Policjanci, strażacy, rodzina i sąsiedzi poszukiwali 48-latka, który wczoraj nad ranem wyszedł z domu i ślad po nim zaginął. Poszukiwania zakończyły się po około 12 godzinach od wyjścia zaginionego z domu. Mężczyzna cały i zdrowy wrócił pod opiekę rodziny.
Wczoraj po godz. 16:00 włodawscy policjanci zostali powiadomieni o zaginięciu 48-latka z gm. Hańsk. Ze zgłoszenia wynikało, że mężczyzna wyszedł wcześnie rano z domu i ślad po nim zaginął. W związku z tym, że jest schorowany i może nie być w stanie wrócić do domu, a samodzielne poszukiwania nie przyniosły rezultatu zaniepokojona rodzina powiadomiła Policję.
Niezwłocznie po zgłoszeniu do poszukiwań włączyli się policjanci włodawskiej komendy, ochotnicy z OSP w Hańsku, sąsiedzi i bliscy oraz pies tropiący z KMP w Chełmie. W trakcie poszukiwań rodzina otrzymała telefon, że 48-latek był widziany około 3 kilometry od domu w rejonie piaskowni. Tam natychmiast pojechali policjanci z Urszulina i rodzina zaginionego. Tam został odnaleziony zaginiony 48-latek. Mężczyzna cały i zdrowy wrócił pod opiekę rodziny.
Informujemy, że w dniu 10 maja 2019 r. został odwołany ze stanowiska Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej we Włodawie st. bryg. mgr inż. Paweł Matczuk.
Obecnie pozostaje w dyspozycji Lubelskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, które przewiduje min. przeniesienie funkcjonariusza na inne stanowisko służbowe. Funkcje komendanta Powiatowego PSP we Włodawie pełnił od sierpnia 2005 roku.
(8 maja) – Wielką szansą dla naszego powiatu jest na pewno turystyka, która to branża jest przewodnim tematem dzisiejszego IV już Włodawskiego Spotkania Biznesowego. Udało nam się na nie zaprosić przede wszystkim ludzi kompetentnych, którzy o biznesie w tej wymagającej dziedzinie działalności gospodarczej wiedzą bardzo wiele. I bardzo chętnie tą wiedzą się podzielą. Turystyka jest bowiem w dzisiejszych czasach, zwłaszcza dla idealnie do tego stworzonego powiatu włodawskiego, wielkim wyzwaniem. Niestety, często jeszcze nie w pełni wykorzystanym – mówił Andrzej Romańczuk, starosta włodawski w Małej Synagodze Muzeum, otwierając IV Włodawskie Spotkanie Biznesowe, którego organizatorem było Starostwo Powiatowe we Włodawie.
Spotkanie zgromadziło kilkudziesięciu przedsiębiorców. Tegorocznym tematem przewodnim była turystyka, która w powiecie włodawskim ma naturalne predyspozycje do rozwoju. Dlatego też wśród prelegentów jako pierwsi głos zabrali przedstawiciele portalu Nocowanie.pl. Najpierw Marek Skowron mówił o istnych elementach oferty noclegowej, później zaś jego koleżanka Kamila Miciuła przedstawiła skuteczne metody komunikacji z klientami. O produktach lokalnych i tradycyjnych jako sposobie na sukces mówił z kolei Jakub Paszkiewicz z lubelskiego urzędu marszałkowskiego. Ostatnimi prelegentami byli przedstawiciele banku i strefy ekonomicznej. Najpierw ten pierwszy – Tomasz Bembenek z Regionalnego Banku Gospodarstwa Krajowego mówił o swojej firmie jako potencjalnym partnerze w kreowaniu lokalnej przedsiębiorczości. Po nim o Polsce jako wielkiej strefie ekonomicznej mówił Janusz Miś – ekspert-koordynator Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Euro-Park Wisłosan.
Spotkanie było również doskonałą okazją do uhonorowania przedsiębiorców. Nagrody Gospodarcze Starosty Włodawskiego otrzymali: Siedlisko Sobibór Ewa Szeloch; Gospodarstwo ekologiczne Roberta Kuryluka i Moniki Styczek-Kuryluk; Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe „ENERGETYK” Spółka Jawna Franciszek Brzozowski, Józef Kędzierawski; AUTO WEST Renata i Mariusz Pastrykowie.
Gospodarstwo ekologiczne Roberta Kuryluka i Moniki Styczek-Kuryluk położone jest we wsi Holeszów w gminie Hanna w powiecie włodawskim. Gospodarstwo jest ukierunkowane na produkcję warzyw i ich przetwórstwo. Produkty gospodarstwa są sprzedawane do hurtowni i przetwórni ekologicznych oraz sklepów specjalistycznych w kraju. Część produktów trafia również do kontrahentów za granicą. Obecnie dobrze rozwija się sprzedaż bezpośrednia i współpraca z kooperatywami spożywczymi.
Jak wynika z badań, lubimy latać samolotem i robimy to coraz częściej. Jednak dla wielu z nas bilety lotnicze są wciąż za drogie, co jest przeszkodą w spełnianiu podróżniczych marzeń. Jak i kiedy kupować bilety lotnicze, żeby polecieć na urlop już za kilkadziesiąt złotych?
Według prognoz Urzędu Lotnictwa Cywilnego coraz więcej podróżnych w naszym kraju będzie wybierać samolot – ich liczba na polskich lotniskach w 2030 roku ma wynosić 60 milionów. Jednak wciąż dla wielu z nas podróże pozostają w sferze marzeń.
Aż 43% ankietowanych w badaniu CBOS Czego życzyć Polakom w 2019 roku? wskazało, że na odkrywanie świata chciałoby poświęcać więcej czasu. Przeszkodą często są finanse, jednak obecnie, żeby podróżować w ciekawe miejsca, wcale nie trzeba wydawać wiele. Każdy z nas jest w stanie kupić bilety lotnicze w naprawdę atrakcyjnych cenach.
Od czego zależą ceny biletów lotniczych?
Jest wiele czynników, które mają wpływ na koszt biletów lotniczych. Na cenę, którą ostatecznie płacimy, składają się m.in. kwestie związane z popytem na dany lot oraz opłaty ponoszone przez przewoźników z tytułu eksploatacji maszyn. – Średnie ceny przelotów związane są przede wszystkim z liczbą kilometrów, które chcemy przemierzyć, a więc z ilością zużytego paliwa.
Stanowi ono znaczną część kosztów ponoszonych przez przewoźników lotniczych. Dalsze kierunki będą zatem przeważnie droższe, niż krótkie trasy – tłumaczy prezes Portu Lotniczego Lublin, Krzysztof Wójtowicz. Stawki kształtują też: zainteresowanie konkretnym połączeniem wśród podróżnych, planowana data przelotu oraz termin rezerwacji miejsca na pokładzie. Im więcej podróżujących przemieszcza się na danej trasie, tym korzystniejsze mogą być oferty. Wyjątek stanowią w tym przypadku nowo otwarte trasy, które obejmowane są promocjami, by zachęcić klientów do podróży.
Chcąc nabyć bilety lotnicze w okazyjnej cenie, należy uważać, by nie przeglądać ofert w tym samym czasie, co wielu innych potencjalnych podróżnych. – Szukając atrakcyjnych ofert, powinno się wystrzegać robienia tego w chwilach wzmożonego zainteresowania lotami – zaznacza Krzysztof Wójtowicz. Według raportu Travel Pricing Outlook 2019 najrozsądniej jest rozglądać się za biletami w weekend.
Jak wynika ze statystyk, można za nie zapłacić o 20 procent mniej niż w pozostałe dni tygodnia, a w niektóre niedziele – nawet o 36 procent taniej. Najdrożej zakupy mogą kosztować natomiast w czwartki i piątki – na zgłębianie ofert i rezerwację miejsc decyduje się wtedy najwięcej osób. Na kupno najlepiej znaleźć czas w ciągu dnia, gdy większość ludzi przebywa w pracy. Wieczorem odnotowuje się bowiem wyższe zainteresowanie systemami rezerwacyjnymi przewoźników, przez co ceny mogą być windowane.
Najlepsze dni na podróż
Statystycznie tańsze przeloty odbywają się we czwartki i w piątki, najwięcej zaś kosztują podróże w niedziele. Bilety są także droższe w gorących okresach turystycznych, czyli w miesiącach letnich (od czerwca do sierpnia) i zimą (w grudniu oraz w styczniu).
Jeśli istnieje taka możliwość, warto zaplanować lot poza datami ważnych świąt, kiedy wiele osób wraca do domu z delegacji czy dłuższych weekendów – w dni wolne również obserwuje się wzmożony ruch pasażerski związany z urlopami.
Ile czasu przed lotem rezerwować bilety?
Podróże tradycyjnymi liniami lotniczymi dobrze zaplanować z dużym wyprzedzeniem. Zakłada się, że im dalej od daty wylotu, tym tańsze są bilety. Zdaniem specjalistów najlepiej rezerwować przelot 6-8 tygodni przed podróżą. Jak tłumaczy Tomáš Dostál, Airport Partnerships Manager w Kiwi.com, wynika to ze stosowania przez przewoźników tzw. progów taryfowych. – Przeważnie pierwsze bilety sprzedawane na dany lot oferowane są w najniższych cenach, a wraz z rosnącą liczbą wykupionych miejsc koszt wzrasta – mówi Tomáš Dostál i dodaje – Nie warto też liczyć na promocje typu last minute – oferują je z reguły jedynie linie czarterowe, które wyprzedają wolne miejsca kilka dni przed lotem. Jeśli więc mamy możliwość wybrać się w podróż spontanicznie, bez zaplanowanego kierunku oraz daty, to możemy polecieć na urlop naprawdę niedrogo. Ceny przecenionych biletów czarterowych zaczynają się już od kilkudziesięciu złotych w jedną stronę.
/ź/ / CE Communication/cecpolska.pl
Redakcja wlodawa.net na początek poleca, tę oto stronę do wyszukiwania połączeń lotniczych azair.eu Azair.eu wyszuka najtańsze połączenia do 757 portów lotniczych w 116 krajach. Masz ochotę na odrobinę w południowego słońca lub na wycieczkę do Skandynawii? AZair zawsze znajdzie lot w najkorzystniejszej cenie. Sprawdź najtańsze połączenia, które proponuje AZair.eu.
Jeśli chodzi o wyjątkowo dobre terminy lotów, o których w artykule nie wspomniano, polecamy szukanie przelotów na zasadzie - start wtorek i powrót również we wtorek - sprawdzone, działa. Zachęcamy Was również aby rezerwować miejsca do wypoczynku za pomocą poniższego banerka, my dostaniemy plusa od booking.com, a Wy jeśli uznacie że polecone przez nasz dwa linki pomogły Wam podróży polecicie nas innym :) Powodzenia.
Poniżej stare, ale sprawdzone sposoby, warto podjąć trud i nauczyć się kilku sztuczek może komuś się powiedzie, w przeszukiwaniu sieci - trzymamy za Was kciuki :)
loading...
tv.wlodawa.net/davidiacusmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
W dniu dzisiejszym (5 maja 2019 r.) z okazji Powiatowych Obchodów Dnia Strażaka w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego we Włodawie odprawiona została uroczysta Msza Św.
Była ona wyrazem podziękowania ze strony strażaków i ich rodzin za opatrzność Bożą i szczęśliwe powroty z akcji oraz modlitwą o zdrowie, błogosławieństwo i dalsze łaski. Strażacy modlili się też za dusze zmarłych kolegów.
Uroczystość rozpoczęła się pochodem. Strażacy przemaszerowali ulicami Włodawy. Kolumna marszowa składała się z orkiestry dętej, pocztów jednostek straży pożarnych z terenu powiatu włodawskiego oraz strażaków zarówno zawodowych jak i ochotników, członków MDP a także innych uczestników.
Trasa przebiegała począwszy od Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej we Włodawie do kościoła. Ks. Dariusz Parafiniuk Proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego we Włodawie, skierował wiele ciepłych słów do zgromadzonych strażaków, dziękując im za trud i poświęcenie.
Po Mszy świętej zostało zrobione pamiątkowe zdjęcie, oraz każdy strażak dostał od ks. Dariusza Parafiniuka książkę autorstwa Henryka Bejdy „Święty Florian. Nasz Wielki Patron”
tekst Iwona Jung, fot. Iwona Jung oraz Andrzej Jung
28 marca 2019 roku uczniowie gimnazjów i ósmoklasiści mogli się dowiedzieć, usłyszeć i zobaczyć, co w trawie piszczy za murami i drzwiami Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Korolówce – Osadzie. O tym, dlaczego warto się decydować na naukę w technikum przekonywali uczniowie i pracownicy placówki podczas dni otwartych.
Dyrektor Szkoły Leszek Młynarczyk przywitał ponad 150 uczniów z powiatu włodawskiego ( i nie tylko), ich nauczycieli oraz rodziców. Przedstawił ofertę edukacyjną, kierunki kształcenia na rok szkolny 2019/2020, bazę dydaktyczną, możliwości rozwoju i kariery uczniów. Młodzież zaprezentowała aktorskie talenty w scenkach kabaretowych z życia szkoły. Natomiast złoty medalista 167 edycji ALMMA w Lublinie, mistrz w kategorii MMA junior 61, Denys Pervushyn (klasa II MT), zmierzył się ze swoim nauczycielem i trenerem (Pankration Włodawa), mistrzem świata, Marcinem Poźniakiem.
Wiele niespodzianek czekało za drzwiami doskonale wyposażonych pracowni przedmiotowych oraz na warsztatach szkolnych. Zorganizowano konkursy z nagrodami: m.in. Młody Rolnik, Przedsiębiorczy Uczeń. W sali biologicznej, podczas pokazu, można się było dowiedzieć „Co w nerce piszczy”. Ponadto udział w kilu quizach dawał szansę na wylosowanie 3 głównych nagród i 10 nagród pocieszenia.
Na wszystkich czekały smakołyki przygotowane przez uczniów kształcących się w zawodzie technik żywienia i usług gastronomicznych (niezawodne gofry, muffinki, ciasteczka serowe z jabłkiem, pianki czekoladowe). Dopełnieniem atrakcji była przejażdżka szkolną bryczką zaprzęgniętą w hucuły. To okazja jedyna w swoim rodzaju – spotkanie oko w oko z koniem (korolowskie są niezwykle przyjazne i wrażliwe).
Dzień Otwarty kończyło wspólne ognisko. Nasi uczniowie zapewniali młodsze koleżanki i kolegów, że wybór Technikum w Korolówce - Osadzie był ich najlepszym wyborem, a nauka jest nie tylko efektywna, ale i ciekawa.
Połączenia tanich linii lotniczych są coraz liczniejsze i bardziej przystępne dla większości z nas. Niskie ceny biletów oferowane przez przewoźników zachęcają do realizacji podróżniczych marzeń. Jednak często skuszeni niedrogimi przelotami zapominamy o dodatkowych opłatach za bagaż, które niejednokrotnie są droższe niż sam lot. Warto się z nimi zapoznać przed wiosennymi i letnimi urlopami.
W ostatnim czasie niespodziewane koszty za bagaż podręczny dały się we znaki nie tylko pasażerom, ale i przewoźnikom. W lutym włoski urząd ds. konkurencji nałożył na linie Ryanair i Wizz Air łącznie cztery miliony euro kary za ubiegłoroczną zmianę regulacji dotyczących dopuszczalnych limitów. Organ uznał te działania za niewłaściwe, dopatrując się w nich ukrytych podwyżek cen biletów. Wszystko to za sprawą praktyki rozdzielania opłat za miejsce w samolocie i za bagaż, często spotykanej wśród tanich przewoźników.
Jak nie pójść z torbami podczas podróży lotniczej?
Zarówno bagaż podręczny, jak i rejestrowany, czyli nadawany do luku bagażowego, musi spełniać określone w regulaminach przewoźników wymogi dotyczące wagi i rozmiarów – brak dostosowania się do nich oznacza dopłaty. – Zasady przewozu bagażu nie są jednolite i każda linia lotnicza stosuje inną, własną politykę. Coraz częściej podstawowy bilet lotniczy obejmuje jedynie podróż z małym bagażem podręcznym – tłumaczy Rafał Nawrocki, specjalista ds. obsługi pasażerów Portu Lotniczego Lublin. – Rygorystyczne sprawdzanie toreb, plecaków i walizek podręcznych najczęściej stosowane jest przez tanie linie lotnicze.
Na większości lotnisk pracownik reprezentujący przewoźnika poprosi nas, abyśmy włożyli przedmioty do specjalnej metalowej miarki. Nasz bagaż musi się w niej zmieścić w całości. O ile waga bagażu jest rzadko sprawdzana, tak jego rozmiar i liczba sztuk już częściej – podkreśla Rafał Nawrocki. Sprawdzanie bagażu podręcznego przez kontrolerów linii lotniczych prowadzone jest wyrywkowo. Wiele zależy bezpośrednio od skrupulatności konkretnego pracownika. Jakie wymagania stawiają zatem obecnie najpopularniejsi w Polsce tani przewoźnicy?
Wytyczne tanich przewoźników
Ryanair
Irlandzkie linie lotnicze dosyć często zmieniają swój regulamin dotyczący małego bagażu. Obecnie na pokład samolotu można wnieść bezpłatnie jedną torbę lub plecak o wymiarach do 40 x 20 x 25 cm, które należy umieścić pod fotelem przed sobą. Za niedopełnienie wytycznych Ryanair pobiera dodatkową opłatę w wysokości 107 złotych. Istnieje także możliwość dokupienia pierwszeństwa wejścia na pokład wraz z wniesieniem dodatkowego bagażu podręcznego o dopuszczalnych wymiarach 55 x 40 x 20 cm. Koszt tej usługi, w zależności od trasy i sezonu, w którym odbywa się podróż, zaczyna się od 29 złotych, a dokładne ceny zgodnie z informacjami na stronie Ryanaira mieszczą się w przedziale od 6 do 10 euro. Dopuszczalny limit wagowy wynosi 10 kg.
Wizz Air
Przewoźnik dopuszcza jedną bezpłatną sztukę małego bagażu podręcznego o maksymalnych wymiarach 40 x 30 x 20 cm i wadze do 10 kg, którą należy ulokować pod poprzedzającym fotelem lub w górnym schowku, o ile zostało tam wolne miejsce. Przy zakupie dodatkowego pakietu, oprócz pierwszeństwa wejścia na pokład, podróżny otrzymuje możliwość wniesienia ze sobą większej podręcznej walizki o wymiarach 55 x 40 x 23 cm i wadze do 10 kg. Oprócz tego każdy może zabrać także przedmioty takie jak telefon, koc czy płaszcz. Za przekroczone wymiary bagażu pasażerów czekają dopłaty – za małe torby będzie to 25 euro, a za walizki, które muszą zostać odesłane do luku – 60 euro.
Norwegian Air Shuttle
Na pokład norweskich linii lotniczych każdy pasażer może w cenie biletu wnieść jedną sztukę bagażu odręcznego. Oprócz niej ma prawo nieodpłatnie zabrać jeden niewielki przedmiot użytku osobistego. Obie rzeczy nie powinny łącznie przekraczać 10 lub 15 kg wagi – w zależności od wybranej taryfy. Maksymalne wymiary bagażu to 55 x 40 x 23 cm, a przedmiotu dodatkowego – 25 x 33 x 20 cm. Ewentualne dopłaty wahają się od 50 do 160 euro za każdą sztukę bagażu w jedną stronę przelotu.
EasyJet
Przewoźnik zezwala na podróż z jedną sztuką bagażu podręcznego. Linia nie stawia ograniczeń wagowych – jedynym wymogiem jest zdolność samodzielnego włożenia posiadanego bagażu do górnego schowka. W samolocie przewidziano miejsce określoną liczbę sztuk bagażu podręcznego – pozostałe torby zostają nieodpłatnie umieszczone w luku bagażowym. Maksymalne wymiary walizek pokładowych to 56 x 45 x 25 cm (wliczając kółka i uchwyty). Dodatkowo przy zakupie wybranych opcji dopuszczalny jest również mały bagaż (na przykład etui na laptopa), który musi mieścić się w wymiarach 45 x 36 x 20 cm. Na pokład można też wnieść rzeczy takie jak parasolka czy okrycie wierzchnie. Bagaż podręczny, który nie spełnia regulacji, traktowany jest i rozliczany tak, jak rejestrowany.
O tym warto wiedzieć
Do bagażu podręcznego należy zabrać wartościowe przedmioty, takie jak dokumenty czy sprzęt elektroniczny. W ramach opisanych limitów możemy wziąć na pokład także zakupy zrobione w strefie wolnocłowej. Podróżujący powinni pamiętać, że zawsze, gdy kontrolowany bagaż nie spełnia wymagań przewoźnika, należy nadać go do luku samolotowego, co wiąże się z dodatkową opłatą zależną od lotu. Niektóre trasy posiadają dodatkowe ograniczenia wagowe. Jednostkowe ceny za bagaż uzależnione są od tego, czy opłacamy go wcześniej online (co przeważnie jest tańsze), czy na lotnisku.
Port Lotniczy Lublin rozpoczął działalność w grudniu 2012 roku. Od tego momentu regularnie wzrasta liczba pasażerów obsługiwanych przez lotnisko, która w 2018 roku przekroczyła 455 tys. osób. Lotnisko, znajdujące się w Świdniku, obsługuje aglomerację lubelską, stanowiąc katalizator rozwoju gospodarczego regionu (m.in. rozwój turystyki przyjazdowej). Obszar oddziaływania lotniska obejmuje także Białoruś oraz Ukrainę Zachodnią. Port Lotniczy Lublin współpracuje z takimi przewoźnikami jak WizzAir, Ryanair, PLL LOT czy TUI Fly.
/ź/ CE Communication/cecpolska.pl
loading...
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Przyłącz się do ogólnopolskiej akcji i samemu posadź drzewko! Sadzonki będą rozdawane już 26 kwietnia we wszystkich nadleśnictwach w całym kraju. Leśnicy przygotowali co najmniej 100 tys. sadzonek.
W dniu 26 kwietnia 2019 r., zapraszamy wszystkich chętnych do włączenia się w akcję sadzenia drzew, której inicjatorem jest Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Pan Andrzej Duda. Od godziny 9.00 w siedzibie Nadleśnictwa Włodawa w Susznie przy ul. Wspólna 8 oraz Nadleśnictwo Sobibór pod adresem Sobibór 103 udostępniane będą sadzonki drzew, które będzie można zabrać do domu i posadzić. Serdecznie zapraszamy i prosimy o rozpropagowanie informacji wśród rodziny i znajomych.
Liczymy na Państwa obecność. Do zobaczenia w piątek
Tego samego dnia, 26 kwietnia, uroczystej inauguracji akcji #sadziMY dokona prezydent Andrzej Duda, który wraz z pierwszą damą weźmie udział w odnawianiu powierzchni w leśnictwie Jakubowo w Nadleśnictwie Rytel, jednej z wielu zniszczonych przez huragan 100-lecia w sierpniu 2017 r. Spotka się tam ponad 1000 osób, aby posadzić 100 ha nowego pokolenia lasu.
Już 26 kwietnia, w ramach ogólnopolskiej akcji #sadziMy, każdy może w siedzibie najbliższego nadleśnictwa odebrać sadzonkę i posadzić ją na własnym gruncie, aby móc później drzewko samodzielnie pielęgnować i podziwiać, jak z roku na rok rośnie. Leśnicy przygotowali co najmniej 100 tys. sadzonek.
Niżej kila ciekawych propozycji na niestandardowego wielkanocnego smsa.
Jaj przepięknie malowanych, świąt słonecznie roześmianych, w poniedziałek dużo wody, zdrowia, szczęścia oraz zgody z okazji Wielkiej Nocy życzy
Dużych jajeczek, wina pięć beczek, tłustego boczku, prostego kroczku. Dwa wiadra wody Świątecznej zgody Życzą
Gdy zaświeci słonko w niedzielny poranek, kłania Ci się wesoły baranek, dużo szczęścia, zdrówka, mokrego Dynguska i kurczątka na świątka
Dwa kurczaki w koszyku siedzą i rzeżuchę sobie jedzą. Baran w szopie zioło pali pewnie zaraz się przewali. Ksiądz za stołem już się buja Wesołego Alleluja!
Cukrowy baranek ma złociste różki pilnuje pisanek na łączce z rzeżuszki. A gdy nikt nie patrzy, chorągiewką buja i cichutko beczy Święte Alleluja.
Baranku śnieżno-biały - dokąd bieżysz kudłaczu? I Ty zajączku miły - gdzie się śpieszysz uszaty? Niesiemy upominki, okruch chleba i szynki oraz garść uśmiechu do kurczęcej chaty wkrótce wspólnie z aniołkiem co już zleciał na ląd: zaśpiewamy Wam drodzy Radosnych Świąt!
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej