W szokującym zwrocie akcji, jakiego nie powstydziłby się żaden serial komediowy, Włodawa prawie zaliczyła WPADKĘ STULECIA! Gdyby nie tajemniczy mężczyzna z drabiną (prawdopodobnie ostatni świadomy obywatel w mieście), nasze ukochane centrum miasta świeciłoby pustkami jak miejsce po I LOVE Włodawa. 10 listopada 2024 roku, minuty przed godziną 16 - zaledwie trzy godziny przed pierwszym wydarzeniem tegorocznego Święta Niepodległości, czyli Ognia?????Niepodległości, który miał zapłonąć przed Czworobokiem we Włodawie. Pojawił się w rynku ON z pakietem biało-czerwonych flag ?????? i jedną pokorną drabiną.
W pojedynkę, bez wsparcia, ten człowiek – Superbohater ?♂️ – dekorował centrum Włodawy biało-czerwonymi ?????? flagami, by choć na ostatnią chwilę Rynek nabrał patriotycznych barw. Ten nasz lokalny patriota z drabiną ruszył w bój, aby uratować godność mieszkańców Włodawy, godność włodawskich urzędników nas w tej chwili nie interesuje, ponieważ gospodarz Urząd Miasta jaki i organizator Starostwo nie stanęli na wysokości zadani. Najwyraźniej nikt w urzędzie nie zauważył, że 11 listopada wypada w poniedziałek, a to jednak nie jest zwykły poniedziałek, a ulice miasta mogli przecież udekorować barwami narodowymi już w piątek.
Chwała bohaterowi ?♂️ z drabiną! Włodawa może już spać spokojnie, wiedząc, że władze też śpią - Dobranoc Włodawo ? Tylko szkoda, że nasze podatki są w tak mizerny sposób wykorzystywane! Więc może zamiast całego wydziału promocji miasta i powiatu zatrudnijmy po prostu gościa z drabiną? Przynajmniej będziemy mieli pewność, że ktoś pamięta o polskich świętach narodowych!????
W poniedziałek około godziny 17:00 otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące zderzenia pojazdu osobowego z ciągnikiem rolniczym na drodze wojewódzkiej 812 w Korolówce. W samochodzie miało się znajdować dwoje dzieci. Na miejscu patrol ustalił, że 35-latka z gminy Wyryki podróżująca z dwójką dzieci citroenem nie zachowała bezpiecznej odległości od poprzedzającego ją pojazdu: ciągnika rolnicza z doczepioną przyczepą – rozsiewaczem nawozu, którym kierował 18-latek z gminy Hańsk. W wyniku zderzenia uszkodzeniu uległ przód pojazdu osobowego – na szczęście nikomu nic się nie stało. Kierujący – trzeźwi. Policjanci za spowodowanie kolizji na kierującą citroenem nałożyli mandat karny.
Apelujemy o bezpieczną i ostrożną jazdę w szczególności w okresie prowadzonych prac polowych przez rolników z uwagi na poruszające się drogami pojazdy wolnobieżne i maszyny rolnicze. Użytkownicy dróg w przypadku napotkania na drodze dużego sprzętu rolniczego powinni kierować się zasadą ograniczonego zaufania. Podczas wyprzedzania pojazdu posiadającego spore gabaryty, manewry wykonujmy z bardzo dużą ostrożnością.
Na VII sesji Rady Miasta Włodawa w dniu 29.10.2024 roku radni podjęli kontrowersyjną decyzję o zastawieniu "miejskich sreber", czyli terenu Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji (MOSiR) o powierzchni 1,4 hektara pod kredyt dla Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej (MPGK). "To jak zastawiać działkę sąsiada pod pożyczkę na nowy piec" - komentuje jeden z radnych opozycji, dodając z przekąsem - "tylko że tą działką jest miejski ośrodek sportu, a piecem - wyjście z systemu handlu emisjami CO2".
Urząd miasta przekazuje w hipotekę miejską działkę, na której znajduje się MOSiR, w zamian za pożyczkę w wysokości 25 mln zł z oprocentowaniem blisko 7% na okres 12 lat. Miesięczna rata pożyczki wynosić ma 175 tysięcy złotych, podczas gdy minimalny przychód spółki MPGK Włodawa, która ma spłacać zobowiązanie, wynosił 1,5 miliona złotych, tak zadeklarował na sesji rady miasta prezes Ratkiewicz. Dodatkowo miejska spółka zabezpieczy pożyczkę 10 milionami złotych, czyli ogólne zabezpieczenie pożyczki to koszt około 35 mln zł. MPGK Włodawa przez najbliższe 12 lat będzie musiało regulować wysokie raty kredytu. Podobnie jak włodawski szpital, który dziś posiada dług około 60 milionów, a "obsługa długu" to jakiś zawrotne pieniądze, które z roku na rok powiększają dług szpitala, ale nie ma to jak zarządzać publicznym groszem, winę zawsze można zwalić na poprzednika. "Przynajmniej będziemy mieli motywację do biegania - zarówno na MOSIRze, jak i za pieniędzmi na raty" - żartuje anonimowo jeden z pracowników spółki.
Na pytanie o ryzyko związane z inwestycją, urzędnicy odpowiadają filozoficznie: "Co może pójść nie tak przy 12-letnim kredycie hipotecznym w czasach, gdy świat zmienia się co kwartał? Absolutnie wszystko! Ale przynajmniej będziemy ekologiczni". Jedynym pocieszeniem, na które liczy Prezes MPGK Hubert Ratkiewicz i były Prezydent Miasta Chełma Agata Fisz (obecnie pełnomocnik zarządu miejskiej spółki), jest możliwość uzyskania umorzenia w przyszłości części długu w ramach pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Dziś jednak miejska działka została wyceniona na 27 milionów złotych, a na działce znajduje się m.in. basen, tężnia oraz kręgielnia pod chmurką. Działka idzie pod zastaw pożyczki w wysokości ponad 25 milionów złotych netto. Spółka przewiduje, że całkowite wyjście z systemu handlu emisjami CO2 przyniesie oszczędności spółce w bliżej nieokreślonej przyszłości. Tyle, że Prezes Ratkiewicz już od prawie 6 lat obiecują mieszkańcom Włodawy wyjście z handlu emisjami CO2.
(30 października) W Adampolu (gm. Wyryki) miała miejsce uroczystość upamiętnienia miejsca pochowania zamordowanych w 1943 r. okolicznych mieszkańców zamkniętych w obozie pracy dla Żydów w Adampolu. Wśród obecnych był m.in. starosta włodawski Mariusz Zańko, Mateusz Szpytma – wiceprezes IPN, ambasador Izraela – Yacow Livne, Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich.
Uroczystość wieńczyła prace porządkujące to miejsce oraz odsłonięcie stawianych tam pomników upamiętniających zamordowanych mieszkańców okolicznych wsi i miasteczek. Rozpoczęła się ona od wystąpienia wójta gminy Bernarda Błaszczuka, po którym głos zabrał główny organizator uroczystości – Jarosław Szczepański. J. Szczepański przedstawił krótką historię miejsca dramatu oraz przygotowań do upamiętnienia. Był także czas na wystąpienia m.in. rabina M. Schudricha, ambasadora Y. Livne i starosty M. Zańko. Po przemówieniach miało miejsce odsłonięcia głównego pomnika oraz 12 macew, a także odczytanie 70 nazwisk ofiar przez uczniów szkoły w Wyrykach.
Starosta powiedział m.in. Odsłonięcie tablicy upamiętniającej miejsce pochowania zamordowanych w 1943 roku okolicznych mieszkańców zamkniętych w obozie pracy w Adampolu jest formą naszej pamięci dla tych, którzy w bestialski sposób zostali męczeni i zamordowani przez niemieckich zbrodniarzy. Holokaust, którego jednym z wielu symboli są zbrodnie czynione na ziemi włodawskiej, zasługuje na wieczną pamięć.
Chodzi bowiem o to, by Ofiary nie zostały zapomniane. Dlatego wyrażam wdzięczność za postawę Głównego Organizatora dzisiejszych uroczystości, który poświęcił tyle czasu i energii, by ocalić od zapomnienia tych, którzy na pamięć zasługują. Głównym fundatorem nowego miejsca pamięci w Adampolu jest Michael Pomeranc – syn ocalonego z tego obozu Jankiela Pomeranca,
/ź/ powiatwlodawski.pl
Komentarz redakcji: Z wypowiedzi jednej z uczestniczek tego wydarzenia, dowiedzieliśmy się że żydowscy uczeni wprowadzają nowatorską metodykę badań, która polega na internetowym, odnajdywania prawdopodobnych miejsc pochówku ofiar holokaustu.A innym ciekawym spostrzeżeniem jest to że kamienne macewy zostały zastąpione żelaznymi, jak widać ewolucja dotarła i na te pole.
(28 października) Uczniowie i nauczyciele I Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki we Włodawie obchodzili swoje święto – Dzień Patrona Szkoły. Tym razem był wyjątkowy, bo tego dnia odsłonięto na budynku szkoły piękny mural – z okazji 230. rocznicy insurekcji kościuszkowskiej.
Uroczystość połączona była ze ślubowaniem uczniów klas pierwszych. Szkoła od lat 70. XX wieku nosi imię Tadeusza Kościuszki. Uroczystości rozpoczęły się okolicznościową mszą św. w kościele pw. św. Ludwika we Włodawie. Następnie delegacja szkoły złożyła wiązanki kwiatów pod pomnikiem T. Kościuszki na placu przed Włodawskim Domem Kultury. Wiązankę kwiatów złożono również na grobie pierwszego – przedwojennego jeszcze dyrektora gimnazjum i liceum – Franciszka Cicheckiego oraz innych nauczycieli. Część oficjalna połączona z częścią artystyczną miała miejsce w sali Włodawskiego Domu Kultury. Tam też najlepsi nauczyciele odebrali z rąk starosty Mariusza Zańko i dyrektora Arleny Krawczuk nagrody i wyróżnienia.
Goście, w tym starosta M. Zańko, składając życzenia na ręce dyrektor I LO A. Krawczuk, mówili przede wszystkim o tradycji i znaczeniu edukacji w wychowaniu młodzieży oraz zasługach tej najstarszej włodawskiej szkoły średniej w powiecie włodawskim.
Osobnym akcentem poniedziałkowych uroczystości było odsłonięcie nowego muralu na budynku I LO. Udział w tym wzięli m.in. przedstawiciele Wojska Polskiego, służb mundurowych, władze samorządowe oraz nauczyciele i uczniowie szkoły. Piękny mural powstał dzięki staraniom Stowarzyszenia Bramy Pamięci – Włodawa – Sobibór oraz dofinansowaniu przez Ministerstwo Obrony Narodowej. W krótkim przemówieniu starosta M. Zańko powiedział m.in. – Dzisiejsze święto – dzień Patrona Szkoły połączony z obchodami Dnia Edukacji Narodowej jest najlepszą okazją, aby dodać jeszcze jeden wspaniały element do tych obchodów – odsłonić piękny mural na budynku szkoły. Mural ten niech symbolizuje trwałe związki naszego bohatera – T Kościuszki z ziemią włodawską, ale i niech stanowi drogowskaz zachowań i postaw patriotycznych dla wszystkich uczniów tej szkoły. W tym miejscu należą się serdeczne podziękowania pomysłodawców, sponsorów i twórców tego dzieła: dla Wojska Polskiego, Muzeum – Zespołu Synagogalnego i Wykonawcy.
/ź/ powiatwlodawski.pl
Komentarz redakcji: Ale jakie związki z Włodawą miał Andrzej Tadeusz Bonawentura Kościuszko? Może tylko takie, że do żydowskiego lichwiarza w mieście Włodawa chciał albo i pożyczył gorsz potrzebny do porwaniem panny Sosnowskiej córki hetmana polnego litewskiego? Co ciekawe robotę w Sosonowicy jako guwernera u hetmana nagrał mu ojciec, który razem z Józefem Sylwestrem Sosnowskim w jednej chorągwi służył. Jednak jeżeli, ktoś z Państwa zna inne związki generała Kościuszki z Włodawą to prosimy niech nam napisze o tym w komentarzach.
23 października br., w Wytycznie przy Kopcu Chwały odbyły się uroczyste obchody 85. rocznicy bitwy pod Wytycznem. Tegoroczna uroczystość odbyła się w ramach centralnych obchodów 100. rocznicy powołania Korpusu Ochrony Pogranicza. Podczas tej bitwy, na przełomie września i października 1939 r., Zgrupowanie Żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, dowodzone przez generała Wilhelma Orlik-Rückemanna, stawiło opór wkraczającym od wschodu oddziałom sowieckim. Bitwa ta była ostatnim akcentem obrony polskich Kresów wschodnich, a zarazem ostatnim starciem regularnego Wojska Polskiego z wojskiem sowieckim.
W Wytycznie, przy Kopcu Chwały, po odegraniu Hymnu Państwowego zebranych gości przywitał gen. bryg. SG Jacek Szcząchor – Komendant Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. W uroczystości uczestniczyli: gen. dyw. SG Robert Bagan – Komendant Główny SG wraz z towarzyszącą mu kadrą kierowniczą Straży Granicznej, przedstawiciele władz centralnych, wojewódzkich, samorządowych, parlamentarzyści, służby mundurowe województwa lubelskiego, służby graniczne Ukrainy, kombatanci, młodzież szkolna oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości.
„Niemal od początku istnienia współczesnej Straży Granicznej, funkcjonariusze naszej formacji otoczyli opieką miejsce bitwy pod Wytycznem oraz mogiły obrońców polskich granic. Od lat w rocznicę bitwy spotykamy się pod Kopcem Chwały, aby uczcić pamięć wszystkich naszych bohaterów walczących w obronie Ojczyzny. To bohaterowie tamtych dni wskazują nam prawdziwe wartości, to dzięki nim wiemy, co naprawdę kryje się za słowami: „Bóg, Honor, Ojczyzna.” – powiedział gen. dyw. SG Robert Bagan.
„Dzisiaj z jeszcze większym zaangażowaniem i atencją wzorujemy się na żołnierzach Korpusu Ochrony Pogranicza. Mimo, że ich bohaterstwo w obronie Kresów nie powstrzymało nawałnicy silniejszego wroga, to pozostało na zawsze pokoleniowym drogowskazem dla wszystkich, którym leży na sercu wolność i niepodległość Polski. Największym hołdem, jaki możemy złożyć naszym bohaterskim poprzednikom, jest wierność rocie złożonego Ślubowania i bezgraniczne zaangażowanie się w wykonywanie zadań.” - zaznaczył Komendant Główny SG.
Następnie odczytany został Apel Poległych, po którym złożono wieńce na grobach poległych żołnierzy. Uroczystości w Wytycznie uświetniły: Kompania Reprezentacyjna Straży Granicznej oraz Orkiestra Reprezentacyjna Straży Granicznej.
Tegorocznemu wydarzeniu, towarzyszyła wystawa poświęcona Korpusowi Ochrony Pogranicza, przygotowana przez Muzeum Ziem wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej. Na miejscu, prezentowano również stoiska edukacyjno-promocyjne: Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, Instytutu Pamięci Narodowej z Oddziału w Lublinie, Nadleśnictwa Sobibór oraz Poleskiego Parku Narodowego.
Straż Graniczna z chwilą swojego powstania w 1991 roku, obejmując służbę w ochronie granicy państwowej, stała się spadkobiercą tradycji polskich formacji granicznych. Wśród tych formacji, zwłaszcza tu na wschodzie, miejsce szczególne zajmuje KORPUS OCHRONY POGRANICZA powołany w 1924 roku jako stała ochrona granicy wschodniej. W ciągu swojego istnienia KOP, zarówno codzienną służbą jak i postawą we wrześniu 1939 roku, dał dowody wielkiego oddania sprawom RP.
UROCZYSTOŚCI ZOSTAŁY OBJĘTE PATRONATEM HONOROWYM PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
PARTNERAMI WYDARZENIA SĄ: LUBELSKI ODDZIAŁ INSTYTUTU PAMIĘCI NARODOWEJ ORAZ MUZEUM ZIEM WSCHODNICH DAWNEJ RZECZYPOSPOLITEJ
Już w najbliższą niedzielę, 27 października, Włodawski Dom Kultury rozbrzmi energetycznymi dźwiękami zespołu Łydka Grubasa! Grupa przyjedzie do Włodawy w ramach swojej trasy akustycznej, prezentując program „Dusza Janusza, czyli Witajcie w Polsce”. To doskonała okazja, aby na żywo usłyszeć kultowe utwory w wyjątkowych, akustycznych aranżacjach.
Drzwi WDK zostaną otwarte o godzinie 17:00, a koncert rozpocznie się punktualnie o 18:00.
Bilety są dostępne w cenach 79 i 99 złotych, więc warto zarezerwować sobie miejsce jak najszybciej!
Nie czekaj – zapowiada się wieczór pełen świetnej muzyki i niezapomnianej atmosfery!
Dodatkowo, zespół Łydka Grubasa w ramach informacji o koncercie przekaże za naszym pośrednictwem trzy dwuosobowych wejściówek na ten koncert.
Z autorami komentarzy, które zgromadzą największą liczbę reakcji tzn laików lub serduszek - skontaktujemy się bezpośrednio, aby przekazać dalsze szczegóły otrzymania dwuosobowej wejściówek na koncert Łydki Grubasa we Włodawie.
Nie przegap tej wyjątkowej okazji i przyjdź do Włodawskiego Domu Kultury, aby doświadczyć na żywo niezapomnianego akustycznego koncertu Łydki Grubasa!
Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu we Włodawie, zapach tytułów unosił się w powietrzu niczym świeżo skoszona trawa na gminnych boiskach. Starosta Mariusz Zańko, z dumą godną rzymskiego imperatora, zaproponował tytuł „Zasłużony dla Powiatu Włodawskiego”. I to nie byle komu – corocznie ma go otrzymywać aż 15 osób, pierwotna wersja zakładała 20 osób! Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że nagle powiat włodawski wydał na świat całą plejadę lokalnych herosów, którzy zasługują na ten szacowny tytuł. Ale zaraz, zaraz – kto tych zasłużonych ma wybrać? Oczywiście, sami zasłużeni! Radni, zarząd powiatu i starosta – czyli kolega radny, która odznacza kolegę radnego. A co z mieszkańcami powiatu?
Radni doszli do wniosku, że ten zaszczytny tytuł nie może być przyznawany jedynie przez starostę i zarząd, bo przecież zasługi można mieć nie tylko w Radzie Powiatu, ale i w stowarzyszeniach, instytucjach, a może nawet w gminnym kole wędkarskim, ale zwykli mieszkańcy nie stowarzyszenie w żadnej "grupie trzymającej pieczątkę" już nie mogą złożyć wniosku, ponieważ oni nie są godni do zaproponowania kandydata z zewnątrz tj. spoza układu. I co z tego, że liczba mieszkańców w powiecie co roku maleje, a powiat zaczyna przypominać wymarłą wioskę, gdzie zamiast firanek w oknach, wiszą szyldy wynajmę, sprzedam. Najważniejsze, żeby odznaczenia były, i to najlepiej aż 15 rocznie!
Śmieszne, ale prawdziwe – ci, którzy o tytułach decydują, raczej nie planują oddać go w ręce przeciętnego Kowalskiego. I tu pojawia się najlepsza część – podczas gdy próbowano zredukować liczbę zasłużonych do 15 osób, radny Konrad Derkacz stwierdził, że "Liczba 15 odznaczeń rocznie wydaje się trochę zawyżona”, ale jego uwaga została skorygowana stwierdzeniem starosty, że już i tak mają 25 letnie zaległości w nagradzaniu - to poważne zaległości w porównaniu do długu włodawskiego szpitala, ten argument jak tsunami zmiótł wszystkie kontrpropozycje.
Liczba mieszkańców dramatycznie spada, a uczniowie z ościennych gmin takich jak Urszulin, Wola Uhruska czy Sławatycze wolą szkoły w miejscach, do których mają lepszy dojazd – Łęczna, Chełm, Biała Podlaska. Włodawskie szkoły wypełniają za to uczniowie z Ukrainy. Ale kogo obchodzi sprawny transport do szkoły, najważniejsze, żeby każdy otrzymał tytuł! O bezrobocia i szpitalu już nawet nie warto w tym miejscu wspominać.
Chwila przerwy, kilka kolorowych rozmów (cokolwiek to znaczy) i oto wracamy na salę obrad. Starosta proponuje kompromis, odznaczeń będzie 15, to przecież "średnia 2 na gminę" brzmi całkiem logicznie. No tak, bo skoro mamy 8 gmin jedna miejska i 7 wiejskich, to wychodzi, że każda gmina może mieć swojego bohatera co pół roku – tak, żeby nikt nie poczuł się pominięty, ale za to odznaczony.
Kulminacja farsy nastąpiła w momencie, gdy starosta przypomniał o „(Ws)chodach powiatu włodawskiego” – najważniejszym odznaczeniu, które najwyraźniej nie jest wystarczająco prestiżowe, bo radni woleliby, żeby każdy, kto choć trochę przyłożył się do „rozwoju społecznego, kulturalnego, gospodarczego” (cokolwiek to znaczy w przypadku powiatu z coraz mniejszą liczbą mieszkańców), miał szansę na odznaczenie. Najciekawsze jednak było to, że debata nad liczbą odznaczeń przerodziła się w targ – jak kiedyś "Pod chomątem" - „Krakowskim targiem, może 5?” rzucił radny Derkacz, ale starosta wytrwale obstawał przy 15 zredukowanych z dwudziestu.
W końcu przyszedł czas na głosowanie. 14 radnych oddało głosy, z czego 9 poparło propozycję starosty. Czyli jednak – będzie 15 tytułów rocznie! Uff, co za ulga. Włodawa może spać spokojnie, bo nawet jeśli ludzie odchodzą, uczniowie uciekają do innych powiatów, a rozwój gospodarczy stoi w miejscu, przynajmniej radni i ich koledzy będą mieli swoje tytuły. A tak przy okazji, warto zadać pytanie – czy Starosta Mariusz Zańko posiada tytuł „Zasłużonego dla gminy Kodeń”? - z tym pytaniem pozostawiamy naszych czytelników, a dla wszystkich przyszłych „zasłużonych” ślemy gratulację – niech tytuł błyszczą, sąsiadowi będzie wstyd go pokazać, gdy szpital upadnie.
Transkrypcja wideo
Przewodnicząca I otwieram punkt 5.5 i poproszę Pana Przewodniczącego jeszcze raz o czytanie, o jakiej zmianie konkretnie tutaj będziemy głosować. Konrad Derkacz Uchwała w sprawie ustanowienia tytułu zasłużony dla powiatu włodawskiego.
Przewodnicząca Tak, chodzi o te treści.
Konrad Derkacz Jeżeli chodzi o treść, tutaj Komisja Budżetu i Rozwoju Regionalnego dyskutowała na temat osób, które są uprawnione do złożenia wniosku nadanie takiego tytułu. I tutaj w projekcie uchwały była to radni powiatowe we Włodawie w liczbie co najmniej pięciu, przewodniczące Rady Powiatu we Włodawie oraz Starosta. Komisja postanowiła rozszerzyć ten katalog osób, które są uprawnione o stowarzyszenia i instytucje działające na terenie powiatu włodawskiego. I z takim wnioskiem zwracam się tu do Pani Przewodniczącej i radnych o podjęcie takiej uchwały i rozszerzenie tego katalogu.
Przewodnicząca Dziękuję. Proszę Pana Starosta.
Starosta Dziękuję za ten wniosek. Chciałem Państwu zaproponować pewną propozycję, żeby to ukonkretyzować. Z wnioskiem o nadanie tytułu mogą wystąpić organizacje pozarządowe z terenu powiatu włodawskiego. To jest taka moja propozycja, oczywiście do rozpatrzenia przez Państwa. I też chciałem tak szerzej powiedzieć, bo ta inicjatywa uchwałodawcza trochę jest z mojej przyczyny, mamy bardzo słuszną i wyjątkowe odznaczenie (W)schody Powiatu Włodawskiego, które oczywiście będziemy chcieli kontynuować. Ono jest moim zdaniem najważniejszym odznaczeniem w powiecie włodawskim i chciałbym, żeby taką formułę dalej miało jako najbardziej prestiżowe odznaczenie. To odznaczenie chciałbym, żeby było trochę szersze, żeby tych odznaczeń rzeczywiście można było nadawać również w szerszym kontekście, na przykład zasłużonym osobom właśnie z organizacji czy samorządowcom, jak choćby byłym starostom powiatu włodawskiego, który każdy z nich czy przewodniczącym, każdy miał wkład w rozwój powiatu włodawskiego. I też proponuję jeszcze kolejną poprawkę do tej uchwały, żeby też tych odznaczeń nie było multum, bo z kolei później można to odznaczenie stracić na wartości. Dlatego proponuję też w paragrafie 4 dołożyć punkt 7. W danym roku kalendarzowym zarząd powiatu we Włodawie może przyznać maksymalnie 20 tytułów zasłużonych dla powiatu włodawskiego. Tak, maksymalnie 20 czy do 20 to jest chyba takie same brzmienie z punktu widzenia logiki prawa. A może zróbmy 5 minut przerwy i podyskutujmy sobie tak teraz bez tego.
Przewodnicząca Dobrze, ogłaszam 5 minut przerwy. I oddaję głos panu starości.
Starosta Po rozmowach kolorowych, szanowni państwo, przychylam się do wniosku komisji, którą przedstawił pan przewodniczący Derkacz. Ten swój wniosek wycofuję i jednocześnie po konsultacjach z radnymi, część radnych mówiła 20, część radnych mówiła 10. Ja proponuję ostatecznie, żeby w paragrafie 4, podpunkcie 7 użyć takiego sformułowania w danym roku kalendarzowym zarząd powiatu we Włodawie może przyznać maksymalnie 15 tytułów zasłużonych dla powiatu włodawskiego. To średnia 2 na gminie, także to nie jest za dużo, mamy 8 gmin. Także myślę, że trochę zaległości do nadrobienia i proponuję taki podpunkt wprowadzić. Ja już wniosek zaniosę, żeby...
Przewodnicząca
Dziękuję bardzo. Czy ktoś z państwa chciałby jeszcze jakiś wniosek wnieść do tego regulaminu? Nie widzę. Zapraszam państwa do głosów. A proszę bardzo. Pan, proszę bardzo, pan.
Konrad Derkacz Odnośnie liczby osób, którym chcielibyśmy przyznać. W zapisie tytuł, że zasłużony dla powiatu włodawskiego zostaje ustanowiony jako wyraz wybitnych zasług dla powiatu włodawskiego, szczególnie na jego uznanie i wyrażenie, wyróżnienia, oraz uhonorowania, osiągnięć wdzięczności za działalność na rzecz rozwoju społecznego, kulturalnego, gospodarczego. Liczba 15 odznaczeń rocznie wydaje się taką zawyżoną troszkę. Jeżeli ma być to faktycznie podniesione do rany, zasłużony dla powiatu włodawskiego. Takie jest moje zdanie. Jak to jest, zgłaszam liczbę idąc krakowskim targiem, jak to starosta mówi 5.
Przewodnicząca Proszę bardzo, pan starosta.
Starosta Znaczy jakby to w samym założeniu jest sprzeczne, dlatego że tytuł zasłużony dla, przepraszam, Wschody Powiatu Włodawskiego są przyznawane w kategorii 4 czy 5 kategoriach, więc jakby już pod tym względem ilość tych medali, znaczy tych odznaczeń jest jakby porównywalna. A poza tym mamy 25 lat opóźnień w funkcjonowaniu, w podziękowaniu tym ludziom, którzy w różny sposób nas wspierają w działalności powiatu włodawskiego, że proponuję, żeby pozostała ta liczba 15.
Przewodnicząca
Dziękuję bardzo. Czy ktoś z państwa chciałby jeszcze w tym temacie zabrać głos? Nie widzę. Przechodzimy do głosowania. W głosowaniu udział wzięło 14 radnych, 9 osób było za, 3 przeciw, 2 wstrzymało się, 0 nie oddane. Stwierdzam, że proponowany wniosek pana starosty został zaakceptowany.
Funkcjonariusze i pracownicy Straży Granicznej, grupy rekonstrukcyjne, żołnierze oraz uczniowie klas mundurowych, przemaszerowali szlakiem Korpusu Ochrony Pogranicza. Wydarzenie, które odbyło się 28 września br., rozpoczęło się w miejscowości Kosyń w powiecie Włodawskim. Tego dnia, odsłonięto tam pamiątkową tablicę poświęconą żołnierzom Korpusu Ochrony Pogranicza oraz Wojska Polskiego walczących, poległych i zamordowanych we wrześniu 1939 r. na terenie parafii Kosyń, w obronie granic Rzeczypospolitej przed agresją sowiecką i ukraińskimi bojówkami kolaborującymi z Armią Czerwoną. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych, Instytutu Pamięci Narodowej, Stowarzyszenia Weteranów Polskich Formacji Granicznych, a także uczestnicy marszu oraz mieszkańcy gminy Wola Uhruska.
Po odsłonięciu pamiątkowej tablicy odbył się przemarsz szlakiem Zgrupowania KOP gen. bryg. Wilhelma Orlika-Rückemanna, który zakończył się w miejscowości Wołczyny. Uczestnicy tegorocznego marszu przeszli 15-kilometrową trasę, odwiedzając w czasie drogi kompleks Lasów Sobiborskich i mogiłę poległego we wrześniu 1939 roku, żołnierza KOP. W tym roku, uczestnicy marszu, podczas wędrówki byli świadkami potyczki polskich żołnierzy KOP z wojskiem sowieckim.Zwycięstwo odnieśli Polacy, biorąc agresorów w niewolę. Inscenizację walki wykonały grupy rekonstrukcji historycznej. Organizatorem pieszego rajdu szlakiem Korpusu Ochrony Pogranicza, był Nadbużański Oddział SG oraz Muzeum Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej