Urszulińscy policjanci wyeliminowani z ruchu drogowego trzech nietrzeźwych kierujących rowerami. Wśród zatrzymanych był również mężczyzna posiadający zakaz prowadzenia pojazdów. Wszyscy amatorzy jazdy na tzw. „podwójnym gazie” staną teraz przed sądem.
Policjanci z Komisariatu Policji w Urszulinie patrolowali drogi powiatu w ramach codziennych obowiązków. W miejscowości Hańsk Pierwszy zatrzymali łącznie 3 nietrzeźwych kierujących rowerami. Pierwszym okazał się być 48-latek z gminy Hańsk, u którego urządzenie do pomiaru poziomu alkoholu w wydychanym powietrzu wskazało blisko 0,5 promila.
Przed sądem staną również dwaj mężczyźni w wieku 49 lat oraz 65 lat, którzy w Hańsku Pierwszym kierowali rowerami pomimo spożytego wcześniej alkoholu. U mieszkańców gminy Hańsk urządzenie do pomiaru poziomu alkoholu w wydychanym powietrzu wskazało blisko 1,5 promila. Dodatkowo 49-latek posiadał zakaz prowadzenia pojazdów wydany przez Sąd Rejonowy we Włodawie. Teraz wszyscy odpowiedzą za kierowanie w stanie nietrzeźwości a dodatkowo jeden z nich za złamanie zakazu sądowego.
K.ZP
/ź/ policja.gov.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Na DK-82 skoda wypadła z drogi i dachowała. Dwaj mieszkańcy gm. Hańsk wyszli o własnych siłach z samochodu i pieszo wracali do domu. Zostali zatrzymani przez policjantów. 22-latek miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie, a jego 25-letni kolega blisko 2 promile alkoholu w organizmie.
Wczoraj po północy włodawscy policjanci otrzymali zgłoszenie o dachowaniu samochodu na drodze krajowej nr 82. Gdy policjanci dojechali na miejsce w rozbitej skodzie ani w jej pobliżu nie było żadnych osób. Około kilometr od miejsca zdarzenia policjanci spotkali dwóch mężczyzn, którzy jak się okazało poruszali się tym samochodem. Obaj potwierdzili, że jechali rozbitym samochodem i dachowali, ale nie potrzebowali pomocy medycznej i nie doznali żadnych obrażeń ciała.
W rozmowie policjanci wyczuli wyraźną woń alkoholu – badanie stanu trzeźwości 22-latka wykazało, że ma blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie, a jego 25-letni kolega blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Żaden z nich nie przyznał się do kierowania. Od mężczyzn pobrano krew do badań na zawartość alkoholu. Obecnie trzeźwieją w policyjnym areszcie.
Policjanci będą teraz ustalać, który z mężczyzn kierował samochodem. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości zgodnie z kodeksem karnym grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności
Dwa uszkodzone samochody to efekt czwartkowej kolizji spowodowanej nieprawidłowym wyprzedzaniem. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie doznał obrażeń. Zbliżający się okres świąteczny charakteryzuje się wzmożonym ruchem zarówno pieszym jak i kołowym. Pamiętajmy, że tylko stosując się do przepisów ruchu drogowego możemy uniknąć wypadków i kolizji.
Czwartek o godz. 10.30 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w miejscowości Różanka. Na miejscu funkcjonariuszka ustaliła, iż kierujący pojazdem Skoda 31-letni mieszkaniec gminy Hanna, wyprzedzając inny pojazd nie zachował należytej ostrożności, wskutek czego doprowadził do czołowego zderzenia z samochodem m-ki Fiat, kierowanym przez 69-letniego mieszkańca gminy Hanna. Oboje byli trzeźwi. Z uwagi na uszkodzenia zatrzymano dowody rejestracyjne. Sprawca został ukarany mandatem karnym zgodnie z obowiązującym taryfikatorem.
Pamiętajmy, że nasze bezpieczeństwo zależy od nas samych. Kierujmy pojazdami z rozwagą, a zawsze dojedziemy do celu. Czasami chwila nieuwagi może nas wiele kosztować.
Za kierowanie w stanie nietrzeźwości odpowie 24-latek z gminy Stary Brus, który wsiadł za kierownicę pojazdu pomimo spożytego wcześniej alkoholu. Policjantom tłumaczył, że podczas jazdy uszkodzeniu uległa opona i wjechał do przydrożnego rowu, po czym w oczekiwaniu na przyjazd pomocy spożywał alkohol. Od mężczyzny pobrano krew do badań. Oprócz 24-latka w pojeździe podróżował 57-letni mężczyzna, który okazał się być osobą poszukiwaną do odbycia kary pozbawienia wolności.
Dziś po godzinie 1.00 w nocy dyżurny włodawskiej komendy otrzymał telefoniczne zgłoszenie od jednego z uczestników ruchu drogowego dot. pojazdu, którego kierujący wjechał do przydrożnego rowu. W miejscowości Lipówka funkcjonariusze zastali zgłaszającego oraz pojazd Volkswagen. Za kierownicą auta spał 24-latek. Od mężczyzny wyczuwalna była silna woń alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło, że jest nietrzeźwy. Miał w organizmie blisko promil alkoholu.
Policjantom tłumaczył, że podczas jazdy uszkodzeniu uległa opona i wjechał do przydrożnego rowu, po czym w oczekiwaniu na przyjazd pomocy spożywał alkohol. Od mężczyzny pobrano krew do badań. Oprócz 24-latka w pojeździe podróżował 57-letni mężczyzna, który okazał się być osobą poszukiwaną do odbycia kary pozbawienia wolności. W świetle obowiązujących przepisów za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów nawet na 10 lat. Dodatkowo mężczyzna odpowie za popełnione wykroczenia.
Dachowanie i wjechaniem do przydrożnego rowu zakończył jazdę 30-latek, który w Lubieniu kierował oplem. Mężczyzna na łuku drogi wpadł w poślizg uszkadzając słupek drogowy. Na szczęście nie odniósł obrażeń. Okazało się, że miał w organizmie ponad pół promila alkoholu w organizmie. Za to przestępstwo grozi kara do 2 lat więzienia i utrata prawo jazdy.
Wczoraj dyżurny włodawskiej komendy został poinformowany o pojeździe, którego kierujący wjechał do przydrożnego rowu. Policjanci z drogówki w Lubieniu zastali przy aucie 30-latka. Na miejscu ustalili, że na łuku drogi mieszkaniec Włodawy kierując oplem nie dostosował prędkości do panujących warunków, wpadł w poślizg, uszkodził słupek drogowy, dachował a na koniec uderzył w drzewo.
Jak się okazało nic poważnego mu się nie stało. Od mężczyzny wyczuwalna była natomiast woń alkoholu. 30-latek został poddany badaniu na jego zawartość. Kierujący miał ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie.
W świetle obowiązujących przepisów za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, wysoka kara grzywny oraz zakaz prowadzenia pojazdów nawet na 10 lat. Dodatkowo mężczyzna odpowie za popełnione wykroczenia.
Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Starym Brusie od dzisiaj do akcji ratowniczo-gaśniczych wyjadą fabrycznie nowym samochodem marki MAN. Zastąpił on wysłużonego Stara 244 który w naszej jednostce był od roku 1990. Wszyscy druhowie z OSP Stary Brus będą pewni że dojadą do akcji i będą mogli w pełni profesjonalnie nieść pomoc potrzebującym.
Jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Starym Brusie należy do Krajowego Systemu Ratowniczo Gaśniczego od 1995 roku, do tej pory dysponowaliśmy samochodem Star z 1982 roku. Pojazd przyszedł do naszej OSP z Komendy Powiatowej PSP Włodawa, ostatnimi czasy coraz częściej ulegał awariom i nie było pewności czy dojedziemy na czas by ratować czyjeś życie czy też mienie potrzebujących. Wiadomo iż zdarzeń jest dużo dla przykładu w roku 2017 wyjeżdżaliśmy 27 razy, w 2018 braliśmy udział w 37 akcjach a w tym roku do dzisiaj 34 razy a nowy samochód to było oczko w głowie wszystkich strażaków.
Wystaraliśmy się o środki finansowe by zakupić fabrycznie nowy samochód ratowniczo-gaśniczy. Jest to samochód MAN TGM 13.290. Posiada zbiornik wody 3500 l., zbiornik na środek pianotwórczy 350 l., autopompę z niskim i wysokim ciśnieniem, zwijadło z wężem o dł. 60 m zwany szybkim natarciem. Wyposażony jest również w maszt oświetleniowy pneumatyczny.
Samochód wymagał montażu uchwytów na sprzęt oraz przełożenia całego sprzętu ze stara do nowego MANA.
Na zakup nowego mana wydaliśmy 799 500 zł. Ze swoich środków finansowych wydaliśmy 148 000 zł, Ze środków Urzędu Gminy w Starym Brusie 148 500 zł Krajowy System Ratowniczo-Gaśniczy 123 000 zł, Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej 27 500 zł, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej 352 500 zł
Za kierowanie w stanie nietrzeźwości odpowie 58-latek z Włodawy, który wczoraj wsiadł za kierownicę pojazdu pomimo spożytego wcześniej alkoholu. Został zatrzymany przez patrol włodawskiej drogówki, dzięki przekazanej informacji od innego uczestnika ruchu drogowego. Jak się okazało miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
Wczoraj dyżurny włodawskiej komendy otrzymał telefoniczne zgłoszenie od jednego z uczestników ruchu drogowego. Wynikało z niego, że po miejscowości Okuninka porusza się kierujący pojazdem marki Hyundai, który może znajdować się pod działaniem alkoholu. Policjanci niezwłocznie pojechali na miejsce i zatrzymali wskazany pojazd. Mężczyzna po wyjściu z samochodu zataczał się na nogach. Badanie alkomatem potwierdziło, iż 58-latek znajduje się w stanie nietrzeźwości. Jak się okazało miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Od kierującego pobrano krew do badań. Ponadto ustalono, iż mieszkaniec Włodawy podczas jazdy uszkodził w pasie drogowym dwa znaki.
W świetle obowiązujących przepisów za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, 5 tys. zł kary grzywny oraz zakaz prowadzenia pojazdów nawet na 10 lat. Dodatkowo mężczyzna odpowie za popełnione wykroczenia.
W piątek, policjanci z wydziału kryminalnego włodawskiej komendy podczas realizowanych czynności poszukiwawczych za osobą zaginioną odnaleźli na terenie jednej z działek starszego mężczyznę, który nie dawał oznak życia. Wezwany na miejsce zespół karetki pogotowia stwierdził zgon.
Dyżurny włodawskiej komendy w piątek został poinformowany przez jednego z funkcjonariuszy jednostki o odnalezieniu podczas czynności służbowych mężczyzny, który nie dawał oznak życia. 64-latek znajdował się w altanie na jednej z działek przy ulicy Diamentowej we Włodawie. Najprawdopodobniej mężczyzna zmarł z wychłodzenia. Ostatecznie potwierdzi to sekcja zwłok mężczyzny.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej