Od kilku dni w znanej sieci społecznościowej w zakładce Spotted Włodawa można przeczytać, że w parku miejskim we Włodawie dzieją się dantejskie sceny. Wiele osób dość ostro komentuje, to co dzieje się w parku przy ulicy Reymonta po zmroku. W opinii wielu mieszkańców miasta, park po godzinie dziewiętnastej zamienia się w tak zwaną „włodawską strefę NO-GO!”
Nie brakuje również głosów określających stan ten, jako skandaliczny i uwłaczający pamięci tego historycznego miejsca. Przypomnijmy, obecny park przy ulicy Reymonta, to były żydowski cmentarz. Który podczas II Wojny Światowej został zniszczony przez okupujących Włodawę Niemców, a w czasach PRL przerobiony na park miejski.
Mając na uwadze dobro wspólne mieszkańców miasta Włodawy. Apelujemy do miejskich radnych, a w szczególności do członków Komisji Porządku Publicznego, aby wzorem innych miast zorganizowali we własnym gronie tak zwane patrole społeczne. I ramach tych patroli dwójkami monitorowali włodawską strefę NO-GO.
Domyślamy się, że praca w patrolu wymaga doświadczenie, taktu oraz sprytu. Lecz ileż to razy czytaliśmy w ulotkach wyborczych, o tym jak przyszły radny będzie dbał o porządek i bezpieczeństwo mieszkańców miasta. Oto, właśnie nadarza się wspaniała okazja. Letnia aura sprzyja spacerom, a wyborcza obietnica zostanie w jakże pożyteczny sposób spełniona.
Oczywiście, nie zapominamy o bezpieczeństwie naszych radnych, jest to jak najbardziej ważna rzecz! I z tego tu miejsca, apelujemy do Burmistrz Włodawy Pan Wiesława Muszyńskiego, aby oddelegował kilku strażników miejskiej do wzmocniła włodawskiego patrolu milicji społecznej.
Liczymy, że nasza apel zostanie poważnie przyjęty przez radnych jak i burmistrza miasta. Przecież tak nie wiele trzeba, aby park miejski na powrót stał się Miejskim Parkiem. A włodawska strefa NO-GO, odeszła w zapomnienie i przestała istnieć.
Zakażenie to wniknięcie patogenu – wirusa czy bakterii - do organizmu. To może być początek kłopotów ze zdrowiem, ale na szczęście nie zawsze. Innymi słowy – nie z każdego zakażenia rozwija się choroba. W czasie pandemii, kiedy media, podając statystyki zakażeń SARS-CoV-2 czasami mylą zakażenie z chorobą, warto uporządkować wiedzę z lekcji biologii o wirusach i tym, co robią w naszym organizmie.
Zgodnie z koncepcją biomedyczną z chorobą mamy do czynienia wtedy, gdy dochodzi do obiektywnej, patologicznej zmiany w organizmie. Niekoniecznie muszą jej towarzyszyć objawy, ponieważ choroba może się rozwijać podstępnie, bez początkowych symptomów. Pewne jednak, że w chorobie w pewnym momencie dolegliwości się pojawią. Choroby mogą być wywołane zarówno przez patogeny, jak na przykład wirusy czy bakterie, jak i pasożyty, substancje chemiczne czy splot czynników genetycznych i środowiskowych, także tych związanych ze stylem życia.
Wrota zakażeń wirusowych
To najczęściej:
układ oddechowy (grypa, COVID-19), układ pokarmowy (wirusowe zapalenie wątroby typu A), układ moczowo-płciowy (AIDS) uszkodzona skóra (wirusowe zapalenie wątroby typu C). spojówki oka (adenowirusy).
Co dzieje się, kiedy atakuje nas wirus
Wirusy są bardzo interesującymi organizmami, które trudno jednoznacznie zaklasyfikować do organizmów żywych. Potrafią się namnażać, zawierają materiał genetyczny, ale nie mają własnego metabolizmu.
- Wirus potrzebuje gospodarza – podkreśla dr hab. Joanna Jabłońska, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych, Tropikalnych i Hepatologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
I precyzuje, że potrzebuje konkretnych komórek gospodarza, w których może przetrwać i/lub namnażać się. Jeśli takich nie znajdą, po pewnym czasie giną. I tak na przykład, jeśli wirus SARS-CoV-2 trafi na komórki w błonie śluzowej w nosogardzieli (bo na przykład osoba zakażona będzie stała twarzą w twarz z osobą niezakażoną i „wypluje” na nią aerozol z drobinkami śliny wraz z wirusem) – SARS-CoV-2 może stać się niebezpiecznym gościem dla dotychczas niezakażonej osoby. Jeśli zaś trafi na skórę – niebezpieczeństwo istnieje tylko wtedy, gdy z tej skóry przeniesiemy go do ust czy spojówek. Inaczej jest na przykład z wirusem HCV, który nie przenosi się drogą kropelkową (a zatem z kropelkami śliny do nosogardzieli), a przez krew, wnikając na przykład przez uszkodzoną skórę, choćby przy zabiegu piercingu.
I dalej: pocałunek osoby zakażonej nowym koronawirusem z osobą niezakażoną to proszenie się o kłopoty, bo właśnie w ślinie znajduje się ten patogen. Z kolei pocałunek osoby zakażonej wirusem HIV z osobą niezakażoną nie niesie ryzyka transmisji tego patogenu, bo wirus HIV przenosi się przez krew, spermę, wydzielinę z pochwy oraz płyny ustrojowe, ale nie ślinę. Lekarze często posługują się terminem „wiremia”, mając na myśli namnożenie wirusa w zaatakowanym organizmie. Przypomnijmy, że dochodzi do niej, jeśli wirus natrafi na odpowiednie dla niego komórki. „Zazwyczaj jest to zakażenie bezobjawowe, ale namnożony wirus drogą naczyń chłonnych lub krwionośnych (pierwotna wiremia) zostaje przeniesiony do komórek układu siateczkowo-śródbłonkowego węzłów chłonnych, śledziony, wątroby lub szpiku kostnego. W tych komórkach następuje dalsza replikacja wirusa, a po osiągnięciu pewnego poziomu dochodzi do przedostania się wirusa do krwi (wtórna wiremia)” – czytamy w podręczniku „Mikrobiologia lekarska” pod redakcją Piotra Heczko (wydawnictwo PZWL).
Jeśli wirus znajdzie się we krwi, rozpoczyna wędrówkę do docelowego miejsca podróży, czyli odpowiednich dla siebie narządów (np. do płuc – tak jak w przypadku nowego koronawirusa, wątroby – jak w przypadku HCV, itp.). Zaatakowanie komórek tych docelowych narządów i ich uszkodzenie w następstwie replikacji prowadzi do upośledzenia narządu lub tkanki. Wówczas pojawiają się objawy charakterystyczne dla danego wirusa i uszkodzeń przez niego wywołanych. Jak zareagujemy na wniknięcie wirusa do organizmu, zależy od bardzo wielu czynników zarówno po stronie patogenu, jak i od naszych własnych biologicznych uwarunkowań – ogólnych i tymczasowych.
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Zakażenie zakażeniu nierówne
Dr Jabłońska zwraca uwagę, że po ataku wirusa może dojść do rozwoju kilku scenariuszy
Gospodarz zwalczy agresora, często nawet tego nie zauważając
To, czy dojdzie do tego scenariusza, zależy od właściwości patogenu, ale nie tylko. Dużą rolę odgrywa wiele czynników po stronie gospodarza, m.in. to, jakie ma wrodzone cechy układu immunologicznego, w jakiej jest ogólnej kondycji zdrowia i czy miał z danym patogenem do czynienia wcześniej. Jeśli miał, to najczęściej oznacza, że dysponuje wyspecjalizowanym „wojskiem” do zwalczenia tego konkretnego zarazka. Takie siły obronne wykształcamy sobie z biegiem życia, najpierw otrzymując od matki swoiste przeciwciała, potem przechorowując choroby wywoływane przez konkretne patogeny lub poddając się szczepieniom ochronnym.
Rozwinie się zakażenie ostre z całą gamą dolegliwości
Wirus wnika do organizmu, namnaża się i atakuje konkretne narządy. Na przykład w przypadku zakażenia wirusem Ebola do pełnoobjawowej gorączki krwotocznej Ebola dochodzi średnio w ciągu siedmiu do 21 dni (ale może być i wcześniej i później). Choroba jest bardzo gwałtowna, z wieloma dolegliwościami i często śmiertelna. Ale nie zawsze. „Chory człowiek jest wysoce zakaźny dla swojego otoczenia. Nie jest jasne, dlaczego niektórzy chorzy ulegają samoistnemu powrotowi do zdrowia, podczas gdy dla większości zachorowanie kończy się zgonem. Wiadomo, że większość zmarłych, badanych pośmiertnie, nie zdążyła wytworzyć znaczącej odpowiedzi immunologicznej” – czytamy w artykule epidemiologa i specjalisty medycyny morskiej i tropikalnej prof. Krzysztofa Korzeniewskiego, opublikowanym na portalu „Medycyna Tropikalna”.
Jak wskazuje dr Jabłońska, typowymi przykładami są tu zakażenia herpeswirusami czy wirusem ospy wietrznej i półpaśca. W przypadku takiego zakażenia wirus początkowo namnaża się, ale proces ten zostaje wstrzymany. Niestety, do czasu, bo wirus wyczekuje odpowiedniego momentu do reaktywacji. Czynników spustowych może być wiele – mogą to być m.in. bodźce chemiczne, termiczne, hormonalne, psychiczne.
To przykład zakażenia wirusem HCV (wirusowego zapalenia wątroby typu C). Wirus ten wnika do organizmu, zajmuje komórki w wątrobie i zaczyna ją pustoszyć. Niestety, zwykle w sposób dla gospodarza niezauważalny lub ledwie zauważalny (objawem jest przewlekłe zmęczenie). - U 20-25 proc. zakażonych wirusem HCV w ciągu 20 lat, a u 5 proc. – w ciągu roku rozwinie się marskość wątroby – ostrzega dr Michał Sutkowski, rzecznik prasowy Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.
Przykładem takiego zakażenia jest zakażenie wirusem HIV. Wirus wnika do organizmu, powodując często w ciągu tygodnia od zakażenia niegroźne objawy grypopochodne, które po kilku dniach mijają. Dopiero po latach (o ile nie stosuje się leków przeciwwirusowych) rozwija się w rezultacie tego zakażenia choroba o nazwie AIDS.
Źródła: Portal „Medycyna Podróży” autorstwa prof. Krzysztofa Korzeniewskiego : Artykuły o wirusowych chorobach zakaźnych opublikowane na portalu Medycyna Praktyczna Konferencja „Wirusologia 2020 – nie tylko o COVID-19” zorganizowana przez Health Project Management i Fundację Imienia Dr. Macieja Hilgiera
„Czy oszczędności z tego tytułu mają tak znaczący wpływ na budżet miasta, ze stały się koniecznością podjęcia tej decyzji nie biorąc pod uwagę, że ciemności wywierają ujemny wpływ na zdrowie, oraz ich bezpieczeństwo”.
- Podobne opinie wyrażają rodziny i opiekunowie osób starszych zaniepokojeni ta sytuacja. - Spotyka się też opinie, że stałe o jednej porze wyłączanie oświetlenia stwarza warunki do zagrożenia bezpieczeństwa mieszkańców i ich mienia. - Miasto posiada w większości oświetlenie energooszczędne, ponadto pomimo wyłączeń koszty state pozostają. - Mieszkańcy proszą o wnikliwe rozpatrzenie tego problemu i podjęcie decyzji.
Burmistrz Wiesław Muszyński również z tego samego szczepu, tak oto odpowiedział na interpelację radnego:
Na podstawie wykonania z poprzedniego roku kosztów zakupu energii elektrycznej i jej dystrybucji określono przybliżony wydatek wynoszący około 328 000,00 21 w skali roku. Wynika z tego, że koszt oświetlenia jednej doby wynosi około 898,00 zł.
I tu sprawa pewnie by się zakończyła, lecz nie. Wczoraj Burmistrz Muszyński w trakcie swego wideo bloga ogłosił, że w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców podjął decyzję, o przesunięciu godziny wyłączenia miejskiego oświetlenia. Nowe gaszenie miejskich lamp, nastąpi nie jak do tej pory o godziny 24:00, a o godzinie 2:30.
Policjanci podjęli nietypową interwencje wobec mężczyzny, który był tak zmęczony, że siadł przy drodze. Jak ustalili mundurowi, "brak sił" 49-latka z Włodawy najprawdopodobniej wynikał z wcześniej spożytego alkoholu. Podczas legitymowania okazało się, że jest osobą poszukiwaną, więc prosto z interwencji trafił do Zakładu Karnego.
Do nietypowej interwencji doszło przy jednej z ulic w m. Suszno, gm. Włodawa. Dyżurny otrzymał zgłoszenie z którego wynikało, że nieznany mężczyzna poruszający się o lasce prosi o wodę, wygląda na zagubionego. Policjanci pojechali we wskazane miejsce i ustalili, że rzeczywiście przy drodze siedzi mężczyzna znajdujący się pod wyraźnym działaniem alkoholu. Jak oświadczył mundurowum, usiadł, bo bardzo się zmęczył, a wraca właśnie od kolegi, z którym spożywał alkohol.
Po wylegitymowaniu i sprawdzeniu w systemach okazało się, że 49-latek z Włodawy jest poszukiwany. Miał do odbycia karę kilku dni pozbawienia wolności, więc prosto z interwencji policjanci przewieźli zatrzymanego do Zakładu Karnego.
E.T.
/ź/ policja.gov.pl, yt.be/dziennikwschodni
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Jednak wczoraj minister zdrowia Łukasz Szumowski, w jednym z wywiadów został zapytany o to, jak długo potrwa obowiązek zasłaniania ust i nosa maseczką lub szalikiem.
Minister Szumowski odpowiedział, że "jeśli się okaże, że te wskaźniki w województwach się utrzymują, to być może regionalnie będziemy wydawali taką decyzję, że w przestrzeni otwartej, na wolnym powietrzu te maseczki będzie można zdjąć, a w zamkniętych przestrzeniach, w komunikacji, w sklepach, we wszystkich miejscach, gdzie powietrze nie przepływa swobodnie, tam one pozostaną". Ponadto minister zapowiedział, że ta decyzja zostanie podana w ciągu tygodnia do dwóch.
I w tym miejscu pojawia się szansa dla Włodawy, okazja - której nie można zmarnować!
Sytuację która właśnie powstała, należy jak najpilniej wykorzystać medialnie i wystosować oficjalne pismo do premiera Mateusza Morawieckiego i ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, w sprawie aby w powiecie Włodawa został zniesiony obowiązek zakrywania ust i nosa, o którym wspomniał minister zdrowia Łukasz Szumowski.
Zdrowie: Czy Włodawa to Miasto już Zamaskowane?
Mamy jako mieszkańcy powiatu ku temu silny argument. Ponieważ w naszym powiecie jako jedynym w województwie lubelski nie odnotowano żadnego zachorowania na COVID-19, a powiat Włodawa został już medialnie okrzyknięty „zieloną wyspą” w czasie pandemii korona wirusa w Polsce.
Liczymy, że burmistrz miasta Włodawa Wiesław Muszyński mając spore doświadczenie w pisaniu listów, oraz starosta Andrzej Romańczuk jako główny przedstawiciel najwyżniejszego organu samorządowego w powiecie włodawskim, przestaną w końcu "drzeć koty" przy pomocą podległych im pracowników i wspólnie wypracują stanowisko, w sprawie która nas wszystkich dotyczy.
Liczymy na Was!
^p^
/ź/ lublin.uw.gov.pl, fb.me
Ekspert o maseczkach - prof. Włodzimierz Gut
tv.wlodawa.net/TVPinfomasz wideo wyślij nam link: echo@wlodawa.net
Śmigłowiec Straży Granicznej PZL W-3 AM Anakonda został wyposażony w nowoczesny system obserwacji lotniczej o wartości prawie 5 mln zł. Obecnie jest on testowany przez załogi lotnicze SG.
System MX10 jest jednym z najbardziej zaawansowanych systemów w tej klasie. Służy do prowadzenia obserwacji zarówno w dzień jak i w nocy. W jego skład wchodzą m.in. zintegrowana głowica optoelektroniczna L3Harris Wescam typu Mx-10 oraz system zarządzania misją Euroavionics RN7.
Dzięki specjalnie zaprojektowanym soczewkom możliwe jest generowanie obrazów o bardzo wysokiej rozdzielczości a tym samym prowadzenie precyzyjnej obserwacji z dokładną lokalizacją celu. Natomiast system zarządzania misją RN7 Euroavionics umożliwia lokalizację i zobrazowanie położenia śmigłowca oraz odpowiednio miejsca prowadzonej obserwacji, zapewniając przy tym wyświetlanie elementów takich jak przeszkody terenowe czy ukształtowanie terenu. Podnosi to w znaczącym stopniu poziom bezpieczeństwa załóg lotniczych.
Śmigłowiec Anakonda stacjonuje w I Wydziale Lotniczym w Gdańsku. Poza zadaniami wykonywanymi na rzecz polskiej Straży Granicznej, bierze udział także w misjach Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej FRONTEX .
System MX10 został zakupiony w ramach przetargu ogłoszonego w 2018 roku, a sfinansowany w oparciu o „Programu modernizacji Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Ochrony Państwa w latach 2017-2020”.
Straż Graniczna posiada obecnie 15 statków powietrznych: 8 samolotów i 7 śmigłowców. W ubiegłym roku formacja otrzymała nowy śmigłowiec Robinson R-44 o wartości ponad 3 mln złotych oraz śmigłowiec Airbus Helicopters typu H135 wart ponad 46 mln zł. W tym roku lotnictwo SG otrzyma dwa samoloty Let Aircraft Industries typu L 410 UVP E-20. Koszt ich zakupu to blisko 110 mln zł.
fot. Biuro Lotnictwa KGSG
/ź/ strazgraniczna.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
5 maja miała miejsce XX sesji Rady Powiatu we Włodawie VI kadencji, gdzie radny Mariusz Zańko zadał pytanie kto cenzuruje transmisję obrad rady i kto podjął decyzję, aby obrady były reTransmitowane?
Przywołał artykuł 15 paragraf 1a ustawy o samorządzie powiatowym, gdzie czytamy "Obrady rady powiatu są transmitowane i utrwalane za pomocą urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk. Nagrania obrad są udostępniane w Biuletynie Informacji Publicznej i na stronie internetowej powiatu oraz w inny sposób zwyczajowo przyjęty."
W odpowiedzi starosta Andrzej Romańczuk, tłumaczył że brak transmisji online jest spowodowany problemami technicznymi. Co radni skomentowali uśmiechem.
Starosta Romańczuk odpowiedział radnemu, że nie rozumie toku myślenia radnego Zańko. Wymiana zdań zakończyła się stwierdzeniem radnego Zańko, że starosta jako informatyk nie rozumie słowa transmisja.
tv.wlodawa.net
masz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Transmisja lub teletransmisja – proces przesyłania dowolnej wiadomości, lub ogólnie danych, między nadawcą (nadajnikiem) a odbiorcą (odbiornikiem) zapisanej określonym, zrozumiałym dla obu stron kodem i po określonej drodze. W celu przeprowadzenia transmisji mogą być wykorzystane media transmisyjne przewodowe lub bezprzewodowe. Teletransmisja to również nazwa działu telekomunikacji zajmującego się przesyłaniem sygnałów drogą przewodową.- wikipedia.pl
Za 1 mln 179 tys. zł włodawska firma Handbud wykona remont byłej stacji kolejowej w Sobiborze. W przyszłym roku powstanie tam placówka edukacji historycznej. Pieniądze na ten cel pochodzą przede wszystkim od Holendrów. Cały projekt opiewa na kwotę 2,4 mln zł. Do przetargu przystąpiły trzy firmy, najlepszą ofertę, opiewającą na kwotę niecałych 1,2 mln zł, przedstawiła firma Wiesława Blicharskiego Handbud z Włodawy. Prace remontowe maja być zakończone do końca listopada, zaś samo Centrum Edukacji Historycznej powstanie w połowie przyszłego roku.
Inwestycja pt. Remont, przebudowa, rozbudowa oraz zmiana sposobu użytkowania budynków oraz terenu po byłej stacji kolejowej z przeznaczeniem na cele muzealne - Centrum Edukacji Historycznej „Stacja Sobibór”to pomysł starosty włodawskiego Andrzeja Romańczuka. Zauważył on, że budynek stacji jest jednym z bardzo niewielu obiektów, który pamięta czasy II wojny i funkcjonowanie hitlerowskiego obozu zagłady w Sobiborze. - Chcemy ocalić od zapomnienia miejsce związane z martyrologią Żydów, jakim jest stacja kolejowa Sobibór - mówi A. Romańczuk. - Chcemy, dzięki pieniądzom unijnym, być może z fundacji Laetitia i holenderskiej prowincji Gelderland wyremontować ten budynek, uporządkować plac wokół niego i utworzyć tam Centrum Edukacji Historycznej. Sobibór jest bowiem jedną z dwóch – obok Auschwitz - najbardziej rozpoznawalnych polskich miejscowości w świecie, które są związane z tragedią Holokaustu.
Koncepcja Centrum obejmuje nie tylko remont i wyposażenie całego budynku stacji, ale również terenu wokół niego. W budynku znajdzie się m.in. sala ekspozycyjna wystaw czasowych, czytelnia, archiwum sobiborskie. Całość będzie zaaranżowana w stylu rustykalnym lat 20. XX wieku. Zupełnie odmieniony zostanie też teren wokół budynku stacji. Powstanie tam peron kolejowy, parking samochodowy i rowerowy, promenada ekspozycyjna, tablice informacyjne etc.
Powiat uzyskał dofinansowanie na ten projekt z pieniędzy unijnych w ramach RPO "Zagospodarowanie budynków publicznych obszaru Powiatu Włodawskiego na potrzeby ochrony dziedzictwa kultury" (Działania 7.1 Dziedzictwo kulturowe i naturalne RPO WL na lata 2014-2020). Dofinansowanie unijne sięga 85%.
Zgodnie z obietnicami rządu tak zwane „odmrażania życia społecznego” czyli zniesienie ograniczeń, umożliwiające organizację meczu piłkarskiego w niższych klasach rozgrywkowych ma nastąpić dopiero w IV (ostatnim) etapie znoszenia ograniczeń związanych z koronawirusem, czyli w nie określonym na tę chwilę terminie.
A to uniemożliwia zarówno kontynuowanie obecnie rozgrywek piłkarskich, jak również zaplanowanie terminu wznowienia rywalizacji w przyszłości.
Mając na uwadze przytoczone powyżej okoliczności faktyczne i prawne – Prezesi Wojewódzkich Związków Piłki Nożnej wypracowali wspólne stanowisko o zakończeniu rozgrywek IV ligi i klas niższych oraz rozgrywek młodzieżowych prowadzonych przez Związki pomimo nierozegrania wszystkich zaplanowanych meczów, jednocześnie ustalając, że jako kolejność drużyn w końcowych tabelach rozgrywek sezonu 2019/2020 przyjmuje się kolejność drużyn w tabeli po ostatniej rozegranej kolejce rozgrywek.
Drużyny zajmujące miejsca premiowane awansem uzyskają awans do wyższej klasy. Po sezonie 2019/20 nie będzie natomiast spadków do niższych klas rozgrywkowych.
Decyzja ta zapewne ucieszyła włodawskich działaczy klubowych, ponieważ należy zwrócić tu uwagę że powstała pauza w rozgrywkach ligowych pomoże zaoszczędzić klubowi środki finansowe na kolejny sezon ligowy i oby tak się stało. W tym miejscu kibice klubu zadają pytanie - A co by to było, gdyby te dwa brakujące punkty uplasowały Włodawianka Włodawa na pozycji lidera tabeli i Włodawianka uzyskałaby awansowała do III ligi? Czy klub i wiecznie pokłócony zarząd jest przygotowany na III ligę?
A co tam panie z resztą powiatowych klubów, grających w niższych ligach? Kończą one sezon na:..
Klasa okręgowa 2019/2020, grupa: Chełm Agros Suchawa – miejsce 3 w tabeli, Bug Hanna - miejsce 12 w tabeli
Klasa A 2019/2020, grupa: Chełm Vitrum Wola Uhruska - miejsce 5 w tabeli Hutnik Dubeczno – miejsce 6 w tabeli
Podsumowując tą sytuację dziwną sytuację, nie można nie wspomnieć również o juniorach Włodawianki, kończą oni zmagania na pierwszym miejscu w tabeli, jak sami piszą ta runda pozostanie najlepszą w historii. - oby im się wiodło jak najlepiej - AVE LKS
tv.wlodawa.net
tv.wlodawa.net/humormasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej