Dwóch nietrzeźwych mężczyzn jechało ciągnikiem. Gdy jeden z nich uszkodził ogrodzenie za kierownicę wsiadł drugi i odwiózł kolegę do domu. Po badaniu alkomatem okazało się, że 30-latek ma ponad 3,5 promila alkoholu w organizmie, a jego 43–letni kolega ponad 3 promile. Teraz obaj mieszkańcy gm. Wyryki odpowiedzą za kierowanie w stanie nietrzeźwości, a młodszy z nich dodatkowo za spowodowanie kolizji.
Wczoraj wieczorem policjanci Zespołu Ruchu Drogowego włodawskiej komendy zostali skierowani do miejscowości Wyryki, gdzie najprawdopodobniej nietrzeźwy kierujący uszkodził ogrodzenie jednej z posesji, a następnie odjechał z miejsca. Policjanci ustalili, kto mógł kierować ciągnikiem, jak również kolegę, który jechał razem z nim.
Gdy policjanci pojechali do miejsca zamieszkania 30-latka, zastali go śpiącego na kierownicy. Na ciągniku znajdowały się fragmenty farby z ogrodzenia potwierdzające na udział w kolizji a od mężczyzny wyczuwalna była wyraźna woń alkoholu. Po badaniu alkomatem okazało się, że ma ponad 3,5 promila alkoholu w organizmie, a jego 43–letni kolega ponad 3 promile.
Teraz obaj mieszkańcy gm. Wyryki odpowiedzą za kierowanie w stanie nietrzeźwości, a młodszy z nich dodatkowo za spowodowanie kolizji.
Funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej odzyskali skradzione auto o wartości 100 tys. zł. 1 lipca br., w godzinach popołudniowych, na terenie drogowego przejścia granicznego w Sławatyczach, zatrzymano obywatela Białorusi. Mężczyzna, próbował wjechać do Polski samochodem marki Land Rover Evoque o szacunkowej wartości 100 tys. zł.
W czasie kontroli granicznej funkcjonariusze SG ustalili, iż kierowca posługiwał się fałszywym dowodem rejestracyjnym pojazdu. Podczas dalszych czynności kontrolnych, mundurowi ujawnili również w pojeździe ślady ingerencji w pole numeryczne VIN. 34 – letniego kierowcę pojazdu zatrzymano, zaś pojazd został zabezpieczony. Dalsze postępowanie w sprawie prowadzi Policja.
Tylko od początku roku funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej odzyskali pojazdy oraz podzespoły samochodowe o wartości ponad 12 mln zł.
W dniu 28 czerwca 2019 r. w Lublinie odbył się I Wojewódzki Konkurs Kronik Ochotniczych Straży Pożarnych województwa lubelskiego. Naszą jednostkę reprezentowali druhna Iwona Jung, autorka kroniki zgłoszonej do konkursu, oraz druh Andrzej Jung, pasjonat historii, odpowiedzialny za gromadzenie materiałów archiwalnych.
Kronika Ochotniczej Straży Pożarnej w Urszulinie – a dokładnie jej IV tom – jako jedyna z powiatu włodawskiego brała udział w konkursie. Zanotowane są w niej wszystkie ważniejsze wydarzenia z życia straży. Dzięki temu zawsze można powrócić do minionych wydarzeń, obejrzeć fotografie, przeczytać notatki prasowe, odświeżyć ulotną ludzką pamięć.
Podczas konkursu członek komisji historycznej ZOW ZOSP RP w Lublinie Jerzy Brzozowski prowadził warsztaty dla kronikarzy. Spotkanie było okazją do wymiany doświadczeń w zakresie dokumentowania kronikarskiej działalności. Podczas uroczystego podsumowania wręczono dyplomy z oceną.
Ponadto każdy z uczestników otrzymał czystą kronikę, która ma być zachętą do kontynuowania tradycji i zapełniania jej stron nowymi zapiskami. Dyplomy i nagrody wręczyli Przewodniczący komisji historycznej ZOW ZOSP RP w Lublinie Mirosław Walicki oraz Tadeusz Szyszko – Dyrektor Zarządu Wykonawczego. Druhowie Iwona i Andrzej Jungowie zostali wysoko ocenieni przez jury i otrzymali ocenę wzorową za prowadzenie kroniki.
Policjanci z Wisznic wyjaśniają okoliczności nieszczęśliwego wypadku, do którego doszło wczoraj na terenie gminy. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 22-latek wszedł na pracujący rozrzutnik obornika. W trakcie próby usunięcia chwilowej awarii doszło do uszkodzenia ciała mężczyzny przez wirujący element adaptera. Mężczyzna został przewieziony z obrażeniami ciała do szpitala. Apelujemy o zachowanie ostrożności podczas prac polowych.
Do zdarzenia doszło wczoraj po godz. 10:30 w jednej z miejscowości na terenie gm. Wisznice. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 22-letni mieszkaniec tej gminy wykonując prace polowe, wszedł na pracujący rozrzutnik obornika, w związku z chwilową awarią. Mężczyzna prawdopodobnie chciał usunąć słomę, która zatkała adapter roztrząsacza. Wówczas jego odzież została wciągnięta przez wirujący element maszyny. Mężczyzna doznał obrażeń ciała i przewieziony został do szpitala. W chwili zdarzenia znajdował się po użyciu alkoholu.
Funkcjonariusze ustalają przebieg i okoliczności tego zdarzenia oraz apelują o ostrożność i zdrowy rozsądek w trakcie wykonywanych prac polowych i korzystania z maszyn rolniczych. Pamiętajmy, że chwila nieuwagi, zmęczenie i pośpiech niejednokrotnie mogą przyczynić się do tragedii. Stosując zatem podstawowe zasady bezpiecznej pracy w rolnictwie możemy uniknąć większości nieszczęśliwych wypadków.
Dziś po północy policjanci otrzymali zgłoszenie o potrąceniu mężczyzny w rejonie jednego z lokali rozrywkowych w Okunince. Ze zgłoszenia wynikało, że najprawdopodobniej nietrzeźwy kierowca forda wjechał w stojącego mężczyznę. Siła uderzenia była tak duża, że pieszy przeleciał kilka metrów nad pojazdem. Z obrażeniami ciała 33-latek został przetransportowany do włodawskiego szpitala. Po potrąceniu, kierujący rzucił się do ucieczki.
Po otrzymanym zgłoszeniu, w pościg za sprawcą wypadku ruszyli policjanci. Uciekinier kierował się w stronę pow. chełmskiego. W Sawinie policjanci z KMP w Chełmie zauważyli opisywany pojazd. Podczas próby jego zatrzymania, ten nie reagował na dawane sygnały kontynuując ucieczkę. Dopiero blokada drogi powstrzymała uciekiniera. Mimo to dalej nie chciał trafić w ręce policjantów i zablokował się we wnętrzu pojazdu. Nie reagował na wydawane polecenia, dlatego funkcjonariusze musieli wybić szybę i wyciągnąć go siłą z pojazdu.
Okazało się, że za kierownicą pojazdu siedział 18-latek z Chełma, który miał ponad promil alkoholu w organizmie. Wmawiał policjantom, że nic nie pamięta. Ze wstępnych ustaleń mundurowych wynika, ze wcześniej pomiędzy mężczyznami mogło dojść do sprzeczki. Młody mężczyzna trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych KMP w Chełmie. O jego dalszym losie zadecyduje prokurator.
W ramach pełnionej służby i prowadzonych oddziaływań penitencjarnych funkcjonariusze Służby Więziennej przez 100 lat istnienia formacji wypracowali skuteczne metody pracy z osobami pozbawionymi wolności. Osoby te odbywając karę, często prezentują postawy aspołeczne, roszczeniowe czy agresywne. Skuteczne metody postępowania z trudnymi osobami są gwarantem bezpieczeństwa funkcjonariusza lub pracownika co jest zjawiskiem szczególnie pożądanym.
Natomiast trudny klient także ma swoje potrzeby, które chce zrealizować... Czasem nie potrafi tego wyrazić w oczekiwany przez pracownika bądź funkcjonariusza sposób lub napotyka przeszkodę. Nasza formacja posiada wypracowane metody działania, sposoby rozmowy i procedury w różnych kryzysowych sytuacjach. W ramach realizowanej kampanii społecznej funkcjonariusze Służby Więziennej dzielą się swoim doświadczeniem z pracownikami instytucji państwowych. Głównym celem tych działań jest wyposażenie pracowników szeroko rozumianej administracji państwowej w podstawową wiedzę i umiejętności aby swoje obowiązki wykonywać przede wszystkim bezpieczniej.
W trakcie wykładu omówił zasady szczególnej ochrony prawnej jakiej podlegają funkcjonariusze publiczni, kwestię przestępstw które mogą zostać popełnione przez "trudnych klientów" oraz postępowanie w przypadku bycia ofiarą takiego działania. Kpt. Katarzyna Haponiuk, st. psycholog poprowadziła wykład w kierunku przekazania umiejętności prowadzenia rozmowy z "trudnym klientem" w celu rozładowania napięcia i stresu jaki towarzyszy w kontakcie z agresją i postawą roszczeniową. Wskazała zasady jakie mogą być pomocne w kontakcie z drugim człowiekiem. Omówiła również wybrane metody przeciwdziałania agresji.
Dzień drugi
Szkolenie obejmujące część praktyczną przeprowadzone zostało przez funkcjonariuszy działu ochrony Zakładu Karnego we Włodawie. Pod opieką por. Krzysztofa Lesiuka funkcjonariusze działu ochrony zaprezentowali techniki obrony przed nagłym atakiem lub nieprzewidzianych zachowaniem trudnego klienta.
Umiejętności samoobrony posiadane przez st. sierż. Rafała Szajewskiego, szer. Marcina Bartosika oraz szer. Krzysztofa Cykiera stanowią dodatkową pozasłużbową pasję, co przełożyło się na wysoki profesjonalizm przekazywanej wiedzy. Funkcjonariusze pokazali jak w prosty sposób przy użyciu rąk można obronić się przez niespodziewaną agresją i atakiem. Podkreślili jednak, że najważniejsze w takiej sytuacji jest opanowanie, wytonowanie agresora i niedopuszczenie do konfrontacji siłowej. Uczestnicy zajęć wyrazili pozytywną akceptację do tego typu szkoleń. Podkreślili, ze są zainteresowani kolejnymi szkoleniami z nastawieniem na samoobronę i pierwszą pomoc przedmedyczną.
W dniu 28 czerwca br. około godziny 12:30 Jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej Urszulin została zadysponowana do akcji gaszenia pożaru lasu w miejscowości Kołacze.
Na miejscu z ogniem walczyli strażacy z OSP Urszulin, OSP Hańsk, OSP Stary Brus oraz JRG Włodawa. Dzięki szybkiej reakcji i sprawnie przeprowadzonej akcji gaśniczej udało uniknąć się większych strat.
W dniu 25 czerwca 2019 roku na akwenie i terenie przyległym do jeziora Rotcze w miejscowości Grabniak przeprowadzono ćwiczenia doskonalące działania ratownicze jednostek ochrony przeciwpożarowej, w których brała udział jednostka OSP Urszulin.
Założeniem do ćwiczeń było, że na jeziorze Rotcze znajdują się osoby wymagająca podjęcia z wody i udzielenia im pierwszej pomocy. Zachodzi potrzeba jak najszybszego podjęcia poszkodowanych z wody i udzielania im pierwszej pomocy, przeprowadzenia działań poszukiwawczych.
Celem ćwiczeń było podniesienie poziomu i efektywności prowadzenia działań ratowniczych jak również stanu wyszkolenia jednostek ochrony przeciwpożarowej z terenu powiatu włodawskiego podczas prowadzenia akcji ratowniczych na akwenach wodnych. Sprawdzenie możliwości użycia specjalistycznego sprzętu, oraz doskonalenie zasad BHP.
Nagła choroba, pilne obowiązki służbowe czy też nieoczekiwane zdarzenie losowe – okoliczności wymagające rezygnacji z urlopu mogą spotkać każdego i nie zawsze można je przewidzieć. Konieczność odłożenia wypoczynku na później to jedna kwestia. Bardziej problematyczne mogą okazać się formalności podczas ubiegania się o zwrot kosztów rezerwacji, w tym biletów lotniczych. Choć odwołanie podróży samolotem często wiąże się ze stratą finansową, to w niektórych sytuacjach można ubiegać się o zwrot środków lub ich części.
Polacy latają coraz częściej – w 2017 roku liczba pasażerów wzrosła o 16 proc. r/r, a tempo wzrostu rynku lotniczego w roku 2019 ma osiągnąć ponad 10 proc. Jednocześnie szacuje się, że średnio około 10 proc. podróżnych, którzy wykupili miejsce w samolocie, nie pojawia się na lotnisku. Analizując statystyki ruchu pasażerskiego, można ocenić, że na lot nie stawia się nawet kilkaset tysięcy osób miesięcznie w skali kraju. Czy każdy taki przypadek musi się wiązać ze stratą pieniędzy za bilet?
Zwrot kosztów za niewykorzystany bilet?
Zgodnie z przepisami ustawy o prawach konsumenta, zakup biletów lotniczych przez internet jest szczególną formą umowy i ma charakter bezzwrotny. Jak tłumaczy Rafał Nawrocki, specjalista ds. obsługi pasażerów Portu Lotniczego Lublin, z tego prawa chętnie korzystają tanie linie lotnicze. – Przewoźnicy niskokosztowi w swoich regulaminach nie przewidują zwrotu kosztów zakupionego biletu, gdy podróżny nie może go wykorzystać. Firmy zabezpieczają się w ten sposób przed nadużyciami. Wyjątek stanowi sytuacja, w której zmarł ktoś z naszych bliskich. Wtedy, po dostarczeniu niezbędnej dokumentacji, linia lotnicza w całości odstąpi od opłaconej kwoty za niewykorzystany bilet. Jednak jeżeli to my zachorujemy i nie stawimy się do odprawy, to wówczas odzyskanie pieniędzy może być niemożliwe. Warto jednak pamiętać, że każdy przypadek traktowany jest indywidualnie i zdarzają się okoliczności, w których zwroty są uznawane – podkreśla Rafał Nawrocki.
Odzyskanie pełnej kwoty od regularnych linii lotniczych także może być trudne. Przewoźnicy oferują jednak różne taryfy, a wśród nich takie, które cechuje elastyczność dotycząca nieprzewidzianych sytuacji. Posiadanie rezerwacji w wyższej, tj. droższej taryfie (flex), pozwala na bezpłatną rezygnację z lotu bądź zmianę terminu. Z tego względu dobrze zapoznać się z zasadami, które obowiązują w konkretnej taryfie danej linii lotniczej. W tańszych wariantach prawdopodobne jest uznanie przez przewoźnika zwrotu jedynie części pieniędzy ujętych w cenie biletu. Potrącone mogą zostać koszty manipulacyjne lub należność za niewykorzystane miejsce. Warto jednak ubiegać się o zwrot podatków i opłat pozabiletowych (lotniskowych i paliwowych). Linie lotnicze nie muszą ich płacić w sytuacji nieobecności pasażera, co powoduje, że elastycznie podchodzą do takich roszczeń.
Rezygnacja z lotu – możliwości
Opłacone rezerwacje w większości przypadków można bezpłatnie anulować jedynie w ciągu 24 godzin od momentu zakupienia biletu. Wtedy klientowi przysługuje pełny zwrot kosztów. Rzadko jednak zdarza się, że konieczność rezygnacji pojawia się w tak krótkim czasie, a przeważnie plany podróżnicze ulegają zmianie w ostatniej chwili. – Kiedy już przytrafi nam się sytuacja, w której niemożliwe jest stawienie się na lot, nie mamy obowiązku informować o tym przewoźnika, ale niezwłoczne zgłoszenie działa na korzyść pasażera. Posiadając np. zaświadczenie lekarskie poświadczające niespodziewane problemy zdrowotne, warto skontaktować się z linią lotniczą, co pozwoli na wyszukanie możliwych rozwiązań i ewentualny zwrot naszych kosztów pozabiletowych – radzi Rafał Nawrocki.
Dobrze pamiętać, że istnieje alternatywne wyjście z nieprzewidzianej sytuacji. Większość rezerwacji lotniczych można poddać modyfikacji. Za dodatkową opłatą bilet przebukujemy na inną osobę, trasę lub nawet termin. Jednak zmian należy dokonać z odpowiednim zapasem czasowym (minimum dwie godziny przed lotem), a także przed dokonaniem odprawy online. W przypadku lotów czarterowych, czyli odbywających się w ramach zorganizowanych wycieczek, warunki zmian w rezerwacjach lub zwrotu kosztów regulują poszczególne biura podróży.
Na co zwracać uwagę?
Podczas rozważania modyfikacji rezerwacji, konieczne jest zwrócenie uwagi na koszty. W przypadku tanich przewoźników zmiana danych podróżnego przeważnie kosztuje więcej, niż sam bilet na lot, dlatego takie rozwiązanie opłaca się rzadko. W cennikach tanich linii lotniczych ceny za wprowadzenie zmian sięgają kilkudziesięciu euro i zależą m.in. od sezonu, dlatego też rezerwacja podróży samolotem powinna odbywać się zawsze po dogłębnym namyśle. Na wypadek nieprzewidzianej sytuacji można też wykupić ubezpieczenie. Na rynku dostępnych jest wiele polis, którymi można objąć bilet lotniczy nawet do kwoty kilku tysięcy euro i dzięki którym w sytuacji awaryjnej można uzyskać pełny zwrot kosztów.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej