We wtorek policjanci zatrzymali 35-latka z gminy Hańsk po otrzymanym zawiadomieniu od matki mężczyzny o znęcaniu się nad nią. Śledczy ustalili, że 35-latek od stycznia znęcał się nad swoją matką psychicznie i fizycznie. Mężczyzna z błahego powodu wszczynał kłótnie, wyzywał kobietę, wyganiał z domu, popychał, groził zabójstwem, a podczas jednej z ostatnich awantur uderzył ją i kopnął powodując obrażenia ciała.
Policjanci przedstawili 35-latkowi zarzut znęcania się i uszkodzenia ciała. Policjanci wystąpili z wnioskiem o zastosowanie wobec mężczyzny tymczasowego aresztu na okres 3 miesięcy, do którego przychyliła się włodawska prokuratura i sąd. Mieszkaniec gminy Hańsk spędzi najbliższe 3 miesiące w tymczasowym areszcie. Zgodnie z obowiązującymi przepisami sprawcy przemocy grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
12 grudnia w Małej Synagodze Muzeum – Zespołu Synagogalnego we Włodawie miało miejsce spotkanie dotyczące rozwoju marki turystycznej Polesie. W tym arcyciekawym spotkaniu poza starostą włodawskim Mariuszem Zańko udział wzięli m.in. starosta łęczyński – Daniel Słowik, wiceprzewodnicząca sejmiku województwa – Kamila Grzywaczewska, burmistrz Włodawy i wójtowie gmin powiatu. Podczas spotkania omówiono plany marketingowe na 2025 rok. Była to również doskonała okazja do wspólnego zastanowienia się nad wizerunkiem Marki Polesie oraz nad tym, jak można wspólnie przyczynić się do jej rozwoju. Rozwój marki turystycznej jest kluczowy dla zwiększenia atrakcyjności naszego regionu, inspirowania turystów oraz wspierania lokalnej gospodarki – mówiła Dorota Lachowska, dyrektor Lubelskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej, główny organizator spotkania. – Dzięki współpracy i zaangażowaniu wszystkich uczestników, możemy stworzyć silną i rozpoznawalną markę, która będzie promować unikalne walory Polesia i przyciągać odwiedzających z różnych zakątków kraju.
Starosta włodawski w swoim wystąpieniu również podkreślił znaczenie marki dla rozwoju turystycznego regionu. – Marka Polesia zdecydowanie wpłynie na poprawę rozpoznawalności naszej nadbużańskiej ziemi. I warto dodać, że to właśnie Włodawa jest stolicą Polesia. Należy jednak odróżnić dorzecze Bugu od Polesia, które jest pojęciem szerszym i obejmuje tereny również szczególnie atrakcyjne turystycznie. Starosta przy okazji promował walory powiatu włodawskiego, korzystając z prezentacji multimedialnej oraz przedstawiając powstającą lokalną markę „Smaki Polesia”. W dyskusji bardzo ciekawy głos zabrali również m.in. prof. Grzegorz Grzywaczewski, starosta Daniel Słowik, burmistrz Wiesław Muszyński, Przewodnicząca Euroregionu Bug Anna Kusiak, Wicestarosta Piotr Gorgol, członek zarządu Wiesław Holaczuk. Uczestnicy spotkania byli zgodni, że nowa marka Polesie powinna powstać jak najszybciej, by uczynić ten unikatowy obszar jeszcze bardziej rozpoznawalnym w kraju i poza jego granicami.
/ź/ powiatwlodawski.pl
Komentarz redakcji: Jest to już kolejne z wielu bajdurzeń, czyli spotkanie dla samego spotykania i opowiadania, że coś robimy. Czy któraś z osób uczestniczących w tym spotkaniu sama coś wypromowała lub zbudowała jakąś markę? Chyba tylko markę polityczną na skalę powiatu. :) Lepsze to niż nic, najważniejsze, że przed synagogą mamy piękny herb państwa Izrael, a w budynku tarczę Dawida. Może warto czerpać przykłady z promocji żydowskich – oni są mistrzami w promowaniu religii i swojej kultury. Nawet nasi lokalni "szabes goje" wiedzą, gdzie leży pięć. A naszym promotorom lokalnej promocji życzymy w końcu efektów, ale nie tylko takich, które polegają na tym, że lokalne urzędy będą wnosiły opłaty, czyli nasze publiczne pieniądze, na rzecz promowania marek, o których nikt nic nie wie i pewnie się nie dowie.
Zakończył się kolejny etap prac przy halo sportowej Olimpia w Urszulinie. Zmontowano zaplecze sanitarno-szatniowe, w którym aktualnie są prowadzone prace instalacyjne tj. wodno-kanalizacyjne i centralnego ogrzewania. Na hali wykonano pierwsze wylewki pod nawierzchnię sportową. Szacowany termin zakończenia prac przewidziany jest na wiosnę 2025 r.
Wczoraj około godziny 17:45 włodawski dyżurny otrzymał informację o zdarzeniu drogowym na przejściu dla pieszych na Al. Piłsudskiego we Włodawie. Na miejscu patrol ustalił, że kierujący Fordem Galaxy 51-latek z gminy Podedwórze potrącił poruszającego się z hulajnogą po przejściu 7-letniego chłopca. Dziecko zostało zabrane do szpitala. Trwa wyjaśnianie okoliczności tego zdarzenia.
Kierujący pojazdem zbliżając się do przejścia dla pieszych, zobowiązany jest zachować szczególną ostrożność. Powinien zmniejszyć prędkość w taki sposób, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego. Kierowca powinien także ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu lub wchodzącemu na to przejście. Pamiętajmy z kolei, że pieszemu zabrania się wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych.
Wczoraj około godziny 2:30 włodawska komenda otrzymała informację o zdarzeniu drogowym w Okunince, droga DW 812. Na miejscu policjanci ustalili, że kierujący Hyundaiem 63-letni obywatel Ukrainy najprawdopodobniej zasnął za kierownicę. W wyniku tego na prostym odcinku drogi zjechał na przeciwny pas ruchu, następnie do rowu i uderzył w drzewo. Pasażerka pojazdu została przewieziona do szpitala, szczęśliwie nie doznała poważnych obrażeń.
Ze wstępnych ustaleń policjantów z włodawskiej drogówki wynika, że dzisiaj przed godz. 8.00 kierujący pojazdem marki Mini jadąc przez miejscowość Osowa w kierunku Chełma najprawdopodobniej na skutek niedostosowania prędkości do panujących warunków na drodze (mokra nawierzchnia jezdni) stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu a następnie uderzył w drzewo. Niestety pomimo prowadzonej reanimacji, mężczyzna poniósł śmierć na miejscu. Policjanci ustalają tożsamość mężczyzny. Razem z nim pojazdem podróżował 23-letni pasażer, który z obrażeniami został przewieziony do szpitala.
Wczoraj około godziny 20:20 na drodze wojewódzkiej 812 w miejscowości Okuninka doszło do potrącenia pieszego. Na miejscu policjanci ustalili, że kierujący samochodem ciężarowym marki Scania wraz z naczepą 32-latek z powiatu wysokomazowieckiego podczas wykonywania manewru wymijania z innymi pojazdami potrącił pieszego. 59-latek bez elementów odblaskowych w miejscu nieoświetlonym poruszał się prawą stroną jezdni.
Na miejsce zostały wezwane służby ratunkowe, które podjęły akcję ratowniczą mężczyzny. Niestety nie udało się go uratować. Na miejscu służby pracowały pod nadzorem prokuratora. Policjanci wyjaśniają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Przypominamy, że zgodnie z przepisami piesi, którzy poruszają się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym są obowiązani używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu.
Przeglądając archiwa, redakcja wlodawa.net natrafiła na intrygujący dokument opisujący wydarzenia związane z ochroną rybostanu w rzece Bug i jej dopływach. Starostwo Powiatowe we Włodawie, w piśmie z 18 lutego 1935 roku, przedstawiło szczegóły sporu między właścicielami terenów wodnych, Teofilem Zalewskim i Szulimem Lembergerem, a władzami administracyjnymi.
Dokument dotyczył zakazu połowu ryb na rozlewisku Bełku i dolnym odcinku rzeczki Włodawki, gdzie masowy połów ryb zagrażał równowadze ekologicznej. Władze wskazywały, że ryby, zwabione świeżo natlenioną wodą z młyna, gromadziły się na tym niewielkim terenie, co było wykorzystywane przez właścicieli do intensywnego odłowu – nawet nocami, mimo wprowadzonych ograniczeń.
Zainteresowanie wzbudził także opis infrastruktury młyna. W dokumencie błędnie wskazano istnienie prądnicy na terenie młyna, co rodzi pytania o rzetelność niektórych danych technicznych w oficjalnych zapisach. Czy mogło to wpłynąć na przebieg sporu? To pozostaje przedmiotem dalszych dociekań.
Sprawa obrazuje napięcia między prywatnymi interesami a ochroną wspólnych zasobów naturalnych w okresie międzywojennym. Zachowane materiały – w tym fotografie i skany dokumentów – stanowią cenny zapis lokalnej historii i świadectwo działań na rzecz zrównoważonego korzystania z przyrody.
Artykuł ilustrują archiwalne fotografie z Włodawy z XIX i XX wieku oraz skany oryginalnych dokumentów urzędowych.
Starostwo Powiatowe Włodawskie. L. Rol.4. Włodawa dnia 18 lutego 1935r. Odwołanie Teofila Zalewskiego. i Saulima Lembergera
od orzeczenia a art 59 ustawy o ryboł.
Do Urzędu Wojewódzkiego Wydział roln.i Ref. Roln. w Lublinie.
Przesyłając dwa odpisy orzeczeń, tutejszego Urzędu wzaż z dowodami ich doręczenia wag.ogłoszenia w sprawie określenia przestrzeni wodnej objętej zakazem łowienia ryb, oraz odwołanie od tegoż orzeczenia - Starostwo wyjaśnia: ten tekst pierwotnie ukazał się na https://wlodawa.net 1) Teren objęty zakazem łowienia ryb obejmuje rozlewisko wodne, tak zwany "Bełk", znajdujące się pod zapasowym jazem młyńskim (szluza) o powierzchni około 3000 mtr.kw. wraz z dolnym odcinkiem około 400 mtr. rzeczki Włodawki, spadającej ze stawu przez główny jaz młyński i turbinę, a mającej bezpośrednie połączenie ze wspomnianym Bełkiem.
Sytuacja wykazana poniżej:
2.) Powyższy teren wraz z młynem i przyległy stawem wielkim jest własnością hipoteczną Teofile Zalewskiego i Szulima Lembergera. Na dolnym odcinku rzeczki (w miejscu oznaczonym na szkicu krzyżykiem), na skutek przymulenia na drugi brzeg gruntów mieszczan miasta Włodawy, istnieje spór co do prawa posiadania i użytkowania tej części rzeczki.ten tekst pierwotnie ukazał się na https://wlodawa.net Na skutek powyższego, zaskarżone orzeczenie zostało reason Zalewskiemu i Lembergerowi, jako właścicielom hipotecznym, oraz rozplakatowane na terenie miasta, aby powiadomić zainteresowanych mieszkańców Włodawy. Na skutek powyższego zaskarżone orzeczenie zostało reason Zalewskiemu i Lembergerowi, jako właścicielom hipotecznym, oras rozplakatowane na mieście w celu podania do wiadomości zainteresowanym miasta Włodawy 3.) Zaskarżone orzeczenie niczem nie przesądza granic obwodu ryback kiego Nr.5 rzeki Włodawki, jak to interpretują w swem odwołaniu skarżący, gdyż odwołanie ich od orzeczenia Wojewody w powyższej sprawie zostało przesłane do Urzędu Wojewódzkiego przy piśmie z dnia 28/XI-1934r.,zaś zaskarżone orzeczenie Starostwa w przedmiocie zakazu połowu ryb oparte jest na art.59 ustawy o rybołówstwie.
4.) Konieczność ustalenia w orzeczeniu wskazanych w nim granie zakazanego do połowu terenu jest wywołana okolicznością, że corocznie zimą i wiosną olbrzymie ilości ryb zwabione świeżo utleniona pod jazen wodę napływają z rzeki Bugu do rzeczki Włodawki i gromadzą się jak pułapce wymienionym Bełku, skąd Zelewski i Lemberger wyławiają je w tym okresie tysiącami kilogramów.
Ograniczenie zakazu jedynie do "Bałka", jak tego chcieliby skarżący, nie uchroniłoby ryb on niszczącego rybostan rzeki Bugu masowego ich wyławiania podczas gromadnego ich przepływu wąziutkiej rzeczce na krótkim jej odcinku 450 mtr. i utrudniłoby możność prowadzenia należytej kontroli, tembardziej, ten tekst pierwotnie ukazał się na https://wlodawa.netże właściciele terenu nie chce się wyrzec wielkich korzyści materialnych osiąganych rabunkowo prowadzonego rybołówstwa, nawet po wydaniu zakazu łowienia ryby pokryją w Bełku nocami, co zmusiło Starostwo do wydania przeciwko nim dochodzenie karno administracyjnego.
zał. : 3.
Za Starostę.
Komisarz Ziemski
/J.Jaśkiewcz.-/
Podsumowanie Sprawy Dokument ten to odwołanie Teofila Zalewskiego i Saulima Lembergera od orzeczenia Starostwa Powiatowego Włodawskiego z dnia 18 lutego 1935 roku, dotyczącego zakazu połowu ryb na określonym odcinku rzeki Włodawki. Starostwo, powołując się na art. 59 ustawy o rybołówstwie, objęło zakazem obszar rozlewiska "Bełk" o powierzchni 3000 m² oraz 400-metrowy odcinek rzeki poniżej zapasowego jazu młyńskiego. Uzasadnieniem zakazu było masowe gromadzenie się ryb w tym miejscu, zwłaszcza zimą i wiosną, co umożliwiało Zalewskiemu i Lembergerowi, właścicielom hipotecznym terenu, intensywne połowy, zagrażające populacji ryb w Bugu.
Kwestie Sporne Zakres terytorialny zakazu: Zalewski i Lemberger kwestionują objęcie zakazem 400-metrowego odcinka rzeki, argumentując, że ograniczenie do "Bełka" wystarczyłoby do ochrony ryb. Prawo własności: Spór o prawo do użytkowania dolnego odcinka rzeki, gdzie doszło do "przymuleń" gruntu, komplikuje sprawę. Interpretacja zakazu: Skarżący błędnie interpretują zakaz jako próbę ustalenia granic obwodu rybackiego nr 5, podczas gdy dotyczy on jedynie ochrony ryb w konkretnym miejscu. Skuteczność kontroli: Starostwo argumentuje, że ograniczenie zakazu do "Bełka" utrudniłoby kontrolę przestrzegania przepisów, zwłaszcza w kontekście nocnych połowów prowadzonych przez Zalewskiego i Lembergera.
Quiz Instrukcje: Odpowiedz na poniższe pytania w 2-3 zdaniach. Jaki był główny powód wydania zakazu połowu ryb na wspomnianym odcinku rzeki Włodawki? Na jakiej podstawie prawnej Starostwo Powiatowe we Włodawie wydało orzeczenie o zakazie połowu? Kim byli Teofil Zalewski i Saulim Lemberger w kontekście tej sprawy? Co to jest "Bełk" i dlaczego ten obszar został objęty zakazem połowu ryb? Jakie argumenty podnosili Zalewski i Lemberger w swoim odwołaniu od orzeczenia Starostwa? Co to jest "przymulenie" i jaki wpływ miało na spór o prawo do użytkowania rzeki? Jakie działania podjęło Starostwo w związku z nocnymi połowami ryb przez Zalewskiego i Lembergera? Jaki argument wysunęło Starostwo odnośnie ograniczenia zakazu jedynie do obszaru "Bełka"? Jakie znaczenie dla sprawy ma rzeka Bug?
W sobotę około godziny 16:30 dyżurny włodawskiej komendy odebrał zgłoszenie o nietrzeźwym kierującym, który przyjechał pod sklep we Włodawie i chce odjechać – mąż zgłaszającej zabiera mu kluczyki. Na miejsce interwencji został skierowany patrol policjantów, który potwierdził zgłoszenie. Policjanci ustalili, że mieszkaniec gminy Włodawa podróżując swoim autem od Różanki drogą wojewódzką numer 816 jechał za kierującym Citroenem, który najpierw "złapał" pobocze wyprzedzając inny pojazd, następnie co chwila hamował, zjechał na przeciwny pas ruchu, a na koniec skręcił w prawo włączając lewy kierunkowskaz i zaparkował.
Po czym wyszedł z auta ledwo trzymając się na nogach. Kiedy mężczyzna próbował znowu odjechać, wtedy mieszkaniec gminy Włodawa zabrał mu kluczyki, a jego żona powiadomiła włodawskich funkcjonariuszy o zaistniałej sytuacji. Badanie alkomatem wykazało, że 28-letni kierowca Citroena miał w organizmie ponad 1,8 promila alkoholu. Na dodatek kierował pojazdem mechanicznym bez wymaganych uprawnień. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, konsekwencje finansowe oraz zakaz kierowania pojazdami. 28-latek odpowie również za kierowanie bez uprawnień.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej