W niedzielę, przed godziną 8:00 w Uhrusku w gminie Wola Uhruska doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. Kierujący samochodem Volvo na skrzyżowaniu nie dostosował prędkości do warunków jazdy i uderzył w ogrodzenie cmentarza niszcząc przęsła. Uszkodził również pięć nagrobków.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 40- latek z powiatu chełmskiego jechał przez miejscowość Uhrusk. W wyniku niedostosowania prędkości przejechał przez skrzyżowanie kończąc jazdę na ogrodzeniu cmentarza. Kierowcy nic się nie stało. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Za spowodowanie zdarzenia został ukarany mandatem karnym.
W piątek, tj. w uroczystość Wszystkich Świętych przed godziną 9:00 włodawski dyżurny otrzymał dość nietypowe zgłoszenie. Administrator cmentarza – ojciec zakonu paulińskiego poinformował telefonicznie, że w nocy nieznana osoba zamknęła dwie bramy wejściowe na cmentarz parafialny poprzez założenie na nie łańcuchów i kłódek. Na miejscu interweniowali policjanci, którzy potwierdzili zgłoszenie i ustalili, że nieznany sprawca utrudnił wejście na obiekt w ten sposób, że na dwóch bramach i furtkach cmentarza, zarówno od strony al. Piłsudskiego jak i ul. Lubelskiej zawiesił łańcuchy i kłódki. Na szczęście przeszkody zostały szybko usunięte, więc wszyscy mogli wejść, aby odwiedzić groby swoich bliskich zmarłych oraz wziąć udział w uroczystościach odbywających się na cmentarzu.
Tego samego dnia policjanci przyjęli zawiadomienie od administratora cmentarza w sprawie utrudniania korzystania z urządzeń użytku publicznego. Policjanci prowadzą postępowanie w tej sprawie i apelują, aby wszystkie osoby, które posiadają informację na temat tego zdarzenia lub osoby, która zamknęła cmentarz kontaktowały się z włodawską komendą osobiście lub dzwoniąc pod numery telefonu: 47 813 22 10 lub 47 813 22 67
W sobotę po południu w Uhrusku w gminie Wola Uhruska doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. Kierujący samochodem Volkswagen na łuku zjechał z drogi i uderzył w ogrodzenie cmentarza niszcząc około 50 metrów przęseł. Uszkodził również cztery nagrobki.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 54- latek z gminy Sławatycze nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Mężczyzna wyjechał samochodem do drogi i wezwał na miejsce lawetę. 54-latek nie wpadł na pomysł poinformowania służb o zdarzeniu. Na szczęście zawiadomił nas o tym świadek. Kierowcy nic się nie stało. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Za spowodowanie zdarzenia odpowie po przeprowadzonych czynnościach wyjaśniających.
W sobotę wieczorem włodawscy policjanci zatrzymali do kontroli drogowej kierującego Oplem. Podczas patrolu zauważyli, jak wjeżdża samochodem do parku miejskiego od strony ulicy Mielczarskiego, przejeżdża ścieżką i zatrzymuje się na pobliskim parkingu na ulicy Reymonta. Mężczyzna tłumaczył, że chciał skrócić sobie drogę, by szybciej znaleźć się u swojej dziewczyny. Badanie na zwartość alkoholu w organizmie 38-letniego mieszkańca gminy Sosnowica wykazało blisko 1,5 promila.
Okazało się również, że posiada zakaz prowadzenia pojazdów. W najbliższym czasie 38-latek stanie przed sądem i odpowie, za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz złamanie orzeczonego zakazu sądowego.
Funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału SG tradycyjnie już uczcili pamięć poległych żołnierzy Wojska Polskiego oraz Korpusu Ochrony Pogranicza. W przeddzień uroczystości Wszystkich Świętych funkcjonariusze z Komendy NOSG odwiedzili groby poległych żołnierzy, znajdujące się na okolicznych nekropoliach oraz leśną mogiłę. W poczuciu patriotycznego obowiązku, jakim jest pamięć o bohaterskich żołnierzach formacji granicznych, funkcjonariusze uporządkowali miejsca ich spoczynku. Mundurowi uczcili poległych minutą ciszy i zapalili znicze.
Jako funkcjonariusze Straży Granicznej – spadkobiercy tradycji formacji granicznych II Rzeczypospolitej Polskiej, nie możemy zapominać o tych, którzy szczególnie zapisali się w naszej historii – oficerach i żołnierzach Korpusu Ochrony Pogranicza i Straży Granicznej II RP. Kultywowanie pamięci o polskich bohaterach na dobre wpisuje się zatem w działalność naszego Oddziału.
/ź/ nadbuzanski.strazgraniczna.pl
/ź/ nadbuzanski.strazgraniczna.pl, sw.gov.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Zakład Karny w Włodawie po raz kolejny wyszedł z inicjatywą uporządkowania Cmentarza Wojennego we Włodawie, realizując kolejną edycję programu „Miejsca Zapomniane”. Realizacja programu resocjalizacyjnego „Miejsca zapomniane” w Zakładzie Karnym we Włodawie trwa już od 2013 r., kiedy to w dziale penitencjarnym zrodził się pomysł opieki nad poprawieniem wizerunku pamiątek i miejsc historycznych, w szczególności cmentarzy. Przy ul. Lubelskiej we Włodawie spoczywają żołnierze z września 1939 roku oraz żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza, którzy polegli w bitwie pod Wytycznem.
Spoczywa tu 270 osób - 10 oficerów i podoficerów, 43 szeregowych, 3 członków ruchu oporu i 96 nieznanych żołnierzy. Realizacja programu „Miejsca zapomniane” sprzyja readaptacji społecznej osadzonych w zakresie kształtowania umiejętności społecznych i poznawczych oraz kształtuje postawy obywatelskie i patriotyczne. Działania wychowawców mają także pozytywny wpływ na osoby odbywające karę pozbawienia wolności. Osadzeni poprzez poznawanie lokalnej historii pogłębiają wartości patriotyczne, co w procesie resocjalizacji ma duże znaczenie. Skazani z włodawskiej jednostki poprzez zaangażowanie w sprawy lokalne są również pozytywnie odbierani wśród społeczności co zapobiega wykluczeniu społecznemu i kształtuje społecznie pożądane postawy w osadzonych.
Grupa osadzonych z Zakładu Karnego we Włodawie miała możliwość poznać nie tylko część historii wschodniego pogranicza i pogłębić patriotyczne wartości, ale także przyczynić się do bezinteresownej pomocy na rzecz miasta Włodawy oraz lokalnej społeczności. Sprzęt do realizacji zamierzenia dostarczyło Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej. W działaniach mających na celu poprawę wizerunku cmentarza uczestniczyła również jak co roku placówka Straży Granicznej we Włodawie. W dniu 6 kwietnia br. osadzeni w ramach programu odwiedzili włodawskie miejsca pamięci narodowej, pomniki. Takie zajęcia to prawdziwa lekcja historii dla uczestników programu.
[wp_ad_camp_4] Do tej pory dzięki ofiarności mieszkańców Włodawy i okolic, wsparciu Starostwa Powiatowego, Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i wielu sponsorów udało się wyremontować 16 obiektów. W 2020 roku renowacji zostały poddane dwa nagrobki Heleny i Stanisława Niewczaszyńskich.
(1 września) Tym razem tylko hymnem, krótką modlitwą, złożeniem kwiatów i zapaleniem zniczy upamiętniono we Włodawie rocznicę wybuchu II wojny światowej.
O godzinie 7.30 rano na Cmentarzu Wojennym we Włodawie zjawiło się dziewięć oficjalnych delegacji. Wśród obecnych byli m.in. starosta Andrzej Romańczuk, wicestarosta Tomasz Korzeniewski, burmistrz Wiesław Muszyński i wójt Dariusz Semeniuk. Obecna była również poseł Monika Pawłowska oraz wicewojewoda lubelski – Robert Gmitruczuk.
Uroczystości odbyły się w cieniu sytuacji epidemiologicznej, jaka panuje w Polsce. Liczba osób uczestniczących została bardzo ograniczona. Odśpiewano hymn państwowy, złożono wieńce i kwiaty pod Pomnikiem Ofiar Niemieckiej i Sowieckiej Napaści, odmówiono modlitwę za dusze poległych w obronie naszej ojczyzny.
W uroczystościach wzięli udział mi.: Poseł na sejm RP Monika Pawłowska, Wicewojewoda Lubelski Robert Gmitruczuk oraz przedstawiciele lokalnych formacji mundurowych i samorządu. Zakład Karny we Włodawie reprezentował: ppłk Jacek Sankowski - Dyrektor Zakładu Karnego we Włodawie.
Największa wojna światowa
II wojna światowa trwała 6 lat (1939-1945). Działania wojenne prowadzone były w całej Europie, wschodniej i południowej Azji, w północnej Afryce, na bliskim Wschodzie oraz na morzach. Jako początek uznaje się atak wojsk niemieckich w dniu 1 września 1939 r. na placówkę Westerplatte. W nocy z 8/9 maja 1945 r. dowództwo niemieckie podpisało akt bezwarunkowej kapitulacji, co oficjalnie kończyło działania wojenne w Europie.
Państwo polskie po klęsce wrześniowej znajdowało się pod okupacją i szczególnie mocno ucierpiało w wyniku prowadzonych działań wojennych. W II wojnie światowej brało udział 1,7 mld ludzi, w tym 110 mln żołnierzy z 61 państw. Według danych szacunkowych zginęło w niej ponad 60 mln istnień ludzkich.
tekst: por. Daniel Pręciuk, źródło historyczne:wikipedia
zdjęcia: por. Daniel Pręciuk
/ź/ sw.gov.pl
tv.wlodawa.net/IPNmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
(15 sierpnia) Samorządowcy włodawscy wraz ze strażakami – ochotnikami oddali cześć żołnierzom polskim, którzy polegli w sierpniu 1920 r. w walce z bolszewikami.
Starosta włodawski – Andrzej Romańczuk, wójt gminy Urszulin – Tomasz Antoniuk, Tomasz Korzeniewski – wicestarosta włodawski, Romuald Pryll – przewodniczący Rady Powiatu we Włodawie i Piotr Kamela – przewodniczący Rady Gminy w Urszulinie wraz ze strażakami – ochotnikami oddali cześć żołnierzom polskim, którzy polegli w sierpniu 1920 r. w walce z bolszewikami. Złożyli wiązanki kwiatów pod pomnikami w Andrzejowie i Wereszczynie (gmina Urszulin).
Mało kto wie, że Cud nad Wisła rozegrał się nie tylko na przedpolach Warszawy, ale i na ziemi włodawskiej. W powiecie włodawskim jest co najmniej kilka miejsc, gdzie są pochowani żołnierze polscy polegli podczas sierpniowej ofensywy znad Wieprza.
W Andrzejowie tuż przy drodze z Urszulina do Sawina jest pomnik z płytą z napisem – W mogile tej spoczywają: polski oficer i jego żołnierz polegli w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r. Panie Boże przyjmij ich do swojego Królestwa, Urszulin 2001 r.
Z kolei na zabytkowym cmentarzu w Wereszczynie jest zbiorowy grób z tablicą o następującej treści – Tu spoczywa ośmiu żołnierzy Wojska Polskiego. Polegli w obronie Ojczyzny dnia 15 sierpnia 1920 roku walcząc z bolszewikami w potyczce pod Andrzejowem. Cześć ich pamięci.
Na obu tych mogiłach kwiaty złożyli i zapalili symboliczne znicze włodawscy samorządowcy wraz ze strażakami ochotnikami z Urszulina. Historię Cudu nad Wisłą w powiecie włodawskim przybliżył obecnym na cmentarzu w Wereszczynie znany regionalista i pasjonat historii lokalnej – Adam Panasiuk, jednocześnie członek Zarządu Powiatu we Włodawie.
– Mogiła w Wereszczynie jest o tyle wyjątkowa, że powstała już w 1921 r., a jej jedynym elementem pochodzącym sprzed stu lat jest symboliczny krzyż zrobiony z łusek znalezionych na miejscu bitwy pod Andrzejowem - mówił A. Panasiuk.
/ź/ powiatwlodawski.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej