Starosta Włodawski, Burmistrz Włodawy oraz Zarząd Oddziału Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych zapraszają na obchody 80. rocznicy agresji niemieckiej na Polskę, które odbędą się w niedzielę rano, 1 września na Cmentarzu Wojennym we Włodawie.
Inspektor przed starszym specjalistą, referent za informatykiem. Przypominamy, ile wynosi pensja zasadnicza we wszystkich urzędach samorządowych na wybranych stanowiskach.
Minimalny miesięczny poziom wynagrodzenia zasadniczego dla pracowników samorządowych zatrudnionych na podstawie umowy o pracę określają przepisy rozporządzenia Rady Ministrów. Tabela dotycząca pracowników zatrudnionych: w urzędach gmin, miast, starostwach powiatowych i m.in. urzędach marszałkowskich zawiera 22 kategorie zaszeregowania.
Zgodnie z rozporządzeniem stanowisko sekretarza gminy zaszeregowano do kategorii 17., w której minimalny poziom wynagrodzenia zasadniczego wynosi 2 100 zł. Minimalny miesięczny poziom wynagrodzenia zasadniczego głównego specjalisty ustanowiono na poziomie 1 920 zł (kategoria 12.). W tej samej grupie znalazł się starszy inspektor, inspektor, informatyk urzędu, główny programista aplikacji.
Starszy specjalista, starszy informatyk, a także starszy administrator baz danych (11. kategoria) bez dodatków nie mogą zarabiać mniej niż 1 900 zł. Natomiast podinspektor, informatyk i specjalista (10. kategoria) mniej niż 1 880 zł.
Referenta, kasjera i księgowego zaszeregowano do 9. kategorii z minimalną pensją zasadniczą na poziomie 1 860 zł. Młodszy referent i młodszy księgowy to 8. kategoria i wynagrodzenie zasadnicze wynoszące minimum 1 840 zł.
Wynagrodzenie za pracę w jednostkach sektora finansów publicznych, w tym w JST, jest świadczeniem niejednolitym. Składa się ono ze zmiennej liczby składników o różnym charakterze. Obok wynagrodzenia zasadniczego są to np. dodatek za wysługę lat, dodatek funkcyjny, premie i nagrody.
Dopiero zsumowanie składników wynagrodzenia i świadczeń wynikających ze stosunku pracy musi odpowiadać wartości wynagrodzenia minimalnego.
Od 2020 r. składnikiem minimalnego wynagrodzenia nie będzie już dodatek stażowy, co jest efektem zmiany przepisów. Bez związku z minimalną pensją obecnie pozostają: nagroda jubileuszowa, odprawa pieniężna przysługująca pracownikowi w związku z przejściem na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy oraz wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych.
Przeciętnie ponad 5 tys. zł brutto
Z danych GUS opublikowanych na początku maja br. wynika, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie w administracji samorządu terytorialnego w 2018 r. wyniosło 5018 zł brutto (średnia uwzględnia m.in. "trzynastkę"). Z kolei przeciętna pensja w całej administracji publicznej w ubiegłym roku wyniosła 5385,58 zł. Więcej: GUS: przeciętne wynagrodzenie w samorządzie to już 5 tys. zł brutto
Dla porównania przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w lipcu 2019 roku wyniosło 5182,43 zł.
Powiat chojnicki dołączył do grona samorządów, które nagradzają swoich pracowników dojeżdżających do pracy na rowerze. Urzędnik, który minimum 15 razy przyjedzie do pracy na rowerze, może liczyć na dodatkowe 100 zł do pensji.
Gratyfikacja za dojazd rowerem obowiązuje już w kilku samorządach w Polsce, głównie na szczeblu wojewódzkim. Teraz do grona walczących ze smogiem i jednocześnie dbających o kondycję pracowników dołączył Powiat Chojnicki. „Zdecydowaliśmy się na ten krok z kilku względów” – mówi starosta chojnicki Marek Szczepański. „Przede wszystkim ma to wymiar prozdrowotny, co jest szczególnie ważne bo jesteśmy w programie Zdrowy Urząd.
Po drugie pozwala nam to na zaoszczędzenie wolnych miejsc parkingowych i trzeci element to dbałość o środowisko” – wylicza.Wprowadzenie dodatku rowerowego poprzedzone było ankietą wśród urzędników, w której kilkanaście osób zadeklarowało się, że będzie tak dojeżdżać do pracy. Pracownicy, którzy w danym miesiącu przyjadą minimum 15 razy na rowerze otrzymują 100 zł brutto.
Tak jak zapowiadaliśmy, dzisiaj /w środę 22-09-2019 - przyp. red./ o godz.12 odbyło się spotkanie Burmistrza Miasta Wiesława Muszyńskiego oraz Sekretarza Miasta, Krzysztofa Małeckiego i inicjatorów apelu w sprawie rewitalizacji Czworoboku - Edyty Gałan i Renaty Szymańczuk z Inicjatywy Lokalnej Między Drzewami, Konrada Smolińskiego z Inicjatywy LWL oraz. Cieszymy się, że udało nam się nawiązać dialog w tak ważnej dla wszystkich mieszkańców i sympatyków Włodawy sprawie.
Podczas spotkania omówiliśmy możliwe zmiany w projekcie, realne perspektywy na uratowanie obecnie istniejącej zieleni oraz transparentność i czytelność informacji projektowej, które są przedmiotem apelu do Burmistrza i radnych.
Mamy nadzieję, że udało nam się skutecznie rozwiać niefortunne nieporozumienia, wyjaśnić nasze stanowiska i wspólnie pochylić się nad budzącymi najwięcej wątpliwości kwestiami, które stały się w ostatnich tygodniach przedmiotem gorącej debaty publicznej.
Burmistrz zamierza walczyć o każde drzewo i jak największą ilość istniejących wokół Czworoboku zieleńców. Wierzymy, że obecny kształt zieleni może zostać zachowany bez ryzyka utraty dofinansowania projektu a być może nawet uda się, przy konstruktywnym dialogu z udziałem ekspertów i poparciu mieszkańców, tak dostosować projekt aby był on znacznie lepszy i bardziej przyjazny dla nas wszystkich niż ten obecnie proponowany. Pan Burmistrz podkreślił też, że nie będziemy sadzić drzew w donicach. Ten trend do Włodawy nie dotrze.
Nasz apel do Burmistrza oraz wcześniejsze działania w temacie włodawskich drzew przyciągnęły dużą uwagę mediów. Spotkały się również ze sporym zainteresowaniem miejskich aktywistów w całej Polsce oraz ekspertów od zieleni i projektowania. Efektem tego są deklaracje wsparcia podczas dalszych rozmów w celu znalezienia optymalnych rozwiązań sprzyjających mieszkańcom i naszemu miastu.
Chcielibyśmy aby ich głos został wysłuchany i wybrzmiał podczas kolejnego spotkania w szerszym gronie, do którego zaprasza nas wszystkich Burmistrz. Jego termin zależy od dostępności kompletnej dokumentacji projektowej, która umożliwi szczegółowe rozpoznanie tematu i pozwoli na merytoryczną i konstruktywną dyskusję. Złożyliśmy już odpowiedni wniosek w tej sprawie.
Panie Burmistrzu, ma Pan nasze wsparcie. Zaufajmy sobie. Zaufajmy w dobre intencje i zatrzymajmy wspólnie betonową mentalność. Zmieńmy betonową rewitalizację w przyjazną i użyteczną zieloną adaptację.
Włodawa to nasze miasto. Miasto, które może już wkrótce stać się jaskółką nadchodzących zmian i prekursorem nowego myślenia o zagospodarowaniu przestrzennym. Wzorem debetonizacji. Miastem, które nie tylko zachowa unikalny multikulturowy charakter wraz z wartościową, zastaną zielenią, uwzględniając ją w planach zmian, ale również zainwestuje w jej rozwój.
/ź/ fb.me/re-vitae-włodawa, foto: archiwum
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Podczas festiwalu prezentowano szeroko rozumianą kulturę pogranicza – zarówno folklor jak i tradycje zaklęte w kulinariach i życiu codziennym. Wystąpiły zespoły z Górki Połonki na Ukrainie i zespoły z Brześcia na Białorusi. Mogliśmy podziwiać także występ zespołu Tańca Ludowego „Włodawiacy” z Młodzieżowego Domu Kultury we Włodawie. Na festiwalu nie mogło zabraknąć Zespołu śpiewaczego „Orchowianki” z Orchówka.
Koncert wieczorny rozpoczął występ Dominiki Czarnej, następnie wystąpił zespół Blue Angels i zespół Simon. Uczestnicy Festiwalu mogli odwiedzić stoiska wystawców z rękodziełem oraz skosztować potraw przygotowanych przez Koła Gospodyń Wiejskich, które stworzyły swoje potrawy z produktów regionalnych, ekologicznych. Dla dzieci przygotowana była bezpłatna strefa atrakcji. Ogromną popularnością cieszyły się warsztaty z wyplatania wianków, plecionych z polnych kwiatów i łąkowych roślin oraz z ziół.
Zostały także rozstrzygnięte dwa konkursy: „Najładniejsza posesja w Orchówku” I miejsce – Państwo Elżbieta i Krzysztof Kratiuk II miejsce – Pani Barbara Garach III miejce – Pani Anna Głogowska i „Lato w słoiku” I miejsce – Pani Katarzyna Romańczuk – Horbaczewska za „antonówkę z truskawką i czekoladową miętą” II miejsce – Pani Barbara Wysocka za „rodzinny rarytas” III miejsce – Pani Agnieszka Paszkiewicz za „ketchup z cukinii” Wyróżnienie – Pani Paulina Perek za „ogrodowe szaleństwo”
W pierwszych słowach chcę podziękować za wspólną troskę o naszą Włodawę, o jej unikalny charakter, o przestrzeń, w której wszyscy żyjemy i w której będą żyły kolejne pokolenia. Od początku pełnienia funkcji burmistrza przyświecał mi jeden cel, zachowanie tego co najlepsze i tworzenie nowej jakości życia w naszym mieście. Rozumiem Państwa zaangażowanie w ochronę przyrody. Jestem ostatnią osobą, której można zarzucić brak dobrej woli. Wszystkie największe inwestycje: wymiana całego oświetlenia w mieście na ledowe, termomodernizacja starych budynków socjalnych, montaż odnawialnych źródeł energii czy nasz własny w pełni profesjonalny system pomiaru zanieczyszczeń, mają jeden cel – ochronę przyrody przez ograniczenie szkodliwej emisji gazów cieplarnianych, w tym dwutlenku węgla.
Chciałbym Państwa także poinformować, że co roku wydaję kilkadziesiąt negatywnych decyzji o wycince drzew w naszym mieście, każdego roku dokonujemy ponad 100 nowych nasadzeń na terenie całego miasta. Nikt nie może zarzucić mi masowych wycinek drzew, jak to niegdyś bywało, choćby przy Al. Piłsudskiego.
Dlatego pragnę wyraźnie podkreślić, że nie zgadzam się z treścią listu otwartego, która pomija wiele faktów i zawiera przekłamania, celowo budując nieprawdziwy obraz rewitalizacji.
4 LATA KONSULTACJI SPOŁECZNYCH
Projekt na rewitalizację włodawskiego rynku pojawił się już 6 lat temu w 2013 roku. Wtedy w ramach tworzenia Włodawskiego Obszaru Funkcjonalnego zdecydowano, że historyczny zaniedbany rynek, miejsce o ogromnych możliwościach, powinien zostać przebudowany, by wzorem innych miast stał się prawdziwym centrum życia miasta.
Na przełomie 2013 i 2014 roku odbyły się PIERWSZE konsultacje społeczne, gdzie wszyscy mieszkańcy mogli składać uwagi i wnioski ze swoimi pomysłami na funkcje jakie ma pełnić rynek po rewitalizacji. Miasto informowało o tym w prasie i na swojej stronie, odbyły się trzy otwarte spotkania, zaproszenia były również do wysyłania swoich propozycji także drogą internetową.
W 2016 i 2017 roku gdy tworzyliśmy Program Rewitalizacji całego miasta, niezbędny dokument do ubiegania się o jakiekolwiek finansowanie, odbyły się TRZECIE konsultacje społeczne, w ramach których zorganizowaliśmy cztery otwarte spotkania i po raz kolejny przyjmowaliśmy wnioski i uwagi w dowolnej formie.
Pod koniec 2017 roku gdy wpłynęły nowe wnioski od przedsiębiorców dokonaliśmy aktualizacji Programu Rewitalizacji i ponownie zakończyliśmy je konsultacjami społecznymi, już CZWARTYMI.
W ostatnich latach zorganizowano zatem wszystkie możliwe formy konsultacji. Uczestniczyli w nich mieszkańcy, przedsiębiorcy, przedstawiciele organizacji pozarządowych i instytucji. Wszyscy, którzy chcieli w nich uczestniczyć.
W żadnym z tych spotkań nie braliście Państwo udziału. Nie zgłaszaliście swoich uwag. Dlaczego ? Dlaczego dzisiaj uważacie że wasz głos jest ważniejszy niż głos osób uczestniczących w konsultacjach ? Myślę, że uczciwość nakazuje by Państwo odpowiedzieli na te pytania.
Znacie mnie dobrze. Jestem otwarty na rozmowę z mieszkańcami. Codziennie mój gabinet odwiedza wiele osób, które zgłaszają mi swoje problemy. Funkcję burmistrza traktuję jako służbę, dlatego też nie stronię od rozmów z mieszkańcami również poza urzędem. Dlatego dziwi mnie, że zamiast spotkania, normalnej uczciwej rozmowy – kilka osób wybrało protest, budując atmosferę konfliktu. Tak się nie robi, to nieuczciwe.
Dlaczego zamiast dialogu wybrali konfrontację z wykorzystaniem lokalnych a nawet ogólnopolskich mediów? Taka postawa autorów listu utrudnia merytoryczną dyskusję i tworzy fałszywy obraz Włodawy. Sugeruje bowiem, że nasze miasto jest miejscem gdzie nie dba się o przyrodę, a władze nie słuchają głosu mieszkańców. Na takie przedstawianie sprawy nigdy nie będzie mojej zgody.
ZAWARTO WIELE PRZEKŁAMAŃ
Po pierwsze, budynek czworoboku, jak i otaczające go kamienice są własnością prywatną, wspólnot mieszkaniowych oraz Skarbu Państwa (dotyczy Urzędu Skarbowego). Tam samorząd inwestować nie może.
Po drugie, projekt „Rewitalizacji Włodawy” składa się z czterech inwestycji, trzech miasta (rynek wewnątrz i wokół czworoboku, park przy cerkwi, monitoring miejski) i jednej powiatu (centrum usług społecznych na terenie dawnej jednostki wojskowej). Na jego realizację pozyskaliśmy aż 95% dofinansowania, co jest ewenementem w historii miasta. Cała jego wartość to dzisiaj 20 milionów złotych. Jest to więc największa inwestycja w historii miasta dofinansowana ze środków europejskich, tak bardzo oczekiwana przez mieszkańców.
Po trzecie, od 2014 roku w lokalnej prasie pojawiło się kilkadziesiąt artykułów mówiących o rewitalizacji, relacjonowano każdy jej etap, także na naszej stronie internetowej czy w mediach społecznościowych.
REWITALIZACJA NIEZBĘDNA
Od lat, MY wszyscy mieszkańcy mówimy o czworoboku, o potrzebie stworzenia tu prawdziwego klimatycznego centrum miasta, tak jak ma to miejsce w wielu miastach europejskich. Dzisiaj zamiast tętniących życiem kafejek widzimy zamknięte lokale, zamiast wystaw plenerowych, wydarzeń kulturalnych czy świątecznych jarmarków – betonową płytę przy pomniku czy pusty bezużyteczny plac wewnątrz. Jestem przekonany, że również tereny zieleni wymagają uporządkowania i właśnie rewitalizacji, której elementem jest również estetyka. Dzisiaj są zaniedbane i nieuporządkowane. W znacznej mierze nie spełniają swojej funkcji i nie są miejscem wypoczynku.
Proszę również pamiętać, że kwestia uporządkowania drzewostanu na terenie czworoboku odbędzie się zgodnie z decyzją konserwatora zabytków, do której inwestor musi się zastosować. Żeby uniknąć utraty dofinansowania musi być również zgodna z projektem zaakceptowanym przez Urząd Marszałkowski. Trzeba więc mieć świadomość, iż pole manewru w tym zakresie jest mocno ograniczone. Pomimo tego już od miesięcy pracujemy nad tym, aby zachować jak największą liczbę drzew w rewitalizacji rynku. Prowadzimy rozmowy i konsultacje z właściwymi instytucjami.
Po ich zakończeniu przedstawimy finalną wizualizację. Proszę zatem nie sugerować się zamieszczanymi w internecie przez aktywistów informacjami i projektami graficznymi. Nie są to oficjalne dokumenty i wprowadzają w błąd.
Dlatego ponownie zaznaczę, że warto rozmawiać, do czego zawsze zachęcam, niż wybierać drogę medialną, wywołując negatywne emocje.
Jestem przekonany, że z Państwa pomocą uda nam się znaleźć optymalne rozwiązanie, które pozwoli zarówno na realizację projektu rewitalizacji, jak również pozwoli na wycięcie jak najmniejszej ilości drzew.
Zaufajmy sobie nawzajem.
Wiesław Muszyński Burmistrz Włodawy
/ź/ wlodawa.eu, fb.me/revitaewlodawa/
Wiec jeśli jest tak dobrze i transparentnie to może Burmistrz Wiesława Muszyński wyjaśni co jest przyczyną braku transmisji z obrad XIV sesji Rady Miasta Włodawy? Zapis wideo, które znajduje się w internecie jest bardzo krótkie i zawiera tylko 2:36 minuty obrad Rady Miasta Włodawy, gdzie podziała się reszta zapisu wideo? Docierają do nas informacje, że "usterka" jest spowodowana niewygodnymi pytaniami radnych pragnących wyjaśnić sprawę burzy woków włodawskiej rewitalizacją miasta.
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Kto też nie pozował, kto szpadla nie trzymał, rzec można - byli wszyscy! Sadzili jak umieli, byli i tacy którzy swym imieniem dęby niepodległości w przypływie euforii znaczyli.
Fakt jest taki, że przeważająca większość włodawskich dębów niepodległości uschła, jest kilka które jeszcze żyją i można je policzyć na palcach jednej ręki.
Ktoś nimi jeszcze się opiekuje, a inne co widać na zdjęciach - uschnięte sterczą samotnie, pozostawione same sobie, dając świadectwo praktycznej opieki nad zielenią miejską we Włodawa. Do zdjęcia pierwsi, do pielęgnacji ostatni.
I nawet przyszły dąb Łucja też już usechł, a szkoda bo być może przerósł by sławą i rozmiarem inne polskie dęby, kto wie.
Do włodawskiego ratusza wpłynęło pismo w sprawie przyznanego dofinansowania na realizację projektu „Włodawski Trakt Turystyczny – Promenada Nadbużańska”. Oznacza to koniec wielomiesięcznej batalii z Urzędem Marszałkowskim w Lublinie.
Zgodnie z zapowiedzią miasto wykorzystało pełną drogę odwoławczą. Sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który przyznał rację samorządowi Włodawy i nakazał zarządowi województwa ponowne rozpatrzenie projektu. Z pisma, które w minionym tygodniu wpłynęło do włodawskiego ratusza wynika, że podczas ponownej oceny projekt otrzymał aż 98 punktów na 100 możliwych i uzyskał dofinansowanie.
– Bardzo dziękuję Panu Sekretarzowi za skuteczną walkę o nasz projekt. Determinacja i upór przyniosły szczęśliwy finał sprawy. Teraz przed nami dalsza praca. Prawdopodobnie jeszcze tej jesieni podpiszemy umowę i wiosną rozpoczniemy budowę – mówi burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński.
Jak podaje Nowy Tydzień Chełmski miasto Włodawa wyemituje obligacje a wszystko to po to, by nie brać kredytu. Za uchwałą byli wszyscy obecni na wakacyjnej nadzwyczajnej sesji radni. Na nadzwyczajnej sesji radni zgodzili się, by miasto wyemitowało obligacje. Każda obligacja będzie na okaziciela, o wartości 1000 zł. Obligacje zostaną wyemitowane w 9 seriach (ich wartość – od 100 tys. zł do 1 mln 600 tys. zł), a ich emisja zostanie przeprowadzona w 2019 (6 emisji) i w 2020 roku (3 emisje).
Ponad połowa wartości obligacji zostanie wyemitowana jeszcze w tym roku. Pozostała część (na kwotę 2,9 mln zł) – w roku przyszłym. Wydatki związane z przeprowadzeniem emisji zostaną pokryte z dochodów własnych Włodawy. Terminy wykupu przewidziano w latach 2024-2031 r. Obligacje zostaną wykupione według wartości nominalnej. Miasto już raz wydało obligacje – w roku 2017 na podobną kwotę. Środki pochodzące z emisji służące finansowaniu deficytu zostaną przeznaczone na współfinansowanie wydatków majątkowych.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej