Wczoraj włodawscy policjanci zatrzymali 56-latka z gm. Stary Brus. Funkcjonariusze podczas realizacji swoich czynności zabezpieczyli 4 urządzenia typu "żaki', które ujawnili na posesji należącej do mężczyzny oraz na rzece Krzewianka. Policjanci przedstawili 56-latkowi zarzut nielegalnego połowu ryb.
Wczoraj policjanci z Zespołu dw. z Korupcja i Przestępczością Gospodarczą realizowali czynności w sprawie nielegalnego połowu ryb na rzece Krzewianka. Funkcjonariusze ujawnili 4 urządzenia typu "żaki". Specjalne narzędzia służące do nielegalnego procederu znajdowały się na rzece i posesji 56-latka z gm. Stary Brus.
Stróże prawa zatrzymali mężczyznę i przedstawili mu zarzut nielegalnego połowu ryb. Zgodnie z Ustawą o rybactwie śródlądowym za poławianie ryb nie będąc do tego uprawnionym grozi do 2 lat pozbawienia wolności. Policjanci zabezpieczyli też pieniądze na poczet przyszłej kary.
Zakażenie to wniknięcie patogenu – wirusa czy bakterii - do organizmu. To może być początek kłopotów ze zdrowiem, ale na szczęście nie zawsze. Innymi słowy – nie z każdego zakażenia rozwija się choroba. W czasie pandemii, kiedy media, podając statystyki zakażeń SARS-CoV-2 czasami mylą zakażenie z chorobą, warto uporządkować wiedzę z lekcji biologii o wirusach i tym, co robią w naszym organizmie.
Zgodnie z koncepcją biomedyczną z chorobą mamy do czynienia wtedy, gdy dochodzi do obiektywnej, patologicznej zmiany w organizmie. Niekoniecznie muszą jej towarzyszyć objawy, ponieważ choroba może się rozwijać podstępnie, bez początkowych symptomów. Pewne jednak, że w chorobie w pewnym momencie dolegliwości się pojawią. Choroby mogą być wywołane zarówno przez patogeny, jak na przykład wirusy czy bakterie, jak i pasożyty, substancje chemiczne czy splot czynników genetycznych i środowiskowych, także tych związanych ze stylem życia.
Wrota zakażeń wirusowych
To najczęściej:
układ oddechowy (grypa, COVID-19), układ pokarmowy (wirusowe zapalenie wątroby typu A), układ moczowo-płciowy (AIDS) uszkodzona skóra (wirusowe zapalenie wątroby typu C). spojówki oka (adenowirusy).
Co dzieje się, kiedy atakuje nas wirus
Wirusy są bardzo interesującymi organizmami, które trudno jednoznacznie zaklasyfikować do organizmów żywych. Potrafią się namnażać, zawierają materiał genetyczny, ale nie mają własnego metabolizmu.
- Wirus potrzebuje gospodarza – podkreśla dr hab. Joanna Jabłońska, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych, Tropikalnych i Hepatologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
I precyzuje, że potrzebuje konkretnych komórek gospodarza, w których może przetrwać i/lub namnażać się. Jeśli takich nie znajdą, po pewnym czasie giną. I tak na przykład, jeśli wirus SARS-CoV-2 trafi na komórki w błonie śluzowej w nosogardzieli (bo na przykład osoba zakażona będzie stała twarzą w twarz z osobą niezakażoną i „wypluje” na nią aerozol z drobinkami śliny wraz z wirusem) – SARS-CoV-2 może stać się niebezpiecznym gościem dla dotychczas niezakażonej osoby. Jeśli zaś trafi na skórę – niebezpieczeństwo istnieje tylko wtedy, gdy z tej skóry przeniesiemy go do ust czy spojówek. Inaczej jest na przykład z wirusem HCV, który nie przenosi się drogą kropelkową (a zatem z kropelkami śliny do nosogardzieli), a przez krew, wnikając na przykład przez uszkodzoną skórę, choćby przy zabiegu piercingu.
I dalej: pocałunek osoby zakażonej nowym koronawirusem z osobą niezakażoną to proszenie się o kłopoty, bo właśnie w ślinie znajduje się ten patogen. Z kolei pocałunek osoby zakażonej wirusem HIV z osobą niezakażoną nie niesie ryzyka transmisji tego patogenu, bo wirus HIV przenosi się przez krew, spermę, wydzielinę z pochwy oraz płyny ustrojowe, ale nie ślinę. Lekarze często posługują się terminem „wiremia”, mając na myśli namnożenie wirusa w zaatakowanym organizmie. Przypomnijmy, że dochodzi do niej, jeśli wirus natrafi na odpowiednie dla niego komórki. „Zazwyczaj jest to zakażenie bezobjawowe, ale namnożony wirus drogą naczyń chłonnych lub krwionośnych (pierwotna wiremia) zostaje przeniesiony do komórek układu siateczkowo-śródbłonkowego węzłów chłonnych, śledziony, wątroby lub szpiku kostnego. W tych komórkach następuje dalsza replikacja wirusa, a po osiągnięciu pewnego poziomu dochodzi do przedostania się wirusa do krwi (wtórna wiremia)” – czytamy w podręczniku „Mikrobiologia lekarska” pod redakcją Piotra Heczko (wydawnictwo PZWL).
Jeśli wirus znajdzie się we krwi, rozpoczyna wędrówkę do docelowego miejsca podróży, czyli odpowiednich dla siebie narządów (np. do płuc – tak jak w przypadku nowego koronawirusa, wątroby – jak w przypadku HCV, itp.). Zaatakowanie komórek tych docelowych narządów i ich uszkodzenie w następstwie replikacji prowadzi do upośledzenia narządu lub tkanki. Wówczas pojawiają się objawy charakterystyczne dla danego wirusa i uszkodzeń przez niego wywołanych. Jak zareagujemy na wniknięcie wirusa do organizmu, zależy od bardzo wielu czynników zarówno po stronie patogenu, jak i od naszych własnych biologicznych uwarunkowań – ogólnych i tymczasowych.
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Zakażenie zakażeniu nierówne
Dr Jabłońska zwraca uwagę, że po ataku wirusa może dojść do rozwoju kilku scenariuszy
Gospodarz zwalczy agresora, często nawet tego nie zauważając
To, czy dojdzie do tego scenariusza, zależy od właściwości patogenu, ale nie tylko. Dużą rolę odgrywa wiele czynników po stronie gospodarza, m.in. to, jakie ma wrodzone cechy układu immunologicznego, w jakiej jest ogólnej kondycji zdrowia i czy miał z danym patogenem do czynienia wcześniej. Jeśli miał, to najczęściej oznacza, że dysponuje wyspecjalizowanym „wojskiem” do zwalczenia tego konkretnego zarazka. Takie siły obronne wykształcamy sobie z biegiem życia, najpierw otrzymując od matki swoiste przeciwciała, potem przechorowując choroby wywoływane przez konkretne patogeny lub poddając się szczepieniom ochronnym.
Rozwinie się zakażenie ostre z całą gamą dolegliwości
Wirus wnika do organizmu, namnaża się i atakuje konkretne narządy. Na przykład w przypadku zakażenia wirusem Ebola do pełnoobjawowej gorączki krwotocznej Ebola dochodzi średnio w ciągu siedmiu do 21 dni (ale może być i wcześniej i później). Choroba jest bardzo gwałtowna, z wieloma dolegliwościami i często śmiertelna. Ale nie zawsze. „Chory człowiek jest wysoce zakaźny dla swojego otoczenia. Nie jest jasne, dlaczego niektórzy chorzy ulegają samoistnemu powrotowi do zdrowia, podczas gdy dla większości zachorowanie kończy się zgonem. Wiadomo, że większość zmarłych, badanych pośmiertnie, nie zdążyła wytworzyć znaczącej odpowiedzi immunologicznej” – czytamy w artykule epidemiologa i specjalisty medycyny morskiej i tropikalnej prof. Krzysztofa Korzeniewskiego, opublikowanym na portalu „Medycyna Tropikalna”.
Jak wskazuje dr Jabłońska, typowymi przykładami są tu zakażenia herpeswirusami czy wirusem ospy wietrznej i półpaśca. W przypadku takiego zakażenia wirus początkowo namnaża się, ale proces ten zostaje wstrzymany. Niestety, do czasu, bo wirus wyczekuje odpowiedniego momentu do reaktywacji. Czynników spustowych może być wiele – mogą to być m.in. bodźce chemiczne, termiczne, hormonalne, psychiczne.
To przykład zakażenia wirusem HCV (wirusowego zapalenia wątroby typu C). Wirus ten wnika do organizmu, zajmuje komórki w wątrobie i zaczyna ją pustoszyć. Niestety, zwykle w sposób dla gospodarza niezauważalny lub ledwie zauważalny (objawem jest przewlekłe zmęczenie). - U 20-25 proc. zakażonych wirusem HCV w ciągu 20 lat, a u 5 proc. – w ciągu roku rozwinie się marskość wątroby – ostrzega dr Michał Sutkowski, rzecznik prasowy Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.
Przykładem takiego zakażenia jest zakażenie wirusem HIV. Wirus wnika do organizmu, powodując często w ciągu tygodnia od zakażenia niegroźne objawy grypopochodne, które po kilku dniach mijają. Dopiero po latach (o ile nie stosuje się leków przeciwwirusowych) rozwija się w rezultacie tego zakażenia choroba o nazwie AIDS.
Źródła: Portal „Medycyna Podróży” autorstwa prof. Krzysztofa Korzeniewskiego : Artykuły o wirusowych chorobach zakaźnych opublikowane na portalu Medycyna Praktyczna Konferencja „Wirusologia 2020 – nie tylko o COVID-19” zorganizowana przez Health Project Management i Fundację Imienia Dr. Macieja Hilgiera
Włodawscy policjanci zatrzymali wczoraj trzech mieszkańców powiatu ukrywających się przed organami ścigania od kilku miesięcy. Jeden z nich 22-latek z gm. Stary Brus zatrzymany przez kryminalnych spędzi w więzieniu aż 4 lata. Pozostali to 31-latek z gm. Hańsk, który wpadł podczas legitymowania przez dzielnicowych oraz 36-latek z gm. Włodawy zatrzymany przez patrolowców.
Jednym z zadań Policji jest prowadzenie poszukiwań i zatrzymywanie osób ukrywających się przed organami ścigania. Tylko wczoraj włodawscy policjanci zatrzymali 3 osoby poszukiwane od kilku miesięcy, na które został wydany nakaz doprowadzenia przez sąd do odbycia kary pozbawienia wolności. Najdłużej, bo aż 4 lata spędzi w więzieniu 22-latek z gm. Stary Brus. Młodego mężczyznę zatrzymali operacyjni podczas swojej realizacji. Poszukiwany ukrywał się przed organami ścigania od 2 miesięcy. Na swoim koncie ma przestępstwo drogowe.
Kolejny zatrzymany to 31-latek z gm. Hańsk. Mężczyzna wpadł podczas legitymowania przez dzielnicowych z komisariatu w Urszulinie, którzy otrzymali informację o spożywaniu alkoholu przez grupę osób w miejscu publicznym. W więzieniu spędzi najbliższe 4 miesiące. Z kolei policjanci włodawskiej patrolówki zatrzymali 36-latka z gm. Włodawa, który nie dość, że miał do odbycia prawie miesiąc kary pozbawienia wolności, to jeszcze poszukiwała go prokuratora w celu wykonania czynności procesowych.
Starosta włodawski wznowił od 1 czerwca w powiecie włodawskim komunikację publiczną dofinansowywaną z rządowego Funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej.
Komunikacja została wznowiona na następujących liniach:
Szczegółowy rozkład jazdy na stronie www.powiatwlodawski.pl / która często nie działa, o czym nagminnie informujemy, patrz niżej - red. / w zakładce Rozkład Jazdy Powiatowe Przewozy Pasażerskie.
Wczoraj włodawscy policjanci przedstawili zarzut usiłowania rozboju 47-latkowi z gm. Stary Brus. Mężczyzna wspólnie ze swoim 67-letnim kolegą przyszedł dzień wcześniej do domu swojego znajomego i zażądał od niego 1000 zł. Ponieważ pokrzywdzony odmówił, 47-latek zaczął go bić po całym ciele. Policjanci niedługo po zgłoszeniu zatrzymali obydwu nieproszonych "gości". Za rozbój grozi nawet do 12 lat więzienia.
We wtorek ok. godz. 18:00 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie od mieszkańca gm. Stary Brus dotyczące wtargnięcia do jego domu i pobicia. Jak ustalili policjanci dwóch mężczyzn przyszło do domu pokrzywdzonego i zażądało od niego 1000 zł. Kiedy mężczyzna odmówił, młodszy z mężczyzn zaczął go uderzać pięściami i kopać po całym ciele. Sprawcy wyszli z domu, nic finalnie z niego nie zabierając.
Policjanci zatrzymali 47-latka i jego 67-letniego kolegę z gm. Stary Brus. Mężczyźni zostali umieszczeni w policyjnym areszcie. Obaj znajdowali się pod znacznym działaniem alkoholu. Po wytrzeźwieniu starszy z zatrzymanych został przesłuchany w charakterze świadka i po wykonanych czynnościach zwolniony. Zebrany materiał dowodowy wczoraj pozwolił śledczym na przedstawienie 47-latkowi zarzutu usiłowania rozboju oraz wnioskowanie o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec podejrzanego. Za rozbój grozi nawet do 12 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna za swój czyn będzie odpowiadał w warunkach recydywy. Dzisiaj zostanie doprowadzony do włodawskiej prokuratury, gdzie będą przeprowadzane dalsze czynności z jego udziałem.
- od 30 maja zostaje zniesiony obowiązek zasłaniania ust i nosa w przestrzeni otwarte, nie funkcjonuje również limity osób w miejscach kultu religijnego, do kościoła będzie mogło przyjść tyle samo wiernych co dawniej. Wciąż jednak obowiązuje nakaz zachowania dystansu w postaci 2 metrów. Zgromadzenia na powietrzu tylko dla maksymalnie 150 osób. Zniesiono również limit osób w sklepach i gastronomii.
- od 6 czerwca otwarte zostaną kina, teatry, siłownie, solaria, salony masażu i tatuażu, parki rozrywki, baseny, kluby fitness, place zabaw. Jednak obowiązuje reżim sanitarny. Wesela i inne wydarzenia rodzinne dostępne tylko dla 150 osób. Dyskoteki, kluby - zamknięte.
Dziś rano 25 maja 2020 roku Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że w powiecie włodawskim zarejestrowano pięć przypadków zakażenia, koronawirusem SARS-CoV-2, potwierdzonych pozytywnymi wynikami testów laboratoryjnych.
Nowe zakażenia w powiecie Włodawa dotyczą one - mężczyzny w przedziale wieku 21-40 lat z powiatu włodawskiego, - dwóch mężczyzn w przedziale wieku 41-60 lat z powiatu włodawskiego, - kobiety w przedziale wieku 41-60 lat z powiatu włodawskiego, - kobiety w wieku powyżej 60 lat z powiatu włodawskiego
W tym trzy osoby spoza powiatu włodawskiego, które przebywały u nas na kwarantannie oraz dwie z naszego powiatu.
A jeszcze wczoraj informowaliśmy,
Za starostą informujemy, że w powiecie włodawskim jest: ? 0 osób zarażonych i skierowanych do szpitala, ? 3 osoby objętych kwarantanną medyczną ?, ? 59 osób objętych kwarantanną graniczną ?, ? 62 osoby objętych kwarantanną domową ?, ? 0 osób objętych nadzorem epidemiologicznym(stan na dzień: 24.05.2020 r., godz. 13.00)
Więcej na temat walki z korona wirusem, w powiecie Włodawskim pod adresem
Od poniedziałku 25 maja urzędy administracji samorządowej są zobowiązane do przywrócenia bezpośredniej obsługi obywateli – podkreślił w opublikowanej w czwartek informacji resort spraw wewnętrznych i administracji. Zmiany te są skorelowane z uchyleniem przepisów wstrzymujących bieg terminów administracyjnych. "Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r., od poniedziałku 25 maja br. urzędy administracji publicznej, w tym samorządowej, są zobowiązane do przywrócenia bezpośredniej obsługi obywateli z zachowaniem odpowiednich rygorów sanitarnych" – zaznaczono w informacji opublikowanej na stronie internetowej resortu.
Jak dodano, w każdym urzędzie, przy zachowaniu wymogów sanitarnych, będzie możliwość osobistego załatwiania spraw. MSWiA wskazało, że dopuszczalna liczba interesantów przebywających w tym samym czasie w jednym pomieszczeniu nie może być większa niż jedna osoba na jedno stanowisko obsługi (nie wliczając osób obsługujących interesantów). Zmiany te – jak zauważono - są skorelowane z uchyleniem przepisów wstrzymujących bieg terminów administracyjnych.
Powiat: Apel do rządu w sprawie maseczek COVID19 /wideo/
"Część urzędów podjęła już wcześniej decyzję o bezpośredniej obsłudze obywateli w tym trudnym czasie. Dziękuję tym samorządom, które pomimo epidemii starały się normalnie wykonywać wszystkie obowiązki. Jednym z priorytetów administracji w najbliższym czasie musi być rozwój e-usług. Wielu Polaków w ciągu tych trzech miesięcy skorzystało z elektronicznej możliwości kontaktu z urzędem" – zaznaczył cytowany w informacji wiceminister MSWiA Paweł Szefernaker.
Jak dodało ministerstwo, zmiany wynikają z §12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (załączamy je poniżej) oraz art. 46 pkt. 20 w zw. z art. 68 ustawy z dnia 14 maja o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2. W informacji MSWiA wskazano jednocześnie na 25 maja jako na dzień, w którym zaczną biec terminy administracyjne. Jak wynika z opublikowanej w czwartek wieczorem na samorzad.pap.pl rozmowy z ekspertem, chodzi o 24 maja. Wrócimy do tematu.
W internetowe wydanie tygodnika nowytydzien.pl z dnia 11 maja 2020 roku czytamy, że radny powiatowy Edward Łągwa, opublikował w internecie „śmieszny obrazek”, lecz pod naciskiem krytyki internautów obrazek szybko skasował, ale co raz zostanie w necie nie ginie, za pewne już rany Edward Łągwa o tym wie, a jak to było dokładnie można przeczytać niżej.
Co wrzucasz do Internetu, w Internecie zostaje na zawsze. Niestety, o tej złotej zasadzie nie wszyscy pamiętają. W mediach społecznościowych wodze wyobraźni puszczają również politycy i samorządowcy. I nie wszystkie treści przez nich opublikowane przynoszą im chlubę. Tak było m.in. w przypadku Edwarda Łągwy.
Oczywiście większość oburzających się autorów komentarzy pod postem Łągwy była sympatykami partii rządzącej, co nie zmienia faktu, że E. Łągwie, jako radnemu i osobie publicznej, zamieszczanie tego typu treści nie uchodzi.
On sam / Edward Łągwa (SLD/ŁNS)/ chyba też się szybko zmitygował i post usunął z konta, ale wcześniej naraził się na wiele słów krytyki.
Jak widać, nie wszyscy w powiecie Włodawa podzielają humor radnego Edwarda Łągwy, szkoda że nie ma własnej rubryki, albo jakiegoś vloga – było by pewnie śmiesznie. Mówi się że radny słynie z ciekawych anegdot związanych z Włodawą, a tu taki kiepski debiut.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej