We wtorek przed godziną 22 policjanci z Włodawy otrzymali zgłoszenie, że jadąca drogą nr 812 w kierunku Włodawy kobieta prowadzona za pomocą nawigacji wjechała do lasu, gubi zasięg telefonu i nawigacji, ugrzęzła w błocie i nie może wyjechać. Policjanci skierowani w miejsce, gdzie mogła się znajdować, na grząskim terenie odnaleźli zagubionych podróżników.
Z relacji 47 – latki wynikało, że tego dnia przejechała długą trasę, blisko Włodawy prowadzona nawigacją chciała objechać remont i wjechała do lasu. Zanim zadzwoniła po pomoc przez niemal 2 godziny sama próbowała wyjechać, ale samochód się zakopał i nie była w stanie sobie poradzić. Samochodem jechała z nią dwójka kilkuletnich dzieci. Na miejsce przyjechała również Straż Pożarna, która wyciągnęła samochód z błota. Rodzina nie wymagała pomocy medycznej i wszyscy bezpiecznie wrócili do domu.
W piątek policjanci zostali powiadomieni o dachowaniu Skody w gminie Stary Brus *. Na miejscu nie było kierowcy, a samochód znajdował się w rowie. W stacyjce zostały kluczyki i rzeczy osobiste właściciela pojazdu z województwa śląskiego. Po kilku godzinach policjanci zatrzymali 44 latka, który w chwili zatrzymania miał blisko dwa promile alkoholu w organizmie.
* - na zdjęciu które zamieściła policja z Włodawy dot w/w zdarzenia, widzimy samochód marki Skoda ale pod znakiem Lubień. I tu chyba nastapila pomyłka, ponieważ miejscowość Lubień znajduje się w gminie Wyryki a nie Stary Brus 🤔
Dyżurny włodawskiej komendy został poinformowany o zderzeniu pojazdów na trasie relacji Włodawa-Chełm w miejscowości Macoszyn Mały. Przybyli na miejsce policjanci ustalili, że 58- letni kierujący samochodem osobowym m-ki Toyota wykonując manewr skrętu w lewo nie ustąpił pierwszeństwa jadącemu z naprzeciwka 28- letniemu kierowcy osobowego BMW, który poruszał się w kierunku Włodawy, w wyniku czego doszło do czołowego zderzenia pojazdów.
Dodatkowo odłamki z rozbitych aut uszkodziły pojazd m-ki Audi poruszający się za Toyotą. Wszyscy kierujący byli trzeźwi, nikt nie odniósł obrażeń. Sprawca kolizji został ukarany mandatem karnym w wysokości 1800 zł, a na jego konto trafiło 10 punktów karnych.
We Włodawie dzieją się rzeczy nowoczesne i widowiskowe. Mapping 3D, animacje, projekcje na ścianach – Europa, KPO, rozwój i multimedia. Można wręcz odnieść wrażenie, że standardami dogoniliśmy największe metropolie. Jest tylko jeden drobny szczegół: we Włodawie doczekaliśmy się właśnie nowej, niezwykle ciekawej kategorii informacji niejawnych. To już nie dokumenty wojskowe czy dane operacyjne policji, ale coś znacznie „poważniejszego”. Tajemnicą państwową stało się to, komu dyrektor Włodawskiego Domu Kultury Łukasz Zdolski, zapłacił publicznymi pieniędzmi za wyświetlanie tak zwanego wideo mapping 3D coś ala animowanych „zajączków" na ścianie Czworoboku w noc sylwestrową, albo autorska realizację światła.
Sprawa nie dotyczy wyłącznie wideo-mappingu 3D, który uświetnił „Sylwestra na końcu Polski”, ale również innych pozycji z kosztorysu tej plenerowej imprezy przy pomniku Rzeczpospolitej Włodawskiej. Koszt „wideo-zajączków” – zgodnie z uzyskanym dokumentem – wyniósł 6150 zł. Nie były to pieniądze z prywatnego portfela dyrektora, ani ze zrzutki mieszkańców. To środki publiczne pochodzące z Krajowego Planu Odbudowy, czyli w praktyce fundusze unijne NextGenerationEU obecnego cyklu unijnych Funduszy Europejskich 2021–2027. Wydatki realizowane przez Włodawski Dom Kultury rządzą się jednak dziwną logiką. Co ciekawe, przy jednej z faktur opiewającej na 55 000 zł nie było problemu z podaniem nazwy wykonawcy. Czyli można? Można! Jednak przy mniejszych fakturach i umowach o dzieło za usługi podczas tej samej imprezy, nagle pojawia się magiczna bariera: „ochrona danych osobowych”.
Mieszkańcy miasta nie mają prawa wiedzieć?
Kiedy padło pytanie, komu dokładnie wypłacono pieniądze, odpowiedź była zdumiewająca. Okazało się, że mieszkańcy miasta nie są organem kontrolnym, a wykonawcy rzekomo nie wyrażają zgody na ujawnianie ich wynagrodzeń. Interesujące! Włodawska interpretacja prawa jest prosta: pieniądze są publiczne, ale informacja o tym, do czyjej kieszeni trafiły, jest już prywatna. Najbardziej symboliczny w tym wszystkim jest właśnie mapping na Czworoboku. Z przodu mamy kolorowe animacje, efekty i „europejskość”, a w tle starą, źle kojarzącą się zasadę: „Patrzcie, jak wydajemy wasze pieniądze, ale nie pytajcie, komu za to płacimy”.
Znajomi królika czy ochrona danych?
Powstaje sytuacja absurdalna. Przy dużych kwotach przejrzystość istnieje, ale przy mniejszych nagle zapada kurtyna z napisem „tajne”. Można odnieść wrażenie, że dyrektor Zdolski usilnie próbuje ukryć, kto stał za realizacją tych „nowoczesnych zajączków”. Czyżby za projektorem stali „znajomi królika” ?
We Włodawie narodziła się nowa zasada finansów publicznych:
• Duże kwoty są jawne. • Małe kwoty są wrażliwe. • Zajączki 3D są najwrażliwsze i ściśle tajne.
Czas na ruch Samorządowego Kolegium Odwoławczego
Najbardziej ironiczny jest fakt, że wszystko to dzieje się w ramach programów, które mają promować transparentność i obywatelski dostęp do informacji. Tymczasem mieszkaniec Włodawy dowiaduje się, że jego rolą jest płacenie, a nie kontrolowanie wydatków kogoś, kto – jak sugeruje dyrektor Zdolski – „wykonawcy, nie wyrażają zgody na ujawnienie wysokości wynagrodzeń” – co akurat dyrektor Zdolski sam uczynił udostępniając nam ich wynagrodzenia, ale najwyraźniej wstydzi się polecić dobrych fachowców innym i symbolem tej „nowoczesności” na długo pozostaną poufni twórcy autorskich świateł i wiekopomnych zajączki 3D na ścianie Czworoboku, za które dyrektor zapłacił naszymi pieniędzmi osobom znanym tylko jemu.
Włodawa to nie prywatny folwark. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, komu i za co płacą. Skoro dyrektor Zdolski nie chce odpowiedzieć nam, złożyliśmy oficjalną skargę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Chełmie. Nie odpuścimy, dopóki zajączki nie wyjdą z cienia autorskiej realizacji światła.
Do redakcji wlodawa.net trafił e-mail od czytelniczki dotyczący wpisu burmistrza Wiesława Muszyńskiego na fb.com, w którym poinformował, że został jednogłośnie wybrany do Zarządu Krajowego Nowa Lewica. Wpis może sugerować duży osobisty sukces polityczny, jednak sprawa nie jest tak jednoznaczna, jak może się wydawać.
Z informacji przekazanych redakcji wynika, że podczas kongresu partii głosowanie mogło odbywać się nad całą listą kandydatów do zarządu, a nie nad pojedynczymi kandydatami. Jeśli liczba kandydatów była równa liczbie miejsc w zarządzie, głosowanie polegało na zatwierdzeniu całej listy, a nie na rywalizacji między kandydatami. W takiej sytuacji wszyscy kandydaci zostają wybrani jednocześnie i uzyskują taki sam wynik głosowania.
Formalnie więc informacja, że ktoś został wybrany do Zarządu Krajowego, może być prawdziwa. Pytanie dotyczy raczej sposobu przedstawienia tego faktu, ponieważ dla odbiorcy może to wyglądać jak indywidualne zwycięstwo w wyborach, a w rzeczywistości może chodzić o zatwierdzenie całej listy kandydatów.
Co napisał burmistrz
Na swoim profilu burmistrz poinformował, że:
„miło mi jest poinformować, że głosami Koleżanek i Kolegów jednogłośnie zostałem wybrany do Zarządu Krajowego Partii”.
Z wpisu można odnieść wrażenie, że był to osobisty sukces polityczny, wynik rywalizacji lub szczególnego poparcia delegatów.
Dlaczego to ma znaczenie
Dla przeciętnego mieszkańca miasta Włodawa informacja o wyborze do władz krajowych partii brzmi jak duży sukces polityczny i dowód silnej pozycji w partii. Jeżeli jednak wybór polegał na zatwierdzeniu całej listy kandydatów, a kandydatów było tyle ile miejsc, to trudno mówić o rywalizacji, zwycięstwie czy pokonaniu innych kandydatów. I właśnie dlatego część osób uważa, że wpis burmistrza był bardziej zabiegiem wizerunkowym niż informacją oddającą rzeczywisty przebieg wyborów.
Warto również zaznaczyć, że statut partii Nowa Lewica, który reguluje sposób wyboru władz, jest publicznie dostępny. Statut „Nowej Lewicy” został opublikowany np w domenie Sojusz Lewicy Demokratycznej i datowany jest na 20 grudnia 2019 r. Dokument określa zasady wyboru władz partii, w tym Zarządu Krajowego, przez Kongres partii.
Każdy może więc sam sprawdzić zasady wyboru władz partii i ocenić, czy wpis burmistrza był zwykłą informacją, czy raczej delikatnie mówiąc zabiegiem wizerunkowym, na miarę naszego podwórka.
Wczoraj rano policjanci z Włodawy zostali powiadomieni o konieczności interwencji wobec 35 – letniego mężczyzny, który groził swojej matce nożem, a następnie zabarykadował się w mieszkaniu i groził popełnieniem innych przestępstw. Jego zachowanie wskazywało, że znajduje się w kryzysie emocjonalnym. Kobieta w obawie o swoje życie i zdrowie uciekła z domu i powiadomiła Policję.
Mimo prowadzonych negocjacji mężczyzna nie chciał wyjść z pokoju, zachodziła obawa o jego życie i zdrowie w związku z czym policjanci z Lublina siłowo weszli do mieszkania. Jak ustalili policjanci nie była to pierwsza sytuacja agresywnego zachowania mężczyzny. Po zatrzymaniu mężczyzna trafił do szpitala na obserwację.
/ź/ policja.gov.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Wczoraj rano dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszeniu o zderzeniu trzech pojazdów w miejscowości Żuków. Patrol włodawskiej drogówki ustalił, że 30- letni obywatel Ukrainy kierując lawetą, na której przewoził pojazdy, nie dostosował prędkości do warunków jakie panowały na drodze i najechał na dostawcze Iveco, które następnie uderzyło w Volkswagena.
Zarówno 30- letni kierowca Volkswagena jak i 49- letni kierowca Iveco zatrzymali się przed sygnalizacją świetlną na remontowanym odcinku drogi w Żukowie. Wszyscy uczestniczy zdarzenia byli trzeźwi i na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Policjanci zatrzymali dowody rejestracyjne pojazdom biorącym udział w zdarzeniu z uwagi na uszkodzenia. Sprawca kolizji ukarany został mandatem karnym w wysokości 2000 zł i 10 punktów karnych.
Wczoraj po godzinie 18 włodawscy policjanci zostali powiadomieni o ujawnieniu na poboczu drogi ciała mężczyzny, który wraz z rowerem najprawdopodobniej został potrącony przez pojazd. Do wypadku doszło w miejscowości Kulczyn – Kolonia w gminie Hańsk. 54- latek zmarł w wyniku poniesionych obrażeń, a kierujący pojazdem po potrąceniu rowerzysty oddalił się z miejsca zdarzenia.
W okolicy znajdowały się jednak fragmenty pojazdu i policjanci niedługo potem odnaleźli Opla Astrę z wyraźnymi uszkodzeniami powypadkowymi, jak również zatrzymali dwóch mężczyzn mogących mieć udział z wypadkiem. 25 – latek w chwili zatrzymania miał ponad 2 i pół promila, zaś 32-latek ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Obaj trzeźwieją w policyjnym areszcie, a policjanci ustalają rolę mężczyzn w zdarzeniu.
Na terenie powiatu włodawskiego ostatnie dni przyniosły serię bardzo groźnych pożarów oraz interwencji związanych z zagrożeniem pożarowym. Strażacy wielokrotnie byli wzywani do zdarzeń, które stwarzały realne niebezpieczeństwo dla życia mieszkańców oraz mienia.
Pożar domu jednorodzinnego w Dołhobrodach
Najpoważniejsze zdarzenie miało miejsce 19 stycznia 2026 roku o godzinie 17:46 w miejscowości Dołhobrody. Doszło tam do pożaru domu jednorodzinnego. Na miejsce skierowano znaczne siły i środki, co pokazuje skalę zagrożenia oraz trudność prowadzonych działań. W akcji uczestniczyły jednostki KSRG OSP Hanna, KSRG OSP Dołhobrody, OSP Zaświatycze, KSRG OSP Różanka oraz aż cztery zastępy JRG Włodawa.
Na miejscu pracowała również Policja, Zespół Ratownictwa Medycznego, Prokurator, Straż Graniczna oraz Pogotowie Energetyczne. Obecność tak wielu służb wskazuje, że sytuacja była bardzo poważna i wymagała zabezpieczenia terenu oraz prowadzenia czynności wyjaśniających.
Po zakończonych działaniach, w zgliszczach budynku odnaleziono ciało prawdopodobnie 93-letniej właścicielki. Po zakończeniu działań strażaków do swoich czynności przystąpili śledczy. Do późnych godzin nocnych policjanci pod nadzorem prokuratora wykonywali czynności procesowe, które będą kontynuowane dzisiaj z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Odnalezione ciało zostało zabezpieczone celem przeprowadzenia sekcji. Prowadzone w tej sprawie postępowanie wyjaśni dokładne przyczyny i okoliczności tego tragicznego zdarzenia.
Zadymienie kotłowni, ten sam dzień, ta sama miejscowość
Tego samego dnia, 19 stycznia 2026 roku, o godzinie 10:27, strażacy ponownie interweniowali w Dołhobrodach. Tym razem zgłoszenie dotyczyło zadymienia kotłowni. Choć zdarzenie było mniej spektakularne niż wieczorny pożar domu, również stanowiło poważne zagrożenie dla mieszkańców. Do akcji zadysponowano KSRG OSP Hanna, KSRG OSP Dołhobrody oraz dwa zastępy JRG Włodawa. Szybka reakcja pozwoliła na opanowanie sytuacji i zapobieżenie rozprzestrzenieniu się ognia.
Kolejny niebezpieczny pożar wybuchł 16 stycznia 2026 roku o godzinie 17:25 w miejscowości Wereszczyn, na terenie gminy Urszulin. Płonął budynek mieszkalny. W działaniach gaśniczych brały udział jednostki OSP Urszulin, JRG Włodawa oraz OSP Stary Brus. Pożary budynków mieszkalnych należą do najgroźniejszych zdarzeń, ponieważ bezpośrednio zagrażają życiu ludzi. W takich sytuacjach każda minuta ma ogromne znaczenie.
Nocny pożar hali produkcyjnej w Orchówku
Do kolejnego alarmu doszło w nocy z 19 na 20 stycznia 2026 roku. O godzinie 1:44 strażacy zostali wezwani do pożaru hali produkcyjnej w Orchówku przy ulicy Nadbużańskiej. Był to alarm numer 8 w 2026 roku dla OSP Włodawa. W akcji uczestniczyła OSP Hańsk oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Pożary obiektów przemysłowych są szczególnie trudne w gaszeniu ze względu na dużą powierzchnię, konstrukcję budynków oraz możliwość występowania niebezpiecznych materiałów.
Strażacy apelują o ostrożność
Seria pożarów w powiecie włodawskim pokazuje, jak ważna jest ostrożność, zwłaszcza w sezonie grzewczym. Zadymione kotłownie, niesprawne instalacje grzewcze czy nieostrożne obchodzenie się z ogniem mogą w krótkim czasie doprowadzić do tragedii. Strażacy apelują do mieszkańców o regularne kontrole pieców, przewodów kominowych oraz instalacji elektrycznych. Szybkie zgłoszenie zagrożenia i sprawne działania służb często decydują o tym, czy zdarzenie zakończy się stratami materialnymi, czy tragedią.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej