Co ciekawe, dyrektorem Włodawskiego Domu Kultury jest Łukasz Zdolski, który w ostatnich wyborach samorządowych kandydował do rady powiatu właśnie z ramienia Komitetu Wyborczego Wyborców „Łączy Nas Zawsze Samorząd”. Ale to nie wszystko! Były wicestarosta Tomasz Korzeniowski, pracownik Włodawskiego Domu Kultury we Włodawie, również startował do rady powiatu i jemu udało mu się uzyskać mandat radnego powiatowego.
Idźmy dalej: zwierzchnikiem dyrektora Łukasza Zdolskiego jest obecny burmistrz miasta Włodawa, Wiesław Muszyński. On także startował z ramienia zorganizowanej grupy wyborczej o nazwie „Łączy Nas Zawsze Samorząd” jako kandydat do pełnienia funkcję burmistrza z ramienia Łączy Nas Zawsze Samorząd. Można by rzec, że był liderem listy tzw. wyborczą lokomotywą do której zostały podczepienie urzędnicze wagoniki.
Rodzi się pytanie: jak to się stało, że jednostka, która utrzymuje się z pieniędzy samorządowych – czyli nas wszystkich – kupuje domeny internetowe, aby wspierać w kampanię wyborczą lokalnych urzędników?
Dyrektor, który powinien dbać o transparentność finansową podległej mu placówki, wydaje Twoje pieniądze na domenę internetową strony www, na której nie znajdują się informacje kulturalne związane z Włodawą, ale znajdują się informacje związane z komitetem wyborczym urzędników, z którego on sam startował, oraz koledzy i znajomi z pracy i grupy wyborczej.
Więcej! Na stronie, za której adres internetowy Włodawski Dom Kultury zapłacił TWOIMI pieniędzmi, możemy znaleźć wielu innych włodawskich urzędników, którzy również startowali do rady miasta i rady powiatu. Jest ich tam cała lista. Wygląda na to, że teraz łączy ich nie tylko wspólna lista wyborcza, ale i domena internetowa zakupiona za Twoje pieniądze!
Pytanie, które nasuwa się samo, brzmi: czy zakup domeny internetowej, dokonany za nasze pieniądze, miał na celu wspieranie konkretnych kandydatów? Czy było to ordynarne wykorzystanie pieniędzy publicznych w celach wyborczych? Cała sytuacja wydaje się być nie tylko niefortunna, ale wręcz skandaliczna i nieetyczna! Wykorzystanie środków publicznych, które powinny służyć rozwojowi kulturalnemu naszego miasta, na cele polityczne - nie można nazwać inaczej jak skandalicznym wydawaniem grosza publicznego!
Co zrobią teraz trzej radni opozycji, którzy zasiadają w radzie miasta: Krzysztof Steć, Arkadiusz Iwaniuk (obaj reprezentujący PRAWO i Rodzinę) oraz Krzysztof Flis? Czy radny Steć znów zaproponuje premię i podwyżkę dla pracowników WDK Włodawa, jak to ostatnio czynił na jednej z sesji rady miasta? Czy może zada oficjalne pytanie na radzie miasta w sprawie wykorzystania publicznych pieniędzy przez Włodawski Dom Kultury w kampanii wyborczej, w której on i inni mieszkańcy miasta brali udział, ale nie byli tak hojnie wspierani jak grupa wyborcza laczynaszawszesamorzad.pl?
Pełna lista kandydatów którzy, być może skorzystali lub nie z trampoliny wyborczej jaką była domena wyborcza lnzs.pl zakupiona przez Włodawski Dom Kultury Kandydaci do Rady Powiatu Włodawskiego (Okręg nr 1): Tomasz Korzeniewski, Joanna Szczepańska, Teresa Zaleńska-Sak, Tadeusz Łągwa, Sławomir Kazuro, Anna Skibińska, Łukasz Zdolski, Kandydaci do Rady Powiatu Włodawskiego (Okręg nr 2): Marta Wawryszuk, Aleksandra Budner, Tomasz Kuszneruk, Hubert Ratkiewicz, Andrzej Rysz, Kandydaci do Rady Powiatu Włodawskiego (Okręg nr 3): Stanisław Artymiuk, Justyna Brożek, Paweł Zawadewicz, Dorota Winiarczyk, Małgorzata Mazowiecka, Konstanty Wnuczuk, Kandydaci do Rady Powiatu Włodawskiego (Okręg nr 4): Edyta Barczuk, Ryszard Bruchacki, Arkadiusz Konieczny, Mariusz Grzegorz Karpowicz, Jolanta Anna Struksa,
Kandydaci do Rady Miejskiej we Włodawie: Andrzej Bisko, Sławomir Kirszner, Marek Flis, Arkadiusz Olszewski, Jarek Bareja, Agnieszka Parczewska, Izabela Lewis, Roman Stanilewicz, Joanna Uryniuk, Łucja Pamulska, Anna Megiel, Hanna Korzeniewska, Katarzyna Grzywaczewska, Renata Kapelko, Janina Klimczuk,
Kandydaci do Rady Gminy Włodawa: Małgorzata Dejneka, Tomasz Olszewski, Andrzej Wawryszuk,
Kandydaci na Burmistrza i Wója: MUSZYŃSKI Wiesław Stefan, ZIŃCZUK Patrycja Anna, ANTONIUK Tomasz Andrzej, BŁASZCZUK Bernard
Od kilku dni w znanej sieci społecznościowej w zakładce Spotted Włodawa można przeczytać, że w parku miejskim we Włodawie dzieją się dantejskie sceny. Wiele osób dość ostro komentuje, to co dzieje się w parku przy ulicy Reymonta po zmroku. W opinii wielu mieszkańców miasta, park po godzinie dziewiętnastej zamienia się w tak zwaną „włodawską strefę NO-GO!”
Nie brakuje również głosów określających stan ten, jako skandaliczny i uwłaczający pamięci tego historycznego miejsca. Przypomnijmy, obecny park przy ulicy Reymonta, to były żydowski cmentarz. Który podczas II Wojny Światowej został zniszczony przez okupujących Włodawę Niemców, a w czasach PRL przerobiony na park miejski.
Mając na uwadze dobro wspólne mieszkańców miasta Włodawy. Apelujemy do miejskich radnych, a w szczególności do członków Komisji Porządku Publicznego, aby wzorem innych miast zorganizowali we własnym gronie tak zwane patrole społeczne. I ramach tych patroli dwójkami monitorowali włodawską strefę NO-GO.
Domyślamy się, że praca w patrolu wymaga doświadczenie, taktu oraz sprytu. Lecz ileż to razy czytaliśmy w ulotkach wyborczych, o tym jak przyszły radny będzie dbał o porządek i bezpieczeństwo mieszkańców miasta. Oto, właśnie nadarza się wspaniała okazja. Letnia aura sprzyja spacerom, a wyborcza obietnica zostanie w jakże pożyteczny sposób spełniona.
Oczywiście, nie zapominamy o bezpieczeństwie naszych radnych, jest to jak najbardziej ważna rzecz! I z tego tu miejsca, apelujemy do Burmistrz Włodawy Pan Wiesława Muszyńskiego, aby oddelegował kilku strażników miejskiej do wzmocniła włodawskiego patrolu milicji społecznej.
Liczymy, że nasza apel zostanie poważnie przyjęty przez radnych jak i burmistrza miasta. Przecież tak nie wiele trzeba, aby park miejski na powrót stał się Miejskim Parkiem. A włodawska strefa NO-GO, odeszła w zapomnienie i przestała istnieć.
Na ten zarzut odpowiada Józef Steć, przewodniczący MZC oraz właściciel P.W. SIGAS – Stawka opłaty została skalkulowana należycie, co potwierdzały stosowne organa nadzoru. Jej kalkulacja opierała się w szczególności na ilości wytwarzanych odpadów. Ilość tę przyjęto m.in. z raportów odbioru odpadów w poprzednim systemie, w którym to SM wytwarzała ok. 650 m sześc. odpadów/m-c. W nowej rzeczywistości odpadowej – od lipca 2013 r. – SM zaczęła przekazywać sukcesywnie coraz więcej odpadów, aż przyrosło to do ponad 900 m sześc./m-c, do tego w znacznej części niesegregowanych. Prawdopodobną przyczyną tego stanu rzeczy było „podrzucanie” odpadów z nieruchomości niezamieszkałych. Brak segregacji natomiast miał swoje źródło w szczególności w nieodpowiedniej ilości i rodzaju pojemników, za co odpowiedzialny był Zarząd SM. Naliczona wówczas dla SM i zgodnie z prawem wyegzekwowana podwyższona opłata nie znalazła uznania w sądach administracyjnych z przyczyn czysto formalnych, a nie merytorycznych. Wyegzekwowana wówczas kwota ok. 800 tys. zł stała się nadpłatą wraz z przysługującymi odsetkami, które to MZC na poczet SM naliczył.
Jakieś pół roku temu postanowiono zawrzeć porozumienie. W jego wyniku w zamian za to, że SM nie odwoła się od wyroku sądu i zapłaci ponad 400 tys. zł, MZC umorzy wszelkie dalsze postępowania i zaległe dla SM 400 tys. zł odda. Jakie jednak było zdziwienie prezesa SM, gdy się okazało, że choć (zgodnie z umową) wyroku nie zaskarżył i termin zaskarżenia minął, to jednak MZC nie ma zamiaru oddawać pieniędzy i wywiązać się ze wstępnego porozumienia. Jakie jednak było zdziwienie prezesa SM, gdy się okazało, że choć (zgodnie z umową) wyroku nie zaskarżył i termin zaskarżenia minął, to jednak MZC nie ma zamiaru oddawać pieniędzy i wywiązać się ze wstępnego porozumienia.
– Zostaliśmy po prostu zwyczajnie oszukani – mówi Pawłowski. – Jeśli ktoś mówi teraz, że nie ma z naszej strony woli porozumienia, to po prostu kłamie.
I chociaż w walnym zgromadzeniu prawie połowa to reprezentacja miasta, to jednak w organie wykonawczym – zarządzie – nie ma de facto nikogo. Wszystkie zatem postępowania administracyjne podejmowane wobec m.in. SM są prowadzone przez zarząd, w którym nie ma nikogo, kto chciałby członków spółdzielni bronić czy patrzeć na interes nie partykularny, szczególnie mieszkańców okolicznych gmin, lecz na korzyści płynące także dla mieszkańców Włodawy. Miasto Włodawa, które jest największym udziałowcem związku i które poniosło największy koszt finansowy, oddało największe nieruchomości, na który złożyli się mieszkańcy Włodawy, faktycznie zupełnie wycofało się przy wybieraniu władz tak zwanego "związku śmieciowego".
Sprawa segregacji odpadów stawia na przegranej pozycji członków SM. Nie ma bowiem do tej pory żadnej normy, która by mówiła, co to są odpady segregowane. Jest to subiektywna decyzja, w tym przypadku pracownika MZC, który może udowodnić zawsze i wszystkim, że śmieci są niesegregowane. Dotyczy to zwłaszcza budynków wielolokalowych.
Od wielu lat władze miasta – burmistrz i radni – nie interesowali się zupełnie tym konfliktem. Zawsze odpowiadano, że to nie jest sprawa miasta. Co ciekawe, nikt nie zwracał uwagi na fakt, że niemal cztery tysiące członków spółdzielni do mieszkańcy Włodawy, podobnie jak setki mieszkańców wspólnot, których ten problem również dotyczy.
Spółdzielcy zauważają także, że przepisy ustalają kwotę niesegregowanych odpadów od 2-krotności do 4-krotności ceny odpadów segregowanych. Czemu więc we Włodawie wzięto 3-krotność, a nie np. tylko 2-krotność jak to ma miejsce w innych miastach? Ciekawe kto będzie płacił tę 3-krotność (39 zł) – mieszkańcy gmin czy może spółdzielni mieszkaniowej we Włodawie?
– Gdybyśmy przyjęli, że gdyby Włodawa nie należy do związku, to członkowie spółdzielni i mieszkańcy miasta płaciliby o 1/3 mniej za niesegregowane śmieci. Utrzymujemy tanie odpady w okolicznych gminach, po to, żeby wójtowie mieli polityczny sukces. Przez ten cały czas mieszkańcom wolno stojących domów MZC serwuje za darmo worki, a członkowie spółdzielni mają wyrzucić na złom swoje pojemniki, kupić kilkaset nowych i czekać jak na bombie, czy np. w 2023 znowu zarząd związku nie rozpocznie postępowania z kilka lat wstecz, np. począwszy od 2019 r. Dla nas najlepiej wystąpić z MZC - mówi Pawłowski
– Nieprawdą jest – odpowiada J. Steć – iż to gminy wiejskie generują wyższe koszty zagospodarowania odpadów w stosunku do gminy miejskiej. Fakty są takie, iż jest akurat odwrotnie, szczególnie ze względu na ilość wytwarzanych odpadów i częstotliwość odbioru. Mimo to aktualna stawka opłaty jest równa dla wszystkich. Przyjmując retorykę SM nietrudno zauważyć „kto tu do kogo dopłaca”. Argument „worków” również jest nietrafiony, gdyż są one wydawane nie „za darmo”, lecz w ramach wniesionej opłaty. Ponadto wydawane są dla wszystkich mieszkańców nieruchomości w zabudowie jednorodzinnej, tak na terenie gmin wiejskich, jak i w mieście.
tv.wlodawa.net/MZCWłodawamasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Warto również zauważyć, że wzorem innych gmin w kraju, nie ma żadnego uzasadnienia logistycznego stosowanie worków 120 litrów w zabudowie wielolokalowej. Sama SM z MZC wystąpić nie może, gdyż ustawodawca nie daje jej takich możliwości, ale może to uczynić np. gmina miejska, tylko z korzyścią dla kogo? Zastosowana w postawionych zarzutach retoryka wskazuje, iż istnieje daleko posunięte ryzyko, iż Zarząd Spółdzielni w dalszym ciągu zamierza swoją bezczynność i ignorancję, ku szkodzie swoich mieszkańców, zasłaniać jedynie bezpodstawnymi oskarżeniami, miast podjąć faktyczne działania dla zorganizowania wewnętrznych rozwiązań umożliwiających sprawne wdrożenie nowego systemu segregacji
Mieszkańcy miasta dziwią się i mówią, że miasto ma możliwości samodzielnego zbieranie odpadów przez Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej we Włodawie, ma sprzęt ma ludzi. W rozmowach na ten temat mieszkańcy, zadają sobie pytanie czy ten cały Międzygminny Związek Celowy nie powstał tylko po to aby tworzyć sztuczne etaty dla znajomych królika?
Tu wartym odnotowania, że w całej "aferze śmieciowej", mamy kolejny ciekawy fakt, ponieważ Międzygminny Związek Celowy powiązany jest ze "spółką córką" o nazwie Zakład Zagospodarowania Odpadów MZC sp. z.o.o. z siedzibą we Włodawie przy ulicy Żołnierzy WIN 22. Obecnym prezesem zarządu Zakład Zagospodarowania Odpadów w skrócie ZZO jest Krzysztof Chilczuk, były już wójt gminy Podedwórze, a który do grudnia 2018 był prezesem zarządu MZC we Włodawie, w ostatnich wyborach samorządowych bez powodzenie startował z listy PiS, ubiegał się o fotel wójta gminy Podedwórze.
Zakład Zagospodarowania Odpadów MZC Sp z o.o. jest spółką prawa handlowego. Spółka powstała w wyniku likwidacji samorządowego zakładu budżetowego Międzygminnego Związku Celowego z siedzibą we Włodawie, działającego pod nazwą Zakład Zagospodarowania Odpadów we Włodawie. Jedynym udziałowcem spółki jest Międzygminny Związek Celowy z siedzibą we Włodawie.
Co na to radni? Zdaniem radnego Mariusza Czuja (PIS) przedstawiony problem jest ważki i dziwi się, że do tej pory wszyscy udawali, iż to nie jest sprawa miasta. – To jest bardzo palący problem i kwestie poruszone przez spółdzielców należy jak najszybciej rozwiązać. Nie może być tak, że mieszkańcy naszego miasta ponoszą koszty wyższe niż mieszkańcy gmin Bo – jeśli to prawda – to po co nam taki związek, skoro nie dba o mieszkańców Włodawy w równym stopniu.
Zgromadzenie Międzygminnego Związku Celowego z siedzibą we Włodawie Wiesław Muszyński – Przewodniczący Zgromadzenia Anna Drabik – Z-ca Przewodniczącego Zgromadzenia
Członkowie:
Jerzy Łagodziński Elżbieta Torbicz Waldemar Kononiuk Mariusz Czuj Anna Megiel Joanna Uryniuk Andrzej Bisko Lucjan Gąsiorowski Janina Klimczuk Łucja Pamulska Mirosław Dynkiewicz Marek Kopieniak Stefan Filipczak Paweł Kołtun Marcin Radowski Arkadiusz Misztal Anna Spólna Marcin Babkiewicz Tomasz Wawryszuk Grażyna Kowalik Henryk Kuć Monika Mackiewicz-Drąg Anna Drabik
Zarząd Międzygminnego Związku Celowego z siedzibą we Włodawie
Józef Steć – Przewodniczący Zarządu Marek Kopieniak – Zastępca Przewodniczącego Zarządu Monika Mackiewicz-Drąg – Członek Zarządu Arkadiusz Misztal – Członek Zarządu Marcin Babkiewicz – Członek Zarządu Grażyna Kowalik – Członek Zarządu Paweł Kołtun – Członek Zarządu
Komisja Rewizyjna Międzygminnego Związku Celowego z siedzią we Włodawie
Anna Spólna – Członek Komisji Rewizyjnej Tomasz Wawryszuk – Członek Komisji Rewizyjnej Jerzy Łagodziński – Członek Komisji Rewizyjnej
Kadencja 2014 – 2018 - Zgromadzenie Międzygminnego Związku Celowego z siedzibą we Włodawie
Wiesław Muszyński – Przewodniczący Zgromadzenia Mieczysław Budzyński – Z-ca Przewodniczącego Zgromadzenia
Członkowie:
Jerzy Łagodziński Marek Kopieniak Stefan Filipczak Paweł Kołtun Grzegorz Kiec Radosław Trzeciak Marek Korpysz Ewa Olczuk Grażyna Kowalik Mariusz Oleszczuk Krzysztof Chilczuk Marian Miszczuk Elżbieta Torbicz Waldemar Kononiuk Renata Kapelko Joanna Szczepańska Beata Rudziewicz Andrzej Bisko Lucjan Gąsiorowski Waldemar Kazuro Łucja Pamulska Tomasz Korzeniewski
Zarząd Międzygminnego Związku Celowego
Krzysztof Chilczuk – Przewodniczący Zarządu Marek Kopieniak – Z-ca Przewodniczącego Zarządu Grażyna Kowalik – Członek Zarządu Marek Korpysz – Członek Zarządu Grzegorz Kiec – Członek Zarządu Paweł Kołtun – Członek Zarządu Tomasz Korzeniewski – Członek Zarządu
Komisja Rewizyjna Mariusz Oleszczuk – Członek Komisji Rewizyjnej Jerzy Łagodziński – Członek Komisji Rewizyjnej Radosław Trzeciak – Członek Komisji Rewizyjnej
Kadencja 2010 – 2014 - Zgromadzenie Międzygminnego Związku Celowego z siedzibą we Włodawie
Wrzesień Jerzy – Przewodniczący Zgromadzenia Kopieniak Marek -Z-ca Przewodniczącego Zgromadzenia
Członkowie:
Kowalik Grażyna Chilczuk Jerzy Czuj Mariusz Filipczak Stefan Chilczuk Krzysztof Hołod Robert Trybuchowicz Dariusz Ślązak Stanisław Bruczuk Krzysztof Mikulski Jacek Kołtun Paweł Budzyński Mieczysław
Zarząd Międzygminnego Związku Celowego
Dydiuk Romuald – Przewodniczący Zarządu Kowalik Grażyna – Z-ca Przewodniczącego Zarządu Chilczuk Krzysztof – Członek Zarządu Ślązak Stanisław – Członek Zarządu Budzyński Mieczysław – Członek Zarządu Komisja Rewizyjna Kołtun Paweł – Przewodniczący Komisji Mikulski Jacek – Członek Komisji Trybuchowicz Dariusz – Członek Komisji
Spółdzielnia Mieszkaniowa we Włodawie Władze Spółdzielni
Zarząd mgr Marian Ścisłowski - prezes zarządu Stanisława Grądkowska - pełnomocnik zarządu spółdzielni
Rada Nadzorcza Spółdzielni Mieszkaniowej we Włodawie od 2018 do 2021 roku
1 Pawłowski Marek - przewodniczący rady nadzorczej 2 Gawęda Roman - z-ca przewodniczącego rady przewodniczący komisji rewizyjnej rady 3 Litkowiec Ewa - sekretarz rady nadzorczej 4 Czarnota Andrzej - przewodniczący komisji zasobów mieszkaniowych rady 5 Antoniszewski Józef - członek komisji zasobów mieszkaniowych rady 6 Nieroda Gabryela - członek komisji zasobów mieszkaniowych rady 7 Poprawska Alina - członek komisji zasobów mieszkaniowych rady 8 Tomaszewski Czesław - członek komisji zasobów mieszkaniowych rady 9 Jarząbrk Krzysztof - członek komisji rewizyjnej rady 10 Kaliszuk Sławomir - członek komisji rewizyjnej rady 11 Kuryłowicz Maria Grażyna - członek komisji rewizyjnej rady 12 Mastalerz Piotr - członek komisji rewizyjnej rady 13 Nielipiuk Leszek - członek komisji rewizyjnej rady 14 Pawluk Czesław - członek komisji rewizyjnej rady 15. Sadlak Andrzej - członek komisji rewizyjnej rady
Komórki organizacyjne:
Zarząd Spółdzielni: mgr Marian Ścisłowski - Prezes Zarządu tel. 82-572-10-81 Dział Księgowości Grądkowska Stanisława - Główny Księgowy tel. 82-572-12-26 Gospodarka Zasobami Mieszkaniowymi mgr inż. Krzysztof Kot - kierownik GZM tel. 82-572-22-26
Czy ta cała afera nie jest spowodowana, bliskimi zmianami kadrowymi w spółdzielni, o tym przekonamy się już w najbliższym czasie?
W internetowe wydanie tygodnika nowytydzien.pl z dnia 8 maja 2019 roku czytamy, że
jedynie radny MariuszCzuj wstrzymał się od głosu przy uchwale o niemal 50% podwyżce diet dla włodawskich radnych miejskich. Pozostali w liczbie 14 głosowali za podniesieniem wynagrodzenia.Co ciekawe na sesji nikt o tym nie zająknął się ani słowem, więc uchwała przeszła bez dyskusji. Czyżby radni chcieli to ukryć przed opinią publiczną?
Warto dodać, że w gminach poniżej 15 tys. mieszkańców – radni mogą otrzymywać świadczenie, które nie przekroczy 50 proc. maksymalnej wysokości diety (1 342 zł). Reguluje to rozporządzenie w sprawie maksymalnej wysokości diet przysługujących radnemu gminy. Wynika z tego, że przewodnicząca rady – Joanna Szczepańska – ma już tzw. „maxa”. Teraz nieopodatkowane diety wynoszą: radny – 805 zł, przewodniczący komisji – 939 zł, wiceprzewodniczący rady – 993 zł, przewodnicząca rady – 1342 zł. Wcześniej radny otrzymywał 564 zł, przewodniczący komisji – 698 zł, wiceprzewodniczący rady – 725 zł, przewodnicząca rady – 1289 zł.
Wysokość diet ustalono na podstawie półtorakrotności kwoty bazowej określanej corocznie w ustawie budżetowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. Obecnie kwota bazowa wynosi 1789,42 zł. - pisze nowytydzien.pl więcej w linku
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej