Włodawska Policja wykonuje czynności zlecone przez prokuratora Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie. Śledztwo dotyczy zbrodni wojennych, do których miało dojść w okolicach Włodawy w pierwszych dnia października 1939 roku. Miały one polegać na rozstrzelaniu kilkuset żołnierzy Wojska Polskiego, a następnie zakopaniu na terenie opuszczonej kopalni piasku w miejscu nieoznaczonym z naruszeniem zasad humanitaryzmu.
Apelujemy do wszystkich, którzy mogą mieć wiedzę na ten temat i istotne rzetelne informacje o opisanych zdarzeniach, w szczególności do pasjonatów historii oraz potomków osób żyjących w opisywanym okresie. W sprawie należy kontaktować się pod numer 47 813 22 47.
Włodawa, niewielkie miasto nad Bugiem, zapisała się na kartach historii nieoczekiwanie. To właśnie tutaj, we wrześniu 1920 roku, narodziła się taktyka, która zmieniła oblicze nowoczesnej wojny – Blitzkrieg. Choć kojarzymy go przede wszystkim z niemieckimi kampaniami II wojny światowej, jego prawdziwe korzenie sięgają działań polskich żołnierzy podczas wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku. Włodawa wówczas miasto o strategicznym położeniu, stała się miejscem, gdzie major Włodzimierz Bochenek zebrał grupę żołnierzy, która miała zrewolucjonizować sztukę wojenną. Ich działania, choć nie doczekały się szerokiego uznania, zainspirowały przyszłe pokolenia strategów.
Początki wielkiej idei: Zorganizowanie Grupy Bochenka Major Włodzimierz Bochenek, dowódca o wyjątkowych zdolnościach organizacyjnych, w dniach 9-10 września 1920 roku we Włodawie zebrał improwizowaną, lecz doskonale zorganizowaną jednostkę wojskową. Składała się ona z dwóch batalionów piechoty, dwóch baterii artylerii polowej, kolumny lekkich samochodów pancernych oraz ciężarówek logistycznych. W sumie, około tysiąca żołnierzy miało za zadanie przeprowadzić śmiały manewr – zająć węzeł kolejowy w Kowlu, znajdujący się na tyłach sowieckiej 12 Armii. To nie była jednostka o imponujących rozmiarach, lecz jej siła leżała w duchu innowacji i zdolności do szybkiego działania. Bochenek, zdając sobie sprawę z kluczowego znaczenia mobilności i zaskoczenia, wprowadził nowatorskie podejście do prowadzenia działań wojennych, które później miało stać się fundamentem Blitzkriegu.
Marsz ku chwale: Atak na Kowel Rankiem 11 września, Grupa Bochenka wyruszyła z Włodawy w kierunku Brześcia. Przemieszczając się nocą, naprawiając zniszczone mosty i tocząc liczne potyczki z bolszewikami, jednostka poruszała się z niespotykaną wówczas prędkością – 12 km/h. To tempo, biorąc pod uwagę trudne warunki drogowe i technologiczne, było niezwykle imponujące i decydujące dla powodzenia operacji. Kluczową rolę w tej ofensywie odegrały lekkie samochody pancerne Ford FT-B i White-Link. Te niewielkie, ale zwrotne pojazdy, odporne na ogień karabinowy, siały zamęt w szeregach wroga. Ich szybkość i siła ognia pozwalały na przełamywanie linii obronnych oraz dezorganizację dowodzenia bolszewików. Były one forpocztą, która torowała drogę reszcie sił polskich, umożliwiając błyskawiczne przemieszczanie się po polu bitwy.
Zaskoczenie i zwycięstwo: Zdobycie Kowla 12 września rano, po nocnym marszu, Grupa Bochenka dotarła do Ratna, a późnym popołudniem wkroczyła do Kowla. Bolszewicy, nie spodziewając się ataku na swoich tyłach, zostali zupełnie zaskoczeni. Zdezorganizowani i pozbawieni jasnych rozkazów, nie byli w stanie stawić skutecznego oporu. Polacy opanowali miasto bez większych strat, przejmując kluczowe obiekty, takie jak dworzec kolejowy, co jeszcze bardziej pogłębiło chaos w szeregach wroga. Wyobraźmy sobie te sceny: nocny marsz przez nieznane tereny, odgłos silników samochodów pancernych, sporadyczne strzały i poranny świt, który przyniósł Polakom zwycięstwo. Włodawa, miejsce rozpoczęcia tej operacji, stała się świadkiem narodzin nowoczesnej wojny błyskawicznej – wojny opartej na szybkości, zaskoczeniu i mobilności.
Zapomniana rewolucja Choć atak na Kowel był spektakularnym sukcesem, to wydarzenie to nie zostało dostatecznie docenione ani przez ówczesne dowództwo, ani przez historyków. Polska, mimo zdobycia cennych doświadczeń, nadal opierała swoje siły na tradycyjnych jednostkach kawalerii, co wkrótce okazało się przestarzałe w obliczu nadchodzącej mechanizacji wojsk. Paradoksalnie, to Sowieci najlepiej zaadaptowali lekcje wyniesione z działań Grupy Bochenka. W latach 30. XX wieku utworzyli korpusy zmotoryzowane i pancerne, które odegrały kluczową rolę w ich przyszłych kampaniach.
Blitzkrieg: Teoria i praktyka Teoretyczne podstawy Blitzkriegu zostały opracowane przez Heinza Guderiana w jego książce Achtung – Panzer!, wydanej w 1937 roku. Jednak, jak pokazuje historia, praktyczne korzenie tej strategii sięgają wydarzeń z 1920 roku, kiedy to Grupa Bochenka przeprowadziła swój brawurowy marsz na Kowel. Był to pierwszy przykład zmasowanego uderzenia, wykorzystania zaskoczenia, szybkiego manewru oraz dezorganizacji przeciwnika za pomoacą spalinowych wozów bojowych – podstawowych elementów późniejszej wojny błyskawicznej.
Zakończenie: Włodawa jako świadek historii Włodawa, choć mała i niepozorna, odegrała kluczową rolę w historii nowoczesnej wojskowości. To tutaj, w 1920 roku, narodziła się taktyka, która zrewolucjonizowała sposób prowadzenia wojen. Historia o Blitzkriegu zaczyna się właśnie w tym miejscu, przypominając, że największe idee często rodzą się w najmniej oczekiwanych momentach i miejscach.
W dniu 27 września br., w Wytycznie przy Kopcu Chwały odbyły się uroczyste obchody 84. rocznicy bitwy pod Wytycznem. Podczas tej bitwy, na przełomie września i października 1939 r., Zgrupowanie Żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, dowodzone przez generała Wilhelma Orlik-Rückemanna, stawiło opór wkraczającym od wschodu oddziałom sowieckim. Bitwa ta była ostatnim akcentem obrony polskich Kresów wschodnich, a zarazem ostatnim starciem regularnego Wojska Polskiego z wojskiem sowieckim.
Podczas tegorocznych uroczystości w Wytycznie, przy Kopcu Chwały, po odegraniu Hymnu Państwowego zebranych gości przywitał gen. bryg. SG Jacek Szcząchor – Komendant Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. Tegoroczne uroczystości w Wytycznie uświetniła Kompania Honorowa Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej a także Orkiestra Reprezentacyjna Straży Granicznej. Straż Graniczna z chwilą swojego powstania w 1991 roku, obejmując służbę w ochronie granicy państwowej, stała się spadkobiercą tradycji polskich formacji granicznych.
Wśród tych formacji, zwłaszcza tu na wschodzie, miejsce szczególne zajmuje KORPUS OCHRONY POGRANICZA powołany w 1924 roku jako stała ochrona granicy wschodniej. W ciągu swojego istnienia KOP, zarówno codzienną służbą jak i postawą we wrześniu 1939 roku, dał dowody wielkiego oddania sprawom RP.
Ekspert Techniki Wojskowej Jarosław Wolski, tak opisuje przygotowania wojsk ukraińskich w pobliży Włodawy, do prawdopodobnego ataku wojsk rosyjskich i być może białoruskich z terenu Białorusi w stronę miasta Kowel i Równe. Jest to hipotetyczne rozlokowania linii obrony Ukraińców i prawdopodobne szlaki ataku czerwonego agresora.
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Jarosław Wolski, dziennikarz i analityk publikujący dla czasopism „Nowa Technika Wojskowa” i „FragOut” oraz autor książek tj. "Czołgi na Ukrainie 2014-2015” i „Pancerna potęga Rosji” w rozmowie z portalem polskatimes.pl powiedział, że konflikt nie rozwija się po myśli Rosji. Przedstawił również opinię na temat tego, jakie wsparcie przydałoby się Ukrainie oraz czy jest ona gotowa do rozpoczęcia kontrofensywy. - polskatimes.pl
[wp_ad_camp_4] Niżej film o tym jak Rosjanie w tym wypadku znany rosyjski youtuber Jury Podolak 2 mln subów, interpretują wywieszanie Czerwonej Flagi w roku 2022 na Ukrainie. Autor niżej mówi, że jest to znak zwycięstwa, który wywieszali ich ojcowie i dziadowie wszędzie, gdzie Armia Czerwona zwyciężyła faszystów, w tym też również Banderowców.
Rosjanie dziś rano ponownie ostrzelali rakietami lotnisko w Łucku na Ukrainie. Miasto Łuck znajduje się w linii prostej około 80 km do polskiej granicy, a 150 km od Włodawy. W wyniku bombardowania lotniska zginęło dwóch żołnierzy, a sześciu jest rannych.
[wp_ad_camp_4] Poinformował o tym przedstawiciel wołyńskiego obwodu Jurij Pohulajko. „11 marca o godzinie 5:45 w Łucku wystrzelono 4 rakiety. Niestety są ofiary. W tej chwili 2 żołnierzy zginęło, a 6 osób jest rannych. Zniszczenie są obecnie usuwane.” Niżej zamieszczamy kilka wideo z ostrzału rakietowego oraz komunikat przedstawiciela wołyńskiego obwodu.
Czy Burmistrz na stronie internetowej miasta w końcu zamieści informację, gdzie znajdują się w naszym mieście sprawne schrony przeciwlotnicze i co do tej porty Starosta i Wójtowie zrobili na rzecz Obrony Cywilnej w naszym regionie? Chyba, że informacje te są na tyle tajne, że nie można o tym zawczasu informować społeczeństwa, a dopiero po fakcie w formie usprawiedliwienia.
/ź/ maps.google, voladm.gov.ua
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Andrzej Bartkowiak ogłosił zbiórkę sprzętu strażackiego, który zostanie przekazany ukraińskim strażakom. Apel Komendanta spotkał się z ogromnym odzewem ze strony strażaków Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej powiatu włodawskiego. Zebrany sprzęt zostanie przekazany ukraińskim strażakom podejmującym niezwykle trudne działania ratownicze w obliczu ataków wojennych na ich kraj.
Dla walczącej Ukrainy zebraliśmy i przekazaliśmy wyposażenie oraz sprzęt do ratownictwa technicznego, umundurowanie, wyposażenie osobiste, a także armaturę pożarniczą. Jesteśmy pewni, że zebrany i przekazany sprzęt pomoże w prowadzeniu działań gaśniczych i ratowniczych w tak trudnych czasach.
Dzisiaj, dokładnie w 82. rocznicę agresji sowieckiej na II Rzeczpospolitą uczczono we Włodawie ofiary tej napaści. Ze względu ma pandemię oraz stan wyjątkowy uroczystości miały bardzo skromny charakter. Kilka delegacji, w tym Andrzej Romańczuk starosta włodawski, Wiesław Muszyński burmistrz Włodawy i Dariusz Semeniuk wójt gminy Włodawa, służby mundurowe i Stowarzyszenie “Rodzina Katyńska Włodawa”, złożyło wieniec i kwiaty oraz zapaliło symboliczne znicze pod pomnikiem Ofiar Katynia w centrum Włodawy przy ul. Czerwonego Krzyża.
Jak widać jest to bardzo ciekawa persona,jak na tak skromną włodawską uroczystość.
Tam gdzie wiatr historii wieje tam gałąź się nagina. Raz przy jednym pomniku, raz przy przy drugim. Jeden Sowietów drugi Ormowców, brak tylko wiernego dzięcioła.
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Muzeum we Włodawie po raz kolejny „pompuje żydowską narrację historyczną” zapominając, albo i celowo pomijając polskie ofiary holokaustu. Szczególnie boli fakt, że włodawscy muzealnicy pomijają milczeniem mieszkańców Włodawy narodowości Polskiej, którzy jako pierwsi ginęli w niemieckich obozach śmierci.
Oto co dziś 27 stycznia 2020 roku na profilu społecznościowym Muzeum zamieściło:
Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Jest to święto obchodzone w rocznicę wyzwolenia byłego Niemieckiego Nazistowskiego Obozu Koncentracyjnego i Zagłady Auschwitz-Birkenau. Zostało ono uchwalone przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2005 r. Dziś pamiętamy o społeczności żydowskiej z Włodawy, ale także o przesiedleńcach z Europy, którzy zostali zgładzeni w pobliskim Niemieckim Obozie Zagłady w Sobiborze. Na fotografii Żydzi z Włodawy tuż po wojnie, którzy przeżyli Holocaust.
Notoryczne pomijanie włodawskich ofiar holokaustu polskiego pochodzenie, przez muzealników z Włodawy oraz lokalnych publicystów jest co najmniej zastanawiające, by nie powiedzieć żenujące. W kółko tylko czytamy, że jedynymi ofiarami niemieckiego terroru podczas II Wojny Światowej we Włodawie i okolicach byli tylko i wyłącznie mieszkańcy narodowości żydowskiej.
Być może jest to spowodowane niewygodnymi faktami i nie pasującymi do już utartej narracji historii XX wieku miasta i powiatu. Ponieważ w internecie są dostępne dokumenty, które w inny sposób opisują wydarzenie które miały miejsce we Włodawie i bliskiej okolicy w okresie niemieckiej okupacji.
Oto raport z dnia 23 lipca 1941 r. wysłany z okupowanej przez Niemców Polski do Londynu. Raport informuje rząd polski w Londynie o masowych aresztowaniach, egzekucjach i deportacjach Polaków do Oświęcimia/Auschwitz oraz na Pawiak w Warszawie. Tu warto zwrócić uwagę na wzmianka informującą o kolaboracji włodawskich Żydów z niemieckim okupantem.
W raporcie czytamy, że
We Włodawie aresztowano prawie wszystkich poborowych. Aresztowanych wywieziono po przesłuchaniu na Zamek Lubelski lub do Oświęcimia/Auschwitz. Szereg osób rozstrzelano. W aresztowaniu pomagali władzom niemieckim Żydzi, polepszając sobie w ten sposób warunki bytowe.
Dziwne, że mieniący się znawcami włodawskiej historii kwartalinicy przez ostatnie 10 lat nic na temat aresztowań włodawskich harcerzy i nauczycieli nie napisali. Historia bardzo ciekawa, lecz do dnie dzisiejszego szerzej nie opisana. Zapewne żydowska kolaboracja nikomu nie jest na rękę. Łącząc kropki okazuje się, że we Włodawie nie było tak różowo, jak to jest często lokalnie przedstawiane i promowane.
Prawdopodobnie na początku 1940 r. harcmistrz P. Kołodziejek zorganizował we Włodawie konspiracyjną działalność „Szarych Szeregów”[30]. Sądzić należy, że na jej czele stanęli bracia Żelaźniewiczowie. Zajęcia w zastępach miały charakter wojskowy. Prowadzono m.in. szkolenie z bronią i obserwację ruchów wojsk niemieckich. Jerzy Jagiełło dostarczał zdjęcia niemieckich funkcjonariuszy i oficerów[31].
Jednak w okresie kwiecień – czerwiec 1941 r. okupant zlikwidował cały trzon organizacji. Miał ułatwione zadanie, gdyż już jesienią 1939 r. zdobył całą przedwojenną dokumentację włodawskiego hufca[32]. Niewątpliwie do aresztowania około 50-ciu osób, głównie uczniów gimnazjum, doprowadziły też liczne błędy organizacyjne.
Włodawskie „Szare Szeregi” nie posiadały odpowiedniej siatki konspiracyjnej. Harcerze nie byli przygotowani do pracy w podziemiu. Do organizacji z łatwością mogły przenikać niewłaściwe osoby[33]. Wszystkich aresztowanych poddano wstępnym przesłuchaniom, często połączonym z biciem, w budynku miejscowego gestapo. Po czym przewieziono ich na Zamek Lubelski, a następnie chłopców osadzono w obozie w Oświęcimiu, a dziewczęta – w Ravensbrück.
Wśród wywiezionych znaleźli się następujący uczniowie[34]: 1. Bajuk Piotr - zginął 10.08.1942 r.; 2. Bartnicka Henryka; 3. Basiak[35] Zdzisław - zginął; 4. Biernacki Marian; 5. Buska Kazimierz [36] - zginął we wrześniu 1942 r.; 6. Bychawski Zbigniew - zginął 28.10.1942 r.; 7. Głogowski Zbigniew - zginął 25.09.1941 r.; 8. Iwanicki Jerzy - zginął; 9. Kosiński Henryk [37] - zginął 17.03.1942 r.; 10. Kukiełka[38] Leon - zginął 30.10.1942 r.; 11. Marciuszek Stefan - zginął; 12. Nagiel Józef - zginął; 13. Osipowski Walerian - zginął 30.07.1941 r.; 14. Ostrowski Stanisław - zginął 04.03.1942 r.; 15. Partyka Tadeusz - zginął; 16. Skrzyński Janusz - zginął 22.11.1941 r.; 17. Szyszkowski Zygmunt - zginął w październiku 1942 r.; 18. Witkowski Zdzisław - zginął; 19. Zbyszyński[39] Zbigniew - zginął 13.02.1942 r.; 20. Żelaźniewicz Bogdan - zginął 12.03.1942 r.; 21. Żelaźniewicz Jerzy - zginął 14.08.1942 r.
Kronika Szkolna do tej listy dodaje nazwisko Antoniego Gąski oraz Zbigniewa Głowackiego.
Wśród poległych i zabitych w różnych okolicznościach wojny znaleźli się ponadto: prof. Piotr Krejpowicz[40], uczniowie: Stanisław Horszczaruk, Marian Kazimierczuk, Zbigniew Kołodyński, Zygmunt Paciorkowski oraz Andrzej Matczuk, Feliks Najda, Zdzisław Serdakowski, Joanna Teratycka[41].
Liczymy, że włodawscy muzealnicy z Muzeum - Zespół Synagogalny we Włodawie oraz redakcja kwartalnika Wschód nadrobią zaległości i wydadzą większe opracowanie w formie druku. Opisujące historię niemieckich aresztowań włodawskich konspiratorów, o których mowa wyżej i wyjaśnią nie do końca jasną kartę współpracy żydowskich mieszkańców miasta z niemieckim okupantem w czasie II Wojny Światowej - liczymy ma Was.
Dodatek specjalny
Godzinę po naszej publikacji, pracownicy muzeum obudzili się, i w pospiechu na profilu fb zaczęli publikować kolejne zdjęcie mieszkańców miasta Włodawy. Mieszkańcy ci zostali aresztowanie w akacji likwidacji włodawskiej komórki "Szarych Szeregów" lub innych organizacji podziemnych wiosną 1941 roku - o czym możemy dowiedzieć się z opisów zdjęci jak i raportu wysłanego do władz polskich w Londynie. Aresztowania odbyła się wiosną - latem 1941 roku, aresztowanych wywieziono w pierwszej kolejności na Zamek Lubelski, a następnie do Auschwitz gdzie otrzymali status więźniów politycznych.
Bardzo ciekawe informacje, ale to bardzo - główne informacje dotyczące niemieckiej ekonomii zagłady znajdują się około 39 minuty audycji - KChT red. Piotr Wrońskiego
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej