W internetowe wydanie tygodnika nowytydzien.pl z dnia 15 kwiatnie 2019 roku czytamy, że Hubert Kowalik, syn wójt Grażyny Kowalik, został zatrudniony na stanowisku menadżera unijnego projektu realizowanego przez Gmina Hanna. Nie było żadnego konkursu, ani naboru. Wójt twierdzi, że szukała innego kandydata, ale nie znalazła i całe szczęście, że zadania podjął się jej syn.
Będzie zarabiał 2500 złotych na rękę. Tyle, że syn pani wójt, jak ustaliliśmy, nie ma doświadczenia w pracy na podobnym stanowisku, ani nawet zbieżnego z zakresem zadań wykształcenia ukończył logistykę. – Dlaczego nie ogłoszono konkursu, nie zamieszczono #ogłoszenia na stronie czy w mediach?
Zgodnie z przepisami w gminach zatrudnienie urzędników odbywa się na podstawie ustawy o pracownikach samorządowych. Zgodnie z art. 26 osoby pozostające z sobą w stosunku pokrewieństwa do drugiego stopnia włącznie lub powinowactwa pierwszego stopnia oraz w stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli nie mogą być zatrudniani w samorządach. Wójt nie może więc zatrudnić m.in. dziadków, rodziców, teściów, rodzeństwa, dzieci i wnuków, a także żony, jej rodzeństwa, jej rodziców oraz dzieci i wnuków. - pisze nowytydzien.pl więcej w linku
10.30 – Uroczysta Msza Święta w parafii pw. NSJ we Włodawie – do 56 osób (transmisja na żywo – WDKtv)
11.45 – Złożenie wieńców pod pomnikiem T. Kościuszki w imieniu mieszkańców, instytucji, organizacji pozarządowych przez władze samorządowe, służby mundurowe oraz przedstawicieli duchowieństwa
15.00 – 20.00 “Osiedlowe Koncerty” co godzinę
15.00 – skwer Chełmska/JP2
16.00 – Wojska Polskiego
17.00 – 1000-lecia
18.00 – Zabagonie
19.00 – skwer przy Miejskim Przedszkolu nr 1.
Zagrają: Katarzyna Góras, Marcin Fidecki, Łuksasz Zdolski (Acoustic Trio)
wspólne śpiewanie hymnu narodowego
Dołącz do nas / wyjdź na balkon / wywieś flagę /przyłącz się do wspólnego śpiewania / rób zdjęcia i wrzucaj je z#patriotycznawłodawa
/ź/ wlodawa.eu
„Pieśń Konfederatów Barskich” w wykonaniu chóru Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego, Polskiego Chóru Kameralnego i Chóru „Jednego Serca Jednego Ducha”. Słowa: fragment dramatu „Ksiądz Marek” Juliusza Słowackiego. Muzyka: Andrzej Kurylewicz.
Globalne ocieplenie, deficyty wody czy nadmierna produkcja odpadów to wyzwania, których nie można ignorować. Inaczej Ziemia będzie dla kolejnych pokoleń bardzo nieprzyjaznym miejscem do życia. Co istotne, przeciwdziałać negatywnym trendom może każdy. Obchodzony 22 kwietnia Światowy Dzień Ziemi to dobra okazja, aby zmienić swoje złe przyzwyczajenia i żyć z poszanowaniem natury.
Wyzwaniem wymagającym szczególnego zainteresowania – nie tylko światowych liderów, lecz także nas samych – jest globalne ocieplenie. Aż 19 z 20 najcieplejszych okresów w historii pomiarów (od 1880 r.) miało miejsce w latach 2001-20191. Wraz z rosnącą temperaturą topnieją arktyczne i antarktyczne lodowce. Zakładając negatywny scenariusz, w perspektywie 2100 roku globalny poziom mórz i oceanów wzrośnie o 84-110 cm. Problem dotyczy zarówno odległych wysp pacyficznych, jak i naszego kraju. Należy pamiętać, że znaczna część Żuław Wiślanych to obszar depresyjny, który w niedalekim horyzoncie czasowym może zostać zalany. / I tu ciekawostką, Włodawa jak podaje Wikipedia leży na 173 metrze nad poziomem morza, może się uda- red. :) /
Jak pomóc naturze?
Globalne ocieplenie wywoływane jest przez czynniki naturalne, takie jak aktywność słoneczna czy wulkaniczna oraz działalność człowieka, czyli nadmierna emisja gazów cieplarnianych, zwłaszcza dwutlenku węgla. Właśnie z tego powodu eksperci i naukowcy apelują, by każdy z nas zadbał o ograniczenie swojego śladu węglowego. Statystyczny Europejczyk w 2018 roku wyemitował bowiem aż 7 ton gazów cieplarnianych do atmosfery (w przeliczeniu na CO2 ).
Zdrowie: Paląc śmieci trujesz własne dzieci
A szkodliwe związki chemiczne to nie tylko efekt funkcjonowania przemysłu energetycznego, ale także codziennej jazdy samochodem i… zakupu kolejnej pary butów czy nowego sprzętu elektronicznego. – Na nasz ślad węglowy wpływają różne czynniki. Musimy pamiętać, że do wyprodukowania każdego sprzętu potrzebna jest odpowiednia ilość energii. Kupując zbędne rzeczy, przyczyniamy się do nadmiernej emisji gazów cieplarnianych do atmosfery – podkreśla Radosław Żuk, prezes Fundacji BOŚ.
Ważne jest zatem m.in. oszczędzanie energii w domu, zarówno tej cieplnej, jak i elektrycznej. Dlatego istotnym działaniem jest np. niepozostawianie telewizora czy konsoli do gier w trybie czuwania i odłączanie sprzętu RTV od kontaktu podczas dłuższej nieobecności. Należy bowiem pamiętać, że w przeciwnym wypadku tego rodzaju urządzenia i tak będą pobierać energię.
[wp_ad_camp_4] Dobrym pomysłem, wpływającym na zmniejszenie udziału konwencjonalnych źródeł energii w produkcji prądu i ciepła, jest wyposażenie własnego domu w instalację fotowoltaiczną. Może ona polepszyć jakość powietrza w okolicy (mniejszy udział węgla w wytwarzaniu energii) i pozytywnie wpłynąć na zasobność naszego portfela – poza poniesieniem kosztów początkowych, późniejsze użytkowanie w zasadzie nie generuje wydatków. W ten sposób wyprodukowaną energię można zużywać na własne potrzeby, a nadwyżkę oddawać do sieci, by w okresie mniejszego nasłonecznienia (zima) również cieszyć się niższymi rachunkami.
Emisja gazów to niejedyny problem
Oprócz ograniczania śladu węglowego ważne jest również zwrócenie uwagi na inne problemy związane ze zmianami klimatycznymi. W tym kontekście należy spojrzeć na wodę. Polska to jedno z uboższych państw Europy pod względem jej zasobów. Coraz częściej mamy do czynienia ze zjawiskiem suszy atmosferycznej i rolniczej. – Woda jest najważniejsza dla człowieka, bez niej życie nie jest możliwe. Tymczasem, powtarzające się okresy niewielkich opadów nie napawają optymizmem.
Właściwego podejścia w dzisiejszych czasach wymaga również gospodarka odpadami. Jak wynika z danych GUS, przeciętny Polak co roku wytwarza 325 kg śmieci. To prawie kilogram każdego dnia. Co jednak ważne, ilość produkowanych odpadów w dużej mierze zależy od nas samych i łatwo ją ograniczyć. Wystarczy zrezygnować z używania plastikowych toreb zakupowych, nie wybierać artykułów znajdujących się w nieprzyjaznych środowisku opakowaniach czy odpowiednio segregować odpady, dbając o ich późniejsze, powtórne wykorzystanie.
O dużym szczęściu może powiedzieć mieszkaniec gm. Cyców, któremu dzisiaj rano zapaliło się auto. Włodawscy patrolowcy jadąc na inną interwencję zauważyli znajdujący się na jezdni pojazd, z którego wydobywał się gęsty dym. Mundurowi bez wahania otworzyli pokrywę silnika, chwycili za gaśnicę i ugasili pożar. Szczęśliwie nic nikomu się nie stało.
Dzisiaj rano tuż przed 7:00 włodawscy policjanci Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego zauważyli w m. Andrzejów palące się auto. Samochód m-ki Hyundai Atos znajdował się na jezdni, a spod pokrywy silnika wydobywał się gesty dym. Poza pojazdem znajdowały się dwie osoby, w tym właściciel pojazdu – mieszkaniec gm. Cyców. Policjanci widząc powagę całej sytuacji szybko chwycili za gaśnicę, otworzyli pokrywę silnika i ugasili pożar.
Szczęśliwie nic nikomu się nie stało. Pojazd został przekazany właścicielowi, który go zabezpieczył we własnym zakresie. To kolejny raz, kiedy szybka reakcja policjantów zapobiegła tragedii.
E.T
/ź/ policja.gov.pl
A tak mogła zakończyć się ta akcja, oto samochód marki Hyundai, który płonie gdzieś na ulicy Mumbai w Indiach.
tv.wlodawa.net/RufusDsouzamasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Specustawa ws. walki z koronawirusem pozwala publikować listy dzieci przyjętych do szkół i przedszkoli także na stronach internetowych tych placówek, nie jest natomiast dopuszczalne publikowanie tych list na portalach społecznościowych czy fanpage’ach placówek oświatowych - to jedna z istotnych wytycznych Urzędu Ochrony Danych Osobowych dotyczących rekrutacji w dobie epidemii.
W odpowiedzi na liczne pytania rodziców oraz inspektorów ochrony danych z sektora oświaty Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) publikuje wskazówki dotyczące trwającej obecnie rekrutacji do szkół i przedszkoli.
Przedszkolaków i uczniów przyjmuje się do szkół i przedszkoli po przeprowadzeniu rekrutacji. Na podstawie wniosku wypełnionego przez rodzica, o przyjęciu dziecka decyduje dyrektor placówki. Prawo oświatowe w art. 150 i 151 wskazuje treść wniosku i zgłoszenia o przyjęcie dziecka do przedszkola, szkoły i innych placówek oraz niezbędne załączniki. Dane te ─ wymienione w art. 150 ust. 1 ─ są przetwarzane w celu realizacji obowiązku prawnego, który ciąży na administratorze (rt. 6 ust. 1 lit. c RODO). W związku z tym administrator (szkoła /przedszkole/inna placówka oświatowa) nie musi pozyskiwać zgody rodziców dzieci na przetwarzanie danych zawartych w tych wnioskach.
Warto odnotować, że – zgodnie z przepisami oświatowymi ─ mówiąc o rodzicach, należy także rozumieć: prawnych opiekunów dziecka lubże osoby, które sprawują pieczę zastępczą nad dzieckiem.
Wyniki rekrutacji podaje się do publicznej wiadomości, podając imię i nazwisko kandydata oraz adnotację, czy został przyjęty czy nieprzyjęty do danej placówki.
Listy takie są umieszczane w widocznym miejscu, w siedzibie danego publicznego przedszkola,szkoły, czy innej placówki. Powinny one zawierać imiona i nazwiska kandydatów uszeregowane w kolejności alfabetycznej oraz najniższą liczbę punktów, która uprawnia do przyjęcia.
Dotychczas dyrektorzy placówek nie udostępniali list obejmujących wspomniane dane osobowe, np. na stronach internetowych lub na portalach społecznościowych, w tym na fanpage’ach szkoły.
W związku z obecną sytuacją epidemiczną – zgodnie z nowymi przepisami wydanymi na podstawie specustawy ws. koronawirusa ─ wyniki postępowania rekrutacyjnego w formie list kandydatów, o których mowa w art. 158 ust. 1 i 3 Prawa oświatowego, podaje się do publicznej wiadomości także na stronach internetowych tych jednostek. W ocenie UODO nie jest natomiast dopuszczalne publikowanie tych list na portalach społecznościowych czy fanpage’ach placówek oświatowych.
Administrator przed udostępnianiem danych powinien dokonać analizy ryzyka, jakie wiąże się z publikacją list w Internecie. Ważna jest zasada minimalizacji danych czy ograniczenia przechowywania. Zatem należy przetwarzać te dane, które są ograniczone oraz przez okres nie dłuższy niż jest to niezbędne do celów, w których dane są przetwarzane. UODO jednak zaleca, aby dyrektorzy korzystali z form komunikacji elektronicznej i indywidualnie informowali kandydata i jego rodziców o wynikach przeprowadzonej rekrutacji.
Jednocześnie w ocenie UODO, po zakończeniu czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty, należałby usunąć listy przyjętych kandydatów ze strony internetowej i zamieścić je na tablicy ogłoszeń w placówce.
W sobotę o godzinie 19:20 jednostka OSP Urszulin została zadysponowana do pożaru w miejscowości Wytyczno.
Po przybyciu na miejsce zdarzenia okazało się, że płoną trawy i drzewostan na działce rekreacyjnej. Przy użyciu dwóch prądów wody oraz tłumic ogień został zagaszony.
Jak podaje 14 kwietnia 2020 roku nowytydzien.pl, były prezes MLKS Włodawianka Damian Adamczyk żali się do starosty, że został bezprawnie wykluczony z członkostwa w klubie. Obecne władze tłumaczą, że nie zapłacił składki 50 zł za rok, więc nie może być członkiem Włodawianki.
Spór pomiędzy byłem prezesem klubu a obecnymi władzami toczy się od co najmniej dwóch lat. Jego istotą była walka o władzę w klubie oraz zupełnie inne wizje działalności. W tle pojawiały się też pieniądze. W odpowiedzi na to zażalenie aktualny prezes Grzegorz Klimkowicz odpiera wszystkie zarzuty, nazywając je absurdalnymi. Relacjonuje m.in., że 24 lutego zwołano posiedzenie zarządu w taki sposób, by D. Adamczyk mógł w nim uczestniczyć. Pomimo tego nie wziął w nim udziału.
Co do konieczności opłacenia składki członkowskiej, to – zdaniem G. Klimowicza – D. Adamczyk podpisał się pod stosowną uchwałą dotyczącą wykluczania tych wszystkich, którzy tego do końca stycznia tego nie uczynią. Takich osób wezwanych do zapłaty było 29. Chodziło o składkę roczną w wysokości 50 zł. Ostatecznie składki po ponagleniu nie zapłaciło tylko 9 członków, w tym D. Adamczyk. Co do możliwości zapłacenia „z góry” składek, to statut nie przewiduje tego typu możliwości. - dowiadujemy się ze strony NowyTydzien.pl
Zdarzenie 5/2020 - pożaru budynku gospodarczego Dańce
Dnia 19 kwietnia o godz. 00:03 dyżurny PSK we Włodawie zadysponował naszą jednostkę jak wynikało że zgłoszenia do pożaru budynku gospodarczego w miejscowości Dańce.
Po przybyciu na miejsce zdarzenia okazało się, iż na jednej z posesji mężczyzna w środku nocy pomimo panującej dużej suszy w bliskiej odległości od budynków jak i lasu postanowił rozpalić sobie ognisko. Po wygaszeniu ogniska przez druhów z naszej jednostki mężczyzna odgrażał się, że po naszym odjeździe podpali las, prawdopodobnie był pod wpływem alkoholu dlatego też dowódca akcji postanowił o wezwaniu na miejsce zdarzenia Policji jak również Zespołu Ratownictwa Medycznego, ponieważ okazało się, iż mężczyzna w przeszłości był leczony psychiatrycznie.
Już kiedyś a dokładnie 8 lipca 2018 r. również mieliśmy interwencję na tej samej posesji, ponieważ ten sam Pan wówczas w środku drewnianego budynku, gdzie znajdowało się pełno opału jak i karnistry z benzyną również rozpalił ognisko, na którym grzał sobie wodę.
Ze względu na to, iż wstępne zgłoszenie było o pożarze budynku gospodarczego dyżurny Powiatowego Stanowiska Kierowania we Włodawie postanowił o wezwaniu na miejsce zdarzenia dużych sił i środków w związku z tym w akcji udział brały 2 zastępy OSP Hanna, 2 zastępy OSP Dołhobrody, OSP Zaświatycze, OSP Dańce, zastęp JRG Włodawa jak również Policja i ZRM.
Od 16 kwietnia obowiązuje nakaz zasłaniania ust i nosa. Każdy, kto wychodzi z domu, musi zakryć te części twarzy. Może to zrobić za pomocą maseczki jednorazowej, maseczki materiałowej, chusty, apaszki czy szalika. Dzięki temu chroni siebie i innych. Osoby zakażone koronawirusem, które przechodzą chorobę bezobjawowo, nie będą nieświadomie zarażać innych.
Koronawirus w Polsce: jakie kary grożą za brak maseczki na twarzy?
Janusz Cieszyński podkreślił, że policja w pierwszej kolejności udziela pouczeń i upomnień. Mandaty lub nakładanie przez inspekcję sanitarną kar administracyjnych za brak maseczki na twarzy będą miały miejsce wyłącznie w ostateczności.
Wysokość mandatów ustalono na 500 zł, a kary administracyjnej – od 5 do nawet 30 tysięcy zł. Wiceminister zaapelował do Polaków, aby "nie demonizowali" nakładania kar za nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa." - źródlo: o2.pl
Od 16 kwietnia do odwołania usta i nos zakrywamy obowiązkowo przy pomocy odzieży lub jej części, maski albo maseczki:
1. w środkach publicznego transportu zbiorowego oraz w samochodzie osobowym, w którym poruszają się co najmniej 2 osoby niezamieszkujące lub niegospodarujące wspólnie; 2. w miejscach ogólnodostępnych, w tym:
?na drogach i placach; ?w obiektach handlowych lub usługowych, placówkach handlowych lub usługowych i na targowiskach (straganach); ?w zakładach pracy oraz w budynkach użyteczności publicznej przeznaczonych na potrzeby: administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, kultu religijnego, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, wychowania, opieki zdrowotnej, społecznej lub socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, w tym usług pocztowych lub telekomunikacyjnych, turystyki, sportu, obsługi pasażerów w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym, morskim lub wodnym śródlądowym; za budynek użyteczności publicznej uznaje się także budynek biurowy lub socjalny; ?na terenie nieruchomości wspólnych.
Twarz zasłaniamy więc po wyjściu z domu, w miejscach ogólnodostępnych, zakładach pracy i urzędach, w sklepach i na targowiskach. W budynkach wielorodzinnych usta i nos zakrywamy także w ich częściach wspólnych – m.in. na klatkach schodowych. Obowiązek dotyczy także poruszania się samochodami, motocyklami, rowerami i innymi pojazdami.
?dzieci do ukończenia 4. roku życia; ?osoby podróżujące samochodem samotni lub z dzieckiem do ukończenia 4. roku życia; ?osoby, która nie mogą zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym albo głębokim lub niesamodzielności (okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane); ?osoby wykonującej czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach, zakładach, obiektach, placówkach i targowiskach (straganach) z wyjątkiem osoby wykonującej bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów; ?duchowni sprawujący kult religijny; ?kierowcy publicznego transportu zbiorowego lub kierujący samochodem wykonującym zarobkowy przewóz osób, jeżeli zapewnione jest oddzielenie kierującego od przewożonych osób; ?żołnierz podczas zadań służbowych.
Pamiętajmy również, że mamy obowiązek odkrycia ust i nosa na żądanie organów uprawnionych w przypadku legitymowania w celu ustalenia naszej tożsamości.
(Źródło: Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 15 kwietnia 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. z 15 kwietnia 2020 r., poz. 673)).
/ź/ gov.pl, policja.pl, o2.pl
Ekspert o maseczkach - prof. Włodzimierz Gut
tv.wlodawa.net/TVPinfomasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej