca historycznego. Grupa osadzonych pod opieką wychowawcy sierż. Fryderyka Szajewskiego była również obecna podczas obchodów uroczystości katyńskich. Działania takie są dla uczestników prawdziwą lekcją historii.
Obchody dnia pamięci ofiar zbrodni katyńskiej rozpoczęły się uroczystą mszą w intencji ofiar zbrodni katyńskiej oraz ofiar katastrofy smoleńskiej, która odbyła się w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego we Włodawie. Następnie uczestnicy udali się na cmentarz wojenny we Włodawie gdzie nastąpiły przemówienia i apel poległych prowadzony przez ppłk Jacka Sankowskiego – Dyrektora Zakładu Karnego we Włodawie.
W trakcie przemówień przybliżono zebranym te tragiczne chwile zapisane na kartach historii Polski. Pod Pomnikiem Katyńskim złożono wieńce i zapalono znicze. Zakład Karny we Włodawie reprezentował ppłk Jacek Sankowski - Dyrektor Zakładu Karnego we Włodawie i mjr Krzysztof Jeleński wraz z Pocztem Sztandarowym jednostki. Mjr Krzysztof Jeleński podczas uroczystości objął dowództwo pocztów sztandarowych.
tekst: ppor. Daniel Pręciuk, zdjęcia: ppor. Daniel Pręciuk, plut. Kamil Śledziński
/ź/ nadbuzanski.strazgraniczna.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Starosta - Andrzej Romańczuk i burmistrz Wiesław Muszyński wraz z grupą włodawskich przedsiębiorców byli gośćmi międzynarodowych targów w Brześciu na Białorusi. Owocem wizyty było m.in. podpisanie przez powiat umowy o współpracy promocyjno-turystycznej z Brest-Intourist – największą w Brześciu organizacją turystyczną.
(11-12 kwietnia) Dwudniowa wizyta na zaproszenie samorządowych władz białoruskich miała na celu poszerzenie kontaktów oraz nawiązanie ściślejszej współpracy, zwłaszcza w dziedzinie turystycznej i promocyjnej. Pierwszego dnia wizyty, poza obecnością na międzynarodowych targach gospodarczych, włodawska delegacja miała możliwość zapoznania się z pracą największej na Białorusi firmy informatycznej Epol Soft. Zatrudnia ona ponad 200 osób, w większości programistów, którzy, m.in. we współpracy ze szwedzkim Ericssonem. Tego dnia włodawianie także mieli okazję zwiedzić unikatowe muzeum parowozów.
Natomiast podczas oficjalnej kolacji – starosta z burmistrzem – wymienili swoje doświadczenia i oczekiwania z gubernatorem obwodu brzeskiego i innymi wysokimi przedstawicielami administracji białoruskiej. W tych rozmowach uczestniczył m.in. wicemarszałek województwa lubelskiego - Dariusz Stefaniuk. Następnego dnia strona białoruska zaprezentowała metody i warsztat pracy potentata w dziedzinie produkcji kuchenek gazowych, indukcyjnych i mikrofalówek – firmy Gefest-Technika. Ten zakład, bazujący na skomputeryzowanej linii produkcyjnej w większości zachodniej produkcji, zatrudnia w sumie ponad 3 tys. pracowników.
Zwieńczeniem wizyty było podpisanie przez starostę umowy o stałej współpracy z Brest-Intorist. Współpraca ta ma polegać m.in. na wzajemnej wymianie doświadczeń promocji produktów turystycznych i kulturalnych, pomocy przy organizacji partnerstwa turystycznego. Jednym z pierwszych pomysłów w ramach tej umowy ma być wspólny rajd rowerowy z okazji obchodów 1000-lecia Brześcia we wrześniu br.
Dzisiaj możemy to potwierdzić oficjalnie, unijny projekt promenady wraca do gry – nie ukrywa zadowolenia Burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński – złożyliśmy skargę kasacyjną do NSA i wygraliśmy. Sąd stwierdził, że ocena projektu została przeprowadzona w sposób naruszający prawo i naruszenie to miało istotny wpływ na wynik oceny. Dodatkowo województwo pokryje koszty postępowania.
Przypomnijmy, projekt po raz pierwszy o dofinansowanie unijne ubiegał się w 2016 roku i zajął tam pierwsze miejsce zdobywając 88 punktów. Jednak zniewiadomych przyczyn Zarząd Województwa (PSL-PO)konkurs unieważnił. Półtorej roku później konkurs powtórzono, wniosek jednak negatywnie oceniono formalnie, uzasadniając to nieaktualnymi pozwoleniami na budowę.
Miasto od początku nie zgadzało się z taką oceną. Najpierw złożyło odwołało się od negatywnej oceny do Zarządu Województwa, ten jednak podtrzymał swoje zdanie. Decyzję zaskarżono więc do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który również stanął po stronie zarządu. W tej sytuacji zdecydowano się na złożenie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA przyznało racje miastu i jest to ostateczne i prawomocne rozstrzygnięcie.
Co dalej z promenadą?
Sprawa jest prosta – wyjaśnia Sekretarz miasta Krzysztof Małecki – NSA nakazuje Zarządowi Województwa ponowną ocenę formalną wniosku zgodnie z treścią wyroku, mówiąc krótko – pozytywną. Następnie wniosek przejdzie do ostatniego etapu oceny, gdzie przyznana mu zostanie punktacja. Ponieważ jest to kopia poprzedniego wniosku, a kryteria nie uległy zmianie powinien otrzymać tak jak poprzedni minimum 88 pkt.
Ale czy pomimo oceny wniosek dostanie dofinansowanie ? Tak – kontynuuje Małecki – po pierwsze, na procedurę odwoławczą w każdym konkursie „zamrożone” jest zawsze 10% puli środków na dofinansowanie, w tym przypadku to 1,2 mln, a nasz projekt ubiega się zaledwie o 800 tys., po drugie nasz wniosek z 88 punktami będzie na pierwszym miejscu listy.
A jeżeli nie otrzyma oczekiwanej punktacji? Ponownie wykorzystamy pełną drogę odwoławczą, ale nie sądzę by zaszła taka potrzeba – podsumowuje Sekretarz.
/ź/ wlodawa.eu
loading...
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej