Do kolizji doszło wczoraj w rejonie szkoły w Wytycznie. W jednym z pojazdów dwoje małych dzieci było przewożonych bez fotelików ochronnych. Policjanci apelują do osób dorosłych o bezpieczne przewożenie dzieci i przypominają obowiązujące przepisy.
foto: Arkadiusz Misztalski/OSPUrszulin
Wczoraj około południa w pobliżu szkoły w miejscowości Wytyczno na drodze krajowej numer 82 doszło do kolizji. Policjanci na miejscu ustalili, że 34-letni mieszkaniec gminy Piaski kierujący samochodem ciężarowym marki Renault nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i uderzył w tył daewoo matiza. Autem kierował 28-latek z gminy Urszulin, który przewoził dwoje dzieci w wieku 4 i 8-let. Niestety dzieci nie były przewożone w fotelikach. Na szczęście nic nikomu się nie stało. Obydwaj kierujący zostali ukarani mandatami karnymi.
foto: Arkadiusz Misztalski/OSPUrszulin
Przypominamy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami dziecko do wzrostu 150 centymetrów powinno być przewożone w foteliku bezpieczeństwa lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci. Foteliki bezpieczeństwa dla dzieci oraz inne urządzenia muszą być instalowane w pojeździe zgodnie z zaleceniami producenta. Pas bezpieczeństwa wystarczy w przypadku kiedy na tylnym siedzeniu przewozimy trzecie dziecko, które ma co najmniej 3 lata a dwoje dzieci jest przewożone w fotelikach i nie ma możliwości zainstalowania trzeciego.
[wp_ad_camp_4] Policja apeluje do osób dorosłych, aby dbali o bezpieczną podróż swoich pociech. Pamiętajmy, że stosując się do przepisów ruchu drogowego nie tylko wypełniamy obowiązek prawny, ale przede wszystkim nauczymy swoje dzieci prawidłowych nawyków na przyszłość.
sierżant sztabowy Elwira Tadyniewicz
/ź/ policja.gov.pl
Na miejscu zdarzenia pierwsza była karetka pogotowia, która akurat tamtędy przejeżdżała i ratownicy udzielili pierwszej pomocy uczestnikom zdarzenia. W Daewo znajdował się kierowca i dwoje dzieci. Uczestnicy kolizji nie doznali żadnych obrażeń. W akcji wzięli udział również strażacy z OSP Urszulin, JRG Włodawa oraz Policja.
Włodawscy policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży auta, którym złodziej miał wjechać do rowu i go porzucić. Policjanci szybko ustalili, że żadnej kradzieży nie było. To 15-letni syn zgłaszającej pod nieobecność rodziców chciał przeparkować auto. Ponieważ bał się konsekwencji, nie powiedział rodzicom, co zrobił.
Wczoraj po godzinie 20 dyżurny komendy otrzymał informację o kradzieży auta w gminie Włodawa. Kiedy policjanci pojechali na miejsce, początkowo ustalili w rozmowie ze zgłaszającą, że fiata miała ukradła nieznana osoba. Sprawca po kradzieży wjechał autem do pobliskiego rowu i uciekł.
[wp_ad_camp_4] Sprawa wyjaśniła się dosyć szybko. Okazało się, że żadnej kradzieży nie było. To 15-letni syn właścicieli wziął kluczyki do samochodu pod nieobecność rodziców. Chłopiec postanowił przeparkować auto z wjazdu. Niestety stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do przydrożnego rowu. Auto zostało uszkodzone, ale na szczęście nastolatkowi nic się nie stało. Ponieważ bał się konsekwencji, nie powiedział rodzicom, co zrobił. Teraz sprawa trafi do Sądu Rodzinnego.
Na początku weekendu policjanci interweniowali z powodu 3 niewybuchów, które zostały znalezione w powiecie włodawskim. Jeden z nich to pocisk moździerzowy z zapalnikiem znaleziony podczas prac ziemnych na ulicy Spokojnej we Włodawie gdzie ewakuowano prawie 30 osób. Policjanci nadal apelują o ostrożność i rozwagę w kontakcie z niewybuchami.
[wp_ad_camp_4] Pierwszy niewybuch został znaleziony w gminie Wola Uhruska pod koniec minionego weekendu podczas prac budowalnych. Po przybyciu patrolu rozminowania okazało się, że jest to łuska pocisku artyleryjskiego. W piątek patrol rozminowania usunął także pocisk moździerzowy z zapalnikiem znajdujący się na ulicy Spokojnej we Włodawie, który został znaleziony przez pracowników wykonujących prace budowlane. Z uwagi na niebezpieczne znalezisko ewakuowano prawie 30 osób z budynków mieszkalnych oraz zakładów usługowych. Trzeci niewybuch – pocisk artyleryjski został znaleziony w sobotę przez grzybiarza w lesie w Adampolu.
W każdym przypadku policjanci i inne służby zabezpieczali miejsce zdarzenia przed dostępem osób postronnych do czasu przyjazdu saperów. Policjanci nadal apelują, aby w każdym przypadku znalezienia niewybuchu informować służby. Przypominają także, aby pod żadnym pozorem nie dotykać ani nie przenosić takich przedmiotów. Takie zachowanie mogłoby skończyć się tragicznie dla naszego zdrowia czy życia.
Tragicznie zakończyła się wyprawa na ryby dla 84-latka z powiatu włodawskiego. Mężczyzna wypadł z pontonu podczas połowu na zbiorniku wodnym Lipiniec. 84-latek po przeprowadzonej reanimacji został przewieziony do szpitala. Niestety jego życia nie udało się uratować.
Wczoraj rano dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, że w zbiorniku wodnym Lipiniec mężczyzna wpadł do wody i nie wypływa. Na miejsce skierowano służby ratunkowe, które rozpoczęły akcję poszukiwawczą.
Strażacy wydobyli mężczyznę z wody i rozpoczęto resuscytację. Mężczyzna został zabrany do szpitala, gdzie niestety zmarł. Policjanci wstępnie ustalili, że 84-latek z Włodawy łowiąc ryby w pewnym momencie stracił równowagę i wypadł z pontonu do wody.
Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora. Wyjaśniane są okoliczności tego tragicznego zdarzenia.
Czy częste stosowanie płynów do dezynfekcji prowadzi do oporności patogenów na alkohol?
To MIT! Mikrobiolodzy podkreślają: płyn dezynfekcyjny działa źle najczęściej wtedy, gdy jest nieprawidłowo aplikowany lub ma zbyt niskie stężenie alkoholu.
Od pewnego czasu trwa naukowa dyskusja na temat, czy stosowanie środków dezynfekcyjnych może prowadzić do oporności bakterii na poszczególne jego składniki, zwłaszcza na powszechnie stosowany w tego rodzaju środkach alkohol.
- W 2018 roku grupa australijskich badaczy dowiodła, iż niektóre, ale nie wszystkie, szczepy Enterococcus faecium, bakterii odpowiedzialnej za niektóre wewnątrzszpitalne zakażenia, były w istocie oporne na działanie 70 proc. alkoholu - wykazano to zarówno umieszczając bakterie w roztworze ze środkiem dezynfekcyjnym, jak również przy wykorzystaniu modelu zwierzęcego – przyznaje dr hab. Piotr Rzymski z Zakładu Medycyny Środowiskowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Obserwacja ta dotyczyła szczepów opornych już na antybiotyki. Warto zaznaczyć, że na podstawie analizy molekularnej wykazano, iż oporność na alkohol była związana z mutacjami w innych genach. Jednak należy podkreślić, że jest to pojedyncza obserwacja z Australii, dotyczącą wybranych szczepów pojedynczego gatunku bakterii. Oznacza to, że potrzebne są dalsze badania by sprawdzić czy wykazane zjawisko jest bardziej powszechne.
- To wszystko nie może przekreślać stosowania środków dezynfekcyjnych, które charakteryzują się przecież bardzo wysoką skutecznością niszczenia rozmaitych patogenów. Ważne są dalsze badania i opracowywanie środków dezynfekcyjnych do zastosowania w warunkach klinicznych, wykorzystujących kombinacje różnych substancji, nie tylko opartych o alkohol. W warunkach domowych warto natomiast po prostu dokładnie i długo myć ręce wodą z mydłem – uważa specjalista.
Nie ma dowodów, by oporność na środki dezynfekcyjne oparte o alkohol była rozpowszechniona, mimo iż są stosowane od dawna.
- Nie ma więc powodów do siana paniki – przekonuje dr Rzymski.
Podobnie nieprawdziwe jest stwierdzenie, iż nie ma dowodów na skuteczne działanie dezynfektantów opartych o alkohol przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2.
- Zostało wykazane, m.in. przez niemieckich naukowców, w starannie przeprowadzonych badaniach, że środki takie inaktywują wirusa. Nie ma więc żadnych przesłanek, by z nich rezygnować - ocenia dr Rzymski.
Wczoraj przed godziną 15 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał informację, że został znaleziony niewybuch w Kołaczach. Policjanci pojechali na miejsce i ustalili, że mężczyzna podczas prac polowych znalazł pocisk moździerzowy. Następnie wziął go w ręce i zaniósł na swoją posesję. Policjanci przeprowadzili na miejscu rozmowę z mężczyzną na temat jego zachowania i konieczności stosowania się do zasad bezpieczeństwa w przypadku znalezienia takich przedmiotów. Policjanci zabezpieczali miejsce do czasu przyjazdu saperów.
Apelujemy aby absolutnie nie dotykać ani przenosić takich niebezpiecznych przedmiotów. Takie znaleziska nawet pomimo upływu lat są nadal bardzo niebezpieczne. Ich rozbrajanie, przenoszenie, a nawet dotykanie stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia. W przypadku odnalezienia przedmiotów przypominających pociski lub inne niewybuchu należy powiadomić służby. Apelujemy o ostrożność i rozwagę.
17 września 2020 r. funkcjonariusze Służby Więziennej reprezentowali naszą formację podczas uroczystości związanych z 81. rocznicą agresji Armii Czerwonej na Polskę, które odbyły się w Wytycznie oraz podczas lokalnych uroczystości z okazji odsłonięcia i poświęcenia pomnika „Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej” we Włodawie.
Uroczystości w Wytycznie z udziałem pary prezydenckiej
Złożono wieńce i kwiaty na mogiłach żołnierskich, odczytano apel pamięci, oddano salwę honorową. Służbę Więzienną w uroczystościach reprezentowali płk Dariusz Bernat – Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej w Lublinie wraz z ppłk. Jackiem Sankowskim – Dyrektorem Zakładu Karnego we Włodawie. Prezydent Andrzej Duda podkreślił ogromne znaczenie wojsk Korpusu Ochrony Pogranicza w walce obronnej 1939 r.
Uroczystości odsłonięcia i poświęcenia pomnika „Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej”
W uroczystościach wzięli udział m.in: Wicewojewoda Lubelski Robert Gmitruczuk oraz przedstawiciele lokalnych formacji mundurowych i samorządu. Zakład Karny we Włodawie reprezentował: ppłk Jacek Sankowski - Dyrektor Zakładu Karnego we Włodawie wraz z Pocztem Sztandarowym jednostki.
Mjr Krzysztof Jeleński podczas uroczystości objął dowództwo pocztów sztandarowych. Po przemówieniach okolicznościowych pod pomnikiem złożono wieńce i kwiaty oddając hołd pomordowanym. Apel poległych odczytał ppłk Jacek Sankowski.
tekst: por. Daniel Pręciuk zdjęcia: Kurier Lubelski, Waldemar Zakrzewski, por. Daniel Pręciuk
Dzisiaj (19 września 2020 r.) o godz. 06:15 Jednostka OSP Urszulin została zadysponowana do wsi Kozubata. Po przybyciu na miejsce zdarzenia okazało się, że na drodze powiatowej doszło do kolizji samochodu osobowego z jeleniem. Kierujący samochodem marki peugeot potrącił zwierzę, które nagle wbiegło na jezdnię. Kierujący oraz pasażer nie doznali żadnych obrażeń.
Przypominamy, że kolizje z leśną zwierzyną na tym odcinku drogi są bardzo częste. Kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność. Przestrzeganie obowiązujących przepisów i ostrożna jazda są jedynymi czynnikami, które pozwolą uniknąć poważnych skutków zderzenia z dzikim zwierzęciem.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej