Rada gminy nie może określić konkretnych godzin, w jakich mają się odbywać bezpłatne zajęcia w przedszkolach – uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie. Zgodnie z ustawą o systemie oświaty rada gminy określa wysokość opłat za korzystanie z gminnych przedszkoli w czasie przekraczającym bezpłatne nauczanie, wychowanie i opiekę. Leżajscy radni ustalili w uchwale sztywne godziny realizacji świadczeń bezpłatnych - od 8:00 do 13:00.
Taki zapis zakwestionował wojewoda. W odpowiedzi na jego skargę rada wskazała, że skoro ustawodawca użył zwrotu: "w czasie ustalonym przez organ prowadzący" a nie "w wymiarze", to miała prawo zakreślić godziny, w których realizowane będzie bezpłatne nauczanie, wychowanie i opieka. Sprawa skończyła się w sądzie.
„Rada gminy ma uprawnienia jedynie do ustalenia wysokości opłat oraz ustalenia ilości godzin bezpłatnego nauczania, wychowania i opieki. Skoro czas bezpłatnego nauczania, wychowania i opieki nie może być krótszy niż 5 godzin, to rada gminy może tylko ustalić czas dłuższy i jest to jedyne jej uprawnienie dotyczące ustalania tego czasu” – uznał sąd. „Gdyby intencją ustawodawcy było ponadto upoważnienie rady gminy do ustalania godzin, w jakich miałyby się odbywać bezpłatne zajęcia, to wprost dałby temu wyraz w przepisach ustawy” – wskazał.
Jak podkreślił rzeszowski WSA, za taką wykładnią przemawia również rozporządzenie w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół, która przewiduje, że organizację pracy przedszkola określa ramowy rozkład dnia, a na jego podstawie nauczyciel, któremu powierzono opiekę nad danym oddziałem, ustala dla tego oddziału szczegółowy rozkład dnia, z uwzględnieniem potrzeb i zainteresowań dzieci.
„Zakres kompetencji prawodawczej rady gminy zawarty w art. 14 ust. 5 pkt 1 lit. a u.s.o. nie uprawnia rady do określania konkretnych godzin, w jakich mają się odbywać zajęcia bezpłatne” – podsumowuje WSA.
Z uwagi na inne nieprawidłowe zapisy sąd unieważnił uchwałę w całości. Sygnatura: II SA/Rz 712/18
Rzesze mieszkańców Urszulina i okolic wzięło udział w Orszaku Trzech Króli. Organizacji tego religijnego wydarzenia podjęła się Parafia Chrystusa Miłosiernego z proboszczem na czele. W prace organizacyjne włączyli się również władze Urszulina, Ochotnicza Straż Pożarna, Policja, członkowie zespołu „Seniorzy” i przewodniczący Rady Gminy – Piotr Kamela.
Uwieńczeniem ich pracy był przemarsz Orszaku Trzech Króli podczas Uroczystości Objawienia Pańskiego – 6 stycznia. Orszak Trzech Króli rozpoczął się od Mszy Świętej odprawionej w kościele Chrystusa Miłosiernego. Eucharystii przewodniczył ksiądz proboszcz Marian Franczuk. Następnie na placu kościelnym został związany Orszak.
Jako pierwsza wyruszyła Święta Rodzina ze śpiewem na ustach. Za nią podążyli Trzej królowie. W te role wcielili się Wójt Gminy Urszulin – Tomasz Antoniuk, dyrektor Poleskiego Parku Narodowego – Jarosław Szymański oraz dyrektor Zespołu Szkół w Urszulinie – Sylwester Adamski.
W Orszaku uczestniczyli też Aniołowie, za których co roku przebiera się młodzież lokalna. Rolę pasterzy odegrali dzieci klas III za pomocą charakteryzacji rodziców. Na drodze Orszaku odgrywano kolejne sceny biblijnej szopki, przygotowanych przez kandydatów do bierzmowania oraz młodzież ze szkoły w Urszulinie i Garbatówce wraz z opiekunami.
Ksiądz proboszcz, po zakończeniu uroczystości podziękował wszystkim uczestnikom Orszaku Trzech Króli i Pani Kindze Kiryk za pomysł i koordynację nad tego typu formą modlitwy.
Włodawscy policjanci zatrzymali 55-letniego mężczyznę podejrzewanego o włamanie na terenie prywatnej posesji w gminie Wola Uhruska. Łupem złodzieja okazała się być kosa spalinowa. Funkcjonariusze odzyskali skradzione mienie. Za to przestępstwo kodeks karny przewiduje karę do 10 lat więzienia.
Policjanci włodawskiej komendy otrzymali w weekend zgłoszenie dotyczące włamania do pomieszczenia gospodarczego znajdującego się na terenie prywatnej posesji w miejscowości Macoszyn Duży. Z przekazanych informacji wynikało, że nieznany wówczas sprawca dostał się do pomieszczenia, skąd dokonał kradzieży kosy spalinowej. Pokrzywdzony wycenił straty na kwotę 300 złotych. Sprawą włamania zajęli się policjanci z włodawskiej jednostki.
Praca funkcjonariuszy doprowadziła do ustalenia i odzyskania skradzionego mienia, a także do zatrzymania mężczyzny podejrzewanego o to włamanie. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. 55-latek podczas przesłuchania w Prokuraturze Rejonowej we Włodawie przyznał się do popełnionego czynu, jednak odmówił złożenia wyjaśnień. Teraz czeka go rozprawa przed sądem. Za to przestępstwo może spędzić w więzieniu nawet 10 lat.
12 stycznia br. weszła w życie nowelizacja ustawy z dnia 6 sierpnia 2010 r. o dowodach osobistych. Nowelizacja nakłada m.in. na funkcjonariuszy Straży Granicznej obowiązek zatrzymywania dokumentów widniejących w Rejestrze Dowodów Osobistych jako utracone.
Rejestr Dowodów Osobistych jest to centralny rejestr teleinformatyczny do prowadzenia spraw związanych z wydawaniem i unieważnianiem dowodów osobistych. Od 9 stycznia funkcjonariusze Straży Granicznej weryfikują w rejestrze każdy dowód osobisty, kontrolowany podczas realizacji zadań służbowych. Jeśli stwierdzą, że osoba kontrolowana legitymuje się unieważnionym dowodem osobistym, to zostanie ona poinformowana, że nie może się nim posługiwać i ma obowiązek zwrócić go do organu dowolnej gminy.
Jeśli funkcjonariusz stwierdzi nieważność dowodu osobistego podczas odprawy granicznej, jego posiadacz nie uzyska zgody na wyjazd z Polski, o ile nie będzie posiadał innego, ważnego dokumentu uprawniającego do przekroczenia granicy, tj. paszportu.
Dokumenty widniejące w rejestrze jako utracone, będą przez funkcjonariuszy zatrzymywane. Na stronie internetowej Ministerstwa Cyfryzacji można sprawdzić, czy dany dowód osobisty jest unieważniony. Warunkiem jest posiadanie profilu zaufanego. Szczegóły pod linkiem: https://obywatel.gov.pl
Na internetowej stronie www.perspektywy.pl równo o godzinie 00:00 9 stycznia 2020 r., a na oficjalnej gali w auli Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie w samo południe podane zostały wyniki XXII Rankingu Liceów i Techników Perspektywy 2020.
Oto jak prezentują się włodawskie szkoły w rankingu najlepszych liceów i techników w Polsce.
Modrzak czyli II Liceum Ogólnokształcące Im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego w ogólnopolskim rankingu wypada bardzo blado, ponieważ na 999 sklasyfikowanych szkół Modrzak zajmuje 24 pozycję od końca, czyli 975 miejsce.
W tegorocznym ogólnopolskim rankingu 500 najlepszych techników w kraju nie znajdziemy żadnej włodawskiej szkoły. Zespół Szkół Zawodowych nr 1 we Włodawie i Technikum Rolnicze z Korolówki są po za rankingiem. Jedynie technikum z Włodawy zostało uwzględnione w rankingu wojewódzkim, lecz nie weszło do dalszej klasyfikacji z uwagi na sklasyfikowanie szkoły po za pierwsza pięćsetką szkół tego typy w województwie.
W tegorocznym Rankingu Liceów i Techników Perspektywy wzięto pod uwagę dane z 2085 liceów ogólnokształcących i 1728 techników, dane te musiały spełniać tak zwane kryterium wejścia, czyli: maturę w maju 2019 r. zdawało w nich minimum 12 maturzystów, a wyniki średnie z języka polskiego i matematyki zdawanych obowiązkowo były nie niższe niż 0,75 średniej krajowej.
Kryteria
Rankingu Liceów 2020 - wyniki matury z przedmiotów obowiązkowych (30%), wyniki matury z przedmiotów dodatkowych (45%) oraz sukcesy w olimpiadach (25%). Po raz kolejny w tej kategorii uwzględnione zostały osiągnięcia w olimpiadach międzynarodowych.
Rankingu Techników 2020 - sukcesy szkoły w olimpiadach (20%), wyniki matury z przedmiotów obowiązkowych (20%), wyniki matury z przedmiotów dodatkowych (30%) oraz wyniki egzaminu zawodowego (30%).
Wynik kontroli granicznej osobowego volkswagena wykazał, że wskazanie jego licznika zostało zaniżone o ponad 86 tys. kilometrów. Funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej od 1 stycznia br. korzystają z nowych uprawnień. W ich ramach, sprawdzają zapisy z samochodowych drogomierzy. Zgodnie z prawem, zmiana wskazania drogomierza pojazdu mechanicznego jest już przestępstwem.
8 stycznia br., patrol Straży Granicznej z Placówki w Kodniu zatrzymał do kontroli w tej samej miejscowości, samochód osobowy marki Opel. Funkcjonariusze realizując czynności w ramach nowych uprawnień, sprawdzili także aktualny stan drogomierza. Po weryfikacji w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców okazało się, że jest on zaniżony o ponad 6 000 kilometrów.
Tego samego dnia, prawdziwym niechlubnym rekordem, był wynik kontroli osobowego volkswagena. Kontrola tego pojazdu, została przeprowadzona na drogowym przejściu granicznym w Sławatyczach. Okazało się, że w samochodzie 30-letniej mieszkanki powiatu bialskiego, wskazanie drogomierza zostało zaniżone o ponad 86 000 km.
Kierowcy kontrolowanych przez funkcjonariuszy Straży Granicznej pojazdów nie byli w stanie wyjaśnić, dlaczego stany liczników są niższe od tych zarejestrowanych w bazie CEPiK. Obecnie trwa ustalanie, jak doszło do zmiany wskazań drogomierza i kto jest za to odpowiedzialny. Właściciele pojazdów niestety muszą się teraz liczyć z konsekwencjami karnymi.
Urszulińscy policjanci wyeliminowani z ruchu drogowego trzech nietrzeźwych kierujących rowerami. Wśród zatrzymanych był również mężczyzna posiadający zakaz prowadzenia pojazdów. Wszyscy amatorzy jazdy na tzw. „podwójnym gazie” staną teraz przed sądem.
Policjanci z Komisariatu Policji w Urszulinie patrolowali drogi powiatu w ramach codziennych obowiązków. W miejscowości Hańsk Pierwszy zatrzymali łącznie 3 nietrzeźwych kierujących rowerami. Pierwszym okazał się być 48-latek z gminy Hańsk, u którego urządzenie do pomiaru poziomu alkoholu w wydychanym powietrzu wskazało blisko 0,5 promila.
Przed sądem staną również dwaj mężczyźni w wieku 49 lat oraz 65 lat, którzy w Hańsku Pierwszym kierowali rowerami pomimo spożytego wcześniej alkoholu. U mieszkańców gminy Hańsk urządzenie do pomiaru poziomu alkoholu w wydychanym powietrzu wskazało blisko 1,5 promila. Dodatkowo 49-latek posiadał zakaz prowadzenia pojazdów wydany przez Sąd Rejonowy we Włodawie. Teraz wszyscy odpowiedzą za kierowanie w stanie nietrzeźwości a dodatkowo jeden z nich za złamanie zakazu sądowego.
K.ZP
/ź/ policja.gov.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
29 grudnia w Sławatyczach zorganizowano wybory „Brodacza Roku 2019”. Konkurs odbył się w plenerze w centrum Sławatycz. Sławatycze to jedno z niewielu miejsc w kraju, gdzie tradycja zakończenia starego roku jest kultywowana.
Do prezentacji w konkursie przystąpiło 9 brodaczy. Każdy z nich z numerem indentyfikacyjnym prezentował swój misternie przyozdobiony strój (kapelusz, maskę i okrycie) nie tylko publiczności, ale przede wszystkim komisji oceniającej, aby pozostawić po sobie jak najlepsze wrażenie artystyczne. Komisja oceniająca w składzie: Jadwiga Golińska – twórczyni Ludowa z Lisznej, Tadeusz Protaś – artysta malarz z Włodawy, Tomasz Buraczyński – wielokrotny uczestnik konkursu Brodacza Roku, wnikliwie przypatrywała się poszczególnym elementom stroju.
Po naradzie komisja postanowiła nagrodzić następujących brodaczy:
I miejsce i tytuł Brodacza Roku 2019 zdobył Dominik Hasiuk z Nr3,
II nagrodę zdobył Dawid Zagajski z Nr9,
III miejsce przypadło dla Damiana Zagajskiego z Nr7.
Przyznano również trzy wyróżnienia dla Michała Sołoduszkiewicza, Piotra Skibińskiego, Kacpra Kuszneruka z Nr6, 2, 1. Nagrodzono również „Najmłodszego Brodacza”, którym okazał się Michał Zagajski z Nr.8. Nagrody brodaczom ufundował Wójt Gminy oraz Gminny Ośrodek Kultury, a upominki firma Provident Polska S.A.
Zgromadzona publiczność mogła posłuchać kolęd i pastorałek w wykonaniu grupy wokalnej Nadbużańskie Słowiki – młode pokolenie; nabyć pamiątkowe figurki brodaczy wykonane przez Panią Jadwigę Golińską jak też namalowanych brodaczy na desce przez Panią Ewę Ponieważ, posmakować sławatyckiego bigosu przygotowanego przez Panie z miejscowego Zespołu Szkół.
Organizatorem konkursu był Gminny Ośrodek Kultury. Współorganizatorami imprezy byli: Zespół Szkół i Gminna Biblioteka Publiczna w Sławatyczach. Honorowy Patronat nad imprezą sprawował Wójt Gminy Arkadiusz Misztal.
Sprawnie i rzeczowo imprezę poprowadził Bolesław Szulej dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury. Swoją obecnością zaszczycili miłośnicy sławatyckiej tradycji, twórcy ludowi z Włodawskiego Stowarzyszenia im. Janusza Kalinowskiego, etnografowie, reżyserzy, kulturoznawcy, redaktorzy i fotoreporterzy z różnych wydawnictw z Warszawy, Krakowa, Lublina, Siedlec, Białej Podlaskiej, Białegostoku. Niech tej etykiety etniczności Sławatycz nie przyprószy żaden żywioł przemijania; tajemnicze, nieprzeciętnie wysokie, bajecznie kolorowe, brodate postacie w maskach rządzą ulicami Sławatycz przez ostatnie trzy dni roku jak najdłużej.
tekst: B. Szulej foto: R. Szczur
/ź/ slawatycze.pl
tv.wlodawa.net/BiperTVmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Jako stowarzyszenie Inicjatywa Lokalna Między Drzewami piszemy do urzędów w różnych sprawach dotyczących zieleni miejskiej, szczególnie temat drzew jest dla nas ważny. A odpowiedzi otrzymujemy coraz dłuższe i coraz ciekawsze.
28 października złożyliśmy w Urzędzie Miejskim wniosek o uznanie naszego stowarzyszenia za stronę w toczących się postępowaniach administracyjnych w sprawie zniszczenia drzew w naszym mieście. Odmówiono nam, obszernie to uzasadniając. Pismo jest na tyle ciekawe, że pragniemy się nim podzielić.
Odmowę oparto na braku wykazania przez nasze stowarzyszenie przesłanek wskazujących na zasadność naszego uczestniczenia w postępowaniach administracyjnych. Zawiłe to, nieprawdaż? Wytłumaczymy to prościej - w naszej prośbie nie udowodniliśmy, że przyczynimy się do lepszego rozwiązania spraw. W gąszczu przepisów prawa i wyroków sądowych przytoczonych w odmowie, potwierdzających stanowisko Urzędu znaleźliśmy następujące argumenty.
Udział Inicjatywy Lokalnej Między Drzewami w postępowaniu administracyjnym nie przysłuży się interesowi społecznemu, a własnym celom stowarzyszenia. Promowanie się przez postępowanie? Otóż tak! Jak powszechnie wiadomo, postępowania administracyjne są szeroko komentowane przez mieszkańców a wszystko, co się wokół nich dzieje, natychmiast zyskuje rozgłos. Nie ma lepszej reklamy! Przecież w gąszczu organizacji społecznych działających we Włodawie na rzecz zieleni nasza Inicjatywa ginie (jak to między drzewami bywa) i każda wzmianka to szansa na zaistnienie w świadomości społecznej.
A jeśli reklama nie jest naszym celem? Co może nim być?
Odmawiając nam udziału w postępowaniu administracyjnym Urząd zapobiegł ewentualnym próbom nadużywania przez nas tegoż udziału. Jak moglibyśmy to zrobić? Przez składanie zbędnych wniosków dowodowych! I tu Urząd przytomnie wytropił ukryty cel naszego stowarzyszenia: eko terroryzm! Tym samym zapobiegł sparaliżowaniu przez nas Urzędu i jego działań.
Dowiedzieliśmy się również, że chociaż powołujemy się na cele związane z ekologią, to faktycznie swoim działaniem nie reprezentujemy ogółu społeczeństwa i szeroko rozumianego interesu społecznego.
Jeśli rzeczywiście, działalnością nie możemy się pochwalić to przypomnijmy:
We współpracy z Miejską Biblioteką Publiczną zorganizowaliśmy spotkanie z arborystami oraz spotkanie z ornitologiem połączone z wystawą zdjęć.
Czy pamiętacie jeszcze naszą wspólną wystawę? Ostatnio chwaliliśmy się, że nasza plenerowa wystawa fotograficzna "Między nami a drzewami" znalazła się w gronie 20 laureatów konkursu "Odkryj swój skarb 2019" ogłoszonego przez Narodowe Centrum Kultury.
Czyżby Urząd Miejski zapomniał już, że objął ją swoim patronatem?
Tak, zdajemy sobie sprawę, jak blado to wszystko wygląda jeśli dodamy, że te działania miały miejsce przez cały 2019 rok. To 12 miesięcy, 365 dni - ileż z nich zmarnowaliśmy, ech.
W odmowie czytamy również, że podejmując się roli "reprezentanta społecznego" nie udowodniliśmy, że mamy poparcie mieszkańców w tej kwestii. Cóż, jesteśmy tylko połową Re-Vitae Włodawa, a pod jej apelami podpisało się tylko 3000 osób... To mówi samo za siebie.
Za szczególnie interesujący uważamy argument Urzędu, że zgodnie z przepisami prawnymi jest on zobowiązany do rzetelnego przeprowadzenia postępowania. Tym samym urząd zobowiązany jest do rozpatrzenia wszystkich materiałów zgromadzonych w danej sprawie. Jak to się stało, że brak oceny wszystkich opinii dotyczących zniszczenia drzew był powodem skierowania przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Chełmie dwóch postępowań do ponownego rozpatrzenia? Ten fakt nie jest przecież podstawą do nadwyrężenia zaufania do Urzędu.
Całe pismo uzasadniające odmowę, datowane na 28 listopada, zajęło 5 stron. 29 listopada wydano decyzje kończące postępowania administracyjne, w których chcieliśmy brać udział.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej