W ramach tegorocznych obchodów 84. rocznicy Bitwy pod Wytycznem, Nadbużański Oddział SG zorganizował pieszy rajd szlakiem Korpusu Ochrony Pogranicza. 30 września, miał miejsce przemarsz szlakiem Zgrupowania KOP gen. bryg. Wilhelma Orlika-Rückemanna, od m. Zbereże ( gdzie w 1939 roku, oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza przeprawiały się przez rzekę Bug ), do m. Sobibór.
Uczestnicy tegorocznego marszu przeszli prawie 10 kilometrową trasę, odwiedzając w czasie drogi mogiłę poległego żołnierza KOP. Docierając do Sobiboru, piechurzy mieli okazję zwiedzić MUZEUM I MIEJSCE PAMIĘCI W SOBIBORZE, gdzie funkcjonował niemiecki obóz zagłady. Powstał on na przełomie kwietnia i maja 1942 r., jako drugi, po Bełżcu, ośrodek eksterminacji Żydów w ramach „Aktion Reinhardt”. Uczestnicy tegorocznego rajdu, zwiedzając muzeum, oddali cześć ludziom, którzy oddali tu swoje życie oraz zapoznali się z aktualną ekspozycją wystawienniczą.
Wczoraj 26 września 2023 roku we Włodawie i Orchówku gościł Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda. Prezydent odwiedził placówkę Straży Granicznej we Włodawie, oraz odbył wycieczkę do Orchówka aby zwiedzić Trójstyk nad rzeką graniczną Bug, gdzie w jednym miejscu łaczą się trzy linie granicznych Polski, Białorusi i Ukrainy.
W wizycie w Placówce SG we Włodawie, mającej związek z aktualną sytuacją na granicy z Ukrainą i Białorusią, uczestniczyli obok Prezydenta Andrzeja Dudy i Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusza Kamińskiego Komendant Główny Straży Granicznej gen. dyw. SG Tomasz Praga oraz kadra kierownicza Nadbużańskiego oddziału SG: Komendant Nadbużańskiego Oddziału SG gen. bryg. Jacek Szcząchor, Zastępcy Komendanta Nadbużańskiego Oddziału SG ppłk SG Piotr Grytczuk i płk SG Łukasz Ćwik, Komendant Placówki SG we Włodawie mjr SG Grzegorz Niewiadomski, Komendant Placówki SG w Terespolu ppłk SG Krzysztof Jakimiak, Komendant Placówki SG w Dorohusku płk SG Sławomir Gontarz.
W rejonie granicy państwa - trójstyku granic Polski, Białorusi i Ukrainy, miało miejsce również spotkanie z funkcjonariuszami Straży Granicznej, Policji i żołnierzami Wojska Polskiego, wykonującymi swoje zadania bezpośrednio w ochronie naszej granicy.
Na rynku we Włodawie prezydent RP, minister SWiA oraz Komendant Główny SG i kadra kierownicza Nadbużańskiego Oddziału SG wzięli udział również w uroczystości wręczenia odznaczeń państwowych funkcjonariuszom Straży Granicznej oraz odsłonięciu pomnika pamięci gen. Franciszka Kleeberga i żołnierzy Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie”. W asyście Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji M. Kamińskiego, Prezydent RP wręczył funkcjonariuszom Krzyże Zasługi za Dzielność. - pisze NOSG
Rynku we Włodawie odbyła się uroczystość wręczenia odznaczeń państwowych funkcjonariuszom Straży Granicznej. Za czyny spełnione w specjalnie ciężkich warunkach, z wykazaniem wyjątkowej odwagi, w obronie nietykalności granic państwowych oraz życia, mienia i bezpieczeństwa obywateli
KRZYŻAMI ZASŁUGI ZA DZIELNOŚĆ
odznaczeni zostali:
Rafał GADZAŁA Eugeniusz MIELESZKO Michał MIŁEJKO Marzena MURASZEWSKA Jacek SADURSKI Jarosław SAK Joanna SAKOWICZ Michał SANTUS Jarosław TURKIEWICZ Mikołaj ZALEWSKI
– Funkcjonariusze Straży Granicznej, wsparci przez żołnierzy bronią granicy Polski, UE i strefy Schengen. Bronią bezpieczeństwa wszystkich Polaków, bronią bezpieczeństwa naszych dzieci i bronią naszej przyszłości – mówił Prezydent, podkreślając, że czynią to z wielką odpowiedzialnością, niezwykle profesjonalnie i z niezwykłą ofiarnością.
To nie Rzeczpospolita atakuje, Rzeczpospolita – wolna, suwerenna i niepodległa – nigdy nikogo nie zaatakowała. To my dzisiaj jesteśmy atakowani i to my się dzisiaj bronimy – akcentował Andrzej Duda.
Prezydent wskazywał, że wśród odznaczonych są dwie funkcjonariuszki, które zostały poszkodowane na służbie – zostały zaatakowane i ranne. – To jest cena, jaką niestety czasem ponosi funkcjonariusz wykonujący rzetelnie swoje obowiązki, a także i niestety jego najbliżsi – powiedział Andrzej Duda. - pisze prezydent.pl
Pomnik ku pamięci gen. Kleeberga i żołnierzy SGO „Polesie” na zrewitalizowanym placu obok zabytkowego Czworoboku we Włodawie został ufundowany przez Instytut Pamięci Narodowej.
Generał Franciszek Kleeberg w trakcie organizowania obrony od strony północnej przed nacierającymi wojskami niemieckimi 23 września 1939 r. wkroczył do Włodawy gdzie z podległych sobie jednostek stworzył Samodzielną Grupę Operacyjną „Polesie”. Dzięki działaniom grupy udało się utrzymać przez kilka dni wolny skrawek Polski w okolicach Włodawy, gdzie 27 września 1939 r. generał powołał administrację, rozkazał uporządkować miasto, otworzyć sklepy i naprawić drogi. Między 2-5 października oddziały gen. Kleeberga stoczyły ostatnia bitwę kampanii wrześniowej pod Kockiem, po czym ze względu na brak amunicji i żywności dowódca podjął decyzję o kapitulacji. Wsławił się jako bardzo dobry organizator i strateg. Warto dodać, że od 1997 r. Szkoła Podstawowa nr 3 we Włodawie nosi właśnie imię gen. Franciszka Kleeberga.
Na uroczystościach związanych z odsłonięciem pomnika generała obecni byli m.in. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński, Wiceminister Sprawiedliwości dr. Marcin Romanowski, Prezes IPN dr. Karol Nawrocki, Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera, parlamentarzyści, przedstawiciele władz lokalnych i samorządowych, służb mundurowych. Zakład Karny we Włodawie reprezentował płk Jacek Sankowski - Dyrektor Zakładu Karnego we Włodawie. - pisze ZKWłodawa
W erze dynamicznego postępu technologicznego, sztuczna inteligencja (AI) stała się pionierskim narzędziem w rewolucji cyfrowej. Jednym z najbardziej zaawansowanych i intrygujących modeli AI, które obecnie przewodzą w dziedzinie generacji tekstu, są GPTchat od firmy OpenAI oraz Bard opracowany przez firmę Google. Oba te modele wyznaczają nowe standardy w dziedzinie interaktywnej i zaawansowanej komunikacji między człowiekiem a sztuczną inteligencją. Zapraszamy do przeczytania tego artykułu, aby dowiedzieć się, jak GPTchat i Bard zdobywają serca użytkowników i przyczyniają się do przedefiniowania sposobu, w jaki współdziałamy z inteligentnymi maszynami. Czy ta ewolucja w komunikacji z AI może naprawdę zmienić nasz sposób myślenia i działania? Przekonajmy się razem. W niniejszym artykule przyjrzymy się bliżej tym dwóm potężnym narzędziom i zbadamy, do czego można z powodzeniem je wykorzystać. Użyliśmy obu wyżej wymienionych modeli do stworzenie tekstów używając frazy:
Napisz, proszę krótkie opowiadanie w stylu Philipa Dicka o mieście Włodawa, które znajduje się w Polsce nad rzeka Bug przy granicy z Białorusią i Ukrainą.
Oto wyniki pracy sztucznej inteligencji, artykuł okradliśmy również kilkoma grafikami, które też wygenerowaliśmy za pomocą AI.
Wynik działania modelu Bard firmy Google, tu model od razu generuje 3 wersje odpowiedzi.
Wersja nr 1 Rok 2077. Świat jest w ruinie. Pandemia, wojny i zmiany klimatyczne sprawiły, że większość ludzkości zniknęła. Ci, którzy przeżyli, żyją w biedzie i strachu. Włodawa to jedno z nielicznych miast, które przetrwało apokalipsę. Leży nad rzeką Bug, na granicy z Białorusią i Ukrainą. Mieszkańcy miasta są zdeterminowani, by przetrwać i odbudować świat. Pewnego dnia w Włodawi dociera grupa obcych. Przybysze twierdzą, że przybyli z przyszłości, aby ocalić ludzkość. Mówią, że świat stoi w obliczu jeszcze większego zagrożenia i że tylko Włodawa może uratować ludzkość. Mieszkańcy Włodawy są sceptyczni wobec opowieści obcych.
Jednak z czasem zaczynają przekonywać się, że mówią prawdę. Obcy przekazują im informacje o nadchodzącym zagrożeniu i pomagają im przygotować się na nie. Zagrożenie nadchodzi. Na miasto napada armia robotów. Obcy i mieszkańcy Włodawy walczą z robotami i ostatecznie zwyciężają.
Po zwycięstwie obcy wracają do przyszłości. Mieszkańcy Włodawy są wdzięczni za pomoc obcych i obiecują, że będą żyć w pokoju i harmonii. Mieszkańcy Włodawy odbudowują swoje miasto i zaczynają nowe życie. Uczą się na błędach przeszłości i postanawiają żyć w pokoju i harmonii z innymi ludźmi i ze światem natury. Włodawa staje się symbolem nadziei dla ludzkości. Pokazuje, że nawet w najtrudniejszych chwilach można przetrwać i odbudować świat.
Wersja nr 2 Rok 2042. Włodawa, małe polskie miasteczko położone nad rzeką Bug, na granicy z Białorusią i Ukrainą, jest miejscem, gdzie dzieją się dziwne rzeczy. Mieszkańcy miasta zaczynają doświadczać dziwnych snów i halucynacji. Niektórzy widzą dziwne postacie, inni słyszą dziwne głosy. Niektórzy nawet twierdzą, że zostali porwani przez obcych. Włodawa staje się coraz bardziej odizolowana od świata zewnętrznego. Miasto jest otoczone wysokim murem, a jego mieszkańcy nie mogą go opuścić. Włodawa staje się miastem duchów, a jej mieszkańcy stają się więźniami własnych umysłów. Pewnego dnia do Włodawy przyjeżdża grupa naukowców, aby zbadać tajemnicę miasta. Naukowcy szybko odkrywają, że Włodawa jest domem dla tajemniczego pola siłowego, które powoduje dziwne zjawiska w mieście. Pole siłowe jest tak silne, że naukowcy nie mogą nawet się do niego zbliżyć. Naukowcy są bezradni. Nie wiedzą, jak pokonać pole siłowe i uratować mieszkańców Włodawy.
Miasto staje się coraz bardziej odizolowane od świata zewnętrznego, a jego mieszkańcy coraz bardziej wpadają w obłęd. Pewnego dnia do Włodawy przyjeżdża tajemniczy mężczyzna. Mężczyzna mówi naukowcom, że wie, jak pokonać pole siłowe. Mężczyzna mówi naukowcom, że muszą znaleźć starożytne artefakty, które są ukryte w mieście. Naukowcy udają się na poszukiwania artefaktów. Po długich poszukiwaniach odnajdują artefakty i zabierają je do laboratorium. Naukowcy badają artefakty i odkrywają, że są one źródłem tajemniczego pola siłowego. Naukowcy niszczą artefakty i pole siłowe zostaje pokonane. Mieszkańcy Włodawy są uratowani. Miasto jest odblokowane, a jego mieszkańcy mogą znów swobodnie się poruszać. Tajemniczy mężczyzna znika, a jego tożsamość pozostaje nieznana. Naukowcy nie wiedzą, kim był mężczyzna i skąd wiedział o artefaktach. Mieszkańcy Włodawy nigdy nie zapomną wydarzeń, które miały miejsce w ich mieście. Dziś Włodawa jest spokojnym miasteczkiem, ale jej mieszkańcy wiedzą, że tajemnica miasta wciąż jest żywa.
Wersja nr 3 - tu model po całości zamienił Włodawę na Włodawię Rok 2042. Włodawa to małe, nadgraniczne miasteczko w Polsce. Jest to miejsce, gdzie spotykają się trzy kultury: polska, białoruska i ukraińska. Mieszkańcy Włodawy są przyjaźni i gościnni, ale żyją w ciągłym strachu. Strachu przed przyszłością. Włodawa leży na granicy z Białorusią, która jest obecnie pod kontrolą dyktatora Aleksandra Łukaszenki. Łukaszenka jest znany z brutalnego łamania praw człowieka i wielu mieszkańców Włodawy obawia się, że jeśli Łukaszenka przejmie kontrolę nad miastem, będzie to oznaczać koniec ich wolności. Mieszkańcy Włodawy obawiają się także wojny. Ukraina jest w stanie wojny z Rosją od 2014 roku i wielu mieszkańców Włodawy obawia się, że wojna rozprzestrzeni się na Polskę. Włodawa to miejsce, gdzie spotykają się trzy kultury, ale jest to także miejsce, gdzie spotykają się trzy strachy: strach przed przyszłością, strach przed dyktatorem i strach przed wojną.
Pewnego dnia do Włodawy przyjeżdża młoda kobieta o imieniu Maria. Maria jest Polką, ale urodziła się i wychowała w Białorusi. Maria uciekła z Białorusi po tym, jak została aresztowana przez rząd Łukaszenki za udział w protestach przeciwko jego rządowi. Maria przyjeżdża do Włodawy w poszukiwaniu schronienia. Znajduje pracę w lokalnej restauracji i szybko zaprzyjaźnia się z mieszkańcami miasta. Maria opowiada mieszkańcom o swoim życiu w Białorusi i o tym, jak uciekła od reżimu Łukaszenki. Mieszkańcy Włodawy są poruszeni historią Marii. Pomagają jej się zaadaptować do nowego życia i dają jej poczucie bezpieczeństwa. Maria jest wdzięczna mieszkańcom Włodawy za ich pomoc i wsparcie. Maria spędza w Włodawi dwa lata. W tym czasie poznaje wiele osób i wiele się uczy. Poznaje historię miasta, jego mieszkańców i jego kultury. Maria zakochuje się w Włodawi i postanawia zostać. Maria otwiera w Włodawi restaurację. Restauracja staje się popularna wśród mieszkańców miasta i turystów.
Maria jest szczęśliwa w Włodawi i czuje, że znalazła swoje miejsce na ziemi. Pewnego dnia do restauracji Marii przychodzi młody mężczyzna o imieniu Piotr. Piotr jest Polakiem, ale mieszka w Włodawi od wielu lat. Piotr jest szefem kuchni w lokalnej restauracji. Piotr i Maria zakochują się w sobie. Pobrali się i mają dwoje dzieci. Maria i Piotr są szczęśliwym małżeństwem i żyją w Włodawi do końca swoich dni. Włodawa to miejsce, gdzie spotykają się trzy kultury, ale jest to także miejsce, gdzie spotykają się trzy miłości: miłość do wolności, miłość do ojczyzny i miłość do drugiego człowieka.
Wynik działania modelu GPTchat od firmy OpenAI
Włodawa to niewielkie miasto położone nad rzeką Bug, na granicy Polski z Białorusią i Ukrainą. Mieszkańcy Włodawy byli zawsze dumni ze swojej historii i kultury, a turyści chętnie odwiedzali to miejsce, aby zwiedzić zabytki i poznać lokalną tradycję. Jednak pewnego dnia coś się zmieniło. Mieszkańcy Włodawy zaczęli odczuwać dziwne wrażenie, że coś jest nie tak. Znajomi zaczęli zachowywać się inaczej, a uliczki miasta stały się puste i opuszczone. Niektórzy mieszkańcy twierdzili, że miasto zostało opanowane przez jakąś tajemniczą siłę, która zmieniła ludzi w roboty. Inni sądzili, że Włodawa została przeniesiona do innego wymiaru.
Nikt jednak nie mógł tego potwierdzić. Główny bohater, pewien młody chłopak o imieniu Tomek, postanowił rozwiązać tajemnicę Włodawy. Razem z przyjaciółmi zaczął badać zmiany zachodzące w mieście i szukać odpowiedzi na pytania, co tak naprawdę się stało. W swojej podróży napotkali wielu dziwnych ludzi i stworzeń, a także tajemnicze budowle i urządzenia. W końcu odkryli, że Włodawa została uwięziona w labiryncie rzeczywistości, tworzonym przez tajemniczą organizację znaną jako "Konspiratorzy Rzeczywistości". Tomek i jego przyjaciele postanowili walczyć z Konspiratorami i uwolnić Włodawę z ich mocy. W końcu udało im się odkryć tajemnicę labiryntu i stworzyć portal, który pozwolił im wrócić do prawdziwej rzeczywistości. Po powrocie do Włodawy, miasto wr ......
A oto kolejne pytanie w kontekście powyższej odpowiedzi które zadaliśmy modelowi GPTchat
Proszę dopisz jeszcze, jaka partia polityczna rządząca Włodawą to "Konspiratorzy Rzeczywistości" i gdzie dokładnie znajduje się wejście do labiryntu we Włodawie?
Model dał odpowiedz, ale zachęcamy Państwa do samodzielnego eksperymentowania, oraz do wklejania odpowiedzi na te pytania w komentarzach na fb pod tym artykułem- milej zabawy.
^p^
tv.wlodawa.net/AImasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
22 czerwca 2023 r. przedstawiciele Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Białej Podlaskiej przekazali kilkaset przedmiotów o charakterze kolekcjonerskim do dwóch muzeów. Dary trafiły do Muzeum Południowego Podlasia w Białej Podlaskiej i Muzeum Zespołu Synagogalnego we Włodawie. Wszystkie przedmioty pochodzą z udaremnionych przez funkcjonariuszy lubelskiej Służby Celno-Skarbowej prób przemytu. Zostały ujawnione na przejściach w Dorohusku, Zosinie i Dołhobyczowie. Spośród kilkuset przekazanych przedmiotów największą grupę stanowiły monety kolekcjonerskie. Oprócz pochodzących z XX w. złotówek, kopiejek, dinarów, koron czy marek znalazły się również dużo starsze egzemplarze.
Do muzeum Południowego Podlasia trafiły m.in. srebrne denary z czasów Ludwika Węgierskiego (XIV w.) i Kazimierza Jagiellończyka (poł XV w.), srebrne i miedziane szelągi i półtoraki z czasów Zygmunta III Wazy (I poł. XVII w.) czy też srebrne szelągi ryskie z XVII w. Do muzeów trafiły również pamiątkowe żetony z lat 70 XX w. z napisami odnoszącymi się do żydowskiego święta Chanuka, chanukowy świecznik i świece liturgiczne. A także kilkadziesiąt odznaczeń m.in. z okresu carskiej Rosji i ZSSR oraz przedmioty z czasów II wojny światowej. Zgodnie z oceną Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie, przekazane obiekty - biorąc pod uwagę czas ich powstania i wartość artystyczną - nie posiadają cech zabytków. Mają natomiast wartość kolekcjonerską.
Do włodawskiej komendy zgłosiła się mieszkanka powiatu i zgłosiła policjantom, że zadzwonił do niej mężczyzna podający się za pracownika banku. Dzwoniący poinformował 41-latkę, że prawdopodobnie ktoś usiłuje zaciągnąc na nią kredyt. Gdy kobieta poinformowała, że nie jest klientką tego banku "oszust" przełączył ją do właściwego konultanta, który potwierdził wersję swojego przedmówcy. Mężczyzna zapewnił mieszkankę powiatu włodawskiego, że jedynym sposobem ochronienia jej konta jest zaciągnięcie kredytu gotówkowego i wpłacenie całej kwoty do wpłatomatu. Gdy się rozłączył kobieta otrzymała telefon od "rzekomego" prokuratora, który zapewnił ją że działania są prowadzone prawidłowo, a ona ma postępować zgodnie z instrukcjami "bankowca".
Od tej chwili 41-latka pozostawała na linii z "oszustem" i wykonywała dalsze polecenia. Uzyskane w ramach zciągniętego kredytu pieniądze wpłaciła do wpłatomatu wpisując przekazywane kody umożliwiające wykonanie transakcji. Po wpłacie blisko 80 tysięcy złotych rozmówca poinformował kobietę, by udała się do domu i tam oczekiwała na telefon prokuratora wskazujący jednostkę policji na której zgłoszone zostanie to zdarzenie. Gdy nie otrzymywała żadnego telefonu zdecydowała się sama zadzwonić na telefon prokuratora. Po drugiej stronie usłysząła głos kobiety i dowiedziała się, że została oszukana. Teraz sprawę wyjaśniają policjanci.
Spoofing telefoniczny to nic innego jak coraz popularniejsze oszustwo polegające na podszywaniu się dzwoniącego pod inne numery, by móc następnie dzwonić z nich do ofiar i udawać inną osobę. Schemat ataków wykorzystujących metodę „spoofingu” jest zwykle taki sam. Oszust stara się wystraszyć rozmówcę, by działał pod wpływem emocji, najczęściej informując go o rzekomym włamaniu na konto bankowe i konieczności podjęcia szybkich działań, by zablokować możliwości włamywaczy. Przy obecnym rozwoju technologicznym dzwoniący może w niemal dowolnej usłudze ręcznie wprowadzić numer, który ma się wyświetlić adresatowi połączenia jako numer dzwoniącego.
W ten sposób coraz częściej oszuści podszywają się pod konsultantów banków, przedstawicieli urzędów czy nawet policjantów. Ofiara spoofingu jest przekonana, że prowadzi rozmowę właśnie z w/w podmiotami. W większości rozmów pojawiają się jednak dwa elementy: presja czasu i poczucie zagrożenia.
W minioną sobotę (20 maja) odbyła się kolejna przysięga nowych żołnierzy 19. Nadbużańskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Piąta uroczystość była wyjątkowa pod wieloma względami. Odbyła się przy trójstyku granic: Polskiej, Ukraińskiej i Białoruskiej we Włodawie, rotę przysięgi wypowiadała rekordowa liczba rekrutów a żołnierze, którzy pomyślnie przeszli SONDĘ otrzymali nominację na pierwszy stopień podoficerski. Po raz pierwszy można było także zobaczyć nadbużańskich terytorialsów w siodle. Wyjątkowe wydarzenie i doskonała pogoda przyciągnęły do Włodawy prawdziwe tłumy. A miejsce przysięgi wybrane zostało nieprzypadkowo. Miasto i powiat włodawski to rejon stałej odpowiedzialności Nadbużańskiej Brygady.
Włodawa to miasto z bogatą przeszłością. Według miejscowej legendy na dziedzińcu włodawskiego Czworoboku, na którym odbyła się sobotnia przysięga, Bohun stoczył słynny pojedynek z Wołodyjowskim, opisywany na kartach Trylogii Henryka Sienkiewicza. W mieście przez lata mieszkali obok siebie Polacy, Białorusini, Ukraińcy i Żydzi. I przewijały religie Katolicyzmu, Prawosławia i Judaizmu. Stąd Włodawę określa się mianem Miasta Trzech Kultur. Włodawa to w końcu jedno z nielicznych miejsc w kraju, w którym stykają się granice trzech państw: Polskiej, Białoruskiej i Ukraińskiej i jedyne, w którym ten trójstyk usytuowany jest na rzece.
„Ja żołnierz Wojska Polskiego przysięgam” - Jesteście w różnym wieku, wykonujecie różne zawodowy, jesteście ojcami, matkami, synami, córkami a łączy Was jedno – Polska – mówił do żołnierzy dowódca 19. NBOT, płk Robert Kasperczuk. A słowa roty przysięgi wypowiedziało 50 nowych terytorialsów. Oprawa uroczystości była wyjątkowa. Dowódcą uroczystości był ppłk Michał Szmajda, Szef Sztabu. Oprawę muzyczną wydarzeniu i defiladzie pododdziałów 19.NBOT zapewniła Orkiestra Wojskowa z Lublina.
To już piąta przysięga od początku istnienia Brygady a czwarta, która odbyła się poza koszarami jednostki. - Brali w niej udział żołnierze dwóch „szesnastek” – szkolenia stacjonarnego oraz nowatorskiej, niezintegrowanej formuły szkolenia ochotników Terytorialnej Służby Wojskowej. Wyjątkowego charakteru i znaczenia zorganizowanej uroczystości nadaje fakt styku trzech granic i tego, że za jedną z nich od ponad roku toczy się konflikt zbrojny – podkreśla por. Marcin Zelent, oficer prasowy 19. NBOT.
W duchu patriotyzmu Tak jak mówił dowódca Brygady, odpowiedzialność za kraj była jednym z powodów, dla których nowi żołnierze zdecydowali się wstąpić do służby. Wśród nich jest szer. Sebastian Kogut, 42 letni nauczyciel z Zespołu Szkół Ekonomicznych i Mundurowych w Chełmie. Prywatnie ojciec piątki dzieci.
- Większość moich uczniów chodzi w mundurach a kilku ślubowało dzisiaj razem ze mną. Chciałem być lepiej przygotowanym do tego, żeby wspierać ich w nauce. Do służby wstąpiłem także z myślą o rodzinie i swoich dzieciach. Chcę dać im przykład swoim postępowaniem i lepiej wychowywać ich w duchu patriotyzmu – mówi i dziękuje za wsparcie żony i rodziny podczas szkolenia.
Poczucie odpowiedzialności nie jest obce także szer. Ewelinie Sawickiej, która po 17 latach życia na obczyźnie wróciła do Polski. – Dużo dobrego słyszałam o Wojskach Obrony Terytorialnej i postanowiła sama spróbować swoich sił. Nie było lekko, bo szkolenie jest wyczerpujące, daje w kość i trzeba było czasami przełamywać swoje ograniczenia. Ale udało się i bardzo się cieszę, że pomyślnie je przeszłam – mówi.
Terytorialsi z awansami i w siodle Sobotnia przysięga była wyjątkowa także pod innymi względami. Podczas uroczystości dowódca Brygady wręczył nominacje na pierwszy stopień podoficerski ośmiorgu terytorialsom, którzy pomyślnie przeszli kurs SONDA. Po raz pierwszy można było także zobaczyć nadbużańskich terytorialsów na koniach. Od niedawna nasi terytorialsi, pod okiem ppłk Wojciecha Bryknera, zastępcy dowódcy 19.NBOT, uczestniczą w szkoleniu z wykorzystania tych wyjątkowych zwierząt w służbie. W trakcie trwania uroczystości żołnierze brali udział w akcji krwiodawstwa, ustanawiając swoisty rekord, oddając 15,85 litra krwi.
Na mieszkańców Włodawy i gości, którzy przyjechali na przysięgę, czekały liczne atrakcje. 19. NBOT przygotowała pokaz sprzętu wojskowego, punkt informacyjno-rekrutacyjny oraz wojskowy poczęstunek. Wśród najmłodszych największym zainteresowaniem cieszył się elektroniczny trenażer tzw. CYKLOP, służący w OT do ćwiczeń strzelania na celność.
Dołącz do nas! Przysięga wojskowa rozpoczyna trzyletnią służbę w ramach Wojsk Obrony Terytorialnej. Nadbużańska Brygada prowadzi nabór na kolejną „szesnastkę”, która rozpocznie się już w lipcu. Interesujesz się wojskom? Chcesz poznać ciekawych ludzi? A może chcesz sprawdzić, czy dasz radę? Zapraszamy do kontaktu z naszymi rekruterami - https://rekruterzy.terytorialsi.wp.mil.pl. Zainteresowani służbą też składać wnioski w Wojskowym Centrum Rekrutacji (dawne WKU) oraz przez portal e-PUAP.
Dziś Prezydent Ukrainy Włodimir Zełenski odwiedził wschodni brzeg rzeki granicznej Bug. Zełenski wraz z obstawą przebywał na Wołyniu, w obszarze ukraińskiego Trójstyku, gdzie stykają się granice trzech państw Polski, Białorusi i Ukrainy. Głównym celem wizyty Prezydenta była robocza kontrola punktów obserwacyjnych i system dwupoziomowych okopów na granicy z Białorusią. Ukraińscy pogranicznicy zademonstrowali Prezydentowi Zełenskiemu, jak prowadzony jest całodobowy nadzór nad linią graniczną za pomocą systemów zdalnego monitoringu, oraz z systemem wykrywania bezzałogowych statków powietrznych.
Ze strony Polskiej nie odnotowano komitetu powitalnego pod przewodnictwem gospodarzy polskiej części Trójstyku czyli Starosty i Wójta z Włodawy, a przecież mamy taką wspaniała infrastrukturę w tym miejscu, zawsze można było by się czym pochwalić w mediach a tym bardziej podsłuchać o czym po drugiej stronie Bugu rozmawiają sąsiedzi.Prezydent Ukrainy był prawie we Włodawie ?
Jeżeli ktoś z mieszkańców Włodawy jeszcze nie wie, że nasz lokalny klub Włodawianka ❤️? w tym roku obchodzi 100-lecie istnienia, to może się o tym dowiedzieć za sprawą wlodawa.net - oto link do historii klubu Włodawianka Włodawa. Ale mało też kto z mieszkańców wie o niedawnym powstaniu we Włodawie nowego klubu, który podobnie jak Włodawianka pieczętuje się kolorami czerwieni i błękitu. Zakładający go kibice z Włodawy chcieli odróżnić się do weteranów miejskiej piłki jakimi są kibice Włodawianki, i których ukochanymi barami są barwy CZERWONO-NIEBIESKIE czyli jak mówi Stara Włodawa – Czerwono Niebieskie to barwy królewskie !!
Nowy klub który powstał w marcu 2023 roku w piwnicy znanego włodawskiego domu, pieczętuje się odwrotnością barw Włodawianki i nazywa się Piwniczanka, a reprezentują go kibice dla których aberacja od miejskich barw to sprawa honorowa i prestiżu. Naszej redakcji nie udało się z nimi skontaktować ponieważ, ani Prezes Skręcina jak i działacze nowo powstałego klubu unikają rozgłosu i zeszli do podziemia, pragną pozostać anonimowi. Co ciekawe, na dotacje z miejskiej kasy nie liczą, i jak sami mówią nie są łasi ta ochłapy. Już tu i ówdzie w internetach zadeklarowali, że mają zamiar utrzymać swój klub jedynie ze sprzedaży piłek nożnych w barwach swojego klubowych czyli w kolorach NIEBIESKIE - CZERWONY - NIEBIESKIE. Jednak wielu mieszkańców Włodawy którzy od dawna kibicują Włodawiance nurtuje jedno pytanie - Czy w naszym mieście jest miejsce dla dwóch klubów piłkarskich? No i jak ich teraz rozróżnić? Już wyjaśniamy dla mniej zorientowanych, barwy Piwniczanki zaczynają się od niebieskiego, a Włodawianki zawsze od koloru czerwonego.
Co gorsza w powiecie włodawskim, mamy jeszcze czwartoligowy klub - Bug Hanna z miejscowości Hanna w gmina Hanna powiat Włodawa, który też używa prawie tych samych barwa co oba włodawskie kluby, z tą różnicą że zawodnicy kluby z Hanny miedzy barwą czerwoną i niebieską mają w herbie barwę w kolorze białym coś jak flaga Francji ??. - notabene Burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński już 3 lata czeka na list z Francji, więcej na temat listu z Francji w linku Jedyne co może Włodawę odróżnić w województwie od innych gmin regionu to barwa Włodawskiej Orkiestry Dętej. Ale i tu jest problem, bo legenda miejska mówi, że kiedyś na dożynkach w Cycowie włodawska orkiestra została pomylona z kapelą z Chełma. Bęben, trzeci fagot i puzon, po uroczystym pożegnaniu kapel zostały skierowane nie do włodawskiego busa, a zgodnie z heraldyczną barwą do busa który im wskazano - a może je tam wsadzono? - nie ważne - ważne, że instrumenty pojechały do Chełma, zamiast do Włodawy.
foto. fb/wdk
Więc co robić? Jak żyć?
Odpowiedź jest prosta – należy znać historię, a tym bardziej lokalną historię, wówczas nie będzie takich pomyłek i a tym bardziej pomyłek w roku 100 lecia najstarszego klubu w regionie klubu z Włodawy. - „Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości”
Instytut Pamięci Narodowej przesłał do włodawskiego ratusza projekt nowego pomnika, który stanie w zabytkowym centrum miasta przy Czworoboku na miejscu starego. Poświęcony będzie gen. Franciszkowi Kleebergowi i żołnierzom SGO „Polesie”. Instytut Pamięci Narodowej na mocy zawartego z miastem Włodawa porozumienia przygotował projekt pomnika, który stanie w zabytkowym centrum Włodawy.
-Otrzymaliśmy projekt nowego pomnika, który wpisuje się wyglądem w otoczenie zabytkowego centrum miasta. Pomnik poświęcony będzie generałowi Franciszkowi Kleebergowi i żołnierzom SOG „Polesie”. Obelisk będzie również upamiętniał tzw. Rzeczpospolitą Włodawską czyli jeden z ostatnich skrawków Polski bronionej przez Wojsko Polskie przed najeźdźcami podczas wojny obronnej 1939 roku. Będzie to więc zarówno miejsce pamięci jak i atrakcja turystyczna, dzięki której mieszkańcy i turyści będą mogli bliżej poznać historię naszego miasta – mówi Burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński.
Nowy pomnik wzniesiony będzie na fundamencie rozebranego w ubiegłym roku pomnika. Składać się będzie z granitowego obelisku w kształcie prostopadłościanu. Z czterech stron zakończony będzie orłami Wojska Polskiego. Z przodu znajdować się będzie wizerunek gen. Franciszka Kleeberga. Z tyłu znajdzie się informacja dotycząca upamiętnienia. Całości dopełnią stalowe maszty i ławodonica. Koszt projektu i wykonania pomnika pokryje Instytut Pamięci Narodowej. Uroczyste odsłonięcie nowego obelisku planowane jest na drugą połowę września, czyli w rocznicę pobytu gen. Kleeberga na Ziemi Włodawskiej. Wcześniej stosowna uchwała będzie musiała zostać przyjęta przez Radę Miejską.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej