Powiat chojnicki dołączył do grona samorządów, które nagradzają swoich pracowników dojeżdżających do pracy na rowerze. Urzędnik, który minimum 15 razy przyjedzie do pracy na rowerze, może liczyć na dodatkowe 100 zł do pensji.
Gratyfikacja za dojazd rowerem obowiązuje już w kilku samorządach w Polsce, głównie na szczeblu wojewódzkim. Teraz do grona walczących ze smogiem i jednocześnie dbających o kondycję pracowników dołączył Powiat Chojnicki. „Zdecydowaliśmy się na ten krok z kilku względów” – mówi starosta chojnicki Marek Szczepański. „Przede wszystkim ma to wymiar prozdrowotny, co jest szczególnie ważne bo jesteśmy w programie Zdrowy Urząd.
Po drugie pozwala nam to na zaoszczędzenie wolnych miejsc parkingowych i trzeci element to dbałość o środowisko” – wylicza.Wprowadzenie dodatku rowerowego poprzedzone było ankietą wśród urzędników, w której kilkanaście osób zadeklarowało się, że będzie tak dojeżdżać do pracy. Pracownicy, którzy w danym miesiącu przyjadą minimum 15 razy na rowerze otrzymują 100 zł brutto.
Tak jak zapowiadaliśmy, dzisiaj /w środę 22-09-2019 - przyp. red./ o godz.12 odbyło się spotkanie Burmistrza Miasta Wiesława Muszyńskiego oraz Sekretarza Miasta, Krzysztofa Małeckiego i inicjatorów apelu w sprawie rewitalizacji Czworoboku - Edyty Gałan i Renaty Szymańczuk z Inicjatywy Lokalnej Między Drzewami, Konrada Smolińskiego z Inicjatywy LWL oraz. Cieszymy się, że udało nam się nawiązać dialog w tak ważnej dla wszystkich mieszkańców i sympatyków Włodawy sprawie.
Podczas spotkania omówiliśmy możliwe zmiany w projekcie, realne perspektywy na uratowanie obecnie istniejącej zieleni oraz transparentność i czytelność informacji projektowej, które są przedmiotem apelu do Burmistrza i radnych.
Mamy nadzieję, że udało nam się skutecznie rozwiać niefortunne nieporozumienia, wyjaśnić nasze stanowiska i wspólnie pochylić się nad budzącymi najwięcej wątpliwości kwestiami, które stały się w ostatnich tygodniach przedmiotem gorącej debaty publicznej.
Burmistrz zamierza walczyć o każde drzewo i jak największą ilość istniejących wokół Czworoboku zieleńców. Wierzymy, że obecny kształt zieleni może zostać zachowany bez ryzyka utraty dofinansowania projektu a być może nawet uda się, przy konstruktywnym dialogu z udziałem ekspertów i poparciu mieszkańców, tak dostosować projekt aby był on znacznie lepszy i bardziej przyjazny dla nas wszystkich niż ten obecnie proponowany. Pan Burmistrz podkreślił też, że nie będziemy sadzić drzew w donicach. Ten trend do Włodawy nie dotrze.
Nasz apel do Burmistrza oraz wcześniejsze działania w temacie włodawskich drzew przyciągnęły dużą uwagę mediów. Spotkały się również ze sporym zainteresowaniem miejskich aktywistów w całej Polsce oraz ekspertów od zieleni i projektowania. Efektem tego są deklaracje wsparcia podczas dalszych rozmów w celu znalezienia optymalnych rozwiązań sprzyjających mieszkańcom i naszemu miastu.
Chcielibyśmy aby ich głos został wysłuchany i wybrzmiał podczas kolejnego spotkania w szerszym gronie, do którego zaprasza nas wszystkich Burmistrz. Jego termin zależy od dostępności kompletnej dokumentacji projektowej, która umożliwi szczegółowe rozpoznanie tematu i pozwoli na merytoryczną i konstruktywną dyskusję. Złożyliśmy już odpowiedni wniosek w tej sprawie.
Panie Burmistrzu, ma Pan nasze wsparcie. Zaufajmy sobie. Zaufajmy w dobre intencje i zatrzymajmy wspólnie betonową mentalność. Zmieńmy betonową rewitalizację w przyjazną i użyteczną zieloną adaptację.
Włodawa to nasze miasto. Miasto, które może już wkrótce stać się jaskółką nadchodzących zmian i prekursorem nowego myślenia o zagospodarowaniu przestrzennym. Wzorem debetonizacji. Miastem, które nie tylko zachowa unikalny multikulturowy charakter wraz z wartościową, zastaną zielenią, uwzględniając ją w planach zmian, ale również zainwestuje w jej rozwój.
/ź/ fb.me/re-vitae-włodawa, foto: archiwum
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Podczas festiwalu prezentowano szeroko rozumianą kulturę pogranicza – zarówno folklor jak i tradycje zaklęte w kulinariach i życiu codziennym. Wystąpiły zespoły z Górki Połonki na Ukrainie i zespoły z Brześcia na Białorusi. Mogliśmy podziwiać także występ zespołu Tańca Ludowego „Włodawiacy” z Młodzieżowego Domu Kultury we Włodawie. Na festiwalu nie mogło zabraknąć Zespołu śpiewaczego „Orchowianki” z Orchówka.
Koncert wieczorny rozpoczął występ Dominiki Czarnej, następnie wystąpił zespół Blue Angels i zespół Simon. Uczestnicy Festiwalu mogli odwiedzić stoiska wystawców z rękodziełem oraz skosztować potraw przygotowanych przez Koła Gospodyń Wiejskich, które stworzyły swoje potrawy z produktów regionalnych, ekologicznych. Dla dzieci przygotowana była bezpłatna strefa atrakcji. Ogromną popularnością cieszyły się warsztaty z wyplatania wianków, plecionych z polnych kwiatów i łąkowych roślin oraz z ziół.
Zostały także rozstrzygnięte dwa konkursy: „Najładniejsza posesja w Orchówku” I miejsce – Państwo Elżbieta i Krzysztof Kratiuk II miejsce – Pani Barbara Garach III miejce – Pani Anna Głogowska i „Lato w słoiku” I miejsce – Pani Katarzyna Romańczuk – Horbaczewska za „antonówkę z truskawką i czekoladową miętą” II miejsce – Pani Barbara Wysocka za „rodzinny rarytas” III miejsce – Pani Agnieszka Paszkiewicz za „ketchup z cukinii” Wyróżnienie – Pani Paulina Perek za „ogrodowe szaleństwo”
Do tragicznego pożaru doszło wczoraj nad ranem w m. Wola Uhruska. Pożar miał miejsce w budynku gospodarczym, w którym mieszkała 83-letnia kobieta z uwagi na trwający remont domu. Niestety, załoga karetki pogotowia, która przyjechała na miejsce stwierdziła zgon kobiety.
W niedzielę przed godz. 6:00 jedna z mieszkanek Woli Uhruskiej zauważyła wydobywający się dym z pomieszczenia gospodarczego jednej z posesji w miejscowości Wola Uhruska. Niezwłocznie zaalarmowała rodzinę mieszkającej w pomieszczeniu 83-letniej kobiety.
Kobieta została wyniesiona przez okno z płonącego budynku. Niestety, załoga karetki pogotowia, która przyjechała na miejsce i udzielała pomocy medycznej stwierdziła zgon kobiety. Straż pożarna po akcji gaśniczej wstępnie ustaliła, iż przyczyną powstałego pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. Policjanci z Posterunku Policji w Woli Uhruskiej ustalają szczegółowe okoliczności powstałego pożaru.
Dnia 12.08.2019 o godzinie 9:41 zostaliśmy zadysponowani do uwolnienia jałówki, która wpadła do piwnicy budynku obory na terenie gospodarstwa rolnego w miejscowości Krzywowólka. Po dojechaniu na miejsce zdarzenia zastaliśmy zwierzę, które w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności wpadło przez niewielki otwór w stropie.
Ze względu na dosyć duża różnicę poziomów, niewielki właz w kłopotliwej lokalizacji oraz ciężar jałówki, wszelkie próby wydobycia zwierzęcia były bezskuteczne. Zamierzony efekt przyniosło dopiero wykorzystanie sprzętu ratownictwa wysokościowego (podziękowania dla OSP Krzywowólka) i nieznaczne powiększenie otworu.
Do groźnego wypadku doszło w minioną środę w miejscowości Żuków. Na łuku jezdni 31-letni mieszkaniec pow. bialskiego kierując volkswagenem zjechał na przeciwległy pas ruchu, w wyniku czego doprowadził do czołowego zderzenia z kierującym volvo. Jeden z pasażerów tego auta trafił do szpitala.
W środę dyżurny włodawskiej komendy został poinformowany o zdarzeniu drogowym w miejsocowści Żuków. Policjanci na miejscu ustalili, że 31-letni mieszkaniec pow. bialkskiego kierując pojazdem marki Volkswagen w kierunku Krasówki na łuku jezdni zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w jadące z naprzeciwnej strony volvo. Pojazdem tym kierował 51-letni mężczyzna. Jeden z dwóch podróżujątych tym autem pasażerów doznał ciężkich obrażeń i został przetransportowany przez LPR do lubelskiego szpitala.
Jak się okazało, 31-latek z volkswagena był nietrzeźwy. Po zbadaniu okazało się, że kierował pojazdem mając blisko 2,5 promila. Pozostał w szpitalu na obserwacji. Drugi z kierujących był trzeźwy. Pojazdy odholowano na parking strzeżony we Włodawie. Policjanci wyjaśniają szczegółowe okoliczności tego wypadku.
Kto też nie pozował, kto szpadla nie trzymał, rzec można - byli wszyscy! Sadzili jak umieli, byli i tacy którzy swym imieniem dęby niepodległości w przypływie euforii znaczyli.
Fakt jest taki, że przeważająca większość włodawskich dębów niepodległości uschła, jest kilka które jeszcze żyją i można je policzyć na palcach jednej ręki.
Ktoś nimi jeszcze się opiekuje, a inne co widać na zdjęciach - uschnięte sterczą samotnie, pozostawione same sobie, dając świadectwo praktycznej opieki nad zielenią miejską we Włodawa. Do zdjęcia pierwsi, do pielęgnacji ostatni.
I nawet przyszły dąb Łucja też już usechł, a szkoda bo być może przerósł by sławą i rozmiarem inne polskie dęby, kto wie.
Za nami kolejny piękny i upalny weekend wakacyjny. Sprzyjająca pogoda i wolny czas sprawiają, że chętnie odpoczywamy nad wodą. Woda to jednak nie tylko relaks i odpoczynek ale także szereg zagrożeń.
W niedzielę po południu patrol wodny zwrócił uwagę na wywróconą dużą łódź, która mimo niewielkiego wiatru przewróciła się do Jeziora Białego w Okunince. W rejonie łodzi znajdowało się dwóch mężczyzn oraz różne przedmioty, które wypadły z łodzi.
Mężczyźni nie byli w stanie postawić łodzi i dostać się na jej pokład. W miejscu zdarzenia głębokość jeziora wynosiła blisko 20 metrów. Pomocy udzielił im pełniący służbę na wodzie sierż.szt. Sylwester Kosiło, który zabrał 63 i 38 latka na ląd. Obaj mężczyźni byli trzeźwi i żaden z nich nie doznał żadnych obrażeń ciała. Policjanci apelują o szczególną uwagę i rozsądek przy korzystaniu z wody.
Do włodawskiego ratusza wpłynęło pismo w sprawie przyznanego dofinansowania na realizację projektu „Włodawski Trakt Turystyczny – Promenada Nadbużańska”. Oznacza to koniec wielomiesięcznej batalii z Urzędem Marszałkowskim w Lublinie.
Zgodnie z zapowiedzią miasto wykorzystało pełną drogę odwoławczą. Sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który przyznał rację samorządowi Włodawy i nakazał zarządowi województwa ponowne rozpatrzenie projektu. Z pisma, które w minionym tygodniu wpłynęło do włodawskiego ratusza wynika, że podczas ponownej oceny projekt otrzymał aż 98 punktów na 100 możliwych i uzyskał dofinansowanie.
– Bardzo dziękuję Panu Sekretarzowi za skuteczną walkę o nasz projekt. Determinacja i upór przyniosły szczęśliwy finał sprawy. Teraz przed nami dalsza praca. Prawdopodobnie jeszcze tej jesieni podpiszemy umowę i wiosną rozpoczniemy budowę – mówi burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej