Podczas festiwalu prezentowano szeroko rozumianą kulturę pogranicza – zarówno folklor jak i tradycje zaklęte w kulinariach i życiu codziennym. Wystąpiły zespoły z Górki Połonki na Ukrainie i zespoły z Brześcia na Białorusi. Mogliśmy podziwiać także występ zespołu Tańca Ludowego „Włodawiacy” z Młodzieżowego Domu Kultury we Włodawie. Na festiwalu nie mogło zabraknąć Zespołu śpiewaczego „Orchowianki” z Orchówka.
Koncert wieczorny rozpoczął występ Dominiki Czarnej, następnie wystąpił zespół Blue Angels i zespół Simon. Uczestnicy Festiwalu mogli odwiedzić stoiska wystawców z rękodziełem oraz skosztować potraw przygotowanych przez Koła Gospodyń Wiejskich, które stworzyły swoje potrawy z produktów regionalnych, ekologicznych. Dla dzieci przygotowana była bezpłatna strefa atrakcji. Ogromną popularnością cieszyły się warsztaty z wyplatania wianków, plecionych z polnych kwiatów i łąkowych roślin oraz z ziół.
Zostały także rozstrzygnięte dwa konkursy: „Najładniejsza posesja w Orchówku” I miejsce – Państwo Elżbieta i Krzysztof Kratiuk II miejsce – Pani Barbara Garach III miejce – Pani Anna Głogowska i „Lato w słoiku” I miejsce – Pani Katarzyna Romańczuk – Horbaczewska za „antonówkę z truskawką i czekoladową miętą” II miejsce – Pani Barbara Wysocka za „rodzinny rarytas” III miejsce – Pani Agnieszka Paszkiewicz za „ketchup z cukinii” Wyróżnienie – Pani Paulina Perek za „ogrodowe szaleństwo”
Do tragicznego pożaru doszło wczoraj nad ranem w m. Wola Uhruska. Pożar miał miejsce w budynku gospodarczym, w którym mieszkała 83-letnia kobieta z uwagi na trwający remont domu. Niestety, załoga karetki pogotowia, która przyjechała na miejsce stwierdziła zgon kobiety.
W niedzielę przed godz. 6:00 jedna z mieszkanek Woli Uhruskiej zauważyła wydobywający się dym z pomieszczenia gospodarczego jednej z posesji w miejscowości Wola Uhruska. Niezwłocznie zaalarmowała rodzinę mieszkającej w pomieszczeniu 83-letniej kobiety.
Kobieta została wyniesiona przez okno z płonącego budynku. Niestety, załoga karetki pogotowia, która przyjechała na miejsce i udzielała pomocy medycznej stwierdziła zgon kobiety. Straż pożarna po akcji gaśniczej wstępnie ustaliła, iż przyczyną powstałego pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. Policjanci z Posterunku Policji w Woli Uhruskiej ustalają szczegółowe okoliczności powstałego pożaru.
Dnia 12.08.2019 o godzinie 9:41 zostaliśmy zadysponowani do uwolnienia jałówki, która wpadła do piwnicy budynku obory na terenie gospodarstwa rolnego w miejscowości Krzywowólka. Po dojechaniu na miejsce zdarzenia zastaliśmy zwierzę, które w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności wpadło przez niewielki otwór w stropie.
Ze względu na dosyć duża różnicę poziomów, niewielki właz w kłopotliwej lokalizacji oraz ciężar jałówki, wszelkie próby wydobycia zwierzęcia były bezskuteczne. Zamierzony efekt przyniosło dopiero wykorzystanie sprzętu ratownictwa wysokościowego (podziękowania dla OSP Krzywowólka) i nieznaczne powiększenie otworu.
Do groźnego wypadku doszło w minioną środę w miejscowości Żuków. Na łuku jezdni 31-letni mieszkaniec pow. bialskiego kierując volkswagenem zjechał na przeciwległy pas ruchu, w wyniku czego doprowadził do czołowego zderzenia z kierującym volvo. Jeden z pasażerów tego auta trafił do szpitala.
W środę dyżurny włodawskiej komendy został poinformowany o zdarzeniu drogowym w miejsocowści Żuków. Policjanci na miejscu ustalili, że 31-letni mieszkaniec pow. bialkskiego kierując pojazdem marki Volkswagen w kierunku Krasówki na łuku jezdni zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w jadące z naprzeciwnej strony volvo. Pojazdem tym kierował 51-letni mężczyzna. Jeden z dwóch podróżujątych tym autem pasażerów doznał ciężkich obrażeń i został przetransportowany przez LPR do lubelskiego szpitala.
Jak się okazało, 31-latek z volkswagena był nietrzeźwy. Po zbadaniu okazało się, że kierował pojazdem mając blisko 2,5 promila. Pozostał w szpitalu na obserwacji. Drugi z kierujących był trzeźwy. Pojazdy odholowano na parking strzeżony we Włodawie. Policjanci wyjaśniają szczegółowe okoliczności tego wypadku.
Kto też nie pozował, kto szpadla nie trzymał, rzec można - byli wszyscy! Sadzili jak umieli, byli i tacy którzy swym imieniem dęby niepodległości w przypływie euforii znaczyli.
Fakt jest taki, że przeważająca większość włodawskich dębów niepodległości uschła, jest kilka które jeszcze żyją i można je policzyć na palcach jednej ręki.
Ktoś nimi jeszcze się opiekuje, a inne co widać na zdjęciach - uschnięte sterczą samotnie, pozostawione same sobie, dając świadectwo praktycznej opieki nad zielenią miejską we Włodawa. Do zdjęcia pierwsi, do pielęgnacji ostatni.
I nawet przyszły dąb Łucja też już usechł, a szkoda bo być może przerósł by sławą i rozmiarem inne polskie dęby, kto wie.
Za nami kolejny piękny i upalny weekend wakacyjny. Sprzyjająca pogoda i wolny czas sprawiają, że chętnie odpoczywamy nad wodą. Woda to jednak nie tylko relaks i odpoczynek ale także szereg zagrożeń.
W niedzielę po południu patrol wodny zwrócił uwagę na wywróconą dużą łódź, która mimo niewielkiego wiatru przewróciła się do Jeziora Białego w Okunince. W rejonie łodzi znajdowało się dwóch mężczyzn oraz różne przedmioty, które wypadły z łodzi.
Mężczyźni nie byli w stanie postawić łodzi i dostać się na jej pokład. W miejscu zdarzenia głębokość jeziora wynosiła blisko 20 metrów. Pomocy udzielił im pełniący służbę na wodzie sierż.szt. Sylwester Kosiło, który zabrał 63 i 38 latka na ląd. Obaj mężczyźni byli trzeźwi i żaden z nich nie doznał żadnych obrażeń ciała. Policjanci apelują o szczególną uwagę i rozsądek przy korzystaniu z wody.
Do włodawskiego ratusza wpłynęło pismo w sprawie przyznanego dofinansowania na realizację projektu „Włodawski Trakt Turystyczny – Promenada Nadbużańska”. Oznacza to koniec wielomiesięcznej batalii z Urzędem Marszałkowskim w Lublinie.
Zgodnie z zapowiedzią miasto wykorzystało pełną drogę odwoławczą. Sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który przyznał rację samorządowi Włodawy i nakazał zarządowi województwa ponowne rozpatrzenie projektu. Z pisma, które w minionym tygodniu wpłynęło do włodawskiego ratusza wynika, że podczas ponownej oceny projekt otrzymał aż 98 punktów na 100 możliwych i uzyskał dofinansowanie.
– Bardzo dziękuję Panu Sekretarzowi za skuteczną walkę o nasz projekt. Determinacja i upór przyniosły szczęśliwy finał sprawy. Teraz przed nami dalsza praca. Prawdopodobnie jeszcze tej jesieni podpiszemy umowę i wiosną rozpoczniemy budowę – mówi burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński.
St. sierż. Anna Brandt udzieliła pomocy przedmedycznej 49-latkowi, który klęczał na chodniku i trzymał się ręką ogrodzenia. Okazało się, że mężczyzna dostał silnego ataku padaczki. Szybka i profesjonalna reakcja policjantki zapewniła pomoc i wsparcie potrzebującemu oraz dała dowód na to, że wśród wielu innych zadań przede wszystkim jesteśmy po to, aby służyć społeczeństwu.
Zadaniem dzielnicowych jest służenie społeczeństwu i pomaganie w najróżniejszych sytuacjach. Dowodem na to jest wczorajsza interwencja. Tuż po godz. 10:30 podczas codziennego obchodu miejscowości Hanna dzielnicowa st. sierż. Anna Brandt zobaczyła klęczącego mężczyznę, który trzymał się ogrodzenia jednej z posesji. Funkcjonariuszka zatrzymała radiowóz i podeszła do mężczyzny. 49-latek nie odpowiadał na zadawane pytania, po czym nagle przewrócił się na ziemię i dostał silnego ataku padaczki.
Funkcjonariuszka udzieliła mu pierwszej pomocy przedmedycznej oraz poinformowała pogotowie ratunkowe. Do czasu przyjazdu karetki utrzymywała z nim stały kontakt, a następnie przekazała służbie medycznej, która przetransportowała mężczyznę do szpitala.
St. sierż. Anna Brandt jest dzielnicową od 2014 roku. Sama jako niezwykle skromna osoba uważa, że "nic wielkiego nie zrobiłam, to była interwencja jakich wiele", dając tym samym dowód swojej bezinteresowności i wypełnianiu roty przysięgi policyjnej, której częścią jest służba społeczeństwu.
Zdrowe miasto to miasto dobrze zaplanowane - zwracają uwagę specjaliści z Colliers International. Duża ilość zieleni, w tym na dachach budynków, zwarta tkanka miejska zaprojektowana jako naturalna siłownia oraz proekologiczny transport decydują o zdrowiu mieszkańców, nie tylko w fizycznym, ale i psychicznym oraz społecznym aspekcie.
W miastach mieszka obecnie ponad połowa ludzkości, a według szacunków ONZ w 2050 roku wskaźnik ten wzrośnie do 3/4. Biorąc pod uwagę dane demograficzne oraz zmiany klimatyczne niezwykle dużego znaczenia nabiera takie kształtowanie przestrzeni, aby pozytywnie wpływała ona na nasze zdrowie. Wymaga to skrupulatnie przygotowywanej strategii, mającej na celu poprawę warunków życia mieszkańców i obejmującej działania m.in. na rzecz ekologii, edukacji, profilaktyki oraz odpowiedzialnego planowania przestrzennego.
Jednym z najprostszych przepisów na zdrowe miasto jest duża ilość zieleni. Jak dowodzą badania, przebywanie wśród zieleni poprawia nastrój i redukuje stres. Dr inż. Marzena Suchocka z Katedry Architektury Krajobrazu SGGW zwraca uwagę, że ludzie nie zdają sobie sprawy z faktu, że dorosłe drzewo w pobliżu miejsca zamieszkania to nie tylko walor estetyczny, ale przede wszystkim inwestycja we własne zdrowie psychiczne i fizyczne, ochrona przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi, takimi jak upał, deszcz czy wichury, a także realna oszczędność w kosztach energii.
W Europie Zachodniej już od lat 60. oblicza się korzyści z obecności drzew w miejskich ekosystemach oraz wartość odtworzeniową drzewa. Np. w Berlinie władze miejskie prowadzą długofalową strategię zarządzania w tym zakresie; każde drzewo ma tam swoją kartę ewidencyjną, w której notuje się informacje o jego stanie i historii, m.in. o dacie posadzenia czy przebytych chorobach. W ub.r. władze Mediolanu ogłosiły plan posadzenia 3 milionów drzew. Paryż postawił na rośliny na budynkach – w planach jest zazielenienie około 100 ha dachów i ścian do końca przyszłego roku. Jedna trzecia tej powierzchni ma być przeznaczona pod miejskie uprawy warzyw i owoców. W Lyonie powstaje pierwszy park antyalergiczny - Parc Zénith. Samorządy nie zawsze są w stanie udźwignąć tak ambitne plany, dlatego władze Nowego Jorku do współpracy przy swoim programie MilionTreesNYC zaangażowały również mieszkańców, organizacje pozarządowe i prywatnych inwestorów.
Andrzej Gutowski, dyrektor ds. certyfikacji zielonych budynków w Colliers International, zwraca uwagę, że zdrowe i zielone miasto wbrew pozorom nie oznacza miasta luźno zabudowanego. Jest wręcz przeciwnie; im bardziej zwarta tkanka miejska, tym lepszy dostęp do rozmaitych udogodnień, transportu publicznego, ścieżek rowerowych, przestrzeni publicznych czy opieki medycznej. Zwarta zabudowa pozwala na ograniczenie ingerencji w tereny czynne ekologicznie, powstrzymując powierzchniowe rozrastanie się miast. Wyrównywanie szans różnych grup społecznych polega na zapewnieniu możliwości korzystania z podstawowych usług w obrębie każdego osiedla czy dzielnicy – ich niedobór może pogłębiać procesy wykluczenia społecznego.
Istnienie w granicach ośrodków miejskich rozległych, niezagospodarowanych terenów o niskim zagęszczeniu zabudowy może mieć poważne konsekwencje ekonomiczne, środowiskowe i społeczne. Rozproszona zabudowa wydłuża czas spędzany w środkach komunikacji, skłania do częstych podróży samochodem i zwiększa prawdopodobieństwo, że mieszkańcy zrezygnują z części aktywności związanych z potrzebą dłuższego dojazdu.
Według Doroty Wysokińskej-Kuzdry, przewodniczącej polskiego oddziału Urban Land Institute, coraz częściej przestrzeń miejska jest celowo projektowana w taki sposób, aby funkcjonowała jak naturalna siłownia i motywowała nas do regularnego poruszania się. W tym celu rozmieszcza się różne funkcje w niewielkich odległościach, które można przejść pieszo w 10-15 minut bez konieczności angażowania samochodu czy nawet komunikacji miejskiej. Przykładowo Melbourne postawiło sobie za cel to, aby zapewnić wszystkim swoim mieszkańcom dostęp do miejsc pracy, szkół i opieki zdrowotnej w odległości nie większej niż 20 minut od domu – mierzonej jako czas, w którym dojdziemy pieszo, na rowerze lub komunikacją miejską.
Lokalne władze starają się również o poprawę estetyki krajobrazu miejskiego, tak aby zachęcał do spacerów czy podróży rowerem. Przykładem może być metamorfoza ulicy Świętokrzyskiej w Warszawie po ukończeniu budowy centralnego odcinka II linii metra. Usunięcie samochodów z chodników, zwiększenie przestrzeni dla pieszych i rowerzystów kosztem jezdni oraz posadzenie szpalerów drzew sprawiły, że ta ponura śródmiejska arteria stała się chętnie uczęszczanym traktem spacerowym.
Nie sposób mówić o budowaniu zdrowego miasta bez mądrego planowania transportu - podkreslają specjaliści z Colliers. Jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla ludzkiego zdrowia w XXI wieku – smog – w dużych miastach generowany jest w znacznej mierze przez samochody. Jednym z najbardziej wyrazistych przykładów proekologicznej polityki miejskiej jest Paryż. Tamtejsza mer w walce o czystsze powietrze wprowadziła zakaz wjazdu do miasta aut z silnikiem diesla wyprodukowanych przed 2005 rokiem oraz wszystkich aut, które zjechały z taśmy produkcyjnej przed rokiem 1997. Do 2030 roku ma on objąć wszystkie samochody z silnikami spalinowymi. W parze z ograniczeniami ruchu idą też zmiany przestrzenne – liczne ulice w centrum francuskiej stolicy zostały zamienione w plaże i miejsca sportowo-rekreacyjne, mające zachęcać mieszkańców do aktywnego spędzania czasu i sprzyjać kształtowaniu zdrowych nawyków.
Colliers International to globalna firma oferująca usługi na rynku nieruchomości oraz zarządzanie inwestycyjne. Posiada biura w 68 krajach; w Polsce - w sześciu największych miastach.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej