Dziś po godz. 2 w nocy dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie z WCPR, że w jednym z garaży osiedlowych we Włodawie w samochodzie zostali znalezieni dwaj młodzi mężczyźni, którzy nie dawali oznak życia. Na miejsce zostali skierowani policjanci a także strażacy. Załoga przybyłej na miejsce karetki pogotowia podjęła reanimację mężczyzn.
Niestety nie udało się uratować ich życia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 27 i 29 latek przebywali w zaparkowanym w garażu samochodzie, w którym odpalony był silnik. Decyzją prokuratora ciała mężczyzn zostały zabezpieczone celem badań sekcyjnych, które wyjaśnią przyczyny zgonu. Niewykluczone, że mogło dojść do zaczadzenia. Okoliczności i przyczyny tego zdarzenia wyjaśni prowadzone śledztwo.
W dniach 13 i 14 lutego 2025 roku Komenda Główna Policji zarządziła ogólnopolską akcję, której celem było zlokalizowanie i zatrzymanie osób poszukiwanych na podstawie listów gończych i nakazów doprowadzenia wydanych przez polskie sądy i prokuratury. W czynnościach udział wzięło 26 tysięcy funkcjonariuszy Policji. W wyniku dwudniowych intensywnych działań na Lubelszczyźnie zatrzymano 66 osób poszukiwanych. Wśród nich są podejrzani lub oskarżeni o popełnienie przestępstw, ale również skazani na kary pozbawienia wolności.
Po zatrzymaniach trafili do Aresztów Śledczych lub Zakładów Karnych, gdzie spędzą najbliższe miesiące lub lata. W ramach działań zatrzymano nie tylko obywateli Polski, ale również 10 innych narodowości. Wśród obywateli RP znalazło się 56 osób, które ukrywały się przed organami ścigania. Działania prowadzone były w ścisłej koordynacji z Komendą Główną Straży Granicznej, której jednostki terenowe były bezpośrednio włączone w to przedsięwzięcie. Jednym z celów akcji było bowiem sprawdzenie legalności pobytu cudzoziemców na terenie naszego kraju. Wynikiem tego elementu akcji było sporządzenie 11 wniosków o wydalenie cudzoziemców nielegalnie przebywających w Polsce.
Przygotowanie akcji zajęło policjantom kilka tygodni. W tym czasie, przy pełnej współpracy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości wykonywane były czynności służbowe zmierzające do wyselekcjonowania wśród wszystkich osób poszukiwanych widniejących w policyjnych bazach, tych, którzy przebywają na terytorium Polski. Skrupulatne czynności przy użyciu najnowszych technologii oraz pełne zaangażowanie funkcjonariuszy pozwoliły na wytypowanie miejsc zamieszkania wielu osób poszukiwanych. Oprócz tego sprawdzeniom podlegały miejsca grupowania się obcokrajowców, gdzie w trakcie legitymowań natrafiono na osoby poszukiwane listami gończymi, nakazami doprowadzenia czy zarządzeniami o ustalenie miejsca pobytu.
List gończy to najwyższa forma poszukiwań, która wydawana jest wtedy gdy wszystkie inne okazały się nieskuteczne. Wydawany jest przez sąd lub prokuraturę w stosunku do osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa lub osób zbiegłych samowolnie z aresztu lub więzienia oraz tych, którzy nie stawili się na odbycie kary pozbawienia wolności po uprawomocnieniu się wyroku skazującego lub nie powrócili do więzienia po upływie przepustki lub przerwy w odbyciu kary pozbawienia wolności, celem przymusowego doprowadzenia do zakładu karnego. Nakaz doprowadzenia dotyczy osób skazanych, które nie stawiły się do zakładu karnego, celem odbycia zasądzonej kary pozbawienia wolności. Zaś zarządzenia sądu lub prokuratora w celu ustalenia miejsca pobytu ukierunkowane są na ustalenie miejsca pobytu osób, których obecność jest niezbędna do dalszych czynności procesowych.
W 2024 roku działania Policji doprowadziły do zakończenia poszukiwań listem gończym wobec 25 207 osób, zrealizowania 72 692 nakazów doprowadzenia oraz 85 017 poszukiwań prowadzonych na podstawie zarządzeń o ustalenie miejsca pobytu. Ścisła współpraca komórek i jednostek organizacyjnych Policji, wykorzystanie najnowszych technologii oraz zaawansowanych metod pracy operacyjnej pozwala na skuteczne lokalizowanie ukrywających się przestępców.
Ta akcja to początek cyklicznych działań służb, których celem nadrzędnym jest dbałość o bezpieczeństwo publiczne w naszym kraju. Żaden przestępca nie może czuć się w Polsce nieuchwytny. Cudzoziemcy przybywający do RP i chcący prowadzić tu działalność przestępczą, a w szczególności w formie zorganizowanych grup przestępczych, będą pod czujnym okiem polskich służb.
Stop oszustom – nie dajmy się oszukać w sieci! – to hasło debaty społecznej, która miała miejsce w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego we Włodawie. Zainteresowanie tematem przekroczyło oczekiwania organizatorów – sala włodawskiego starostwa nie mogła wszystkich chętnych pomieścić. Organizatorem spotkania była włodawska Komenda Policji, a o sposobach oszukiwania w cyberprzestrzeni mówili specjaliści z tej jednostki.
Choć debata skierowana była przede wszystkim do osób starszych, to jednak do starostwa przyszło dużo młodzieży. Każdy bowiem może być oszukany. O groźbach czyhających na mieszkańców mówili także komendant kom. Grzegorz Kuter, starosta Mariusz Zańko i Powiatowy Rzecznik Konsumentów – Małgorzata Dejneka. Debaty społeczne ujęte w cykl spotkań „Porozmawiajmy o bezpieczeństwie – możesz mieć na nie wpływ” są istotną formą działalności profilaktycznej Policji zapewniające możliwość bezpośredniej wymiany informacji ze społeczeństwem na temat skutecznego działania na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców.
/ź/ powiatwlodawski.pl
Komentarz redakcji: Mamy na dzieją, że starosta zrobił obszerne notatki w temacie oszustw w siec i jego wiedza na ten temat zacznie się poszerzyła. I najważniejsze, czy na tym spotkaniu padło pytanie, które wielu nurtuje, nie od dziś - Czy obietnice wyborcze złożone publicznie w internecie i nie dotrzymane tej obietnicy w toteż forma oszust? Albo czy populistyczne nakłanianie do przyjmowania nie zbadanych środków medycznych to też cyberoszustwo?
Czy wiecie państwo, że we Włodawie mamy swoją własną gwiazdę zarządzania? Nie, nie wiecie? Tu już wiecie. Tytuł ten zdobyła Pani Elżbieta Korszla dyrektor SPZOZ Włodawa, która w konkursie HIPOKRATES 2024 uzyskała 3 miejsce w kategorii Menedżera Placówki Medycznej Roku!
? Gratulujemy ? wyniku‼️
Choć na podium pani dyrektor SPZOZ Włodawa był tuż za SPZOZ Świdnik i SPZOZ Radzyń Podlaski, to i tak jest to ogromny sukces. No, chyba że liczymy od końca... "Bo jak się obróci tabelę to kto będzie na czele?" Ale nie osądzajmy, bo jak mówią: "ważne, że się kręci" – choć w przypadku włodawskiego szpitala kręci się raczej jak Titanic po spotkaniu z górą lodową.
Bo cóż, plotki głoszą, że aby dostać się na galę, trzeba było "zapłacić wpisowe". No cóż, w końcu orły nie żywią się przecież powietrzem? Ale spokojnie – jak widać, nasz szpital ma szczęście do wybitnych menedżerów, którzy potrafią pisać projekty. Projekty, które na papierze wyglądają jak arcydzieła, ale w rzeczywistości... cóż, pozostają na papierze. Tymczasem włodawski szpital dryfuje jak Titanic, a na pokładzie gra muzyka. I choć w tle słychać już trzask pękającego kadłuba, to nasi zarządzający trzymają fason. Bo przecież najważniejsze, żeby muzyka grała.
Może w tym szaleństwie jest metoda? Może plebiscyt „HIPOKRATES” to bardziej nagroda za zdolność utrzymania dobrego nastroju w trudnych czasach niż za konkretne osiągnięcia? Przynajmniej dobrze wygląda w CV. Tak czy inaczej, niech żyje nasza menedżerska gwiazda, Pani Elżbieta! Dzięki niej możemy patrzeć na lokalny Titanic z perspektywy pierwszej klasy. W końcu, kto by się martwił o szpital, skoro mamy tyle statuetek! A już za chwilę będziemy mieli kolejne, ponieważ starosta Mariusz Zańko ma zamiar uhonorować co roku AUTOBUS zasłużonych dla powiatu.
^p^
/ź/ kurierlubelski.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Na polsko-niemieckim drogowym przejściu granicznym Zgorzelec - Görlitz odbyła się kilka dni temu ekstradycja zatrzymanych za granicą przestępców poszukiwanych przez polskie organy ścigania za poważne przestępstwa dokonane w naszym kraju. Jednym z zatrzymanych poszukiwanych jest 42-letni mieszkaniec Włodawy. To groźny przestępca, który posiada bardzo bogate dossier kryminalne, sięgające nawet 20 lat wstecz. Mężczyzna dopuścił się napadu na pracownika kantoru w powiecie bialskim. Razem z innymi osobami powalił mężczyznę na ziemię, kopal bił i dusił, a następnie zabrał gotówkę w polskiej i obcej walucie. Straty oszacowano na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Był również sprawcą napadu na pracowników hurtowni wędlin, do którego doszło w 2005 roku w Lublinie.
Razem z innymi sprawcami przy pomocy metalowej rurki powalił pokrzywdzonych na ziemię doprowadzając do stanu bezbronności. Łupem bandytów padła gotówka w kwocie ponad 100 tysięcy złotych. Na swoim koncie ma również kradzież z włamaniem do pojazdu, włamanie do baru i kradzież pieniędzy z automatów do gier, posiadanie broni palnej i amunicji bez zezwolenia, posiadanie znacznej ilości narkotyków oraz ich przemyt. W ostatnich latach 42-latek na terenie powiatu włodawskiego kierował i brał udział w zorganizowanej grupie przestępczej popełniającej przestępstwa akcyzowe związane z nielegalną produkcją i sprzedażą papierosów. Wskutek przestępczej działalności naraził Skarb Państwa na straty sięgające blisko 800 tysięcy złotych.
Za 42-latkiem wydany został list gończy oraz Europejski Nakaz Aresztowania. Do odsiadki ma zasądzoną karę w wymiarze 8 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Policjanci z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP w Lublinie, którzy w 2024 r. przejęli do prowadzenia tę sprawę, już pod koniec roku namierzyli przestępcę na terenie Niemiec. Dzięki sieci ENFAST doszło do zatrzymania 42-latka.
Heraldyka – dla jednych pasjonująca nauka o symbolach, dla innych nieco staroświecki temat z pogranicza historii i sztuki. A jednak okazuje się, że błędy w tej dziedzinie mogą wywołać niezły ferment. Dowód? Spójrzmy na herby gminy miejskiej Włodawa oraz powiatu włodawskiego. Czy heraldyka kiedykolwiek była tak kontrowersyjna? Raczej nie, ale w przypadku Włodawy mamy do czynienia z prawdziwą farsą!
Zbroja rycerza na zielonej trawce?
Obecny herb miasta Włodawa przypomina nieco zbyt kreatywną wariację na temat średniowiecznej symboliki. Zamiast tradycyjnej czerwonej tarczy, mamy zielone tło – jakby rycerz postanowił przenieść się na piknik. Problem w tym, że dawniej herb Włodawy wyglądał zupełnie inaczej. Przed wojną był to rycerz w srebrnej zbroi na tle czerwonej tarczy, co zresztą potwierdzają dokumenty historyczne. W latach 70. XX wieku, w wyniku nie do końca jasnych decyzji, dodano zielone tło – i tak zostało. Podobno autorem tej zmiany był lokalny regionalista z Chełma. Czy było to celowe działanie? Trudno powiedzieć, ale jedno jest pewne – z punktu widzenia heraldyki efekt jest, delikatnie mówiąc, niefortunny. Jak zauważa jeden z ekspertów cytowanych w publikacjach dotyczących heraldyki miejskiej, "zielone tło w herbie miejskim to raczej rzadkość".
Jeśli myślicie, że tylko herb miasta jest problematyczny, to poczekajcie, aż usłyszycie o herbie powiatu włodawskiego. W 2002 roku, gdy projekt ten trafił do oceny Komisji Heraldycznej, odpowiedź była krótka: "Czy wy żartujecie?" Okej, może nie dosłownie, ale krytyka była druzgocąca.
Główne zarzuty:
Brak historycznych odniesień – pieczęć z 1785 roku została całkowicie pominięta. To tak, jakby ktoś chciał zapomnieć, że historia istnieje. Symbolika z przypadku – krzyż patriarszy? Czemu nie, ale co ma do Włodawy? Nic. Rodzina Sanguszków, z którą krzyż się kojarzy, nie miała aż tak dużego wpływu na ten region. Znacznie ważniejsi byli Zamoyscy, ale ich już w herbie nie uświadczymy. Podział tarczy jak na lekcji geometrii – dwie pobocznice, trzy kopie – wygląda efektownie, ale sensu brak. Komisja Heraldyczna w swojej opinii wskazała, że takie rozwiązania są "heraldycznie nieuzasadnione" i zasugerowała powrót do historycznych wzorców. Zainteresowani mogą znaleźć szczegółowe informacje w dokumentacji Komisji Heraldycznej oraz w materiałach dostępnych w archiwach regionalnych.
Flaga, czyli dwa pasy i trochę chaosu
Flaga powiatu włodawskiego również zasłużyła na kilka gorzkich słów. Składa się z dwóch pionowych pasów – żółtego i zielonego, a w środku dumnie prezentuje się wspomniany herb. Problem? Kolory i układ kompletnie nie pasują do historycznej symboliki regionu. Według specjalistów z dziedziny heraldyki, "flaga powinna nawiązywać do herbu, ale również zachowywać spójność z tradycją regionalną".
Heraldycy radzą: zmieńcie to, póki czas
Komisja Heraldyczna zasugerowała poważne zmiany, w tym stworzenie nowego projektu herbu. Zalecenia były jasne:
Opracować symbolikę nawiązującą do historii miasta i regionu.
Wykorzystać dawny herb miasta jako inspirację.
Unikać zbędnych komplikacji, takich jak dziwaczne podziały tarczy.
Warto wspomnieć, że podobne problemy miały miejsce w innych miastach w Polsce. Na przykład w 2015 roku w jednym z miast na Pomorzu dokonano całkowitej rewizji symboli miejskich po krytycznych uwagach Komisji Heraldycznej. Może więc warto, aby Włodawa poszła ich śladem?
Herb na nowo – co możemy zyskać?
Zmiana herbu i flagi to nie tylko kwestia estetyki czy zgodności z zasadami heraldyki. To także szansa na budowanie lokalnej tożsamości w oparciu o prawdziwą historię i tradycję. Jak zauważa jeden z historyków związanych z badaniami nad symboliką miejską, "odpowiednio zaprojektowany herb może stać się ważnym elementem promocji regionu". Warto też dodać, że proces zmiany symboli miejskich nie jest niczym nowym. W wielu krajach Europy rewizja starych herbów była częścią szerszych działań na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego. Dlaczego więc Włodawa miałaby być wyjątkiem?
Podsumowanie: lekcja na przyszłość
Historia herbów Włodawy i powiatu włodawskiego to przykład, jak nieznajomość heraldyki może wpędzić w tarapaty – choćby poprzez stworzenie symboli, które zamiast dumy wywołują zdumienie i uśmiechy politowania. Przykładem takich 'tarapatów' jest przypadek herbu z dodanym zielonym tłem, który według publikacji z Poznania został skrytykowany jako heraldyczny absurd i powód do kolejnych nieporozumień historycznych. Chociaż wydaje się, że to tylko symbolika, odpowiednie herby są ważnym elementem tożsamości lokalnej. Warto więc zadbać, by były one zgodne z tradycją i zasadami sztuki heraldycznej – ku chwale miasta i powiatu, a nie ku uciesze krytyków.
Bo wiecie, nikt nie chce, żeby jego herb wyglądał jak żart, prawda? Jak to celnie podsumował jeden z heraldyków: "Herb to nie miejsce na dowcipy, ale na historię i dumę".
W piątek 3 stycznia 2024 roku, w Komendzie Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej odbyło się ślubowanie 50 nowo przyjętych funkcjonariuszy SG. Zbiórka odbyła się w asyście pocztu sztandarowego oraz obecności kadry kierowniczej NOSG.
Rotę ślubowania odczytał Komendant Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej gen. bryg. SG Jacek Szcząchor. W dalszej części uroczystości, błogosławieństwa nowym funkcjonariuszom udzielił kapelan katolicki NOSG ks. ppłk SG Wiesław Kondraciuk. Nowo przyjęci funkcjonariusze SG, najbliższy czas spędzą w ośrodku szkoleniowym Straży Granicznej, by wiosną powrócić do służby w ochronie granicy państwowej.
Wydarzeniu towarzyszyło również, pożegnanie funkcjonariusza SG odchodzącego ze służby: ppłk. SG Piotra Stupki - Komendanta Placówki SG w Sławatyczach. Komendant NOSG dziękując za bardzo dobrą współpracę, życzył żegnającemu się ze służbą funkcjonariuszowi, wszelkiej pomyślności i zdrowia na czas dalszej aktywności cywilnej.
Dzisiaj rano przed godziną 6:00 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o dachowaniu pojazdu w Kołaczach. Na miejscu policjanci ustalili, że kierujący samochodem Lublin 25-latek z gminy Urszulin na prostym odcinku drogi wpadł w poślizg w wyniku czego pojazd wjechał do rowu.
Po godzinie 7:00 otrzymaliśmy kolejne zgłoszenie o zdarzeniu drogowym. Tym razem w miejscowości Jamniki kierująca pojazdem uderzyła w drzewo. Na miejscu policjanci ustalili, że kierująca Fordem na łuku jezdni wpadła w poślizg co skutkowało, że pojazd wjechał do rowu i uderzył w drzewo. Obydwa zdarzenia spowodowane były niedostosowaniem prędkości do warunków panujących na drodze.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej