18 października br. w Wyrykach oraz Adampolu koło Włodawy odbyły się uroczystości upamiętniające walkę żołnierzy Obwodu AK Włodawa na tych terenach oraz związane z nadaniem Szkole Podstawowej w Wyrykach imienia Armii Krajowej i sztandaru.
Lokalne uroczystości upamiętniające historię ziemi włodawskiej
Po uroczystej mszy św. uczestnicy udali się do Szkoły Podstawowej w Wyrykach. Tam odbyła się ceremonia nadania szkole imienia Armii Krajowej i sztandaru, odsłonięto tablicę pamiątkową w hołdzie żołnierzom AK i mural na frontowej ścianie szkoły. Mural przedstawia kadrę dowódczą i żołnierzy III Batalionu 7. Pułku piechoty Armii Krajowej, Obwód AK Włodawa. Po części oficjalnej nastąpił występ słowno-muzyczny w wykonaniu dzieci ze Szkoły Podstawowej im. Armii Krajowej w Wyrykach.
Organizatorem uroczystości był Dyrektor Szkoły Podstawowej w Wyrykach wraz z Wójtem Gminy Wyryki i Prezesem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej we Włodawie. Współorganizatorem uroczystości był 19. Chełmski Batalion Zmechanizowany. W uroczystościach udział wzięli parlamentarzyści RP, przedstawiciele instytucji i urzędów, które objęły wydarzenia patronatem honorowym, przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego i Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego,
służby mundurowe i przedstawiciele lokalnych urzędów i samorządów. Uroczystościom towarzyszyły przemówienia okolicznościowe. Służbę Więzienną reprezentowali: ppłk Damian Frańczak – Zastępca Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Lublinie wraz z ppłk. Jackiem Sankowskim – Dyrektorem Zakładu Karnego we Włodawie.
Dziś na redakcyjna skrzynkę echo@wlodawa.net wpłynął email od jednej z urzędniczek włodawskiego magistratu. List napisała pani Agata Zakrzewska pełniąca w Ratuszu funkcję kierownika referatu oświaty, kultury i promocji. W liście do redakcji Pani Zakrzewska poruszona wczorajszym artykułem pt. Włodawa: Czy ktoś w Ratuszu kontroluje miejskie urzędniczki?
pisze do nas, tak:
Szanowni Państwo, w związku z artykułem "Włodawa: Czy ktoś w ratuszu kontroluje miejskie urzędniczki?" informuję, że nigdy nie brałam udziału w pracach zespołu, który wybierał oferty w ramach budżetu obywatelskiego. Na dowód czego załączam Zarządzenie Burmistrza o powołaniu mnie zarówno w roku 2018, jak również w roku 2019 do zespołu roboczego weryfikującego propozycje mieszkańców miasta Włodawa w ramach rezerwy celowej.
Ten zespół nie zajmował się formalnie budżetem obywatelskim, ponieważ takiego Gmina Miejska Włodawa nigdy nie miała. Co prawda formuła gospodarowania środkami w ramach zespołu, w którym uczestniczyłam, była podobna do budżetu obywatelskiego, to jednak z prawnego punktu widzenia to nie to samo. Używano jedynie takiego nazewnictwa, by mieszkańcy mogli łatwiej zrozumieć cel, jaki nam (burmistrzowi) przyświecał.
Uprzejmie proszę o nieszkalowanie mnie, gdyż wiele rzeczy można mi zarzucić, ale nie brak kompetencji. -- Z poważaniem Agata Zakrzewska Kierownik Oświaty, Kultury i Promocji Urzędu Miejskiego we Włodawie tel. 602 223 928
Dziękujemy za tak cenne informacje, ale nie zgadzamy się z taka argumentacją, ponieważ Urząd jako jednostka ZAUFANIA PUBLICZNEGO nie może wprowadzać w błąd mieszkańców miasta nazwami, które są szumne i dobrze się na chwilę obecną sprzedają, a nie mają podstawy aby nosić takie miano. Wygląda na to, że przez kilka lat byliśmy w mieście mamieni, albo jak to sama urzędniczka ujęła, że w magistracie „Używano jedynie takiego nazewnictwa, by mieszkańcy mogli łatwiej zrozumieć cel, jaki nam (burmistrzowi) przyświecał”.
[wp_ad_camp_4] Uważamy, że "urzędniczy bełkot" tak użyty w przestrzeni publicznej powoduje więcej złego niż dobrego, a na pewno tworzy zamieszanie i nie pomaga mieszkańcom miasta czego jesteśmy świadkami. Innymi słowy, inne miasta w Polsce miały Budżet Obywatelski, a we Włodawie urzędnicy podszyli się pod prawdziwy Budżet Obywatelski nazywając inne wydawanie publicznych pieniędzy budżetem obywatelskim - równie dobrze nazwać te wydatki mogli np. funduszem pomocowym dla mieszkańców miasta ze środków QWERTY :)
Zachęcamy Burmistrz, aby wysłała na szkolenia z informacji kilka osób, może nie te które są obecnie za tę informację w urzędzie odpowiedzialne, ale kogoś z innego działu aby weryfikował to co ci pierwsi tworzą. Liczymy, że kolejne szumne nazwy, które zostaną użyte w Ratuszu w dziale oświaty, kultury i promocji będą odzwierciedlały to czego faktycznie dotyczą. W tym miejscu warto zapytać o inne szumnie nazwane prace urzędnicze, jak choćby konsultacje społeczne w sprawie rewitalizacji Czworoboku, w których wlodawa.net też uczestniczyła i do dnia dzisiejszego nie otrzymała zapowiadanej odpowiedzi.
„ – Pierwszy w historii miasta budżet obywatelski cieszył się dużym zainteresowaniem. Wpłynęło osiem wniosków. Niestety komisja musiała większość z nich odrzucić ponieważ nie spełniały kryteriów. W przyszłym roku postaramy się zwiększyć kwotę przeznaczoną na budżet obywatelski, tak aby więcej zgłaszanych przez mieszkańców projektów miało szansę na realizację. – zapewnia burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński.” - wlodawa.eu
^p^
/ź/ wlodawa.eu
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Dzisiaj, dokładnie w 82. rocznicę agresji sowieckiej na II Rzeczpospolitą uczczono we Włodawie ofiary tej napaści. Ze względu ma pandemię oraz stan wyjątkowy uroczystości miały bardzo skromny charakter. Kilka delegacji, w tym Andrzej Romańczuk starosta włodawski, Wiesław Muszyński burmistrz Włodawy i Dariusz Semeniuk wójt gminy Włodawa, służby mundurowe i Stowarzyszenie “Rodzina Katyńska Włodawa”, złożyło wieniec i kwiaty oraz zapaliło symboliczne znicze pod pomnikiem Ofiar Katynia w centrum Włodawy przy ul. Czerwonego Krzyża.
Jak widać jest to bardzo ciekawa persona,jak na tak skromną włodawską uroczystość.
Tam gdzie wiatr historii wieje tam gałąź się nagina. Raz przy jednym pomniku, raz przy przy drugim. Jeden Sowietów drugi Ormowców, brak tylko wiernego dzięcioła.
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Jutro 17 wrześnie obchodzić będziemy kolejną rocznicę dnia, w którym Związek Radziecki zdradziecko napadł na walczącą Polskę, która wówczas zmagała się od blisko dwóch tygodni z agresją hitlerowskich Niemiec. Będzie to już kolejna rocznica zdradzieckiego napadu na nasz kraj, a we Włodawie na głównym placu miasta stoi pamiątka poświęcony współpracy kolaborantów polskich z CCCP.
Jutro, jest też planowane oficjalne odsłonięcie murala, poświęconego Samodzielnej Grupie Operacyjnej „Polesie” dowodzonej przez gen. bryg. Franciszek Kleeberga. Jednostce Wojska Polskiego, która walczyła z Rosjanami i Niemcami podczas wojny obronnej w 1939 roku. Mural ten również jest poświęcony epizodowi związanemu z Włodawą. Ponieważ przez 8 dni w czasie, gdy SGO Polesie stacjonowała w pobliżu Włodawy we Włodawie i na terenie zajętym prze Wojsko Polskie powstała tak zwana Rzeczpospolita Włodawska 22-30 wrześnie 1939 roku.
Co ciekawe, bo już w dniach 29–30 września czoło grupy Polesie stoczyło zwycięskie walki z oddziałami sowieckimi pod Jabłoniem i Milanowem powiat Parczew, a 30 września grupa Korpusu Ochrony Pogranicza po przeprawieniu się dzień wcześniej przez Bug podjęła marsz w kierunku Parczewa, aby połączyć się z Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie” gen. Kleeberga zmierzającą na odsiecz Warszawie. Przy próbie przekroczenia szosy Włodawa – Lublin w miejscowości Wytyczno doszło jednak do walki z oddziałami pancernymi Armii Czerwonej nacierającymi od strony Włodawy. W filmie niżej Pan Józef Poprawski mieszkaniec Włodawy opowiada co działo się w okolicach Włodawy, gdy nie było już wojska polskiego i co wyprawiały mniejszości narodowe II RP żyjące w pobliżu Włodawy.
Dla osób mniej zorientowanych w temacie pomnika, który straszy PRLem w Rynku śpieszymy z obrazowym wyjaśnienie tematu. I tak oto, prosimy wyobrazić sobie, że w Moskwie w samym centrum Placu Czerwonego stoi pomnik poświęcony Wehrmachtowi i ROA - czyż to nie kuriozum? A u nas stoi relikt ku chwale PKWN. Mało tego, na końcu ulicy 1000 lecia Państwa Polskiego znajduje się mural poświęcony tym którzy ginęli od kul i bagnetów czerwonoarmistów, a których później okoliczna ludność ograbiała z mundurów i płaszczy - patrz - bitwa pod Wytycznem.
Chodzą słuchy, że ponoć jest poszukiwana lokalnych potyczek AK lub innych odziałów leśnych w pobliżu Włodawy, która ma pomóc w "przechrzczeniu" trupa PKWN, na nowy patriotyczny obiekt. Może ci co szukają znajdą jakoś potyczkę z UPA, lub z partyzantką sowiecką w której w większości stanowili żydowscy uciekinierzy z gett? Ciężko będzie szukającym, przechrzcić klocek z chełmskiego betonu na patriotyczną nutę, ale co się nie robi we Włodawie? Przecie pomnik Kościuszki to przeróbka pomnika poświęconego Carowi, a stary pomnik ORMOwca, dziś robi za pomnik Katyński - jedno jest pewne ruin się nie maluje!
W internetowe wydanie lokalnej prasy nowytydzien.pl z dnia 8 września 2021 roku czytamy, że: "Od 1 września obowiązują we Włodawie wyższe ceny na ciepło. Ludzie są w szoku, bo opłaty wzrosły nawet o jedną czwartą. Hubert Ratkiewicz, prezes MPGK-u tłumaczy, że wzrost jest podyktowany nagłym skokiem cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla.
Zgodnie z nową taryfą cena ciepła wzrosła z 31,41 zł na 42,82 zł/GJ, z kolei stawka za usługi stałe przesyłowe wzrosła o ok. 10%. Dlatego też, sumując inne wskaźniki, podwyżka dla zwykłego Kowalskiego wyniosła ok. 22%. Co oczywiście jest wiadomością bardzo przykrą przede wszystkim dla najuboższych mieszkańców miasta. – Podwyżka cen wynika z przyczyn niezależnych od spółki – mówi Hubert Ratkiewicz, prezes MPGK. – Głównym czynnikiem bezpośrednio oddziałującym na wzrost kosztów wytwarzania energii w Polsce jest cena uprawnień do emisji CO2.
Trzeba tu nadmienić, że wzrost cen uprawnień do emisji nie jest zależny od Rządu RP, a od światowych instrumentów ekonomicznych. Cena ciepłej wody w zabudowie wielorodzinnej, czyli w blokach jest w większości przypadków uzależniona od stanu zaizolowania instalacji ciepłej wody. I tak w blokach, gdzie instalacja jest właściwie zaizolowana, cena przed podwyżką wynosiła ok. 26 zł/m3. Natomiast w blokach, gdzie instalacja ciepłej wody w pionach ogrzewa jednocześnie budynek, cena jest znacznie wyższa.” - pisze nowytydzien.pl
Do wyżej wymienionych przykładowych cen należy doliczyć podatek VAT. W „rozmowach na mieście” można usłyszeć, że podwyższyli opłaty średnio o około 50 zł.Włodawscy emeryci są w szoku. Przypomnijmy MPGK Włodawa to spółka miejska, a w jej obecnych władzach zasiada czterech członków zarządu, są to Aldon Dzięcioł, Marek Mazurek, Czesław Marciocha, Krzysztof Zaborek oraz Prezes Zarządu Hubert Ratkiewicz.
Pani Edyta Słabko jest z wykształcenie magistrem pedagogiki, ponadto ukończyła studia podyplomowe z rolnictwa oraz z zarządzania zasobami ludzkimi. Być może to bardzo dobry wybór dla naszego miasta, ponieważ w herbie miasta mamy herosa i znanego wszystkim antycznego rycerza, którym jest Herakles, a tu przed Panią sekretarz stoi zapewne jedna z owych prac antycznego bohatera.
Z informacji, które można wyszperać w internecie na temat nowego sekretarza miasta Edyty Słabko, dowiadujemy się, że SŁABKO Edyta Elżbieta startowała w wyborach samorządowych w roku 2018 z listy PiS, lecz nie uzyskał żadnego mandatu, a jedynie 73 głosy. Wyszukiwarka podpowiada, że jeszcze do niedawno pełniła ona funkcję Kierownik Biura Terenowego we Włodawskim Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, a wcześniej Zastępcę Kierownika Biura Powiatowego ARIMR we Włodawie - to tam jeszcze potrzebny jest zastępca? - dramat! Być może gdyby Edyta Słabko pracowała w ARIMR Biała Podlaska wynik w wyborach byłby lepszy - patrz kariery wójtów gmin powiatu włodawskiego.
Czyli wynika nam z tego, że być może mamy we Włodawie koalicję Lewica + PiS, może Burmistrz Muszyński podpiął się pod poseł Pawłowską, a ona jak wiemy pod zdymisjonowanego posła Gowina – więcej w linku. Więc coś się kroi w mieście. A co w takim wypadku zrobią miejscowi „czerwonoskórzy”? Czas pokaże.
tv.wlodawa.net
masz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Nie do końca są też jasne motywy zdymisjonowania byłego już sekretarza miasta Krzysztofa Małeckiego, kiedyś sekretarza jednej z pod lubelskich gmin. Prasa lokalna informowała, że Burmistrz Muszyński wlepił Małeckiemu dyscyplinarkę. Na mieście ludzie mówią, że Prima Aprilisowa informacja o wykopaniu we Włodawie złotej fortuny przez Sekretarza Małeckiego, wcale być może nie była żartem - nawet spora ilość miejskich klakierów mu jej gratulowała i byli też tacy którzy mu jej pozazdrościli - ale jak było naprawdę wie tylko Małecki i Muszyński - może Burmistrz zdradzi w swym vlogu co było przyczyną tak dramatycznego rozstania?
Zastanawiamy się również nad kolejną ciekawą wiadomością, która płynie z ratusza. Bo oto Burmistrz wydał glejt, że poszukuje nowego kierownika administracyjnego do ratusza. Już jedne werbel został unieważniony, być może zacnego kandydata na te stanowisko nie stawało, albo było ich za wielu? Na pewno musi być to ktoś, kto zna dobrze język francuski. Bo przecież nie od dziś we Włodawie wiadomo, że Burmistrz Muszyński mocno szuka partnerów na zachodzie, ponieważ chce być bardziej otwartym i europejskim w Europie, a my mieszkańcy mamy już dość dzikich pól, chutorów i stepowego wiatru gdzieś z dalekiej Ukrainy. Jest szansa, że nowy sekretarz miasta narai nam może czerwonej i ostrej papryki z Węgier, ponieważ francuskie tęczowe ślimaki burmistrzowi nie wypaliły, a Włodawa głodna jest sukcesu - bo ile można kisić się w poleskich bagnach słuchając gdzieś w zaroślach majaczącej kumtaty, a nawet rozstawionych armat wzdłuż granicy nad Bugiem nie zwiastują, że się coś nowego oprócz nachodźców za Buga pojawi się we Włodawie. ?
Na XLV sesji Rady Miejskiej podjęto uchwałę w sprawie przystąpienia miasta Włodawy do spółki SIM Lubelskie Wschód. – To szansa na szybszą i łatwiejszą realizację zadań z zakresu budownictwa mieszkaniowego w naszym mieście – mówi Burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński.
Na piątkowej sesji radni dali burmistrzowi Włodawy zielone światło w sprawie przystąpienia miasta do Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej. Przystąpienie do Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej zapoczątkuje założenie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością wspólnie z innymi samorządami pod nazwą SIM Lubelskie Wschód z siedzibą w Chełmie.
„Powstania nowych około 40 mieszkań było sporo dyskusji. Wypowiadali się m.in. przedstawiciel Krajowego Zasobu Nieruchomości oraz lokalny przedsiębiorca budowlany.
– Poddaję pod wątpliwość sens wejścia samorządu w tę inicjatywę – mówił lokalny przedsiębiorca Robert Blicharski z firmy Hanbud. – Czy to jest dobre wyrażenie zgody na zawarcie zobowiązań w wysokości 3 mln zł, gdzie wsparciem jest kredyt, a nie darowizna, a właścicielem będzie spółka KZN? W przypadku straty to miasto będzie ją pokrywało. Ponadto miasto oddaje nieruchomości bez zakresu kontroli, brak jest też definicji tanich mieszkań, brak informacji o wskaźnikach przedsięwzięcia i planach, nie wiadomo kto będzie budował te mieszkania. Głównym administratorem będzie nie miasto, ale KZN. Czy oddając nieruchomość we władanie spółki zewnętrznej nie obawiacie się o przyszłość, o 3 mln kredytu, nie znając tego, kto będzie zarządcą? – pytał budowlaniec. – Kapitał 3 mln zł będzie wniesiony aportem przez rząd i będzie bezzwrotny – odpowiadał Adrian Stępniak z KZN. – Jedynym kosztem miasta będzie nieruchomość oraz VAT. Kontrola samorządu będzie poprzez radę nadzorczą, każdy samorząd będzie miał jednego swojego przedstawiciela w radzie. W województwie lubelskim spółka Wschód jest pierwszą, ale planujemy utworzyć w naszym województwie kolejne trzy spółki. W całej Polsce powołano już 11 spółek. Miasto dostanie 45% bezzwrotnych grantów rządowych oraz 15% partycypacji od najemców. Pozostałe 40% to kredyt zaciągnięty przez spółkę, gwarantowany przez państwo. Siedzibą spółki będzie Chełm, bo tam planujemy wybudować najwięcej, bo aż 300 mieszkań. Nie wiadomo jeszcze, gdzie nowe mieszkania powstaną. Według burmistrza może to być działka obok nowej Biedronki. „ - pisze nowytydzien.pl
– Jest to szansa na szybszą i łatwiejszą realizację zadań z zakresu wielorodzinnego budownictwa mieszkaniowego. Dzięki temu będziemy mogli w znacznie wyższym stopniu zaspokoić potrzeby lokalowe mieszkańców Włodawy. Jest to korzystne rozwiązanie również w wymiarze finansowym, gdyż refundacja środków a także możliwość zaangażowania środków niepieniężnych nie wpłynie negatywnie na budżet miasta. Powstałe w ramach SIM mieszkania będą dedykowane osobom, które nie posiadają zdolności kredytowej pozwalającej na zakup własnego mieszkania. Teraz przy niewielkim wkładzie własnym będą mogły zamieszkać w nowym lokalu a w przyszłości wykupić je na własność – wyjaśnia W. Muszyński.
Społeczna inicjatywa mieszkaniowa, czyli SIM, to spółka realizująca budownictwo społeczne. Jej zadaniem jest budowanie mieszkań na wynajem o umiarkowanym czynszu.
SIM może również : -nabywać lokale mieszkalne i budynki mieszkalne oraz niemieszkalne, w celu rozbudowy, nadbudowy i przebudowy, w wyniku której powstaną lokale mieszkalne;
przeprowadzać remonty i modernizację obiektów przeznaczonych na zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych na zasadach najmu; -wynajmować lokale użytkowe znajdujące się w budynkach SIM; -sprawować na podstawie umów zlecenia zarząd nieruchomościami mieszkalnymi i niemieszkalnymi niestanowiącymi jego własności; -sprawować zarząd nieruchomościami wspólnymi stanowiącymi w ułamkowej części jego współwłasność;
prowadzić inną działalność związaną z budownictwem mieszkaniowym i infrastrukturą towarzyszącą, w tym budować lub nabywać budynki w celu sprzedaży znajdujących się w tych budynkach lokali mieszkalnych lub lokali o innym przeznaczeniu.
Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe mogą liczyć na preferencyjny kredyt udzielany przez Bank Gospodarstwa Krajowego, wsparcie z Rządowego Funduszu Rozwoju Mieszkalnictwa – 3 mln zł na tworzenie nowej spółki, a w przypadku działającej spółki – do 10% wartości kosztów planowanej inwestycji mieszkaniowej oraz Grant z Funduszu Dopłat dla gminy na partycypację w budowie mieszkań o niskim czynszu w wysokości do 35% kosztów inwestycji.
Mieszkania SIM będą mogły wynajmować osoby spełniające kryteria dochodowe określone ustawowo (limity są różne dla poszczególnych województw), nieposiadające tytułu prawnego do innego lokalu w tej samej miejscowości. Od przyszłego najemcy może być również wymagana wpłata kwoty partycypacji w kosztach budowy lokalu mieszkalnego.
My jako redakcja wlodawa.net obstawiamy, że owe mieszkania, o których wyżej mowa zasiedlą urzędnicy niższego szczebla z naszego miasta lub ościennych gmin, ale o tym przekonamy się gdy inwestycja dojdzie do skutku. I napewno dla wszytkich nie starczy bo co to jest 40 mieszkań na cały powiat? A wszyscy wiemy że Włodawa to "miasto budżetowe" i stałą pracę gwarantuje tu urząd, szkoła i mundur i właśnie mieszkania te są dla takich ludzi, którzy mają pracę, ale słabo zarabiają i z tego powodu nie stać ich na mieszkanie.
We wtorek (29.06.2021 r.) w bibliotece miało miejsce pierwsze od dłuższego czasu szkolenie stacjonarne dla dyrektorów, kierowników oraz pracowników Bibliotek Publicznych i Filii Bibliotecznych powiatu włodawskiego.
W programie szkolenia: Spotkanie z panem Aldonem Dzięciołem w związku z uhonorowaniem pisarza na okoliczność przystąpienia do Związku Literatów Polskich. Włodarze miasta i powiatu w osobach: Burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński, Wicestarosta Włodawski Tomasz Korzeniewski przybyli na uroczystość chcąc uhonorować bohatera spotkania.
Na początku dyrektor MBP we Włodawie Dorota Redde-Sawczuk przywitała wszystkich zebranych i przedstawiła gościa honorowego, pogratulowała i wręczyła kwiaty. Następnie Burmistrz wręczył Pisarzowi upominek i dołączył słowa uznania dziękując za dotychczasowe osiągnięcia i życząc kolejnych sukcesów. Wicestarosta Włodawski Tomasz Korzeniewski w imieniu Starosty Powiatu Andrzeja Romańczuka wręczył panu Dzięciołowi adres gratulacyjny a od siebie kilka miłych słów powołując się na treść książki „Wasyl z lasu”.
Autor bardzo wzruszony gorąco i serdecznie podziękował wszystkim zebranym za słowa uznania. Przedstawił dorobek literacki, swoje związki z Włodawą i podziękował wszystkim za współpracę wierząc, że zaowocuje ona w kolejne spotkania z czytelnikami na terenie powiatu. Korzystając z okoliczności, że w spotkaniu uczestniczyli bibliotekarze z bibliotek publicznych powiatu włodawskiego wyraził chęć odwiedzenia poszczególnych placówek bibliotecznych i spotkania z danym środowiskiem czytelniczym.
W szkoleniu uczestniczył Leszek Popik – kierownik Wydziału Edukacji i Polityki Społecznej Starostwa Powiatowego. Ponadto nie zabrakło też jak zwykle „prezentów”. Na zakończenie spotkania wszystkie biblioteki gminne i filie powiatu włodawskiego otrzymały od Instytutu Pamięci Narodowej książki (5 sztuk) oraz publikację wydaną na okoliczność 85 lat działalności Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich. Następne szkolenie przewidziane jest na koniec trzeciego kwartału bieżącego roku.
Aldon Dzięcioł – podróżnik, dziennikarz, redaktor naczelny Kwartalnika Społeczno – Kulturalnego „Wschód”, regionalista, Prezes Poleskiego Towarzystwa Medialnego, członek Stowarzyszenia Twórców Kultury Nadbużańskiej im. Janusza Kalinowskiego we Włodawie oraz Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Włodawskiej. Z wykształcenia socjolog z zamiłowania pszczelarz i żeglarz. Jak mówi o sobie „zwykły skryba z grodu Rycerza o naturze wędrowca”. Zwiedził około 30 krajów i pływał po morzach, rzekach i jeziorach. Autor między innymi takich książek jak: „Polesie: majówka w kajaku”, „Przemyślenia bez mydlenia”, „Pszczela symfonia”, „Morska Odyseja kapitana Ziemowita Barańskiego”, „Wasyl z lasu” i ostatnia „Życie za porcyjkę lodów: Golgota spod Bugu”. W dorobku pisarskim ma też: poezje, limeryki, fraszki, aforyzmy, eseje i reportaże. Od półwiecza związany z Włodawą, kocha to miasto i pisze o nim w swoich utworach.
/ź/ wlodawa.eu
tv.wlodawa.net/wdk tvmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Urząd Miasta we Włodawie zakupił minimum 12 prelekcji dla dzieci, które być może będą musiały odbyć się online z uwagi na wiadomo co - koszt 12 prelekcji to prawie 10 tyś złotych, a dokładnie 9 500 zł. Prelekcje są skierowane do przedszkolaków i uczniów szkół podstawowych, mają dotyczyć i tu do wyboru trzy tematy:
- Podróż na kilka kontynentów z „Wodą” jako tematem przewodnim. - Zostań podróżnikiem – Afrykańskie safari. - Jeż i inne chronione gatunki.
A na bajdurzenie, oby nie przed telewizorem, włodawscy urzędnicy z naszych czyli mieszkańców pieniędzy lekką ręką wydali 10 tyś zł – ciekawa sprawa - "za państwowe pieniądze to ja Ci Monika wszytko kupie, tylko załatw fakturę."
Bonus - Niżej dyskusja włodawskich radnych w sprawie "pielęgnacji" drzewa przy Aleja Józefa Piłsudskiego we Włodawie, gdzie trzeba wydać wydania 6 tyś złotych na dendrologa z miejskiej kasy, czyli naszej kasy.
^p^
tv.wlodawa.net
masz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Bajdurzenie,a dokładnie "przygody podróżnicze Michała i Poli dotyczące m.in. delfinów, małp, słoni, hipopotamów, niedźwiedzia polarnego czy pływania z rekinami. Opowiadane historie były przeplatane autorskimi zdjęciami i filmami." Odbyło się offline...
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej