Miasto Włodawa przygotowuje się na ważną inwestycję – budowę nowego dworca autobusowego, który ma być integralną częścią komunikacji gminno-miejskiej. Dotychczasowy plan zakłada lokalizację dworca na działce po starym tartaku, w pobliżu nowej Biedronki.
Jednak mieszkańcy oraz lokalni inwestorzy zwracają uwagę na znaczną odległość, tj. 1 km, od przyszłego dworca PKP Włodawa-Miasto, który według planów powstanie przy ulicy Lubelskiej, na wylocie z miasta w stronę Lublina. Będzie to końcowa stacja dla pociągów na trasie odnowionej linii Włodawa-Chełm. W kontekście przywrócenia regularnych połączeń kolejowych, obecna lokalizacja dworca autobusowego na działce po tartaku może nie zapewnić pasażerom odpowiedniej wygody przy przesiadkach. Pasażerowie podróżujący do miejscowości takich jak Hanna, Hańsk Urszulin, Wisznice czy Sławatycze musieliby pokonać ponad kilometr, aby zdążyć na przesiadkę.
Zamiast umiejscowienia nowego dworca autobusowego na działce po tartaku, proponujemy przeniesienie inwestycji na działkę z rezerwowym boiskiem i kortami tenisowymi przy ul. Lubelskiej. Ta lokalizacja, położona tuż obok planowanego dworca PKP, zapewniłaby bezpośrednią i wygodną przesiadkę między różnymi środkami transportu. Oddzielenie obu węzłów jedynie główną ulicą skraca dystans pieszy, co jest dużym atutem, szczególnie przy ograniczeniach czasowych.
Korzyści wynikające z nowej lokalizacji:
1. Integracja Transportu: Bliskość przyszłego dworca kolejowego ułatwi pasażerom przesiadki między pociągami a autobusami, co będzie szczególnie istotne dla osób niepełnosprawnych oraz podróżujących w kierunku Lublina, Chełma, a także Warszawy i Lizbony. 2. Optymalne Usytuowanie: Nowa lokalizacja przy skrzyżowaniu DK82 i DW812 to centralny punkt, zapewniający dogodny dostęp z różnych stron. 3. Wykorzystanie OZE: Teren dworca może pomieścić panele fotowoltaiczne, których energia mogłaby zasilać elektryczne autobusy, co wpisuje się w ekologiczne podejście miasta do transportu. 4. Bliskość Obiektów Użyteczności Publicznej: W pobliżu znajdują się centrum handlowe przy ul. Korolowskiej, a także Szkoła Podstawowa nr 3 oraz Przedszkole Miejskie nr 2. W pobliżu znajduje się również zakład karny, co nie jest bez znaczenia – wielu mieszkańców miasta odwiedza tam swoich bliskich. Burmistrz mógłby poprosić Zakład Karny we Włodawie o roczne statystyki odwiedzin, aby uzasadnić potrzebę dogodnego transportu w tej lokalizacji. 5. Rewitalizacja Terenu: Przeznaczenie działki na nowoczesny dworzec autobusowy przyczyni się do zmiany funkcji zdegradowanego terenu, przywracając mu atrakcyjność i zwiększając bezpieczeństwo pasażerów.
Wady i Sposoby Rozwiązania
1. Znaczna odległość od obecnych osiedli: Nowy dworzec byłby oddalony od obecnych osiedli mieszkalnych, jednak jest to lokalizacja perspektywiczna – położona blisko przyszłych osiedli, zgodnie z planem zagospodarowania miasta.
Nowy dworzec PKP oraz propozycja alternatywnej lokalizacji dla dworca autobusowego to strategiczne kroki na drodze do integracji publicznego transportu we Włodawie. Bliskość obu dworców we Włodawie zdecydowanie ułatwi przesiadki mieszkańcom i turystom, co bez wątpienia pozytywnie wpłynie na wizerunek oraz rozwój naszego miasta.
Warto patrzeć w przyszłość – gdy powstanie dworzec kolejowy PKP Włodawa-Miasto, nic nie stoi na przeszkodzie, aby starać się o połączenie kolejowe Włodawy z Milanowem koło Parczewa. Milanów, podobnie jak Parczew, leży na trasie kolejowej Lublin-Łuków, a Milanów ma być jedną z końcowych stacji tzw. "szprych" CPK (Centralnego Portu Komunikacyjnego). Wydaje się, że takie połączenie mogłoby zostać szybciej zrealizowane niż obiecany w kampaniach most na Bugu.
(28 października) Uczniowie i nauczyciele I Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki we Włodawie obchodzili swoje święto – Dzień Patrona Szkoły. Tym razem był wyjątkowy, bo tego dnia odsłonięto na budynku szkoły piękny mural – z okazji 230. rocznicy insurekcji kościuszkowskiej.
Uroczystość połączona była ze ślubowaniem uczniów klas pierwszych. Szkoła od lat 70. XX wieku nosi imię Tadeusza Kościuszki. Uroczystości rozpoczęły się okolicznościową mszą św. w kościele pw. św. Ludwika we Włodawie. Następnie delegacja szkoły złożyła wiązanki kwiatów pod pomnikiem T. Kościuszki na placu przed Włodawskim Domem Kultury. Wiązankę kwiatów złożono również na grobie pierwszego – przedwojennego jeszcze dyrektora gimnazjum i liceum – Franciszka Cicheckiego oraz innych nauczycieli. Część oficjalna połączona z częścią artystyczną miała miejsce w sali Włodawskiego Domu Kultury. Tam też najlepsi nauczyciele odebrali z rąk starosty Mariusza Zańko i dyrektora Arleny Krawczuk nagrody i wyróżnienia.
Goście, w tym starosta M. Zańko, składając życzenia na ręce dyrektor I LO A. Krawczuk, mówili przede wszystkim o tradycji i znaczeniu edukacji w wychowaniu młodzieży oraz zasługach tej najstarszej włodawskiej szkoły średniej w powiecie włodawskim.
Osobnym akcentem poniedziałkowych uroczystości było odsłonięcie nowego muralu na budynku I LO. Udział w tym wzięli m.in. przedstawiciele Wojska Polskiego, służb mundurowych, władze samorządowe oraz nauczyciele i uczniowie szkoły. Piękny mural powstał dzięki staraniom Stowarzyszenia Bramy Pamięci – Włodawa – Sobibór oraz dofinansowaniu przez Ministerstwo Obrony Narodowej. W krótkim przemówieniu starosta M. Zańko powiedział m.in. – Dzisiejsze święto – dzień Patrona Szkoły połączony z obchodami Dnia Edukacji Narodowej jest najlepszą okazją, aby dodać jeszcze jeden wspaniały element do tych obchodów – odsłonić piękny mural na budynku szkoły. Mural ten niech symbolizuje trwałe związki naszego bohatera – T Kościuszki z ziemią włodawską, ale i niech stanowi drogowskaz zachowań i postaw patriotycznych dla wszystkich uczniów tej szkoły. W tym miejscu należą się serdeczne podziękowania pomysłodawców, sponsorów i twórców tego dzieła: dla Wojska Polskiego, Muzeum – Zespołu Synagogalnego i Wykonawcy.
/ź/ powiatwlodawski.pl
Komentarz redakcji: Ale jakie związki z Włodawą miał Andrzej Tadeusz Bonawentura Kościuszko? Może tylko takie, że do żydowskiego lichwiarza w mieście Włodawa chciał albo i pożyczył gorsz potrzebny do porwaniem panny Sosnowskiej córki hetmana polnego litewskiego? Co ciekawe robotę w Sosonowicy jako guwernera u hetmana nagrał mu ojciec, który razem z Józefem Sylwestrem Sosnowskim w jednej chorągwi służył. Jednak jeżeli, ktoś z Państwa zna inne związki generała Kościuszki z Włodawą to prosimy niech nam napisze o tym w komentarzach.
Prawie kilometr powiatowej drogi żwirowej zostanie w najbliższych miesiącach przebudowany. Powstanie asfaltowa droga z prawdziwego zdarzenia. – To są kolejne dobre wiadomości, tym razem dla mieszkańców Suszna i Szuminki w gminie Włodawa – mówi Piotr Gorgol, wicestarosta odpowiedzialny za drogi powiatowe w powiecie.24 października władze powiatu włodawskiego podpisały z wojewodą lubelskim umowę na budowę drogi powiatowej nr 1724L (ul. Orzechowa) na pograniczy miejscowości Suszno i Szuminka.
Szacunkowa wartość inwestycji wynosi 1 873 531,06 zł, zaś dofinansowanie z Programu Rozwoju Północno-Wschodnich Obszarów Przygranicznych wynosi 80% (1498824,84 zł). Termin wykonania tego odcinka drogi powiatowej o długości 990 m to lipiec przyszłego roku.W ramach budowy drogi zostanie wykonana m.in. podbudowa z gruntu stabilizowanego cementem o grubości 15 cm i podbudowa z kruszywa łamanego o grubości 20 cm, warstwa wiążąca o grubości 5 cm, warstwa ścieralna o grubości 4 cm oraz wykonanie poboczy po obu stronach jezdni o szerokości 0,75 m.
Końcowa wartość inwestycji będzie znana po wyłonieniu zwycięzcy przetargu, którego rozstrzygnięcie planowane jest po 5 listopada. 20% wkład własny samorządów – powiatu włodawskiego i gminy Włodawa – wynosić będzie po połowie.
23 października br., w Wytycznie przy Kopcu Chwały odbyły się uroczyste obchody 85. rocznicy bitwy pod Wytycznem. Tegoroczna uroczystość odbyła się w ramach centralnych obchodów 100. rocznicy powołania Korpusu Ochrony Pogranicza. Podczas tej bitwy, na przełomie września i października 1939 r., Zgrupowanie Żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, dowodzone przez generała Wilhelma Orlik-Rückemanna, stawiło opór wkraczającym od wschodu oddziałom sowieckim. Bitwa ta była ostatnim akcentem obrony polskich Kresów wschodnich, a zarazem ostatnim starciem regularnego Wojska Polskiego z wojskiem sowieckim.
W Wytycznie, przy Kopcu Chwały, po odegraniu Hymnu Państwowego zebranych gości przywitał gen. bryg. SG Jacek Szcząchor – Komendant Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. W uroczystości uczestniczyli: gen. dyw. SG Robert Bagan – Komendant Główny SG wraz z towarzyszącą mu kadrą kierowniczą Straży Granicznej, przedstawiciele władz centralnych, wojewódzkich, samorządowych, parlamentarzyści, służby mundurowe województwa lubelskiego, służby graniczne Ukrainy, kombatanci, młodzież szkolna oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości.
„Niemal od początku istnienia współczesnej Straży Granicznej, funkcjonariusze naszej formacji otoczyli opieką miejsce bitwy pod Wytycznem oraz mogiły obrońców polskich granic. Od lat w rocznicę bitwy spotykamy się pod Kopcem Chwały, aby uczcić pamięć wszystkich naszych bohaterów walczących w obronie Ojczyzny. To bohaterowie tamtych dni wskazują nam prawdziwe wartości, to dzięki nim wiemy, co naprawdę kryje się za słowami: „Bóg, Honor, Ojczyzna.” – powiedział gen. dyw. SG Robert Bagan.
„Dzisiaj z jeszcze większym zaangażowaniem i atencją wzorujemy się na żołnierzach Korpusu Ochrony Pogranicza. Mimo, że ich bohaterstwo w obronie Kresów nie powstrzymało nawałnicy silniejszego wroga, to pozostało na zawsze pokoleniowym drogowskazem dla wszystkich, którym leży na sercu wolność i niepodległość Polski. Największym hołdem, jaki możemy złożyć naszym bohaterskim poprzednikom, jest wierność rocie złożonego Ślubowania i bezgraniczne zaangażowanie się w wykonywanie zadań.” - zaznaczył Komendant Główny SG.
Następnie odczytany został Apel Poległych, po którym złożono wieńce na grobach poległych żołnierzy. Uroczystości w Wytycznie uświetniły: Kompania Reprezentacyjna Straży Granicznej oraz Orkiestra Reprezentacyjna Straży Granicznej.
Tegorocznemu wydarzeniu, towarzyszyła wystawa poświęcona Korpusowi Ochrony Pogranicza, przygotowana przez Muzeum Ziem wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej. Na miejscu, prezentowano również stoiska edukacyjno-promocyjne: Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, Instytutu Pamięci Narodowej z Oddziału w Lublinie, Nadleśnictwa Sobibór oraz Poleskiego Parku Narodowego.
Straż Graniczna z chwilą swojego powstania w 1991 roku, obejmując służbę w ochronie granicy państwowej, stała się spadkobiercą tradycji polskich formacji granicznych. Wśród tych formacji, zwłaszcza tu na wschodzie, miejsce szczególne zajmuje KORPUS OCHRONY POGRANICZA powołany w 1924 roku jako stała ochrona granicy wschodniej. W ciągu swojego istnienia KOP, zarówno codzienną służbą jak i postawą we wrześniu 1939 roku, dał dowody wielkiego oddania sprawom RP.
UROCZYSTOŚCI ZOSTAŁY OBJĘTE PATRONATEM HONOROWYM PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
PARTNERAMI WYDARZENIA SĄ: LUBELSKI ODDZIAŁ INSTYTUTU PAMIĘCI NARODOWEJ ORAZ MUZEUM ZIEM WSCHODNICH DAWNEJ RZECZYPOSPOLITEJ
Już w najbliższą niedzielę, 27 października, Włodawski Dom Kultury rozbrzmi energetycznymi dźwiękami zespołu Łydka Grubasa! Grupa przyjedzie do Włodawy w ramach swojej trasy akustycznej, prezentując program „Dusza Janusza, czyli Witajcie w Polsce”. To doskonała okazja, aby na żywo usłyszeć kultowe utwory w wyjątkowych, akustycznych aranżacjach.
Drzwi WDK zostaną otwarte o godzinie 17:00, a koncert rozpocznie się punktualnie o 18:00.
Bilety są dostępne w cenach 79 i 99 złotych, więc warto zarezerwować sobie miejsce jak najszybciej!
Nie czekaj – zapowiada się wieczór pełen świetnej muzyki i niezapomnianej atmosfery!
Dodatkowo, zespół Łydka Grubasa w ramach informacji o koncercie przekaże za naszym pośrednictwem trzy dwuosobowych wejściówek na ten koncert.
Z autorami komentarzy, które zgromadzą największą liczbę reakcji tzn laików lub serduszek - skontaktujemy się bezpośrednio, aby przekazać dalsze szczegóły otrzymania dwuosobowej wejściówek na koncert Łydki Grubasa we Włodawie.
Nie przegap tej wyjątkowej okazji i przyjdź do Włodawskiego Domu Kultury, aby doświadczyć na żywo niezapomnianego akustycznego koncertu Łydki Grubasa!
Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu we Włodawie, zapach tytułów unosił się w powietrzu niczym świeżo skoszona trawa na gminnych boiskach. Starosta Mariusz Zańko, z dumą godną rzymskiego imperatora, zaproponował tytuł „Zasłużony dla Powiatu Włodawskiego”. I to nie byle komu – corocznie ma go otrzymywać aż 15 osób, pierwotna wersja zakładała 20 osób! Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że nagle powiat włodawski wydał na świat całą plejadę lokalnych herosów, którzy zasługują na ten szacowny tytuł. Ale zaraz, zaraz – kto tych zasłużonych ma wybrać? Oczywiście, sami zasłużeni! Radni, zarząd powiatu i starosta – czyli kolega radny, która odznacza kolegę radnego. A co z mieszkańcami powiatu?
Radni doszli do wniosku, że ten zaszczytny tytuł nie może być przyznawany jedynie przez starostę i zarząd, bo przecież zasługi można mieć nie tylko w Radzie Powiatu, ale i w stowarzyszeniach, instytucjach, a może nawet w gminnym kole wędkarskim, ale zwykli mieszkańcy nie stowarzyszenie w żadnej "grupie trzymającej pieczątkę" już nie mogą złożyć wniosku, ponieważ oni nie są godni do zaproponowania kandydata z zewnątrz tj. spoza układu. I co z tego, że liczba mieszkańców w powiecie co roku maleje, a powiat zaczyna przypominać wymarłą wioskę, gdzie zamiast firanek w oknach, wiszą szyldy wynajmę, sprzedam. Najważniejsze, żeby odznaczenia były, i to najlepiej aż 15 rocznie!
Śmieszne, ale prawdziwe – ci, którzy o tytułach decydują, raczej nie planują oddać go w ręce przeciętnego Kowalskiego. I tu pojawia się najlepsza część – podczas gdy próbowano zredukować liczbę zasłużonych do 15 osób, radny Konrad Derkacz stwierdził, że "Liczba 15 odznaczeń rocznie wydaje się trochę zawyżona”, ale jego uwaga została skorygowana stwierdzeniem starosty, że już i tak mają 25 letnie zaległości w nagradzaniu - to poważne zaległości w porównaniu do długu włodawskiego szpitala, ten argument jak tsunami zmiótł wszystkie kontrpropozycje.
Liczba mieszkańców dramatycznie spada, a uczniowie z ościennych gmin takich jak Urszulin, Wola Uhruska czy Sławatycze wolą szkoły w miejscach, do których mają lepszy dojazd – Łęczna, Chełm, Biała Podlaska. Włodawskie szkoły wypełniają za to uczniowie z Ukrainy. Ale kogo obchodzi sprawny transport do szkoły, najważniejsze, żeby każdy otrzymał tytuł! O bezrobocia i szpitalu już nawet nie warto w tym miejscu wspominać.
Chwila przerwy, kilka kolorowych rozmów (cokolwiek to znaczy) i oto wracamy na salę obrad. Starosta proponuje kompromis, odznaczeń będzie 15, to przecież "średnia 2 na gminę" brzmi całkiem logicznie. No tak, bo skoro mamy 8 gmin jedna miejska i 7 wiejskich, to wychodzi, że każda gmina może mieć swojego bohatera co pół roku – tak, żeby nikt nie poczuł się pominięty, ale za to odznaczony.
Kulminacja farsy nastąpiła w momencie, gdy starosta przypomniał o „(Ws)chodach powiatu włodawskiego” – najważniejszym odznaczeniu, które najwyraźniej nie jest wystarczająco prestiżowe, bo radni woleliby, żeby każdy, kto choć trochę przyłożył się do „rozwoju społecznego, kulturalnego, gospodarczego” (cokolwiek to znaczy w przypadku powiatu z coraz mniejszą liczbą mieszkańców), miał szansę na odznaczenie. Najciekawsze jednak było to, że debata nad liczbą odznaczeń przerodziła się w targ – jak kiedyś "Pod chomątem" - „Krakowskim targiem, może 5?” rzucił radny Derkacz, ale starosta wytrwale obstawał przy 15 zredukowanych z dwudziestu.
W końcu przyszedł czas na głosowanie. 14 radnych oddało głosy, z czego 9 poparło propozycję starosty. Czyli jednak – będzie 15 tytułów rocznie! Uff, co za ulga. Włodawa może spać spokojnie, bo nawet jeśli ludzie odchodzą, uczniowie uciekają do innych powiatów, a rozwój gospodarczy stoi w miejscu, przynajmniej radni i ich koledzy będą mieli swoje tytuły. A tak przy okazji, warto zadać pytanie – czy Starosta Mariusz Zańko posiada tytuł „Zasłużonego dla gminy Kodeń”? - z tym pytaniem pozostawiamy naszych czytelników, a dla wszystkich przyszłych „zasłużonych” ślemy gratulację – niech tytuł błyszczą, sąsiadowi będzie wstyd go pokazać, gdy szpital upadnie.
Transkrypcja wideo
Przewodnicząca I otwieram punkt 5.5 i poproszę Pana Przewodniczącego jeszcze raz o czytanie, o jakiej zmianie konkretnie tutaj będziemy głosować. Konrad Derkacz Uchwała w sprawie ustanowienia tytułu zasłużony dla powiatu włodawskiego.
Przewodnicząca Tak, chodzi o te treści.
Konrad Derkacz Jeżeli chodzi o treść, tutaj Komisja Budżetu i Rozwoju Regionalnego dyskutowała na temat osób, które są uprawnione do złożenia wniosku nadanie takiego tytułu. I tutaj w projekcie uchwały była to radni powiatowe we Włodawie w liczbie co najmniej pięciu, przewodniczące Rady Powiatu we Włodawie oraz Starosta. Komisja postanowiła rozszerzyć ten katalog osób, które są uprawnione o stowarzyszenia i instytucje działające na terenie powiatu włodawskiego. I z takim wnioskiem zwracam się tu do Pani Przewodniczącej i radnych o podjęcie takiej uchwały i rozszerzenie tego katalogu.
Przewodnicząca Dziękuję. Proszę Pana Starosta.
Starosta Dziękuję za ten wniosek. Chciałem Państwu zaproponować pewną propozycję, żeby to ukonkretyzować. Z wnioskiem o nadanie tytułu mogą wystąpić organizacje pozarządowe z terenu powiatu włodawskiego. To jest taka moja propozycja, oczywiście do rozpatrzenia przez Państwa. I też chciałem tak szerzej powiedzieć, bo ta inicjatywa uchwałodawcza trochę jest z mojej przyczyny, mamy bardzo słuszną i wyjątkowe odznaczenie (W)schody Powiatu Włodawskiego, które oczywiście będziemy chcieli kontynuować. Ono jest moim zdaniem najważniejszym odznaczeniem w powiecie włodawskim i chciałbym, żeby taką formułę dalej miało jako najbardziej prestiżowe odznaczenie. To odznaczenie chciałbym, żeby było trochę szersze, żeby tych odznaczeń rzeczywiście można było nadawać również w szerszym kontekście, na przykład zasłużonym osobom właśnie z organizacji czy samorządowcom, jak choćby byłym starostom powiatu włodawskiego, który każdy z nich czy przewodniczącym, każdy miał wkład w rozwój powiatu włodawskiego. I też proponuję jeszcze kolejną poprawkę do tej uchwały, żeby też tych odznaczeń nie było multum, bo z kolei później można to odznaczenie stracić na wartości. Dlatego proponuję też w paragrafie 4 dołożyć punkt 7. W danym roku kalendarzowym zarząd powiatu we Włodawie może przyznać maksymalnie 20 tytułów zasłużonych dla powiatu włodawskiego. Tak, maksymalnie 20 czy do 20 to jest chyba takie same brzmienie z punktu widzenia logiki prawa. A może zróbmy 5 minut przerwy i podyskutujmy sobie tak teraz bez tego.
Przewodnicząca Dobrze, ogłaszam 5 minut przerwy. I oddaję głos panu starości.
Starosta Po rozmowach kolorowych, szanowni państwo, przychylam się do wniosku komisji, którą przedstawił pan przewodniczący Derkacz. Ten swój wniosek wycofuję i jednocześnie po konsultacjach z radnymi, część radnych mówiła 20, część radnych mówiła 10. Ja proponuję ostatecznie, żeby w paragrafie 4, podpunkcie 7 użyć takiego sformułowania w danym roku kalendarzowym zarząd powiatu we Włodawie może przyznać maksymalnie 15 tytułów zasłużonych dla powiatu włodawskiego. To średnia 2 na gminie, także to nie jest za dużo, mamy 8 gmin. Także myślę, że trochę zaległości do nadrobienia i proponuję taki podpunkt wprowadzić. Ja już wniosek zaniosę, żeby...
Przewodnicząca
Dziękuję bardzo. Czy ktoś z państwa chciałby jeszcze jakiś wniosek wnieść do tego regulaminu? Nie widzę. Zapraszam państwa do głosów. A proszę bardzo. Pan, proszę bardzo, pan.
Konrad Derkacz Odnośnie liczby osób, którym chcielibyśmy przyznać. W zapisie tytuł, że zasłużony dla powiatu włodawskiego zostaje ustanowiony jako wyraz wybitnych zasług dla powiatu włodawskiego, szczególnie na jego uznanie i wyrażenie, wyróżnienia, oraz uhonorowania, osiągnięć wdzięczności za działalność na rzecz rozwoju społecznego, kulturalnego, gospodarczego. Liczba 15 odznaczeń rocznie wydaje się taką zawyżoną troszkę. Jeżeli ma być to faktycznie podniesione do rany, zasłużony dla powiatu włodawskiego. Takie jest moje zdanie. Jak to jest, zgłaszam liczbę idąc krakowskim targiem, jak to starosta mówi 5.
Przewodnicząca Proszę bardzo, pan starosta.
Starosta Znaczy jakby to w samym założeniu jest sprzeczne, dlatego że tytuł zasłużony dla, przepraszam, Wschody Powiatu Włodawskiego są przyznawane w kategorii 4 czy 5 kategoriach, więc jakby już pod tym względem ilość tych medali, znaczy tych odznaczeń jest jakby porównywalna. A poza tym mamy 25 lat opóźnień w funkcjonowaniu, w podziękowaniu tym ludziom, którzy w różny sposób nas wspierają w działalności powiatu włodawskiego, że proponuję, żeby pozostała ta liczba 15.
Przewodnicząca
Dziękuję bardzo. Czy ktoś z państwa chciałby jeszcze w tym temacie zabrać głos? Nie widzę. Przechodzimy do głosowania. W głosowaniu udział wzięło 14 radnych, 9 osób było za, 3 przeciw, 2 wstrzymało się, 0 nie oddane. Stwierdzam, że proponowany wniosek pana starosty został zaakceptowany.
Z dniem 24 września 2024 r. płk dr Andrzej Pecka - Dyrektor Generalny Służby Więziennej powołał na stanowisko Dyrektora Zakładu Karnego we Włodawie ppłk. Marka Kudyka. Z tej okazji w naszej jednostce odbyła się dziś uroczysta odprawa z udziałem płk. Piotra Burak - Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Lublinie.
Ppłk. Marek Kudyk wstąpił w szeregi Służby Więziennej w 2004 r. Podczas dotychczasowych lat służby zajmował stanowiska: strażnika działu ochrony, wychowawcy działu penitencjarnego, kierownika działu kwatermistrzowskiego.
Od dnia 1 maja 2016 r. realizował zadania specjalisty w Okręgowym Inspektoracie Służby Więziennej w Lublinie. Od 5 czerwca 2017 r. pełnił obowiązki Zastępcy Dyrektora Zakładu Karnego w Chełmie. Z dniem 3 sierpnia 2023 r. powołany został na stanowisko Zastępcy Dyrektora Zakładu Karnego we Włodawie.
Włodawa, niewielkie miasto nad Bugiem, zapisała się na kartach historii nieoczekiwanie. To właśnie tutaj, we wrześniu 1920 roku, narodziła się taktyka, która zmieniła oblicze nowoczesnej wojny – Blitzkrieg. Choć kojarzymy go przede wszystkim z niemieckimi kampaniami II wojny światowej, jego prawdziwe korzenie sięgają działań polskich żołnierzy podczas wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku. Włodawa wówczas miasto o strategicznym położeniu, stała się miejscem, gdzie major Włodzimierz Bochenek zebrał grupę żołnierzy, która miała zrewolucjonizować sztukę wojenną. Ich działania, choć nie doczekały się szerokiego uznania, zainspirowały przyszłe pokolenia strategów.
Początki wielkiej idei: Zorganizowanie Grupy Bochenka Major Włodzimierz Bochenek, dowódca o wyjątkowych zdolnościach organizacyjnych, w dniach 9-10 września 1920 roku we Włodawie zebrał improwizowaną, lecz doskonale zorganizowaną jednostkę wojskową. Składała się ona z dwóch batalionów piechoty, dwóch baterii artylerii polowej, kolumny lekkich samochodów pancernych oraz ciężarówek logistycznych. W sumie, około tysiąca żołnierzy miało za zadanie przeprowadzić śmiały manewr – zająć węzeł kolejowy w Kowlu, znajdujący się na tyłach sowieckiej 12 Armii. To nie była jednostka o imponujących rozmiarach, lecz jej siła leżała w duchu innowacji i zdolności do szybkiego działania. Bochenek, zdając sobie sprawę z kluczowego znaczenia mobilności i zaskoczenia, wprowadził nowatorskie podejście do prowadzenia działań wojennych, które później miało stać się fundamentem Blitzkriegu.
Marsz ku chwale: Atak na Kowel Rankiem 11 września, Grupa Bochenka wyruszyła z Włodawy w kierunku Brześcia. Przemieszczając się nocą, naprawiając zniszczone mosty i tocząc liczne potyczki z bolszewikami, jednostka poruszała się z niespotykaną wówczas prędkością – 12 km/h. To tempo, biorąc pod uwagę trudne warunki drogowe i technologiczne, było niezwykle imponujące i decydujące dla powodzenia operacji. Kluczową rolę w tej ofensywie odegrały lekkie samochody pancerne Ford FT-B i White-Link. Te niewielkie, ale zwrotne pojazdy, odporne na ogień karabinowy, siały zamęt w szeregach wroga. Ich szybkość i siła ognia pozwalały na przełamywanie linii obronnych oraz dezorganizację dowodzenia bolszewików. Były one forpocztą, która torowała drogę reszcie sił polskich, umożliwiając błyskawiczne przemieszczanie się po polu bitwy.
Zaskoczenie i zwycięstwo: Zdobycie Kowla 12 września rano, po nocnym marszu, Grupa Bochenka dotarła do Ratna, a późnym popołudniem wkroczyła do Kowla. Bolszewicy, nie spodziewając się ataku na swoich tyłach, zostali zupełnie zaskoczeni. Zdezorganizowani i pozbawieni jasnych rozkazów, nie byli w stanie stawić skutecznego oporu. Polacy opanowali miasto bez większych strat, przejmując kluczowe obiekty, takie jak dworzec kolejowy, co jeszcze bardziej pogłębiło chaos w szeregach wroga. Wyobraźmy sobie te sceny: nocny marsz przez nieznane tereny, odgłos silników samochodów pancernych, sporadyczne strzały i poranny świt, który przyniósł Polakom zwycięstwo. Włodawa, miejsce rozpoczęcia tej operacji, stała się świadkiem narodzin nowoczesnej wojny błyskawicznej – wojny opartej na szybkości, zaskoczeniu i mobilności.
Zapomniana rewolucja Choć atak na Kowel był spektakularnym sukcesem, to wydarzenie to nie zostało dostatecznie docenione ani przez ówczesne dowództwo, ani przez historyków. Polska, mimo zdobycia cennych doświadczeń, nadal opierała swoje siły na tradycyjnych jednostkach kawalerii, co wkrótce okazało się przestarzałe w obliczu nadchodzącej mechanizacji wojsk. Paradoksalnie, to Sowieci najlepiej zaadaptowali lekcje wyniesione z działań Grupy Bochenka. W latach 30. XX wieku utworzyli korpusy zmotoryzowane i pancerne, które odegrały kluczową rolę w ich przyszłych kampaniach.
Blitzkrieg: Teoria i praktyka Teoretyczne podstawy Blitzkriegu zostały opracowane przez Heinza Guderiana w jego książce Achtung – Panzer!, wydanej w 1937 roku. Jednak, jak pokazuje historia, praktyczne korzenie tej strategii sięgają wydarzeń z 1920 roku, kiedy to Grupa Bochenka przeprowadziła swój brawurowy marsz na Kowel. Był to pierwszy przykład zmasowanego uderzenia, wykorzystania zaskoczenia, szybkiego manewru oraz dezorganizacji przeciwnika za pomoacą spalinowych wozów bojowych – podstawowych elementów późniejszej wojny błyskawicznej.
Zakończenie: Włodawa jako świadek historii Włodawa, choć mała i niepozorna, odegrała kluczową rolę w historii nowoczesnej wojskowości. To tutaj, w 1920 roku, narodziła się taktyka, która zrewolucjonizowała sposób prowadzenia wojen. Historia o Blitzkriegu zaczyna się właśnie w tym miejscu, przypominając, że największe idee często rodzą się w najmniej oczekiwanych momentach i miejscach.
(1 września) Tym razem, po 10 latach przerwy, we Włodawie odbyły się dożynki powiatu włodawskiego. Impreza była bardzo udana, zwłaszcza że pogoda dopisała i nie było tak skwarnie jak jeszcze kilka dni wcześniej. Tuż przed świętem plonów starosta z burmistrzem złożyli na cmentarzu wojennym wiązankę kwiatów i zapalili znicze na grobach poległych we Wrześniu’39. Tego dnia była bowiem 85.rocznica wybuchu II wojny światowej.
Dożynki rozpoczęła jak zwykle msza święta, tym razem polowa w ogrodach paulińskich, po której korowód dożynkowy przeszedł na rynek przy włodawskim czworoboku. A tam nie brakowało stoisk ani miejsc wartych obejrzenia. Odwiedzających i dziękujących za tegoroczny plon nie brakowało. Frekwencja dopisała, było uczestniczących w święcie, w tym parlamentarzyści, co dowodziło tylko tego, że impreza cieszyła się dużym powodzeniem.
Dożynki otworzyli gospodarze: burmistrz Wiesław Muszyński i starosta włodawski Mariusz Zańko, którzy podzielili się chlebem z uczestnikami dożynek. W swoim krótkim przemówieniu starosta M. Zańko powiedział m.in. – Tegoroczne dożynki są wyjątkowe, bo organizowane w stolicy powiatu, po raz pierwszy od 10 lat. To bynajmniej nie jest przejaw braku szacunku dla naszych rolników, ale właśnie troski o dowartościowanie wszystkich – bo rolników w pięknej Włodawie nie brakuje. Musimy pamiętać, że nasz powiat to region typowo rolniczy, słynący nie tylko z pięknej przyrody, ale również z doskonałych rolników, którzy pamiętając o tradycji, ukochali swoja ziemię.
Choć od lat wielu jestem samorządowcem, to wiem, czym jest ciężka praca w gospodarstwie rolnym. Jako starosta włodawski staram się z całych sił nieść pomoc tym wszystkim, którzy tej pomocy potrzebuje. Wiem jednak, że sam niewiele mogę. W Polsce trzeba zmian systemowych, i o to przede wszystkim zabiegam podczas moich spotkań z parlamentarzystami czy też wysokimi urzędnikami województwa czy kraju. Z okazji święta plonów życzę Państwu i Państwa rodzinom dużo zdrowia i pomyślności, aby tegoroczne zbiory przyniosły Państwu radość i dawały nadzieję na jeszcze lepsze w roku przyszłym.
Po wystąpieniach okolicznościowych i wyróżnieniu najlepszych rolników powiatu był czas na koncerty. Najpierw na scenie pojawił się zespół tańca ludowego Włodawiacy z MDK-u, po nim zaś publiczność zadowoliły kolejno: zespół taneczny Włodawianie, zespół Jezioranki i zespół Nadbużanki. Było także podsumowanie konkursów dożynkowych i prezentacja poszczególnych gmin. Wieczornymi gwiazdami dożynek był ukraiński Belcanto, rodzima Jula oraz Solaris. Wśród gości specjalnych tegorocznych dożynek na pewno warto wymienić oficjalną delegację miasta Berdyczów na Ukrainie.
Najlepsi rolnicy powiatu: Jan Jaroszuk (Hanna), Adam Przybylski (Hańśk), Jarosław Kułakowski (Stary Brus), Ireneusz Urbaś (Urszulin), Andrzej Łobko (gm. Włodawa), Edward Filipowicz (m. Włodawa), Grzegorz Marek (Wola Uhruska), Mateusz Tadyniewicz (Wyryki).
Wyniki konkursów dożynkowych:
Na najładniejszy wieniec dożynkowy: 1. gm. Hańsk, 2. gm. Stary Brus, 3. gm. Wola Uhruska. Na najlepszy chleb dożynkowy: 1. gm. Hanna, 2. gm. Włodawa, 3. gm. Wyryki. Na najlepszy napój regionalny: 1. gm. Urszulin, 2. gm. Hanna, 3. gm. Hańsk. Na najlepszą potrawę regionalną: 1. gm. Włodawa, 2. gm. Wola Uhruska, 3. gm. Urszulin. Na najciekawsze stoisko dożynkowe: 1. gm. Hańsk, 2. gm. Hanna, 3. gm. Stary Brus. Starostami dożynek byli: Janusz A. Kloc i Maria Grondkowska.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej