W czwartek 25 lutego 2021 r. roku o godz. 15:20 Jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Urszulinie została wezwana do pożaru budynku mieszkalnego w Łomnicy.
Pożar wybuchł kuchni. Ratownicy musieli pracować w aparatach tlenowych z powodu silnego zadymienia. W zdarzeniu poszkodowany został mężczyzna, który doznał poparzeń i został odwieziony do szpitala.
Płomienie wydobywające się z poddasza domu (gmina Hańsk) zauważyła wczoraj wieczorem sąsiadka, która powiadomiła służby i rodzinę nieświadomą zagrożenia w jakim się znajdują. Mieszkańcy bezpiecznie opuścili dom. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia.
[wp_ad_camp_4] Wczoraj wieczorem około godziny 19:00 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał informację, z treści której wynikało, że w gminie Hańsk pali się dom jednorodzinny. Na miejscu prowadzona była akcja gaśnicza przez Straż Pożarną. Policjanci ustalili, że w domu przebywały cztery osoby. Płomienie wydobywające się z poddaszu domu zauważyła sąsiadka, która natychmiast powiadomiła służby oraz rodzinę, która nie była świadoma zagrożenia. Mieszkańcy bezpiecznie opuścili dom. Na szczęście nic nikomu się nie stało.
Policjanci ustalili, że prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia od nieszczelnego komina.
Sierżant sztabowy Elwira Tadyniewicz
/ź/ policja.gov.pl
Dnia 23.02.2021 r. o godz. 18:50 Dyżurny Operacyjny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP we Włodawie przyjął zgłoszenie o pożarze poddasza w miejscowości Hańsk- Kolonia.
Na miejscu zdarzenia stwierdzono, że pożarem objęty jest nieużytkowany strych murowanego budynku mieszkalnego pokrytego blachą. Mieszkańcy opuścili budynek przed przybyciem służb ratowniczych. Działania Straży Pożarnej polegały na odłączeniu energii elektrycznej, wykonaniu dostępu do ogniska pożaru, a następnie podaniu dwóch prądów wody co doprowadziło do ugaszenia pożaru.
W działaniach udział brały 3 zastępy z JRG Włodawa oraz 2 zastępy z OSP, łącznie 5 zastępów, 16 ratowników. Działania trwały blisko 5 godzin. W akcji udział brały również inne służby: Pogotowie Ratunkowe, Pogotowie Energetyczne, oraz Policja ,które wspomagały działania Straży Pożarnej. Na chwilę obecną nie ustalono przyczyny powstania pożaru.
Dzisiaj o godz. 7:04 do Stanowiska Kierowania włodawskiej Straży Pożarnej wpłynęło zgłoszenie o pożarze trocin przy ul. Armii Krajowej we Włodawie. Po dojeździe na miejsce zdarzenia dwóch zastępów z JRG Włodawa stwierdzono, że doszło do zapalenia się trocin znajdujących przy silniku elektrycznym w jednej ze stolarni.
[wp_ad_camp_4] Działania zastępów polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odłączeniu energii elektrycznej, podaniu jednego prądu wody na pożar, oraz odgarnięciu trocin z okolicy silnika elektrycznego. Działania te doprowadziły do ugaszenia pożaru. W wyniku pożaru spaleniu uległ silnik elektryczny oraz część wyciągu do trocin.
Tylko dzięki szybkiej interwencji PSP udało się zapobiec większym stratom. W działaniach brało udział 6 strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej we Włodawie.
Nietypowe zgłoszenie odebrali dziś w nocy włodawscy policjanci – kobieta zgłosiła krzyki i wołanie o pomoc w centrum miasta. Skierowani na miejsce policjanci pomogli uwięzionemu na furtce mężczyźnie w zejściu na ziemię i trafieniu do domu.
Dziś w nocy po godzinie 1:00 włodawscy policjanci odebrali zgłoszenie o krzyczącym mężczyźnie, który znajdował się na płocie w centrum miasta, nie może z niego zejść i potrzebuje pomocy. Dyżurny skierował na miejsce patrol prewencji, który zastał 28-latka znajdującego się wyraźnie pod działaniem alkoholu, który zawisł na furtce do swojego domu.
[wp_ad_camp_4] Policjantom oświadczył, że nie mógł jej otworzyć bo przymarzła i chciał się do domu dostać górą bramki - niestety zaczepił się ubraniem i nie mógł się ruszyć dlatego wzywał pomocy. Mężczyzna nie potrzebował pomocy medycznej. Policjanci pomogli mu zejść z bramki oraz dostać się do domu.
podinspektor Bożena Szymańska
/ź/ policja.gov.pl, yt.be
tv.wlodawa.netUwaga! Film niżej zwiera dużo przekleństw tylko dla osób +18masz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Kliknęła w reklamę bankowego konkursu, wprowadziła przysłany smsem kod i straciła oszczędności. Policjanci apelują o ostrożność. Pamiętajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, a przede wszystkim o tym, by dokładnie sprawdzać, że strona banku na którą się logujemy ma stosowne zabezpieczania, czy numer telefonu z którego przyszła wiadomość jest tym samym co zwykle - a w przypadku jakichkolwiek podejrzeń powiadamiajmy bank i organy ścigania.
[wp_ad_camp_4] Wczoraj mieszkanka Włodawy powiadomiła policjantów, że nieznany sprawca włamał się na jej konto, skąd w ciągu nocy zniknęły wszystkie jej oszczędności. Kobieta na jednym z portali społecznościowych zauważyła informację o konkursie organizowanym przez bank, w którym ma rachunek. Gdy kliknęła w reklamę konkursu - link przekierował ja na fałszywą stronę banku i tam zalogowała się na swoje konto klienta. Na jej telefon przyszła wiadomość sms z kodem logowania, który miał potwierdzić udział w konkursie. Gdy kobieta wpisała kod została wylogowana z banku. Sądząc, że już się zarejestrowała do konkursu wyszła z Internetu. W nocy zalogowała się ponownie na swój rachunek i zobaczyła, że nieznany sprawca dokonał dwóch przelewów z jej rachunku na kwotę blisko 25 tysięcy złotych, a z drugiego rachunku należącego do jej matki dwóch płatności BLIKiem po 3 tysiące złotych każda.
Włodawscy policjanci apelują o ostrożność. Pamiętajmy o podstawowych zasadach ostrożności przy transakcjach w Internecie, a przede wszystkim o tym, by dokładnie sprawdzać, że strona banku na którą się logujemy ma stosowne zabezpieczania, czy numer telefonu, z którego przyszła wiadomość jest tym samym co zwykle. Nie podawajmy danych do swoich kont, haseł, loginów czy też numeru pin. Pamiętajmy, by w przypadku jakichkolwiek podejrzeń powiadomić bank i organy ścigania. Nie dajmy się oszukać!
W dniu 03.02.2021 roku o godzinie 09:54 do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej we Włodawie wpłynęło zgłoszenie z monitoringu pożarowego o pożarze w Domu Pomocy Społecznej Senior w Różance.
[wp_ad_camp_4] Po przybyciu na miejsce zdarzenia zastępów z JRG Włodawa i OSP Różanka stwierdzono, że doszło do wzbudzenia się czujek dymowych znajdujących się w trzech pokojach na parterze. Pokoje te skontrolowano nie stwierdzając zagrożenia. Na szczęście okazało, że to tylko fałszywy alarm. W działaniach udział brały trzy pojazdy PSP oraz jeden pojazd z OSP Różanka.
/ź/ strazwlodawa.pl
tv.wlodawa.net/framisstrazakmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Muzeum we Włodawie po raz kolejny „pompuje żydowską narrację historyczną” zapominając, albo i celowo pomijając polskie ofiary holokaustu. Szczególnie boli fakt, że włodawscy muzealnicy pomijają milczeniem mieszkańców Włodawy narodowości Polskiej, którzy jako pierwsi ginęli w niemieckich obozach śmierci.
Oto co dziś 27 stycznia 2020 roku na profilu społecznościowym Muzeum zamieściło:
Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Jest to święto obchodzone w rocznicę wyzwolenia byłego Niemieckiego Nazistowskiego Obozu Koncentracyjnego i Zagłady Auschwitz-Birkenau. Zostało ono uchwalone przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2005 r. Dziś pamiętamy o społeczności żydowskiej z Włodawy, ale także o przesiedleńcach z Europy, którzy zostali zgładzeni w pobliskim Niemieckim Obozie Zagłady w Sobiborze. Na fotografii Żydzi z Włodawy tuż po wojnie, którzy przeżyli Holocaust.
Notoryczne pomijanie włodawskich ofiar holokaustu polskiego pochodzenie, przez muzealników z Włodawy oraz lokalnych publicystów jest co najmniej zastanawiające, by nie powiedzieć żenujące. W kółko tylko czytamy, że jedynymi ofiarami niemieckiego terroru podczas II Wojny Światowej we Włodawie i okolicach byli tylko i wyłącznie mieszkańcy narodowości żydowskiej.
Być może jest to spowodowane niewygodnymi faktami i nie pasującymi do już utartej narracji historii XX wieku miasta i powiatu. Ponieważ w internecie są dostępne dokumenty, które w inny sposób opisują wydarzenie które miały miejsce we Włodawie i bliskiej okolicy w okresie niemieckiej okupacji.
Oto raport z dnia 23 lipca 1941 r. wysłany z okupowanej przez Niemców Polski do Londynu. Raport informuje rząd polski w Londynie o masowych aresztowaniach, egzekucjach i deportacjach Polaków do Oświęcimia/Auschwitz oraz na Pawiak w Warszawie. Tu warto zwrócić uwagę na wzmianka informującą o kolaboracji włodawskich Żydów z niemieckim okupantem.
W raporcie czytamy, że
We Włodawie aresztowano prawie wszystkich poborowych. Aresztowanych wywieziono po przesłuchaniu na Zamek Lubelski lub do Oświęcimia/Auschwitz. Szereg osób rozstrzelano. W aresztowaniu pomagali władzom niemieckim Żydzi, polepszając sobie w ten sposób warunki bytowe.
Dziwne, że mieniący się znawcami włodawskiej historii kwartalinicy przez ostatnie 10 lat nic na temat aresztowań włodawskich harcerzy i nauczycieli nie napisali. Historia bardzo ciekawa, lecz do dnie dzisiejszego szerzej nie opisana. Zapewne żydowska kolaboracja nikomu nie jest na rękę. Łącząc kropki okazuje się, że we Włodawie nie było tak różowo, jak to jest często lokalnie przedstawiane i promowane.
Prawdopodobnie na początku 1940 r. harcmistrz P. Kołodziejek zorganizował we Włodawie konspiracyjną działalność „Szarych Szeregów”[30]. Sądzić należy, że na jej czele stanęli bracia Żelaźniewiczowie. Zajęcia w zastępach miały charakter wojskowy. Prowadzono m.in. szkolenie z bronią i obserwację ruchów wojsk niemieckich. Jerzy Jagiełło dostarczał zdjęcia niemieckich funkcjonariuszy i oficerów[31].
Jednak w okresie kwiecień – czerwiec 1941 r. okupant zlikwidował cały trzon organizacji. Miał ułatwione zadanie, gdyż już jesienią 1939 r. zdobył całą przedwojenną dokumentację włodawskiego hufca[32]. Niewątpliwie do aresztowania około 50-ciu osób, głównie uczniów gimnazjum, doprowadziły też liczne błędy organizacyjne.
Włodawskie „Szare Szeregi” nie posiadały odpowiedniej siatki konspiracyjnej. Harcerze nie byli przygotowani do pracy w podziemiu. Do organizacji z łatwością mogły przenikać niewłaściwe osoby[33]. Wszystkich aresztowanych poddano wstępnym przesłuchaniom, często połączonym z biciem, w budynku miejscowego gestapo. Po czym przewieziono ich na Zamek Lubelski, a następnie chłopców osadzono w obozie w Oświęcimiu, a dziewczęta – w Ravensbrück.
Wśród wywiezionych znaleźli się następujący uczniowie[34]: 1. Bajuk Piotr - zginął 10.08.1942 r.; 2. Bartnicka Henryka; 3. Basiak[35] Zdzisław - zginął; 4. Biernacki Marian; 5. Buska Kazimierz [36] - zginął we wrześniu 1942 r.; 6. Bychawski Zbigniew - zginął 28.10.1942 r.; 7. Głogowski Zbigniew - zginął 25.09.1941 r.; 8. Iwanicki Jerzy - zginął; 9. Kosiński Henryk [37] - zginął 17.03.1942 r.; 10. Kukiełka[38] Leon - zginął 30.10.1942 r.; 11. Marciuszek Stefan - zginął; 12. Nagiel Józef - zginął; 13. Osipowski Walerian - zginął 30.07.1941 r.; 14. Ostrowski Stanisław - zginął 04.03.1942 r.; 15. Partyka Tadeusz - zginął; 16. Skrzyński Janusz - zginął 22.11.1941 r.; 17. Szyszkowski Zygmunt - zginął w październiku 1942 r.; 18. Witkowski Zdzisław - zginął; 19. Zbyszyński[39] Zbigniew - zginął 13.02.1942 r.; 20. Żelaźniewicz Bogdan - zginął 12.03.1942 r.; 21. Żelaźniewicz Jerzy - zginął 14.08.1942 r.
Kronika Szkolna do tej listy dodaje nazwisko Antoniego Gąski oraz Zbigniewa Głowackiego.
Wśród poległych i zabitych w różnych okolicznościach wojny znaleźli się ponadto: prof. Piotr Krejpowicz[40], uczniowie: Stanisław Horszczaruk, Marian Kazimierczuk, Zbigniew Kołodyński, Zygmunt Paciorkowski oraz Andrzej Matczuk, Feliks Najda, Zdzisław Serdakowski, Joanna Teratycka[41].
Liczymy, że włodawscy muzealnicy z Muzeum - Zespół Synagogalny we Włodawie oraz redakcja kwartalnika Wschód nadrobią zaległości i wydadzą większe opracowanie w formie druku. Opisujące historię niemieckich aresztowań włodawskich konspiratorów, o których mowa wyżej i wyjaśnią nie do końca jasną kartę współpracy żydowskich mieszkańców miasta z niemieckim okupantem w czasie II Wojny Światowej - liczymy ma Was.
Dodatek specjalny
Godzinę po naszej publikacji, pracownicy muzeum obudzili się, i w pospiechu na profilu fb zaczęli publikować kolejne zdjęcie mieszkańców miasta Włodawy. Mieszkańcy ci zostali aresztowanie w akacji likwidacji włodawskiej komórki "Szarych Szeregów" lub innych organizacji podziemnych wiosną 1941 roku - o czym możemy dowiedzieć się z opisów zdjęci jak i raportu wysłanego do władz polskich w Londynie. Aresztowania odbyła się wiosną - latem 1941 roku, aresztowanych wywieziono w pierwszej kolejności na Zamek Lubelski, a następnie do Auschwitz gdzie otrzymali status więźniów politycznych.
Bardzo ciekawe informacje, ale to bardzo - główne informacje dotyczące niemieckiej ekonomii zagłady znajdują się około 39 minuty audycji - KChT red. Piotr Wrońskiego
Ze względu na obfite opady śniegu mamy trudne warunki na drogach. Od wczoraj na drogach powiatu włodawskiego odnotowano kilka kolizji. Do trzech z nich, w Osowie, Lucie i Nowym Załuczu, doszło w wyniku drzewa, które spadło na drogę. Na szczęście w żadnym przypadku nic nikomu się nie stało i skończyło się na uszkodzeniach pojazdu. Do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło natomiast wczoraj po południu w Dołhobrodach na drodze wojewódzkiej nr 816.
Na miejscu policjanci ustalili, że 54-latka podróżująca volkswagenem wpadła w poślizg, co doprowadziło do przewrócenia się pojazdu na dach oraz wydobywanie się dymu. Zagrożenie zostało w porę opanowane, a kierująca nie odniosła obrażeń. Powody pozostałych kolizji to: zderzenie lusterkami podczas wymijania czy wymuszenie pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniu.
[wp_ad_camp_4] Obecnie trwają czynności na miejscu zdarzenia na drodze wojewódzkiej numer 812 w pobliżu miejscowości Kolonia Kaplonosy, gdzie ciągnik siodłowy z naczepą wjechał do rowu. Zablokowany jest prawy pas ruchu w kierunku Białej Podlaskiej, ruch odbywa się wahadłowo.
Przypominamy wszystkim kierowcom, aby pamiętali o:
odpowiednim przygotowaniu pojazdu – usunięciu śniegu i lodu z nadwozia oraz szyb, tak aby zapewnić kierowcy dobre pole widzenia,
zaplanowaniu podróży – w przypadku złych warunków atmosferycznych należy wyjechać wcześniej,
bezwzględnym przestrzeganiu przepisów ruchu drogowego,
dostosowaniu swoich umiejętności do warunków panujących na drodze,
zmniejszeniu prędkości,
zachowywaniu zwiększonego odstępu od poprzedzającego samochodu,
unikaniu ostrego hamowania oraz wykonywania gwałtownych manewrów;
zachowaniu szczególnej ostrożności w rejonach przejść dla pieszych.
Zwracamy się także z apelem do pieszych, aby nie przechodzili przez jezdnię w przypadku nadjeżdżającego pojazdu, bo długość drogi hamowania jest w zimowych warunkach znacznie dłuższa. Dla swojego bezpieczeństwa, każdy pieszy powinien wyposażyć się w element odblaskowy, by stać się bardziej widocznym dla innych uczestników ruchu drogowego. Policjanci apelują, aby w tych trudnych, zimowych warunkach wszyscy uczestnicy ruchu zachowali rozwagę i ostrożność, tak aby każdy mógł bezpiecznie dotrzeć do celu.
Ogólnopolska akacja #SzczepimySię ruszyła pełną parą. Pierwsze szczepionki dotarły wcześniej niż obiecana Staroście pomoc z Niemiec, ale jak to zwykle bywa we Włodawie poszło coś nie tak. I w dzisiejszych wydaniach lokalnych gazet czytamy, że tydzień temu w naszym powiecie wybuchła
Szczepionkowa afera po włodawski
We włodawskim szpitali ponoć miały zostać zaszczepione przeciw COVID-19 osoby spoza grupy zero, niebędące nawet mieszkańcami tego powiatu. Jedna podobno przyjechała aż z Warszawy, aby szybciej przyjąć szczepionkę. Szef włodawskiego PiS zapowiada, że osobiście zajmie się wyjaśnieniem sprawy. - pisze supertydzien.pl
Nowytydzien.pl sprawę pierwszych szczepień przeciwko korona wirusowi we Włodawie opisuje w artykule pod tytułem:
Lekarz chciał wymusić szczepionkę
Doniósł w zemście za pominięcie syna.
Dyrektor włodawskiego szpitala nie pozwoliła poza kolejnością zaszczepić syna jednego z lekarzy na Covid-19, więc ten w odwecie rozpętał ogólnopolską aferę. Poinformowała krajowe media, że we Włodawie akcja szczepień przebiega w sposób nie prawidłowy i wybiórczy, ale o swoim zachowaniu, groźbach i krzykach już nie wspomniał. - donosi nowytydzien.pl
Więcej na temat włodawskiej procedury szczepień, można przeczytać w wersji papierowej obu tygodni, jak i w wersji elektronicznej na ich stronach www. Niżej zamieszczamy link do artykułu, który ukazał się w lubelskim Onecie w ubiegly czwartek. Artykuł ten zapoczątkował opisane wyżej szczepionkowe perypetie włodawskich specjalistów medycznych - #szczepimySię
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej